profil

Różne literackie wersje mitu o Narcyzie. Owidiusz „Metamorfozy” (fragm. „Baśń o Narcyzie”), Maria Pawlikowska-Jasnorzewska „Narcyz” - analiza i interpretacja porównawcza.

poleca 84% 1763 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Mit o Narcyzie, wywodzi się ze starożytnej Grecji. Niezwykle piękny myśliwy odrzucał uczucia wszystkich dziewcząt, złamał setki serc, zaś sam nigdy nikogo nie kochał. Aby ukarać jego pychę, bogini Nemezis sprawiła, że zakochał się we własnym odbiciu, które zobaczył w tafli wody. Godzinami się w nie wpatrywał, aż wreszcie umarł z tęsknoty za nieosiągalnym ukochanym. W miejscu jego śmierci wyrósł kwiat, który został nazwany jego imieniem.
Owidiusz był starożytnym poetą rzymskim, autorem „Metamorfoz”, z którego pochodzi „Baśń o Narcyzie”. We wskazanym fragmencie nie mamy przedstawionej całej historii nieszczęśliwej miłości młodzieńca. Poznajemy go dopiero w momencie, gdy pochyla się nad jeziorem, aby ugasić pragnienie. Gdy tylko ujrzał niezwykłej urody tajemniczego mężczyznę pokochał go głęboką, namiętną miłością. Zauroczyła go uroda tajemniczego mężczyzny, jego oczy, „włosy godne Bachusa”, lico młodzieńcze i szyja biała „jak kość słoniowa”. Podziwiał tę piękność, jednocześnie niedostrzegając, że to tylko „obraz łudzący oczy”. Próbował zbliżyć się do „młodzieńca”, objąć i uściskać. Jednak za każdym razem te próby prowadziły do zniknięcia, rozwiania się jego ukochanego. Narcyz zapłonął miłością, którą rozniecił on sam i która nigdy nie miała zostać spełniona. Mógł jedynie wpatrywać się „tę wizję bez ciała”, wyrzekając się normalnego życia i codziennych zajęć: „Ani troska o pokarm, ani snu miękkiego pragnienie / już nigdy nim nie zawładnie.”. W pewnym momencie zrozpaczony młodzieniec zwrócił się do lasów go otaczających z pełnym żalu i bólu pytaniem: „O lasy, czy ktoś kiedykolwiek kochał okrutniej ode mnie?”. Skazał się na wieczne cierpienie byle by tylko oglądać zjawę: „Jeżeli dotknąć ciebie nie mogę, / niechże mi będzie wolno przynajmniej patrzeć – i cierpieć!”.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska żyła setki lat po Owidiuszu, jednak jej wiersz „Narcyz”, jak po samym tytule można poznać jest nawiązaniem do historii nieszczęśliwego młodzieńca przedstawionej przez Owidiusza. Tu również bohater przegląda się w tafli wody i zakochuje się w swoim odbiciu, co można wywnioskować ze stwierdzenia: „zapatrzony w moją twarz młodzieńczą”. Zdarzenie ma miejsce nad sadzawką otoczoną modrymi rozmarynami. Młodzieniec czuje się wyobcowany i samotny, zadaje sobie pełne goryczy pytanie, zgłasza do innych pretensje o to, że nie rozumieją i nie akceptują jego zakochania się w samym sobie: „czemu mnie nie kochają i za co mnie męczą?”.
„Baśń o Narcyzie” Owidiusza to poemat epicki, w którym podmiot epicki wypowiada się w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Podchodzi on do baśniowego, wyidealizowanego Narcyza z ogromnym obiektywizmem, dzięki czemu nadaje całej sytuacji dramaturgii. Owidiusz uczucia targające Narcyzem wyraził za pomocą różnych środków stylistycznych. W całym utworze występują liczne epitety („usta piękne”, „woda przejrzysta”, „lica młodzieńcze”, „pożąda tęsknie”, „piękność nieznaną”, „wzrokiem nienasyconym”), porównania („nieruchomy jak posąg marmuru”, „szyję białą jak kość słoniowa”) i metafory („płonie miłością”, „ileż razy / do zdradzieckiego zdroju wargi żarliwie przybliżał”, „dzieli nas [...] tafla wody przejrzysta”). Emocjonalny charakter utworu poeta podkreślił poprzez użycie wielu wykrzyknień („Tak piękna / była ta postać w wodzie przejrzystej odbita!”, „O, nie!”, „Tyle już wieków płynęło nad wami!”, „Pozostań tu ze mną, okrutny!”) oraz pytań retorycznych („czy ktoś kiedykolwiek kochał okrutniej ode mnie?”, „Czy pamiętacie - / w swoim istnieniu odwiecznym – kogoś, co tak jak ja / kochał i cierpiał w miłości?”, „Dokąd – wołał – uciekasz?”).
„Narcyz” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to czterowersowy wiersz, będący przykładem liryki roli oraz liryki wyznania. Ma on formę jednego, wielokrotnie złożonego pytania retorycznego. Poetka posłużyła się poza tym dwoma epitetami: „modre rozmaryny”, „twarz młodzieńczą”.
Utwory Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Owidiusza znacznie się od siebie różnią – przede wszystkim formą i stylem, a także sposobem przedstawienia postaci Narcyza. Mit poety rzymskiego przedstawia w sposób metaforyczny wady ludzkie takie jak pycha, zapatrzenie w siebie i upatrywanie w sobie ideału. Zaś Pawlikowska-Jasnorzewska zinterpretowała tę historię w bardzo swobodny sposób, aby ukazać wyobcowanie i samotność odrzuconego przez społeczeństwo człowieka.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Ciekawostki ze świata