profil

"Cierpienia młodego Wertera" studium człowieka zagubionego, poszukującego miejsca i wartości we współczesnym sobie świecie.

poleca 85% 539 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Goethe Pitagoras

Jeśli o mnie chodzi to ja się zgadzam wraz z myślą Mariana Ursela, będącej tematem mojej pracy. Żeby rozwinąć tą myśl trzeba najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie czym jest cierpienie i jaki ma z wiązek miłością? Trudno jednoznacznie zdefiniować czym jest cierpienie. Można jednak stwierdzić, że ma różne oblicza. Cierpimy wtedy ,gdy np. jesteśmy samotni, tracimy bliską osobę , odczuwamy ból fizyczny ,po prosty gdy jest nam źle. Miłość zaś jest silnym uczuciem łączącym zazwyczaj dwoje ludzi. Stan ten przeciwnie niż cierpienie wywołuje u ludzi radość, chęć przebywania w gronie przyjaznych nam osób i dzielenia się z nimi swym szczęściem. Z powyższego wynika, że człowiek zakochany zawsze powinien być uśmiechnięty i szczęśliwy. Niestety nie jest to prawdą. Miłość to nie zawsze radość i euforia. Często bywa tak, żę miłość to też cierpienie.
Następujące wypowiedzi słynnych ludzi, mówią o tym co sądzą oni o cierpieniu:
Fiodor Dostojewski
Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
Paulo Coelho
Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem.
Antoine de Saint-Exupry
Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia.
Pitagoras
Kto zatraca się w cierpieniu nie może być człowiekiem wolnym.
Jak widać cierpienie to normalne uczucie człowieka przeciwne uczuciu szczęśliwej miłości ,będące zrozumieniem szczęścia, ale zarazem stwarzającym ból i będącym złodziejem naszej wolności.
Znakomitym przykładem człowieka zakochanego, a zarazem cierpiącego i zagubionego jest Werter, bohater dzieła Goethego pt : ’’Cierpienia młodego Wertera’’. Dzięki listom jakie wysyłał do swojego przyjaciela Wilhelma poznajemy jego życie, pasje, uczucia i miłość.
Werter wywodził się ze sfery mieszczańskiej. Jego matka pragnęła, aby zrobił karierę dyplomatyczną. Dlatego też zadbała o jego staranne wykształcenie. czytał Homera i malował obrazy. Często podkreślał, iż samotność jest jego chlebem powszednim: \"Jestem samotny i cieszę się życiem w okolicy, stworzonej dla takich dusz jak moja\". pomimo tego lubił nawiązywać kontakty z prostymi ludźmi. Cenił ich, buntował się przeciwko światu bogatszych \"(...) ludzie wyższego stanu trzymają się zawsze w chłodnym oddaleniu od prostego ludu-jakby sądząc, iż na zbliżeniu się stracą\". był wrażliwy na ludzkie problemy, starał się pomagać w ich rozwiązywaniu. Łatwo ulegał zmianom nastroju \"Przechodzę z troski do swawoli, ze słodkiej melancholii do zgubnej namiętności\". Był impulsywny i pełen emocji, świadczyć o tym może rozmowa z Albertem na temat samobójców. Nie był realistą, żył marzeniami, stanowił zupełne przeciwieństwo wyważonego i rozsądnego narzeczonego Lotty. Kiedy poznał Lottę, od razu zauroczył się tą osobą. Ujawniły się w Werterze cechy, o jakie zapewne siebie nie podejrzewał. Zatracił się w swoim uczuciu, potrafił rozmyślać tylko o nim. Wtedy to ujawniła się bardzo ważna cecha - egotyzm Wertera, czyli w sensie ogólnym to tendencja do nadmiernego zajmowania się własną osobą, rozmyślanie nad sobą, nieustanne kierowanie uwagi na siebie . Nadmiernie rozpamiętywał swoje stany psychiczne. Początkowo wieść o tym, że Lotta jest przeznaczona innemu nie dotarła do niego. Jednak, kiedy dziewczyna poślubiła Alberta zaczęły towarzyszyć mu dziwne i destrukcyjne myśli. Był zazdrosny o rywala. Uważał, że jego uczucie jest wyjątkowe i że nikt nie kochał i nie pokocha Lotty tak jak on, jest zaborczy: \"Czasami nie rozumiem wprost, jak może i śmie kochać ją inny, gdy to ja przecież kocham ją tak wyłącznie, szczerze i bezwzględnie, że nic innego nie znam, nie wiem i nie mam poza nią jedyną.\" Rozpamiętywał każdy szczegół z minionych spotkań z Lottą. był sentymentalny, przywiązywał wagę do błahostek \"Ledwiem się zdobył na wrzucenie zwyczajnego, niebieskiego fraka, w którym po raz pierwszy tańczyłem z Lottą\" , „Dziś dzień mych urodzin i wczesnym rankiem otrzymałem paczkę od Alberta. Przy otwieraniu wpadła mi natychmiast w oczy różowa kokarda, którą Lotta niała na sobie, Gdym ją poznał,(…). Całuję tę kokardę tysiąckrotnie i z każdym oddechem piję wspomnienie tej błogości, którą napełniały mnie tamte nieliczne, szczęśliwe, niepowrotne chwile”.Jak sam przyznał, łatwo ulegał porywom serca: \"(...) śmieję się z własnego serca, ale mu ulegam\".
Spróbujmy tera przeanalizować psychikę Wertera. Główny bohater, którego postawa odpowiada kanonom romantyzmu, jest zafascynowany naturą. Stanowi ona dla niego nawet miejsce schronienia, które zawsze go przyjmie. Jego początkowy zachwyt nad naturą nie ma granic. Werter dostrzega jej ogromną różnorodność. Na łonie natury łatwiej jest mu rozmyślać \"gdy urocza dolina paruje wokół mnie, gdy wysokie słońce spoczywa na powierzchni nieprzenikliwego mroku mego lasu i tylko pojedyncze promienie wkradają się do wnętrza swiątnicy, a ja leżę w wysokiej trawie nad wodospadem strumienia i tuż przy ziemi tysiące różnych zadziwia mnie trawek... gdy czuję bliżej swego serca wśród ździebeł tych niezliczonych rojenie się drobnego światka, niezbadanych postaci wszystkich robaczków i komarów, i czuję obecność Wszechmocnego, który na nas swój własny obraz stworzył ... wtedy tęsknię często i myślę: ach, gdybyś mógł znowu wyrazić, gdybyś mógł tchnąć w papier to, co w takiej pełni, w takim cieple w tobie żyje, by stało się zwierciadłem twojej duszy, jak dusza twa jest zwierciadłem nieskończonego Boga! ... Ale ja ginę z powodu tego, upadam pod przemocą wspaniałości tych zjawisk\". Stosunek bohatera do przyrody zmienia się wraz z upływem czasu. Werter popadając w coraz większą miłość do Loty, będąc nieszczęśliwym, zmienia swoje spojrzenie na świat. Zauważamy to w liście z 3 listopada. Spojrzenie na naturę i jej odbieranie jest całkiem różne od wcześniejszych, poeta krytykuje ją tutaj za niezmienność \"...o, gdy ta wspaniała natura tak drętwa leży przede mną jak polakierowany obrazek, cała ta rozkosz nie może z serca mego przelać ani kropli szczęścia do mego mózgu\". Werter próbuje ją tutaj określić jako nie znaczącą dla człowieka i nie mogącą wpłynąć na jego złe samopoczucie i zatroskanie. Już w jednym z wcześniejszych listów z dnia 18 sierpnia bohater określa naturę jako potwora i tak o niej pisze \"Niebo i ziemia, i wszystkie twórcze siły otaczają mnie! Nie widzę nic nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającego potwora\". Te różniące się refleksje i odczucia są odbiciem zmieniających się ciągle stanów emocjonalnych poety. Od momentu spotkania Lotty diametralnie zmienia się jego życie. Staje się człowiekiem ogarniętym miłością, która nie ma granic, która jest niezależna od wypadków, jakie mogą nastąpić w przyszłości. Rozpamiętywanie jej i świadomość, iż ślub i możliwość wspólnego życia z Lotą oddalają się, a w końcu stają się niemożliwe prowadzi do pogłębienia tej miłości. Ma ona jednak odmienny charakter w porównaniu z dzisiejszym pojęciem miłości, nie oznacza tylko ślubu, i wspólnego życia razem, a bazuje na prawdziwym uczuciu rodzącym się w duszy człowieka, które jest wieczne i nieprzemijające. Miłość ta jest czysto platoniczna. Werter jednak mówiąc o swoich doznaniach poświęca uwagę w głównej mierze sobie, własnym emocjom, doznaniom. Na nich koncentruje się jego świat. Cała dusza bohatera jest przepełniona postacią Loty. Początek miłości to dla Wertera nieopisane szczęście. Nawet po przybyciu Alberta, narzeczonego Loty, uczucie nie gaśnie i powstaje zadziwiający trójkąt miłosny. Werter nie walczy z ukochanym swojej wybranej, a wręcz przeciwnie, określa go jako dobrego przyjaciela. \"Jest to zacny człowiek\", \"dzielny kochany chłop, którego nie można nie lubić\", \"najlepszy człowiek pod Słońcem\" to tylko niektóre określenia Wertera opisujące narzeczonego Loty. Słuchając swojego wewnętrznego głosu opuszcza dom i udaje się do posiadłości posła. Z jednej strony nie chce zakłócać szczęścia swojej ukochanej, z drugiej nie chce się dręczyć patrząc jak jest szczęśliwa z innym. Werter bardzo przeżywa to rozstanie. W listach do swoich przyjaciół mówi o łzach, o swoim cierpieniu, które ogarnęło go po wyjeździe. Nawet dawniej ukochane książki stały się dla niego wstrętne, nic nie jest bowiem w stanie ukoić jego ogarniętej miłością duszy. Werter mówi o tym w swoim liście z 22 sierpnia do Wilhelma \"To nieszczęście, Wilhelmie! Wszystkie me żywotne siły zamieniły się w niespokojną gnuśność; nie mogę być bezczynny i nie mogę też wziąć się do czegokolwiek. Nie mam siły wyobraźni, zrozumienia natury i wszystkie książki są mi wstrętne. Jeśli nam samego siebie brak, brak nam przecie wszystkiego\". Werter nie próbuje walczyć ze swoim uczuciem, a wręcz przeciwnie: chroni je i pozwala mu się rozwijać. Nie mogąc dłużej wytrzymać oddalenia, powraca do Loty i próbuję ją adorować. Jego miłość jest coraz silniejsza i wystarcza mu wspólne przebywanie z Lotą aby być szczęśliwym. bliskość ukochanej doprowadza go do apogeum upojenia miłością. Bezmiar miłości, brak szans na jej spełnienie prowadzą do tego, że życie dla Wertera przestaje mieć jakikolwiek sens. Jedynym sposobem uwolnienia się od trosk, od uczuć, nad którymi nie jest w stanie sobie poradzić staje się dla Wertera samobójstwo. Uważa, iż \"Życie ludzkie jest tylko snem\". Werter mówił o słodkiej wolności , która może przyjść po odebraniu sobie życia. Bohater wiedział, iż był w stanie przerwać swoje męki dobrowolnie, w dowolnym czasie.
Człowiek w swoim życiu moje przyjąć dwie drogi. Jedna jest bezpieczna, nie istnieją w niej emocje, które mogą człowieka doprowadzić do popełnienia czynów niezwykłych, niespotykanych w codziennym świecie. W filozofii takiej ważna jest długość życia, nie zaś jego intensywność. Druga droga to postępowanie, mające na celu poznanie świata, natury, przeżywanie wielkich emocji. Ten sposób życia jest okupiony wysokimi kosztami, nierzadko i przedwczesną śmiercią. Werter wybrał tę drugą drogę, gdyż mimo niebezpieczeństw chciał doświadczyć tych emocji i doznań jakie mogą go spotkać w życiu doczesnym. Czy Werter był szalony ? Na pytanie to nie możemy odpowiedzieć jednoznacznie albowiem każdy ocenia innych poprzez własne spojrzenie na rzeczywistość. Dzisiaj na pewno większość odpowie twierdząco, gdyż współcześnie żyjący ludzie nie okazują swoich uczuć w taki sposób, nawet jeśli je w skrytości ducha przeżywają. W dobie romantyzmu postawa Wertera była godna naśladowania, a jego zachowania nikt nie nazwałby szalonym.
Werteryzm to choroba ludzi cierpiących na nieustanny ból świata.
Nie potrafią oni poradzić sobie w świecie dla nich współczesnym, zbytnie przeżywanie
uczuć powoduje słabość, wzbudza zamęt w ich delikatnych umysłach i sprowadza na drogę śmierci, która staje się dla nich jedynym sposobem wyzwolenia od bólu istnienia. Bezsensownego egzystowania w świecie, z którego nie czerpią żadnych przyjemności, a który niszczy ich umysł i rozum. Postrzegają oni świat jako więzienie, rzeczywistość wrogą człowiekowi, absurdalną i bezsensowną. Życie jest dla nich pasmem nieszczęść, przytłaczających człowieka i pozbawiających jego egzystencję sensu. Nie mogą zrealizować swych dążeń w otaczającym ich świecie. Owe rozczarowanie światem, sprawia, że wszyscy popadają w głęboką depresję, ich psychika zostaje poddana destrukcji, oni sami spalają się w świecie, w którym nie ma dla nich miejsca, a jedynym wyzwoleniem jest samobójstwo.
Myślę, że powyższe rozważania dowodzą tego, że historia Wertera to studium człowieka zagubionego, poszukującego miejsca we współczesnym sobie świecie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 10 minut

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury