profil

"Cała wielka literatura opowiada o moralności”- twierdził angielski pisarz D.H. Lowrence. Czy zgadzasz się z tym twierdzeniem?

poleca 85% 157 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
William Szekspir Makbet opracowanie Makbet opracowanie Juliusz Słowacki Gabriela Zapolska

Chcąc odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie należy najpierw odpowiedzieć sobie: czym jest moralność? Według G.B. Shaw`a „Nasza moralność jest tylko sumą naszych przyzwyczajeń. Nie wolno zatem nazywać niemoralnymi ludzi tylko dlatego, że maja inne przyzwyczajenia”. Tak więc Shaw uważa, ze ludzka moralność jest czymś naturalnym, indywidualnym i nabytym. Bez względu na to jaka ona jest nie powinno się jej krytykować.
Innego zdania jest Monteskiusz. Twierdził on, że „jeżeli reguł moralności nie nosisz w sercu nie znajdziesz ich w książkach”, czyli uważa ja za rzecz wrodzoną, której nie da się nauczyć,
ani wyczytać. A czym jest moralność dla współczesnego człowieka? W Słowniku Wyrazów Obcych prof. dr Jan Tokarski tak oto zdefiniował to słowo: „moralność to zespół ocen i norm, wzorców postępowania i ideałów osobowych, mających regulować postępowanie jednostek oraz stosunki między jednostkami...” Jak jest w rzeczywistości? -wiadomo. Dla każdego słowo to ma inne znaczenie.
Lecz wracając do tematu. Czy rzeczywiście cała wielka literatura opowiada o normach postępowania? Moja opinia zgadza się z twierdzeniem Lowrenca i aby to udowodnić chciałabym powołać się na dzieła literackie, które traktują o tym co dobre, a co złe, zawierają pouczenia i zestaw norm etycznych.
Pierwszym, i właściwie najważniejszym z dzieł jest „Biblia”- źródło naszej kultury. To w niej po raz pierwszy spisano istniejący do dzisiaj zbiór norm zachowań, ogólnoludzki kodeks moralny, kodeks zasad i wartości-dekalog. Jest to opowieść o człowieku, jego postępowaniu, uczuciach, namiętnościach. Już w Starym Testamencie Hiob przekazuje mądrość, że w każdej, najcięższej nawet sytuacji życiowej należy zachować umiar oraz nadzieje na boska sprawiedliwość. Uświadamia czytelnikowi, że nawet niezawinione cierpienie trzeba przyjąć z pokorą i niekoniecznie jest ono czymś złym, gdyż może służyć rzeczom pięknym i bezcennym.
Natomiast Nowy Testament zawiera interpretację istoty człowieczeństwa w nauce Chrystusa. Według niej ludzie są równi, nie można ich sądzić według statusu materialnego, płci, wieku, lecz po miłości do bliźniego. W czasie ”Kazania na górze” Jezus powiedział: „będziesz miłował bliźniego swego”, -główne przykazanie dla chrześcijan-przykazanie miłości, „jeśli cię kto uderzy w prawy policzek nadstaw mu i drugi” –jest to kwintesencja ludzkiej pokory oraz ”miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują”. Tak więc najważniejsza cnota dla wyznawców wiary chrześcijańskiej jest miłość. Dzięki niej na świecie mogłaby królować sprawiedliwość, wszechstronna, bezinteresowna pomoc, dobro, samodoskonalenie się.
Podobnie jak w antyku, tak i w średniowieczu moralność nakazywała przestrzegać praw danych przez Jezusa Chrystusa. W czasach tych wykształcił się ideał rycerza oraz ascety. Idealny rycerz odznaczał się cechami takimi jak: odwaga, wierność władcy, pobożność, bogobojność, patriotyzm. Taki właśnie był Roland- bohater „Pieśni o Rolandzie”. Stał się on najbardziej bohaterską postacią ponieważ pomimo tego, że jego gwardia została otoczona przez Saracenów, uniósł się honorem i nie zadął w róg aby wezwać armie królewską na pomoc. Kiedy się na to zdecydował pod koniec bitwy, było już za późno. Roland umarł.
Innym, charakterystycznym dla tej epoki wzorcem jest św. Franciszek. Pokazał on, że nie należy uciekać od ludzi, zamartwiać się, gardzić światem. Człowiek powinien za to kochać wszystko co Bóg stworzył tj. przyrodę, zwierzeta, rośliny i harmonijnie z nią współżyć. W „Kwiatkach świętego Franciszka” poznajemy człowieka odnoszącego się do wszystkiego z wielką, bezgraniczną miłością, szukającego sensu życia na ziemi. Głosił on ubóstwo, miłosierdzie, braterstwo, nakazywał, aby z nieodłącznym grzechem spróbować walczyć miłością i łagodnością. Św. Franciszek stanowi wzorzec do naśladowania także w dzisiejszych czasach, nadal możemy odczytywać jego zbiór wskazówek mówiących nam jakimi wartościami powinniśmy kierować w naszym życiu.
Wielkim dziełem, pozwalającym ustalić kodeks moralny jest Makbet W. Szekspira. Utwór ten jest ponadczasowy, ponieważ opowiada o złu, zbrodni i miłości. Makbet z wzorowego rycerza króla szkockiego i wasala stał się żądnym władzy królobójcą. Wcześniej morderstwo było dla niego czynem haniebnym i okropnym, lecz później z uczciwego człowieka stał się bestią i tyranem znienawidzonym przez lud. „Makbet” to historią człowieka, który wyrzekając się zasad moralnych i własnej wrażliwości popełnił zbrodnię. Dążąc do zdobycia władzy zatracił swe człowieczeństwo, a własne życie przemienił w absurd, z którego wyjściem jest tylko śmierć.. „Makbet” ukazuje jak nakręca się machina zbrodni, jak zło rodzi zło, poucza, że człowiek powinien strzec się ukrytych w nim namiętności, ambicji, że niszczą one twórcę. Zło powraca do tego, od którego przyszło i ten, kto się w porę nie opamięta dostanie gorzką nauczkę. Przesłanie tej tragedii jest oczywiste: w walce o władzę zbrodnie zawsze będą popełniane
Do „wielkiej literatury” można zaliczyć również „Balladynę” Juliusza Słowackiego. Jest tu widoczny problem winy i kary. Bohaterowie Balladyny to postacie tragiczne , nieuchronnie zbliżające się ku katastrofie, kresem ich wędrówki jest śmierć lub wieczne nieszczęście. Na przykładzie Balladyny czytelnik może zauważyć, że zbrodnia idzie jak cień za zbrodniarzem i objawia mu się w najmniej oczekiwanym momencie, często w chwili szczęścia i radości. Prędzej czy później trzeba będzie zapłacić i wyrównać rachunki za swe czyny.
O kodeksie moralnym mówi również Świtezianka Mickiewicza, a dokładniej jest to ballada o męskiej niestałości i konsekwencjach, jakie pociąga za sobą ten grzech. Świtezianka wystawiła na próbę ukochanego. Ten przysięgał jej dozgonną miłość i wierność. Aby go sprawdzić przemieniła się w piękną i kusząca dziewczynę. Młodzieniec dał się skusić i dlatego spotkała go kara (za lekkomyślność i niewierność)-został wciągnięty przez fale do jeziora. Przesłanie ballady brzmi: nie wolno bezkarnie obrażać uczuć drugiej osoby.
Według Krasickiego „sameś sprawcą twych losów” i każdy człowiek dostał od Boga możliwość wyboru pomiędzy dobrem, a złem. Zarówno Świtezianka, jak i Balladyna są przykładem na to, że każdy za zło poniesie konsekwencje, ponieważ przyszło na świat od człowieka i tylko on jest za to odpowiedzialny.
W literaturze młodej polski pisarze w doskonały sposób ukazali proces zatracania się jakichkolwiek zasad etycznych, potępiali fałszywą moralność oraz pouczali do czego może doprowadzić nieprzestrzeganie dekalogu, zgubne ideały i wygórowane ambicje.
Gabriela Zapolska w „Moralności pani Dulskiej” ukazała prawdę życia ludzkiego, odsłaniająć ciemne strony rzeczywistości. Wyraziła tym zamym swoją odrazę dla moralności pozorów, mieszczańskich pojęć o tym „co moralne”. Utwór określony został przez autorkę jako tragifarsa. Efekt komizmu został osiągnięty poprzez kreację bohaterów, zabawne, absurdalne sytuacje, oraz przez język. Przedstawione sytuacje są jednak tragiczne, problem utworu poważny. Zapolska w sposób śmieszny mówi o sprawach istotnych, w krzywym zwierciadle odbijają się wszystkie ludzkie wady Treść przedstawia ludzi zakłamanych, obłudnych, ograniczonych intelektualnie, żyjących według schematów. Utwór ten nie stracił na aktualności. Nawet w dzisiejszych czasach panuje dulszczyzna, czyli dwulicowośc i postępowanie na pokaz. Zdawać by się mogło, że spostrzeżenia i obserwacji zapolskiej dotyczą współczesnego świata i ludzi.
Nałkowska w 1935 powiedziała: "Wydaje mi się, że początkiem istotnej moralności byłoby widzenie siebie oczyma innych". Moralność więc, co można odczytać z "Granicy", tworzy się w kontekście życia społecznego i uwarunkowana jest jego formą. Autorka stara się ukazać, iż subiektywna ocena obserwatora i opinia zbiorowości są koniecznym elementem moralności człowieka żyjącego w określonych warunkach społecznych i będącego w ścisłej zależności od środowiska w jakim żyje. Sąd innych jest nieodłącznym składnikiem w hierarchii wartości.
Powieść, co sygnalizuje tytuł, porusza też problem przekroczenia odpowiedzialności moralnej za własne czyny, czego świadectwem są losy Zenona. Ziembiewicza.
. Nałkowska ukazuje, że najmniejsze zło pociąga za sobą następne – Zenon chciał być uczciwy, lecz zaciągając "dług paryski" uzależnił się od nieuczciwych. Był zbyt słaby, aby dokonać właściwego wyboru. Przekroczył granicę "za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą" (Elżbieta). Zdaniem autorki w wirze przemian współczesnego świata zacierają się granice między dobrem, a złem. Jedynym stałym kryterium moralnym są skutki postępowania - nieetyczne jest ono wówczas, gdy krzywdzi innego człowieka.
Jak powiedział Arystoteles: „Człowiek bez poczucia moralnego jest najniegodziwszym i najdzikszym stworzeniem”. Takimi ludźmi byli żołnierze SS, wyznawcy ideologii Hitlera. Tadeusz Borowski –były więzień obozu zagłady w Oświęcimiu opisał pobyt w tymże piekle. W „Opowiadania oświęcimskich” słowo moralność nabiera zupełnie innego znaczenia. Dla człowieka zlagrowanego dekalog przestaje istnieć. Obóz zgromadził masę anonimowych ludzi, odciął ich od zaspokajania potrzeb i spowodował zwierzęcą walkę o przetrwanie. Człowiek został zredukowany tylko do ciała do poziomu zwierzęcia, które chce zaspokoić głód i przeżyć. Głód działa destrukcyjnie. Druga siła, która kieruje życiem czł. to nadzieja. Trzecia siła destrukcyjna to strach. W obozie przeżywają najsilniejsi. Kierują się oni zasadą, że kto silniejszy ten lepszy. Wartości wyższe przegrywają, gdyż nie potrafią nikogo ocalić. Jedna z więźniarek nazwała świat obozowy światem odwróconego dekalogu. Więźniowie codziennie stają przed moralnym wyborem, który nakazuje wybór swojego życia a nie życia kogoś innego za cenę własnej śmierci. Najważniejsze jest tu zaspokojenie własnych potrzeb, np.: seks, czy głód. Czł., który nie chce przyjąć obozowej moralności jest od razu skazany na śmierć. Śmierć ta jest masowa, przypadkowa i anonimowa. Czł. traktowany jest jak rzecz, jak przedmiot. W obozach istniał system wartości, ale zupełnie inny od tego, który stworzyła kultura. Ten system wartości powstał w związku z warunkami w jakich żyli ludzie.


Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 8 minut