"Omyłka" to opowieść osadzona w realiach powstania styczniowego, przedstawiona z perspektywy małego chłopca Antosia.
Antek ma siedem lat i mieszka z matką oraz niańką na obrzeżach miasteczka przy ulicy obwodowej. Matka chłopca jest bardzo zaradną i szanowaną przez mieszkańców kobietą. Zna wszystkich w okolicy, pomaga i udziela rad. W pobliżu domu Antosia znajduje się jednak tajemnicza chata, o której w domu się nie mówi, a nasz mały bohater nic o niej nie wie. Na początku utworu dowiadujemy się także, że Antek ma jeszcze brata, Władka, który studiuje medycynę w Warszawie. Matka dba także o wykształcenie młodszego syna, dlatego Antek ma swojego nauczyciela, pana Dobrzańskiego. Lekcje te wydają się jednak chłopcu nudne i często szuka on sposobu, aby się z nich wykręcić.
Do domu Antka często przychodzą goście. Oprócz nauczyciela można tam często spotkać burmistrza, kasjera i proboszcza. Pewnego dnia odbywa się tam zabawa, podczas której chłopiec dowiaduje się, że w tajemniczej chacie mieszka stary człowiek, o którym powszechnie mówi się, że jest zdrajcą.
W miasteczku pojawia się Leon, młody człowiek około dwudziestu lat, który szybko zyskuje sympatię mieszkańców i również staje się częstym gościem w domu Antka. Szacunek zaczyna natomiast tracić, z niewiadomych dla chłopca przyczyn, kasjer. Kiedy Antoś wybiera się z panem Dobrzańskim do miasteczka na zakupy, jest świadkiem dziwnego wydarzenia. Widzi, jak tłum z kasjerem na czele napada na wychodzącego ze sklepu starego mężczyznę. Kasjer jest zachwycony, że udało mu się zmusić mężczyznę do ucieczki.
Chłopiec jest coraz bardziej ciekawy tajemniczego sąsiada. Często spaceruje blisko jego domu, aż udaje mu się na zniszczonych drzwiach odczytać dużymi literami wyraz „Szpieg”.
Od tego momentu mija półtora roku. Jest sroga zima. Pewnego dnia pod domem Antek dostrzega zaśnieżonego mężczyznę. Matka zaprasza go do domu i częstuje. Po chwili z przerażeniem stwierdza, że jest to rzekomy zdrajca. Mężczyzna próbuje wytłumaczyć swoją obecność, a po chwili pojawia się chłopak, który zabiera starego do domu.
Do miasteczka dochodzą wieści o wojnie. Mieszkańcy są poruszeni. Matka Antosia dostaje list od starszego syna, w którym ten informuje ją, że przystępuje do oddziału powstańczego. Kobieta jest załamana, ale w końcu z pokorą przyjmuje jego decyzję.
W dziwnej sytuacji jest także wyśmiewany przez wszystkich kasjer. Postanawia on również pójść na wojnę, z której sam wysyła zawiadomienie o swojej śmierci, a potem cudownie wraca i opowiada o swoich fikcyjnych przygodach wojennych.
W miasteczku nagle rozpoczyna się bitwa. Wszyscy są przerażeni, ale jednocześnie bardzo ciekawi rozgrywających się wydarzeń. Każdy obserwuje je, skąd może.
Nagle do mieszkania przychodzą dwaj nieznajomi. Jeden z nich to człowiek z tajemniczej chaty, a w drugim kobieta rozpoznaje syna, Władka. Chłopak jest ranny. Jednak zapewne nie dożyłby spotkania z matką, gdyby nie pomoc starego mężczyzny. W domu panuje niedowierzanie i zdziwienie. Rozpoczyna się rozmowa między panem Dobrzańskim a rzekomym zdrajcą. Okazuje się, że w dawnych czasach znali się oni bardzo dobrze. Nauczyciel zarzuca mężczyźnie zdradę, branie lewych pieniędzy, dziwne nocne wyprawy.
Mężczyzna odpowiada, że został zaszczuty, bo miał własne, odmienne od ogółu zdanie. Miał pieniądze, ponieważ pracował nocami jako gałganiarz, a do końca pozostał wiernym patriotą.
Jakiś czas po wyjściu mężczyzny zjawia się kasjer, który opowiada, jak śledził starego człowieka, jak wydał go wojsku za zdradę i jak był świadkiem jego śmierci poprzez powieszenie. Dobrzyński jest wściekły. Nikt nie może uwierzyć w to, co się stało.
Kiedy Antek spaceruje z matką, spotyka chłopaka, który mieszkał ze starym mężczyzną.
Niedługo potem kobieta z synem wybiera się do jego chaty i tam razem odmawiają pacierz nad jego zwłokami.

Pod koniec nazwisko "Dobrzański" przekręcone jest na "Dobrzyński". Widzę też kilka błędów stylistycznych. Ogólnie jednak praca bardzo dobra :)
Ilona181990 fajne i całki przydatne
odpowiedz
lorneta_buziaczek krótko i na temat:) pozdrawiam i dziękuje:)
odpowiedz