profil

Życie podobnie jak proces można wygrać lub przegrać. Zaprezentuj dwie różne postawy ze znanych ci gatunków literackich.

poleca 85% 164 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Henryk Sienkiewicz

Życie to nieustanna walka z samym sobą, z własnymi słabościami. Każdy człowiek korzysta z życia na inny sposób: jedni przechodzą przez nie szukając tylko przyjemności i zabawy, inni starają się bardziej lub mniej, inwestują w siebie i czasami osiągają sukces. Tylko od naszego zachowania zależy, czy wykorzystamy czas dany nam na tym świecie, czy też stwierdzimy pod koniec życia, że nic właściwie nie zrobiliśmy i niczego po sobie nie zostawimy. To czy wygramy, czy przegramy nasze życie zależy tylko od nas. Postawy życiowe dwóch ludzi, o których napiszę, będą się bardzo różnić i tak samo różnić się będzie ich końcowa ocena: jeden - Kmicic z „Potopu” osiągnął sukces, drugi z nich – Zenon Ziembiewicz z „Granicy” poniesie życiową klęskę.

Jak już wcześniej napisałem Kmicic to bohater, który „wygrał” swoje życie. Śledząc jego losy można z początku odnieść wrażenie, że Kmicic Jest człowiekiem złym, a co najwyżej łatwowiernym. Zabija, pali i niszczy polskie wsie i swych rodaków walczących ze Szwedami. Służy wiernie księciu litewskiemu, więzi ukochaną u księcia Bogusława nie mogąc zmusić jej do ślubu. Jednak powoli Kmicic z hulaki i pijaka, którym był z początku, zmienia się w prawego, honorowego szlachcica na końcu książki. Kmicic pod wpływem rozmów z Oleńką oraz głębszej analizy swego postępowania dostrzega, że walczy po złej stronie barykady, że jest tylko sługą ślepo spełniającym rozkazy księcia Bogusława, który chce być nowym królem Polski. Młody szlachcic jedzie bronić Częstochowy przed Szwedami i tam wykazuje się niebywałą odwagą wysadzając wielkie szwedzkie działo. Później dzięki swemu uporowi i chęci poprawy jego postawa zostaje dostrzeżona przez króla i przyjaciół-szlachtę. Spotyka go zasłużona nagroda i rehabilitacja. Oleńka także nie ma już żadnych zastrzeżeń by go poślubić. Tak oto człowiek na pierwszy rzut oka przegrany staje się zwycięzcą. Kmicic niewątpliwie „wygrał” swoje życie.

Całkiem inaczej toczą się losy Ziembiewicza. Młody, wykształcony, przystojny i niebiedny Zenon wydaje się mieć wszystkie atuty w ręku. Jego kariera rozwija się w szaleńczym tempie. Ze zwykłego dziennikarza szybko awansuje na redaktora naczelnego „Niwy”, by potem przenieść się na lepiej płatną posadę prezydenta miasta. Jego życie prywatne także wydaje się być bez zastrzeżeń: szczęśliwa żona, dom i dziecko. Jednak poświęcając swoje życie karierze Ziembiewicz zapomina o zasadach moralnych, których przysiągł sobie kiedyś nie przekraczać. Teksty, które pisze dla „Niwy”, są specjalnie tworzone tak, by przypodobać się miejscowym notablom. Młody Zenon nie jest już uczciwy ani wobec siebie, ani wobec swoich bliskich.. Oszukuje narzeczoną Elżbietę romansując z Justyną – swą byłą miłością. Kiedy Justyna zachodzi w ciążę umywa od wszystkiego ręce i daje jej pieniądze na aborcję. Potem pozostawia Justynę samą sobie i żeni się z Elżbietą. W ten sposób unieszczęśliwia obie kobiety. W swoim postępowaniu Zenon staje się coraz bardziej cyniczny, interesowny i zakłamany. Przerywa budowę domu dla ubogich, bo nie chce się kłócić o pieniądze i tym samym narazić się wysoko postawionym ludziom w mieście. Jego młodzieńcze ideały: żyć uczciwie i mówić ludziom tylko prawdę stają się dla niego niepotrzebnym balastem. Zenon jest nieczuły na zło i nieszczęście panujące na świecie. Staje się dokładnie przeciwieństwem tego, którym chciał zostać po powrocie z Paryża do Polski. W końcu spotyka go zasłużona kara: Justyna oblewa go żrącym płynem, a on sam nie mogąc się pogodzić z wybuchem skandalu wokół jego osoby i zaprzepaszczenia swojej kariery popełnia samobójstwo. Ziembiewicz przegrywa w ten sposób najcenniejszą rzecz jaką miał: życie.

Obu przedstawionych przeze mnie mężczyzn łączyły dwie cechy: młodość i ambicja. Jeden z nich: Kmicic potrafił je wykorzystać, Zenona ta ambicja zniszczyła i stworzyła z niego człowieka niegodziwego i złego

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty