profil

Droga Ojca przez mękę, żal i zwątpienie - Tren XIX

poleca 85% 163 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Droga przez mękę, żal i zwątpienie, jest dość częstym zjawiskiem w dziejach ludzkości. Zaczynając już od narodzin Chrystusa możemy mówić o „drodze Syna”. Rok po roku do ludzi przychodzi zły los. Od zawsze byli ludzie którzy umieli sobie z tym radzić i byli także tacy którzy poddawali się już w pierwszej walce. Jednak o każdy z tych ludzi przechodził przez drogę żalu i zwątpienia, niezależnie od tego czy umiał przez nią godnie przejść, czy też nie.
Kochanowski w swoim ostatnim trenie stara się spojrzeć na życie ludzkie bardziej realnie, stara się znaleźć ukojenie bólu, który już przez dłuższy czas nie dawał mu spokoju. W trenie zjawia się autorowi we śnie jego zmarła matka z Urszulką na ręku i koi jego serce wiadomościami z drugiego świata. Przekazuje że jego córeczka zaznaje już wiecznego szczęścia w niebie. Próbuje wytłumaczyć Kochanowskiemu że przez swą przedwczesną śmierć uniknęła wielu trosk, cierpień i smutków, które zapewne spotkałyby ją w doczesnym życiu. Apeluje do rozsądku, przypominając, że wszyscy ludzie są śmiertelni i każdy ma wyznaczony czas życia i śmierci. Widocznie Bóg miał dla niej inną, ciekawszą rolę w niebie. Nie należy się z nim sprzeciwiać, bo na pewno wybrał on najlepszą drogę.
Na koniec, Kochanowski, jak pokorne dziecko, odbiera wszystko jako naukę na dalsze życie. Dociera do niego fakt, że Bóg nigdy nie zsyła ludziom cierpienia, jeśli jest pewien że sobie z nim nie poradzą.
Cały ten nieszczęsny scenariusz został przedstawiony w nowej formie – trenu. Dlatego też niektórzy uważają go za wzór literacki w którym przedstawione zostało cierpienie po stracie najbliższej osoby. Musimy jednak pamiętać że to tylko słowa przelane na papier. Kochanowski tak samo jak każdy z nas, jest człowiekiem. Czuł, płakał tęsknił… jak wszyscy. Był ojcem który to miał ogromne plany co do swojej najdroższej córki. Los chciał że osoba w którą był tak zapatrzony, została nagle zabrana, bez możliwości zwrotu… Ale czy przed tym incydentem, czy po, nie było takich samych przypadków jak ten wyżej przedstawiony? Owszem były, są i będą. Ludziom cały czas będą zrzucane cierpienia, być może tylko po to by zaczęli doceniać każdą minutę ich życia.
Zawsze jednak będzie widoczny podział na cierpienie matki, cierpienie ojca, cierpienie dzieci itd. Wszystko to łączy jedna droga. Droga przez gęsty i zawiły las, w którym gdzieś kryje się szczęście, zwątpienie… a żeby z niego wyjść, potrzeba nam tylko niewielkiej ilości wiary…

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury