profil

Konferencja Wielkiej Trójki w Teheranie

drukuj
poleca 84% 719 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Obradujący przywódcy trzech mocarstw (prezydent Stanów Zjednoczonych, Premier Wielkiej Brytanii, władca ZSRR) zajęli się nie tylko problemami współpracy strategicznej w ostatnim okresie wojny, ale także sprawą rządu i przyszłych granic Polski. Nie po raz pierwszy Polska stawała się trudnym problemem w polityce międzynarodowej.

Konferencja Wielkiej Trójki w Teheranie
Do zasadniczych wspólnych ustaleń pomiędzy trzema mocarstwami koalicji antyfaszystowskiej doszło podczas moskiewskiej konferencji ministrów spraw zagranicznych: Wiaczesława Mołotowa - ZSRR, Cordella Hulla - USA i Anthony Edena - Wielkiej Brytanii, na przełomie października i listopada 1943 r. Była ona spotkaniem przygotowawczym do konferencji szefów trzech wielkich mocarstw w Teheranie.
Potwierdzono na konferencji moskiewskiej zamiar walki z Niemcami aż do bezwarunkowej ich kapitulacji. Oznaczało to, że do deklaracji z Casablanki dołączył się Związek Radziecki. Postanowiono następnie odbudować państwo austriackie, a we wspólnej deklaracji oświadczono narodowi austriackiemu, że na skutek udziału w wojnie po stronie Niemiec nie będzie mógł on uniknąć poniesienia odpowiedzialności, jednak jego ewentualny wkład w wyzwolenie się spod panowania hitlerowskiego zostanie przez sojuszników wzięty pod uwagę przy rozpatrywaniu kwestii austriackiej po zwycięstwie koalicji.
Spośród ważniejszych postanowień konferencji moskiewskiej wymienić należy deklarację o okrucieństwach niemieckich zapowiadającą surowe ukaranie hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. Ustalenie to stało się podstawą utworzenia, już po wojnie, Międzynarodowego Trybunału Wojskowego.
Konferencja podjęła także postanowienie o podjęciu prac nad powołaniem organizacji międzynarodowej, która - po zwycięstwie - zapewniłaby narodom świata pokój i bezpieczeństwo.
W drodze do Teheranu Roosevelt i Churchill odbyli dodatkową konferencję w Kairze. Brytyjski premier zamierzał podczas tego spotkania nakłonić prezydenta USA do zajęcia w debatach Wielkiej Trójki jednolitego stanowiska, opartego na strategii śródziemnomorskiej zmierzającej do wyprzedzenia Armii Czerwonej. Chodziło mu o to, by nie przyjmować konkretnych zobowiązań, co do terminu utworzenia drugiego frontu we Francji nie przyznawać mu większych priorytetów niż frontowi włoskiemu oraz uzgodnić wciągnięcie do wojny Turcji, by stąd uderzyć na Bałkany.
Roosevelt odnosił się do tych planów nieufnie, widział w nich bowiem zamiar uzyskania przez Brytyjczyków dominacji w Europie i to w dużej mierze przy wykorzystaniu wysiłku żołnierzy amerykańskich. Bardziej był natomiast zainteresowany jak najszybszym rozgromieniem III Rzeszy i skierowaniem wszystkich sił do walki z Japonią.
Dlatego też doprowadził do przybycia na spotkanie w Kairze Czang Kaj-Szeka - szefa rządu Chin, a zarazem naczelnego dowódcy wojsk alianckich na chińskim teatrze wojny. Stąd problemy Azji Południowo-Wschodniej i sprawy amerykańskich dostaw broni dla wojsk chińskich zdominowały to spotkanie.
Oficjalnym podsumowaniem rozmów amerykańsko – brytyjsko - chińskich była tzw. deklaracja kairska.
