profil

Muzyka w "Panu Tadeuszu"

drukuj
poleca 85% 488 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Z pewnością muzyka w Panu Tadeuszu odgrywa bardzo ważną rolę. Ciekawym muzycznym elementem wprowadzonym przez Mickiewicza jest m.in. fragment z księgi VIII. Jest to koncert ptaków i owadów przedłużony o dialog żab z odległych stawów (VIII, 20-50). Opis ten jest stworzony z mistrzowską precyzją. Łatwo z niego wyczytać narastanie głosów i zróżnicowanie odległości. Tłem są szmery, szelesty. Kolejnym dowodem na to, że muzyka w Panu Tadeuszu jest bardzo ważna jest opis wspaniałych koncertów Wojskiego na rogu i Jankiela na cymbałach.
Wojski to niegdyś tytuł urzędowego opiekuna żon i dzieci szlachty w czasie pospolitego ruszenia. W „Panu Tadeuszu” przedstawiany głównie jako zarządca kuchni, mistrz ceremonii, łapacz much i gawędziarz, nie jest wyłącznie staruszkiem gadułą. Po pierwsze jest dla soplicowskiego towarzystwa niekwestionowanym autorytetem myśliwskim. Grę Wojskiego poprzedza opis instrumentu. Róg jest przedstawiony za pomocą porównania homeryckiego („... róg bawoli, długi, cętkowany, kręty jak wąż boa...”). Opis obejmuje ruchy Wojskiego, sposób trzymania rogu, brzmienie muzyki, echo. Dowodem na piękno tej chwili jest milczenie strzelców i szwaczy. Muzyka rozbrzmiewająca z rogu charakteryzuje się mocą i czystością. Wszystko ukazane jest w charakterze polowania (od pobudki, przez szczekanie psów myśliwskich, strzelanie, głosy zwierząt, aż do tryumfu hymnu). Gdy w niektórych momentach Wojski przerywa swoją grę wszystkim się zdaje, że on wciąż gra, ale to złudzenie, to echo wciąż się roznosi. Uważam, że duże znaczenie w opisie tego koncertu ma natura. Wojski jakby współpracuje z przyrodą („Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, powtarzały je dęby dębom, bukom buki.”). Na zakończenie narrator pięknie oddaje „ściszenie” muzyki – „I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, coraz ciszsza i coraz czystsza, doskonalsza, aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu!” Kolejnym dowodem na piękno koncertu jest zachwyt wszystkich, powinszowania i burza oklasków.
Jankiel to stary Żyd, dzierżawca karczmy w dobrach Horeszków. Był wielkim polskim patriotą. Był człowiekiem uczciwym i szanowanym, mimo swojej działalności konspiracyjnej. Słynął w całej okolicy z nadzwyczajnej gry na cymbałach. W XII księdze gra słynnego poloneza ilustrującego losy Rzeczpospolitej w czasach rozbiorów. Koncert ten odbywa się na specjalną prośbę Zosi, gdy ona i Tadeusz postanawiają uwłaszczyć chłopów, którzy są im za to bardzo wdzięczni. Odbywa się uczta, a gen. Dąbrowski wznosi toast za zdrowie ludu. Jankiel gra na cymbałach. Jest to koncert opisujący historię ojczyzny – Konstytucję 3 Maja, Targowicę, Mazurka Dąbrowskiego. Gdy rozbrzmiewa Polonez Trzeciego Maja wszyscy są radośni, chcą tańczyć wspominając piękne chwile. Potem Jankiel celowo wprowadza „złowieszcze dźwięki”, aby oddać nastrój zdrady (konfederacja targowicka). Następnie smutne tony przywołują rzeź Pragi oraz los żołnierza – tułacza, wygnańca ze zniewolonej ojczyzny, aż do potężnych tonów „Jeszcze Polska nie zginęła!”. „Marsz Dąbrowskiego” został od razu rozpoznany przez wszystkich. Po zakończeniu koncertu Jankiel całuje w rękę gen. Dąbrowskiego, w ten sposób oddając mu cześć. Cały koncert to refleksja patrioty nad przeszłością kraju, marzenia o wiecznym szczęściu ojczyzny.
Oba powyższe koncerty to z pewnością opisy mistrzowskie, nigdy wcześniej w literaturze polskiej nie spotykane. Poeta trafnie oddaje każdy dźwięk, reakcję widzów i emocje grającego. Zarówno koncert Wojskiego jak i Jankiela opisuję jakąś historię. W pierwszym przypadku jest to polowanie, a w drugim to pewnego rodzaju lekcja historii.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Materiały do matury