profil

Polityka zagraniczna od Mieszka I do Bolesława Krzywoustego

poleca 85% 788 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
Mieszko I Bolesław Chrobry bitwa pod Cedynią Bolesław Krzywousty

Polityka zagraniczna od Mieszka I do Bolesława Krzywoustego.



Polska, należący do krajów słowiańskich, sąsiadowała od początków swojego istnienia z co najmniej kilkoma sąsiadami. Wiązało się to z rozmieszczeniem plemion Słowian zachodnich na terenach środkowej Europy. Na zachodzie sąsiadowaliśmy z Niemcami, na wschodzie ze Słowianami wschodnimi, głównie Rusinami, natomiast południowa granica oddzielała nas od Czechów na zachodzie i Węgrów na wschodzie.
Największy wpływ na dalszy bieg naszej historii miały stosunki z Cesarstwem.. Co prawda, oficjalnie Mieszko I uznawał zwierzchność cesarza od 963 do 973 roku, jednak po wygraniu bitwy pod Cedynią w roku 972 uniezależnił się od zachodniego sąsiada. Jego następca, Bolesław Chrobry , okazał się na tyle zaufanym sojusznikiem Cesarstwa, że Otton III podniósł go do rangi równego sobie. Jednak dobra współpraca trwała dokładnie tyle, ile życie cesarza. Nowo wybrany, Henryk II, zmienił diametralnie nastawienie do swoich wschodnich sąsiadów. Polacy, wykorzystując zamęt po śmierci Ottona, zajęli Milsko i Łużyce w roku 1002. Przez 3 lata trwały tam walki zakończone pokojem pod Poznaniem, w którym to straciliśmy swoje nabytki, zachowując przy sobie tylko Morawy. Zawieszenie broni nie trwało długo, bo 2 lata. Wtedy to znowu doszło do walk, tym razem jednak wyszliśmy z nich na tarczy – od 1013 roku rządziliśmy w Miśni i Łużycach, jednak władca Polski był na tych ziemiach lennikiem cesarza. Z ostatniego etapu walk, w latach 1015-1018 wyszliśmy też obronną ręką. Pokój w Budziszynie potwierdzał ten z Marseburga – Polacy rządzili w Miśni i Łużycach, a także na Morawach. Kolejne lata to dwubiegunowość w polityce wobec Niemców. Mieszko II Lambert prowadził dość ofensywną politykę, jednak zamęt, który rozpętał się po przejęciu władzy przez Bezpryma, doprowadził do tego, że tereny zdobyte przez ojca wróciły z powrotem do Niemiec. Z kolei Kazimierz Odnowiciel, przy protekcji cesarskiej, wrócił na tron polski po wygnaniu przez brata. Zupełnie odwrotny kierunek prezentował Bolesław Szczodry: popierając obóz gregoriański, automatycznie popadł w konflikt z cesarzem. Władysław Herman odwrotnie: przechodząc do obozu antygregoriańskiego, stał się sojusznikiem cesarza. Bolesław Krzywousty został zagorzałym wrogiem Niemiec, gdy Henryk V najechał ziemie polskie w roku 1109. Widać więc gigantyczną niekonsekwencje w prowadzeniu zachodniej polityki przez naszych władców. Tak częste zmiany nastawienia i postrzegania Cesarstwa prowadziły do spadku zaufania wobec naszego państwa, a także dawały podstawy do wysnuwania pretensji do spornych terenów.
Oddzielną sprawą, chociaż bezpośrednio związaną z polityką wobec Niemiec, była sprawa Pomorza. Dzieliło się zasadniczo na dwie części – Gdańskie i Zachodnie (Szczecińskie). Mieszko I zjednoczył na bardzo krótko ziemie nadbałtyckie, natomiast przyszłość przyniosła trwały podział wpływów pomiędzy Polaków i Niemców. Gdańsk aż do 1308 roku pozostał polskim lennem, natomiast Zachód stał się areną walk. Ostatecznie Bolesław Krzywousty złożył hołd lenny cesarzowi. Paradoksem okazał się fakt, że nie władając Pomorzem Zachodnim w sposób świecki, tereny parafii pomorskich pozostawały pod władzą kościelną biskupstw polskich.

Niemniej ważnymi niż stosunki z Niemcami okazały się te z Czechami. Nasz „starszy brat” okazał się zapewne wybawicielem z rąk chrystianizacji niemieckiej w X wieku. To dzięki sojuszu z państwem czeskim uzyskano autonomię i uniezależniono nasz kraj od Cesarstwa. Jednak dobre stosunki z Czechami nie trwały długo, bo do roku 1003, kiedy to Bolesław Chrobry wszedł z wojskami do Pragi. Czesi nie byli dłużni – w roku 1037 zdobyli, pod wodzą Brzetysława, Kraków i Gniezno. Jednak największe spory dotyczyły Śląska. Już Mieszko I ok.990 roku przyłączył te ziemię do Polski. Pozostawał w naszych rękach przez blisko 50 lat. W latach 1037-1039 powrócił ponownie w ręce czeskie. Panowanie na Śląsku dynastii Przemyślidów nie trwało nawet 10 lat. Ok. roku 1050 ziemie śląskie powróciły ponownie do Piastów, za sprawą Kazimierza Odnowiciela. Sytuacja nie zmieniła się do śmierci Bolesława III Krzywoustego. Śląsk okazał się najbardziej spornym punktem w relacjach polsko-czeskich. Polityka prowadzona przez kolejnych władców zmieniała się tak często, jak zmieniała się polityka wobec cesarstwa. Czechy, jako lenno niemieckie od początków X wieku były nadzwyczaj lojalne wobec swojego suwerena. Kolejni polscy władcy zdawali brutalnie zdawali sobie sprawę z tego faktu. Przy każdym osłabieniu wewnętrznym, narażeni byli na atak ze strony południowych sąsiadów. Ale taka postawa staje się też udziałem strony polskiej. Z czasem staje się to regułą – jakikolwiek zamęt w kraju, wojska sąsiada gromadzone są na terenach przygranicznych.

Kolejnym z sąsiadów, z którym mieliśmy sporo problemów, okazało się Księstwo kijowskie i panująca tam dynastia Rurukowiczów. Tutaj, podobnie jak w stosunkach z Czechami, nasza polityka oscylowała wokół pewnego skrawka ziem – tzw. Grodów Czerwieńskich. Przyłączone przez Mieszka I, jeszcze za jego życia zostały zagarnięte przez ks.Włodzimierza Wielkiego (981 rok). Bolesław Chrobry podjął działania, których celem było odzyskanie utraconych ziem. Zdawał sobie sprawę z tego, że sojusz rusko-niemiecki, który został zawiązany przez władców tych państw, jest dla Polski szalenie niebezpieczny. Chcąc rozbić to porozumienie, Bolesław podjął szereg działań, m.in. wydał swoją córkę za księcia ruskiego Świętopełka. Poza tym, w latach 1013-1014 wyprawił się na ziemie księstwa, aby w roku 1018 przyłączyć z powrotem Grody do Polski. Po tym wydarzeniu, Chrobry nawiązał przyjazne stosunki z księciem Jarosławem. Jednak wydarzenia z roku 1018 pozostały w pamięci Jarosława Mądrego, który to w latach 1030-1031, mając na celu odzyskanie utraconych ziem, poparł w pretensjach do tronu polskiego księcia Bezpryma, który na czas bardzo krótki, ale przejął władzę w Polsce. W ziemiach utraconych za panowania Bezpryma i utraconych tuż po jego śmierci znalazły się także Grody Czerwieńskie. Powrót do władzy Mieszka II spowodował też powrót Grodów w granice Polski. Rządy Kazimierza Odnowiciela to sojusz z księciem kijowskim w sprawie odzyskania Mazowsza. Następca, Bolesław II Szczodry, okazał się bezwzględny dla osłabionej od 1054 roku przez rozbicie dzielnicowe Rusi. Kilkakrotnie w latach siedemdziesiątych najeżdżał i łupił Kijów, umacniając jednocześnie władzę w Grodach Czerwieńskich.

Ostatnim znaczącym sąsiadem były Węgry. Co prawda nie dochodziło pomiędzy krajami do większych zatargów, to jednak polityka zagraniczna musiała liczyć się z potencjałem wojennym Węgier. Dlatego też starano się nie naruszać znakomitych, jak na ówczesne warunki, stosunków międzypaństwowych. Przez 150 lat wiele razy okazało się, że sojusz z południowym sąsiadem okazał się bardzo ważnym. Z Węgrami układał się Mieszko II, chcąc powrócić do władzy. Bolesław Szczodry popierał nieprzychylnych Cesarstwu władców węgierskich : Belę, Gejzę i Władysława. Jednak najlepiej na sojuszu z Węgrami wyszedł Bolesław Krzywousty, któremu to król Koloman pomógł odeprzeć najazd Henryka V na ziemie polskie w roku 1109. Kolejni polscy władcy zrozumieli, że wspólny interes (osłabienie Cesarstwa w tym wypadku), może okazać się czynnikiem spajającym dwa różne sobie narody.

Od czasów Mieszka I do Bolesława Krzywoustego, czyli przez około 150 lat, wiele razy zmieniały się sojusze i przymierza pomiędzy nami i sąsiadami. Trzeba jednak podkreślić, że nasza polityka zagraniczna za pierwszych Piastów nastawiona była głównie na tereny zachodnie. Co prawda spór o Grody Czerwieńskie z Rusią stał się bardzo znaczący, gdyż podkopał możliwy wcześniejszy sojusz z Kijowem, jednak w ogólnym rozrachunku wschodnia polityka była bardzo unormowana. Zachodnia natomiast, jak to zaznaczyłem w jej opisie dotyczącym Niemiec, charakteryzowała się brakiem zdecydowania i konsekwencji. Najwierniejszym sojusznikiem Polski okazały się Węgrzy, naród niesłowiański. Dziwi zatem fakt, że potrafiliśmy zachować przyjazne stosunki z ludźmi odmiennymi etnicznie od nas, a z Czechami – najbliższym nam historyczno-etnicznie narodem - przeżywaliśmy pełne zawiłości stosunki. Okazuje się, że największe kłótnie zachodzą w rodzinie...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 7 minut