Wreszcie w dniach 28 listopada - 1 grudnia 1943 r. doszło w Teheranie do pierwszego spotkania Stalina, Roosevelta i Churchilla. W wyniku tej konferencji nastąpiło dalsze pogłębienie współpracy trzech głównych uczestników koalicji, przede wszystkim w sprawach operacji wojennych. Zawarto w Teheranie pięć tajnych porozumień wojskowych dotyczących:
1. udzielenia możliwie największej pomocy partyzantce w Jugosławii,
2. uznania potrzeby wejścia Turcji do wojny po stronie aliantów, (Turcja wypowiedziała formalnie wojnę Niemcom dopiero w lutym 1945 r.)
3. gotowości ZSRR do natychmiastowego wypowiedzenia wojny Bułgarii jeśli zaatakuje ona Turcję,
4. uzgodnienia, że inwazja mocarstw zachodnich we Francji nastąpi w maju 1944 r. i w tym samym czasie rozpocznie się dla jej odciążenia nowa ofensywa radziecka na froncie wschodnim,
5. nawiązania ścisłej współpracy Naczelnego Dowództwa Sił Ekspedycyjnych i Naczelnego Dowództwa Radzieckich Sił Zbrojnych w celu przeprowadzenia planowanych operacji w Europie. Ustalono też wstępnie, że po zwycięstwie nad Niemcami ZSRR przystąpi do wojny z Japonią.
Oprócz problemów wojskowych przedmiotem obrad w Teheranie była także kwestia rozwiązania problemu niemieckiego po wojnie. Roosevelt przedstawił swój projekt podziału Niemiec na pięć odrębnych państw niemieckich. Stalin stanowczo sprzeciwił się temu planowi i wypowiedział się za tym, by Niemcy były traktowane jako całość i poddane przy tym surowej kontroli mocarstw okupacyjnych. Nie osiągnięto w tym zakresie porozumienia i problemem przyszłości Niemiec zająć się miał powołany w Teheranie organ roboczy Wielkiej Trójki - Europejska Komisja Doradcza.
Sprawa polska stała się - obok problemu przyszłości Niemiec - najważniejszym tematem rozmów politycznych na konferencji teherańskiej. Rozważane były dwie kwestie: powojennych granic państwa polskiego i przywrócenia stosunków polsko-radzieckich. Główna dyskusja na te tematy toczyła się między Churchillem i Stalinem.
Nie było większych rozbieżności co do zachodnich granic Polski gdyż uznano, że należy przesunąć ją do linii Odry. Równocześnie mocarstwa zachodnie wysunęły koncepcję przesiedlenia wszystkich Niemców poza tę rubież.
Różnice wystąpiły natomiast przy sprawie zasięgu państwa polskiego na wschodzie. Rząd radziecki za podstawę wszelkich dyskusji przyjmował bowiem sytuację z czerwca 1941 r. Dlatego też premier Wielkiej Brytanii zaproponował kompromis w postaci tak zwanej linii Curzona, co zostało ostatecznie zaakceptowane przez Stalina. Kontrowersje budził też przebieg granicy od południowego krańca linii Curzona w rejonie Sokala do Karpat. Wobec zdecydowanego stanowiska przywódcy ZSRR Churchill zgodził się w końcu na to, by Lwów pozostał po stronie radzieckiej.
Pewne zastrzeżenia zgłosił Stalin też do postulatu włączenia Prus Wschodnich do Polski, gdyż zażądał przyznania Związkowi Radzieckiemu okręgu królewieckiego. Argumentował to bowiem brakiem niezamarzających portów na Bałtyku oraz należną ZSRR rekompensatą moralną.
Churchill liczył, że drogą ustępstw, nie uzgodnionych wprawdzie z sojuszniczym rządem polskim w Londynie, uda mu się doprowadzić do ponownego uznania przez Związek Radziecki władz na emigracji. Widział w takim rozwiązaniu jedyną szansę utrzymania powojennej Polski w orbicie wpływów brytyjskich i sądził, że przekona o tym rząd polski. Tym bardziej, że po dokonaniu uzgodnień granicznych Stalin oświadczył, iż jest gotów podjąć rokowania ze stroną polską, o ile rząd w Londynie zmieni swoją politykę wobec ZSRR.
Roosevelt nie przejawiał większej aktywności przy omawianiu sprawy polskiej. Generalnie akceptował zaproponowane rozwiązania. Oświadczył jednakże, że mając w perspektywie wybory prezydenckie w 1944 r. i licząc na głosy Polonii amerykańskiej nie może podpisywać porozumień rozstrzygających problem w ostateczny sposób.
Dlatego też nie podjęto w Teheranie wiążących decyzji w sprawie polskiej. Poczynione uzgodnienia potraktowano jako wstępne porozumienie do takich decyzji.

Sprawa polska w Jałcie.
Wielka Trójka zbierała się na kolejnej konferencji w momencie dalszego wzmocnienia pozycji ZSRR na froncie. Gdy ofensywa radziecka przekraczała przedwojenną granicę III Rzeszy, alianci zachodni szykowali się dopiero do natarcia na linię Renu. Wydawało się coraz bardziej oczywiste, że do Berlina wejdzie jako pierwsza Armia Czerwona. Strona zachodnia miała coraz mniej atutów w rozmowach ze Stalinem.
Podczas konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie na Krymie w lutym 1945r. jednym z głównych tematów była sprawa polska, omawiana na kilku kolejnych posiedzeniach. Alianci zachodni skupili się na kwestii wyborów w Polsce, sugerując kontrolę międzysojuszniczą nad ich przebiegiem. Stalin twierdził, że jakakolwiek kontrola polskich wyborów byłaby ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski. Roosevelt i Churchill ugięli się przed tą argumentacją, a widząc, że sprawa wymyka się im z rąk, próbowali osłabić wymowę ustaleń w kwestii granicy zachodniej. Nie chcieli bowiem dawać rządowi kontrolowanemu przez ZSRR zbyt mocnego oparcia na linii Odry i Nysy. Stalin zgodził się na odłożenie sprawy zachodniej granicy Polski.
Dnia 11 lutego 1945r. przedstawiciele Wielkiej Trójki ogłosili wyniki konferencji, w tym również ustalenia w kwestii polskiej. Uchwała konferencji krymskiej była kolejną klęską sprawy polskiej. Rzeczypospolitej narzucono decyzje, które niczego nie rozwiązały pozytywnie. Zatwierdzono ostatecznie zabór przez ZSRR polskich ziem wschodnich, nie przyznając RP na razie konkretnej rekompensaty na zachodzie i północy i odkładając rozstrzygnięcie tej kwestii na przyszłość. Formuła w sprawie rządu była wieloznaczna, co przy faktycznej okupacji ziem polskich przez Armię Czerwoną mogło prowadzić jedynie do dalszych faktów dokonanych siłą.
Oto co postanowiono:
- utworzenie tymczasowego Rządu Polskiego. Nowy rząd powinien otrzymać nazwę Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej
- zwierzchnicy trzech rządów uważają, że wschodnia granica Polski powinna biec wzdłuż linii Curzona z odchyleniami od niej w pewnych okolicach o pięć do ośmiu kilometrów na korzyść Polski. Uznają oni, że Polska powinna uzyskać znaczny przyrost terytorialny na Północy i na Zachodzie. Sądzą oni, że we właściwym czasie trzeba będzie zasięgnąć opinii nowego Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej co do wielkości tego przyrostu oraz że z ostatecznym wyznaczeniem zachodniej granicy Polski należałoby zaczekać aż do Konferencji Pokojowej.

Sprawa polska w Poczdamie.
Na forum międzynarodowym stało przed Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej przede wszystkim ostateczne uformowanie sprawy granic państwa polskiego. Ustalenie zachodniej granicy Polski miało się dokonać na konferencji Wielkiej Trójki, obradującej od 17 lipca do 2 sierpnia 1945r. w Poczdamie. Stanowisko Anglii i USA w tej sprawie było wyraźnie dwulicowe. Jeśli bowiem państwa te bez zbytnich oporów i to już w Teheranie i Jałcie wyrażały swą aprobatę na uregulowanie wschodniej linii granicznej wzdłuż Bugu i Sanu, to bez porównania poważniejsze zastrzeżenia wysuwały w odniesieniu do zwrotu Polsce dawnych polskich Ziem Zachodnich - po Odrę i Nysę Łużycką. Swe stanowisko w sprawie granicy zachodniej uzależniały one przede wszystkim od tego, jakie oblicze polityczne przybierze powojenna państwowość polska. Najdobitniej może dał temu wyraz brytyjski minister spraw zagranicznych A. Eden, który w przededniu konferencji krymskiej pisał do Churchilla o uzgodnieniach z Amerykanami, że "powinniśmy zachować płynną pozycję w sprawie granicy na Odrze i przyjąć stanowisko, że rząd JKM (Jego Królewskiej Mości) nie może uważać się za zmuszonego do przyjęcia jakiejkolwiek określonej linii zachodnich granic Polski, gdyż nie jesteśmy zobowiązani robić tych samych ustępstw Polakom lubelskim, które gotowiśmy byli uczynić Mikołajczykowi, aby uzyskać załatwienie sprawy polskiej".
Zarówno strona angielska, jak i amerykańska były gotowe akceptować zwrot ziem piastowskich tylko rządowi polskiemu o orientacji prozachodniej, protestowały natomiast już na początku konferencji poczdamskiej przeciwko przekazaniu przez rząd radziecki władzom polskim administracji terenów położonych na wschód od linii Odra-Nysa. Churchill i Truman wyrażali pogląd, że obszary te stanowią w istocie część radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec, w której odstępowanie funkcji administracyjnej Polakom należy już do wewnętrznych zagadnień politycznych Związku Radzieckiego. Churchill wysuwał nadto obawy, że przyznanie tak dużych terenów poniemieckich Polsce nasunie konieczność przesiedlenia wielkiej liczby Niemców do zachodnich stref okupacyjnych.
Strona radziecka i obecni na konferencji przedstawiciele Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej opierali przekonywująco wszystkie te zastrzeżenia, motywując zarazem obszernie konieczność ustalenia zachodniej granicy wzdłuż linii Odry i Nysy Łużyckiej, co zostało uwieńczone powodzeniem. Konferencja poczdamska postanowiła ostatecznie, że "byłe terytoria niemieckie na wschód od linii biegnącej od Morza Bałtyckiego bezpośrednio na zachód od Świnoujścia, a stamtąd wzdłuż rzeki Odry do miejsca, w którym wpada do Odry rzeka Nysa oraz wzdłuż zachodniej Nysy do granicy Czechosłowacji, włączając tę część Prus Wschodnich, która nie została oddana pod administrację ZSRR wedle porozumienia osiągniętego na niniejszej konferencji oraz włączając obszar byłego Wolnego Miasta Gdańsk, oddane zostaną pod administrację państwa polskiego i nie będą uważane za część radzieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech".
Charakterystyczne dla tej uchwały sformułowania o "byłych" ziemiach niemieckich oraz o tym, że wchodzą one bezpośrednio nie pod polską okupację, lecz administrację, oznaczały uznanie przez kontrahentów układu stanu faktycznego - polskiego władani, a tymi terytoriami. Sformułowania, mówiące o tym, że definitywne zatwierdzenie granicy polsko-niemieckiej nastąpi na przyszłej konferencji pokojowej, zgodnie z dotychczasowymi zwyczajami międzynarodowymi, okazały się jednak iluzoryczne. Ujmując rzecz z punktu widzenia prawa międzynarodowego, zastąpić ją miały dwustronne układy z powstałymi po wojnie obu państwami niemieckimi - NRD (układ w Zgorzelcu z lipca 1950r.), a następnie także - znacznie później - z RFN.
Wkrótce po konferencji w Poczdamie, 16 sierpnia 1945r. zawarty został między Polską a ZSRR układ, który wytyczył granicę polsko-radziecką opierając się na wcześniejszych porozumieniach i zobowiązaniach. Nieco później, w 1946r., uregulowane zostały sprawy sporne między Polską a Czechosłowacją, dotyczące granicy w rejonach Cieszyna i Kłodzka.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy