profil

Pozytywne i negatywne skutki globalizacji.

poleca 82% 925 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Wielu przywódców światowych widzi w globalizacji nową szanse na rozwiązanie problemów międzynarodowych. Tymczasem spotkania na szczycie poświęcone temu zagadnieniu wywołują mnóstwo zamieszek i protestów. Czym jest globalizacja? Jakie są jej pozytywne i negatywne skutki? Czy rozwiąże nasze problemy?
Słowem „globalizacja” nazywa się coraz większą ogólnoświatową współzależność ludzi i krajów. W grudniu 1999 roku podczas odbywającej się w Seattle sesji Światowej Organizacji Handlu na ulicach wybuchły zamieszki. Wiele ludzi ucierpiało. Pytając o tego przyczynę wielu demonstrantów odpowiedziało, że chodzi o utratę pracy, problemy ekologiczne oraz niesprawiedliwość społeczną – bali się globalizacji, jej następstw dla ludzkości i naszej planety. Ta postępująca i nieodwracalna integracja pociąga za sobą cały szereg skutków – dla gospodarki, polityki, kultury i środowiska naturalnego. Prezydent Gruzji, Eduard Szewardnadze tak się wypowiedział: „My, obywatele Ziemi, jesteśmy jedną wielką rodziną. Nowa epoka niesie nam nowe wyzwanie i nowe ogólnoświatowe problemy, tak jak katastrofy ekologiczne, wyczerpywanie się zasobów naturalnych, krwawe konflikty oraz ubóstwo.” A według Martina Wolf’a globalizacja jest najważniejszym zjawiskiem ekonomicznym naszej ery. Dzięki niej otwierają się przed ludźmi niespotykane wcześniej możliwości. Z tych wypowiedzi wynika, że globalizacja niesie nadzieje, ale także obawy.
To zjawisko, cytując słowa Amarya Sen, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, „wzbogaca świat pod względem naukowym i kulturowym, a wielu ludzi przysparza też korzyści materialnych”, następnie dodał: „daje ogromne szanse, by w XXI wieku położyć kres ubóstwu”. Ten optymizm nie jest bezpodstawny. Nastąpiła radykalna poprawa sytuacji materialnej. W skali światowej dochód przeciętnej rodziny wzrósł trzykrotnie, porównując go z rodziną żyjącą 50 lat temu. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że wartości przeciętne, szczególnie te, które dotyczą skali całego świata, bywają bardzo mylące. Na wielu obszarach w ciągu ostatniego półwiecza dochody nie wzrosły wcale, natomiast w innych rejonach podniosły się kilkakrotnie.
Thomas L. Fredman, autor książki „The Lewus and the Olive Tree”, wyraził pogląd, że globalizacja „dostarcza dodatkowych bodźców przemawiających przeciw konfliktom zbrojnym oraz zwiększa koszty toczenia wojen w stopniu niespotykanym dotąd w historii nowożytnej”. Wynika z tej wypowiedzi, że globalizacja również jest przyczyną zapobiegawczą powstawania i toczenia wojen. Dzięki niej wiele państw wstrzymuje się od toczenia tego typu działań.
Dzięki częstszemu współdziałaniu społeczność międzyludzka się solidaryzuje. Dużo łatwiej jest bronić prawa człowieka choćby przez Internet. Na przykład do podpisania w 1997 roku międzynarodowemu traktatu w sprawie stosowania min lądowych doszło po części dzięki temu, że za pomocą poczty elektronicznej zmobilizowano międzynarodowe grono aktywistów.
Mimo tego, że globalizacja ma bardzo dużo pożytecznych skutków, jednak wielu ludzi obawia się, że jej negatywny przewyższą płynące z niej pozytywy.
Dużo osób bardzo niepokoi przepaść między bogatymi, a biednymi. Wartość majątku 200 najbogatszych ludzi świata przewyższa łączny dochód 40 procent – czyli około 2,4 miliarda – mieszkańców naszej planety. Mimo tego, że w bogatych krajach wzrósł poziom zarobku, lecz wśród ubogich obniżył się. Jak widać proces się ten dalej pogłębia. „Społeczność międzynarodowa (…) pozwala, by w świecie bezprzykładnego dobrobytu prawie trzy miliardy osób, czyli blisko połowa ludzkości, żyła za niespełna dwa dolary dziennie” – zwraca uwagę sekretarz generalny ONZ Kofi Annan. Jedną z głównych przyczyn tych ogromnych różnic jest szukanie własnych korzyści materialnych. Ogromne dysproporcje materialne prowadzą do podziałów zarówno między poszczególnymi ludźmi, jak i całymi krajami. Globalizacja sprzyja też rozwojowi zamożnych koncernów międzynarodowych, które w pewnych gałęziach produkcji praktycznie opanowały świat. Amnesty International zauważa: „Obrona praw człowieka i praw pracowniczych nie jest w ich programie kwestią najważniejszą.” Podziały są również spowodowane szybkością przepływu danych. Za sprawą telewizji najubożsi bardzo dobrze wiedzą, jak się powodzi tym zamożnym, choć oni sami nie mają jakichkolwiek szans ani perspektyw na poprawienie swoich warunków bytowych.
Kolejnym podstawowy problem ma związek z kwestiami ekologicznymi. Siły rynkowe są bardziej zajęte zaspokajaniem potrzeb gospodarczych świata, niż ochroną środowiska. Zwrócił na to uwagę dyrektor Światowego Funduszu Przyrody w Indonezji, Agus Purnomo, mówiąc: „Prowadzimy ciągły wyścig z rozwojem. (…) Martwię się, że za dziesięć lat wszyscy będziemy rozumieli, jak ważna jest ochrona środowiska, ale nie będzie już czego chronić”.
Globalizacja kulturowa również stanowi w pewnym sensie problem. Chodzi o zderzenie się różnych kultur oraz popularyzacja materialistycznego systemu wartości. Bardzo istotną i rozpoznawalną cechą globalizacji jest możliwość swobodnej wymiany poglądów, gdzie najlepszym przykładem jest Internet. W sieci jednak nie chodzi tylko o wymianę poglądów, czy szukanie przydatnych informacji. Wiele stron, witryn jest poświęconych propagowaniu pornografii, rasizmu, hazardu i wielu innych niebezpiecznych rzeczy. W prasie, w telewizji i w sieci widać, że wszechobecna kultura Zachodu kształtuje nadzieje i pragnienia rzesz. To, co jest prezentowane na ekranach niemal w każdym zakątku ziemi, często pochodzi z Hollywood, światowej „fabryki snów”. Produkcje filmowe czasami całkowicie się różnią od zwyczajów osób oglądających. Mimo tego, większość ludzi kocha ten styl życia.
Narzędzia, którymi posługuje się świat handlu, bez problemu mogą używać do swych celów przestępcy. Przemytnicy narkotyków odnajdują dużo nowych pomysłów do prania brudnych pieniędzy, a w grę wchodzą miliardy dolarów. Przez złagodzenie kontroli celowych i powiększającego się przepływu ludzi dużo łatwiej jest przemycać narkotyki między krajami i kontynentami. Poza tym międzynarodowe organizacje mafijne dorabiają się pieniędzy na prostytucji. Co roku do Europy Zachodniej sprowadza się około pół miliona kobiet i dziewcząt, często mimo ich woli.
Z kolei dla nieuczciwych informatyków doskonałym narzędziem okazuje się Internet. Jose Antonio Soler, hiszpański finansista tak się wypowiada na ten temat: „Grabież za pomocą nowych technologii jest mniej ryzykowna i bardziej zyskowna”.
Możliwości jakie stwarza globalizacja wykorzystują również terroryści. Przez porwanie paru osób mogą błyskawicznie nagłośnić sprawę, ponieważ międzynarodowe serwisy od razu o tym oznajmią światu.
Podróżować po świecie mogą nie tylko ludzie, ale i choroby, również te śmiertelne. „Siłą napędową globalizacji chorób jest gwałtownie wzrastający przepływ ludzi, towarów i poglądów. Świat raptownie staje się coraz podatniejszy na pojawienie się i – co najgorsze- szerzenie się, nawet po całej ziemi, nowych i dawnych chorób zakaźnych” – wyjaśnia profesor epidemiologii Jonathan M. Mann. Nie można tu nie wspomnieć o pandemii AIDS, która przyniosła obfite żniwo śmierci. W sprawozdaniu Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych do spraw HIV-AIDS czytamy: „Przez tysiące lat epidemii, wojen i głodu śmiertelność wśród pełnoletnich młodych osób jeszcze nigdy nie przybrała takich rozmiarów”. Poza tym zwierzęta, rośliny i owady opuszczają swoje środowiska i osiedlają się na innych kontynentach. Przykładem może być pewien gatunek jadowitego węża, który został najprawdopodobniej przywieziony „na gapę” i zadamawia się na wyspach Pacyfiku siejąc spustoszenie w obecnej tam faunie.
Jeszcze wiele brakuje nam do idealnej globalizacji. A co trzeba zrobić, aby to się udało? Na to pytanie odpowiedział, już poprzednio cytowany, Kofi Annan, sekretarz generalny ONZ: „Jeżeli globalizacja ma odnieść sukces, musi zagwarantować powodzenie zarówno biednym, jak i bogatym. Musi zabezpieczyć prawa w takim samym stopniu, jak majątek. Musi zapewnić sprawiedliwość i równość społeczną, a nie tylko dobrą koniunkturę gospodarczą i rozwój łączności.”

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut