profil

Powstanie Warszawskie - czy miało sens?

poleca 84% 1172 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Uważam, że mimo wielu strat w ludziach, zniszczeniu miasta wybuch powstania miał sens. Polacy po raz kolejny udowodnili światu że w imię walki o wolność potrafią się zjednoczyć , nawet mimo opuszczeniu naszego narodu przez zachodnich sojuszników i biernej postawie Rosji , społeczeństwo wykazało się pełną determinacją i poświęceniem w imię wolności, także Bez wątpienia wybuch powstania nie byłby możliwy bez dobrej organizacji i współpracy polskiego podziemia. Wszystkie te czynniki złożyły się na to że powstanie trwało aż 63 dni, które do dziś są symbolem poświęcenia i patriotyzmu społeczeństwa polskiego.

Inaczej Powstanie Warszawskie postrzegają żołnierze AK, którzy najlepiej znają cenę, jaką przyszło im zapłacić. Widzą oni sens zrywu powstańczego w przeszłości i dostrzegają jego znaczenie w dniu dzisiejszym.

Dla większości Polaków Powstanie Warszawskie jest dziś albo bohaterską walką z okupantem niemieckim, albo już tylko datą z historii Polski, którą powinno się pamiętać. Polacy uważają, ze Powstania Warszawskiego nie można ocenić bez emocji, ponieważ zbyt wiele ono znaczyło dla narodu.

Chociaż w walkach zginęło wielu ludzi, zwłaszcza młodych, to jednak większość Polaków twierdzi, że była to śmierć w słusznej sprawie.
Dyskusja, czy Powstanie Warszawskie było potrzebne i nieuniknione, toczyła się od dawna i pewnie nadal będzie się toczyć. Wtedy jednak nasze położenie nie było dobre i nie było żadnej dobrej decyzji. Złe skutki miało zarówno podjęcie walk, jak i ich niepodjęcie. Zła byłaby też współpraca z PPR i PKWN, bo oddawałaby władzę w stolicy prosto w ręce komunistów" - powiedział przed pomnikiem Jerzy Wilgat, przewodniczący Okręgu Warszawskiego Światowego Związku Żołnierzy AK.

Powstanie Warszawskie jest momentem przełomowym w tradycji powstań Polaków. Każde późniejsze przeciwstawienie się podporządkowaniu wobec ZSRR, "polski październik" 1956 r., aż po powstanie Solidarności wypływało wprawdzie z powstańczych tradycji, ale przebiegało już bez przemocy. Cele Powstania Warszawskiego zostały osiągnięte dopiero 45 lat później.
Elita polskiej młodzieży i tamtej, wojennej generacji zginęła w powstaniu. Miedzy nimi było dużo artystów, poetów, muzyków. W pamięci narodowej Powstanie Warszawskie pozostało jako wspomnienie o braterstwie i poświeceniu. Na barykadach walczyli 15-letni chłopcy. Dziewczęta na plecach wynosiły rannych pod ogniem. Powstanie Warszawskie to także tragedia polityczna ponieważ masakra miasta dokonała się na oczach Armii Radzieckiej, która zatrzymała się na linii Wisły przez dwa miesiące (sic!) przyglądając się niszczeniu Warszawy, jej zabytków, bibliotek, muzeów, elity narodu. Działo się to na specjalny rozkaz Stalina, który przygotowywał w ten sposób grunt dla wprowadzenia do Polski marionetkowej władzy komunistycznej. Można zrozumieć jaka traumą, ale i dumą z okazanej godności i najwyższego bohaterstwa jest dla Polaków pamięć o Powstaniu. Komunistyczne władze po wojnie robiły wszystko aby jak najmniej wspominać o Powstaniu, ale ludzie pielęgnowali te pamięć i przenosili ja na następne pokolenia. Etos Powstania Warszawskiego bezpośrednio przyczynił się do demontażu komunizmu. Gdyby nie pamięć o Powstaniu Warszawskim nie było by ducha oporu w Polsce i nie było by "Solidarności" i pierwszego nie komunistycznego rządu w byłym bloku sowieckim we wrześniu 1989 roku.

Prymas Polski kardynał Józef Glemp powiedział, że Powstanie Warszawskie było potrzebne, gdyż ocalało tożsamość narodową Polaków.
Prześladowania, procesy i wyroki śmierci sprawiły, że bohaterowie zostali odtrąceni - mówił prymas.

Pod względem wojskowym Powstanie Warszawskie, jest bardziej złożonym problemem i ewentualny jego brak komplikował i zarazem upraszczał sytuacje po obu stronach frontu. Gdyby generał Bór-Komorowski nie wydał rozkazu do rozpoczęcia niemiecka sytuacja wyglądała by za pewnie inaczej, gdyż nie mieliby oni w bezpośrednim sąsiedztwie frontu, punktu zapalnego, jakim niewątpliwie było powstanie. Świadczyć o tym może np. liczba generałów niemieckich, którzy w liczbie dwunastu, znaleźli się w bezpośrednim sąsiedztwie bitwy, aby czuwać nad rozwojem sytuacji. Innym niewątpliwie ważnym powodem dla którego Niemcy nie chcieliby, aby doszło do powstania, były straty jakie ponieśli w toku walk. Reichsfhrer SS Heinrich Himmler mówił 21 września 1944 r.: "Od pięciu tygodni prowadzimy walkę o Warszawę. [...] Walka ta jest najcięższa spośród tych, jakie prowadziliśmy od początku wojny. Można ją porównać z walką uliczną o Staligrad. Jest ona tak samo ciężka". Straty niemieckiej 9. Armii, która miała bronić się w oparciu o Wisłę na odcinku warszawskim, wynosiły około 26 tysięcy żołnierzy (17 tysięcy zabitych i 9 tysięcy rannych), wynosiły około 25% stanu osobowego. Jednak gdyby nie wybuchło powstanie w Warszawie, Stalin zapewne nie wydałby rozkazu zatrzymania armii radzieckich na linii Wisły i te po jej przekroczeniu, zaatakowały by niemieckie armie już na zachodnim brzegu. A tak przez 2 miesiące niemieckie oddziały były praktycznie nie niepokojone przez czerwonoarmistów, dając im czas na reorganizacje i uzupełnienia. Dla strony radzieckiej ewentualny brak powstania, zmusiłby ich do bardzo ciężkich walk ulicznych na terenia Warszawy.

Widzimy więc iż Powstanie Warszawskie było wydarzeniem, którego ewentualny brak, bardzo zmieniłaby historię. Było ono "zapisane" w historii już od 1939 roku, kiedy zaczęły powstawać pierwsze organizacje podziemne. Same powstanie wybuchło, przede wszystkim ze względów politycznych a nie jak to powinno być, wojskowych. Nie powinno się oceniać powstania w sposób szablonowy. Myślę iż dobrym zakończeniem wszystkich rozważań o tej jednej z najkrwawszych i najdłuższych bitew II wojny światowej, będą słowa Owidiusza: "Koniec wieńczy dzieło" - koniec, krwawy, pełen cierpienia i rozpaczy....jak i cała historia Armii Krajowej.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut