profil

Porównaj obraz Boga zawarty w Hymnie J. Słowackiego i Wielkiej Improwizacji z III cz. Dziadów A. Mickiewicza. Zwróć uwagę na postawę podmiotu mówiącego.

poleca 85% 101 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Juliusz Słowacki

Wiara od zawsze była dla człowieka wsparciem, pomocą, a jednocześnie wytłumaczeniem tego co niewytłumaczalne, dlatego ludzka natura od wieków nakazywała wierzyć w „coś”. Ludzie pierwotni czcili planety, przyrodę i zjawiska natury. Z czasem okazało się jednak, że słońce to jedynie gwiazda, a ubóstwiane przez nich błyskawice to wyładowania elektryczne. Religia musiała więc ewoluować, a rozwój ten idealnie został przedstawiony w literaturze. Pierwszym i sztandarowym przykładem dzieła, w którym ukazany został obraz Boga, jest Biblia. To właśnie w Starym Testamencie Bóg został przedstawiony jako surowy, mściwy ojciec, który karze grzeszników potopem. Obraz Stwórcy w literaturze zmieniał się jednak wraz z biegiem czasu. W średniowieczu każda dziedzina życia podporządkowana była Bogu, w renesansie wręcz przeciwnie – to człowiek stał się centrum świata. Również romantyzm przedstawił odmienną wizję :poeta - indywidualista przestaje bezwzględnie podporządkowywać się woli Stwórcy. Pojawia się nawet bunt przeciwko boskiemu panowaniu. Taka postawa została ukazana m.in. w III części „Dziadów” Adama Mickiewicza, w której główny bohater posunął się do granicy bluźnierstwa. Motyw Boga umieścił także Juliusz Słowacki w liryku Pt.”Hymn”, ale utwór ten jest jedynie wyrazem wewnętrznych refleksji natury filozoficznej. Mimo że obydwaj poeci poruszają w swoich utworach sferę duchową, to przedstawiają ją oni w zupełnie inny sposób.

„Hymn” Juliusza Słowackiego powstał w 1836 roku podczas podróży morskiej poety do Aleksandrii. Wówczas Słowacki zwiedził m.in. Grecję, Włochy, Palestynę i Egipt. Im więcej jednak podróżował, tym mocniej narastało w nim poczucie oddalenia. Do napisania tego utworu sprowokowały go lecące bociany, będące symbolem polskości. Wzbudziły one w autorze poczucie pustki i samotności. Uczucia te Słowacki opisał w liryku „Hymn”, który jest wyrazem tęsknoty za ojczyzną. Podmiotem lirycznym jest tułacz, wędrowiec i poeta – romantyk, który wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej (liryka bezpośrednia). Można go utożsamiać z samym Słowackim, który przebywając na emigracji, czuł się jak tułacz i pielgrzym. „Hymn” ma charakter bardzo osobisty, intymny, a jednocześnie polemiczny – osoba wypowiadająca się, wyraźnie buntuje się przeciwko panującemu porządkowi świata, a jej wyznanie przyjmuje formę skargi, którą kieruje do Boga – adresata utworu. W swoim monologu podmiot liryczny wyraża podziw wobec piękna natury, będącej dziełem samego Boga. Piękno to zostało podkreślone poprzez użycie wyszukanych epitetów i metafor. W oczach podmiotu Bóg jest doskonałym i potężnym kreatorem, który ma moc stwarzania idealnego dzieła. Jednak im bardziej podmiot obserwuje to dzieło, tym pełniejszy jest goryczy. Kontrast ten służy uwypukleniu poczucia wyobcowania i odosobnienia, które są przyczyną cierpienia podmiotu. Swoją tęsknotą i bólem osoba wypowiadająca się w wierszu pragnie się podzielić jednak tylko z Bogiem. Mimo samotności, maskuje ona swoje uczucia przed ludźmi. Stwórca jest jej jedynym powiernikiem i zaufanym przyjacielem. Uważa się ona za człowieka wyzbytego pragnień i radości, więc swoje jedyne nadzieje pokłada w Ojcu Niebieskim. Podmiot liryczny buntuje się jednak przeciwko swojemu przeznaczeniu, ale jednocześnie ma świadomość, że jego bunt jest dziecinny i bezsilny, dlatego porównuje go do buntu dziecka, płaczącego za swoją matką. Uskarża się także na swój niepewny los, pragnie jedynie spocząć w rodzinnym grobie na ojczystej ziemi, boi się jednak, że jego tułaczka nie skończy się nawet po śmierci. Mimo to jest on świadomy, że prośby i skargi, które wznosi do Boga, nie przyniosą oczekiwanych skutków. Ma on jednak poczucie miłości w stosunku do Niego. Mimo cierpienia, z pokorą przyjmuje swój los, choć narasta w nim poczucie rezygnacji. Zagubienie podmiotu podkreślają przerzutnie, które uwypuklają jednocześnie chaos, a użyte w tekście anafory i porównania uwydatniają pustkę i tragizm sytuacji. W tekście kilkakrotnie powtarza się również apostrofa do Boga: „Smutno mi, Boże!”, która nie tylko nadaje utworowi podniosłego charakteru, ale również likwiduje dystans między człowiekiem a Bogiem,ukazuje tęsknotę, smutek i wielką samotność. Nadaje ona również ramę kompozycyjną, podkreślającą dramatyczność sytuacji, z której nie ma już wyjścia. W swoich końcowych rozważaniach podmiot liryczny ma świadomość własnej przemijalności, zdaje sobie sprawę z tego, że nawet niewinna modlitwa dziecka nie jest w stanie spełnić jego pragnień, ale mimo to stale tli się w nim bunt. Bunt ten może być również wyrazem niedoli wszystkich polskich emigrantów. Obraz Boga w tym wierszu jest pozytywny. Autor przedstawia Go jako potężnego, wszechmogącego Stwórcę,a jednocześnie miłosiernego ojca, który jest niezwykle bliski osobie wypowiadającej się. Słowacki pisząc o Bogu oddaje mu wielki hołd, choć jednocześnie nie przesadza z patosem. Jako poeta, nie uważa siebie za jednostkę wybitną, nie oczekuje wiele, jest pokorny w stosunku do swojego Stwórcy i godzi się ze swoim losem. Słowacki wie, że jego „okręt nie do kraju płynie”.Bóg jest więc bezradny wobec smutku człowieka, nie potrafi go ukoić, dlatego zrezygnowany podmiot wątpi w skuteczność wiary.

Kolejnym utworem prezentującym obraz Boga jest III część „Dziadów” Adama Mickiewicza, a konkretniej Wielka Improwizacja. Jej bohaterem jest Konrad – poeta, bojownik o wolność ojczyzny, a jednocześnie więzień oskarżony w procesie Filomatów i Filaretów. Fragment ten przyjmuje formę dumnego monologu romantycznego poety, którego adresatem jest Bóg. W swojej pozornej rozmowie ze Stwórcą Konrad przyznaje się do samotności i uważa się za nieszczęsnego poetę, któ®y jest nierozumiany przez innych. Poezja Konrada jest obrazem jego duszy, absolutem, którego nie da się ubrać w słowa. Stanowi ona siłę metafizyczną napędzaną uczuciem, nieosiągalną dla człowieka, gdyż nie jest on w stanie zgłębić jej tajników. W przekonaniu Konrada, poeta, który próbuje wyrazić w słowach absolut, jest jednostką wybitną, dlatego mickiewiczowski bohater wywyższa się ponad innych ludzi, czuje w sobie siłę boską i jest przekonany o własnym geniuszu. Konrad jest więc typowym romantycznym indywidualistą, który uważa się za pana świata. Twierdzi, że jedynymi godnymi odbiorcami jego poezji jest Natura i Bóg . To właśnie Boga Konrad wyzywa na pojedynek. Buntuje się przeciwko prawom Stwórcy, a jednocześnie uważa się za takiego artystę jak Bóg. Bohater „Wielkiej Improwizacji” jest przekonany o tym, że Stwórca paradoksalnie nie jest w stanie stworzyć piękniejszego dzieła od samego Konrada, który nie uznaje żadnych autorytetów, gdyż siebie stawia najwyżej. Przypisuje sobie również zdolności do odczuwania największej miłości, a samego Boga oskarża o chłodny racjonalizm i brak miłosierdzia wobec ludzi, a w szczególności wobec Polaków. Bohater umniejsza więc wartości dzieła boskiego, zaprzecza boskiej miłości i gardzi światem. \\ Podważa również wiarę w istnienie wolnej woli, żądając od Boga „rządu dusz” czyli władzy, grzesząc jednocześnie pychą. Buntując się przeciwko Bogu, kieruję się jednak miłością do swojego narodu, którego pragnie uwolnić nawet za cenę własnego życia. Utożsamia się z ojczyzną i narodem, czuje się jego reprezentantem, cierpi dla jego szczęścia. jego bunt ma więc charakter prometejski. Konrad posuwa się do granicy bluźnierstwa – diabeł uwalnia go od określenia Boga „Carem”. Chciałby aby Stwórca odsłonił mu tajniki egzystencjalne, ale Bóg milczy, jest niewzruszony i niewrażliwy na jego szlachetne intencje, gdyż Konrad zgrzeszył pychą. Buntownik ponosi więc w swojej walce z Bogiem klęskę, która często jest utożsamiana z klęską całego narodu. Konrad traktuje Boga jako swojego przeciwnika i konkurenta, ale jednocześnie nie wypiera się swojej wiary.

Zakończenie musicie napisać sobie sami, za całość otrzymałam u mojej polonistki ocenę bardzo dobrą.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Gramatyka i formy wypowiedzi