profil

Kariera i klęska wpisana w ludzki los

drukuj
poleca 82% 300 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W lit. pol. można spotkać wiele utworów , w których ukazane są postacie ludzi, których udziałem są i kariera i klęska . Sukces odniesiony w jednej dziedzinie okupiony jest klęską na innym polu. Znamienne jest to, że bohater musi dokonać dramatycznego wyboru - wyboru, który zaważy o jego całym życiu. Największa tragedia polega na tym, że nigdy nie nigdy nie odniesie się pełnego sukcesu- nie można bowiem pogodzić działalności politycznej czy społecznej z życiem osobistym. Dlaczego problem ten często był przedmiotem rozważań pol. pisarzy? Może dlatego, że w historii Polski wiele było momentów, w których istotne znaczenie miała działalność poli. I społ. Wybitnych jednostek. Od wielu wieków Polska była nękana przez najeźdźców. Niepodległość była głównym problemem Polaków. Ciągłe wojny i najazdy powodowały zniszczenia materialne i zubożenie ludności. W takiej sytuacji tak samo istotna była działalność polit. Jak i społ. Dlatego też dla rozważenia zagadnienia wybrałam Konrada Wallenroda , działającego polit, i Tomasza Judyma prowadzącego działalność społ. Bohaterowie ci poświęcają swe szczęście osobiste dla swych idei.
Akcja "Konrada Wallenroda" rozgrywa się w średniowieczu- a więc w latach wojen pol krzyzckich.Tytułowy bohater jako dziecko zostaje porwany przez Krzyżaków. Jednak wajdelota Halban wyjawia mu prawdę. Chłopak walczy w jednej z bitew ucieka na dwór Kiejstuta. Zdobywa zaufanie króla. Zakochuje się w jego córce Aldonie. Wkrótce po ślubie opuszcza dwór Kiejstuta. Powraca do Krzyżaków - już jako Konrad Wallenrod. Jego cele jest zniszczenie wroga. Krzyżacy mianują go mistrzem. Stąd do zwycięstwa już tylko krok. Konrad organizuje wyprawę wojenną w zimie. Krzyżacy ponoszą klęskę. W tym czasie Aldona zamieszkuje jako pustelnica w pobliżu Konrada przeżywają wielką tragedię- nie mogą się nawet widzieć . Konrad zostaje zdemaskowany - popełnia samobójstwo. Oto historia sukcesu i ...klęski Konrada. Ileż w niej cierpienia, poświęcenia, samozaparcia. Konrad jest wielkim patriota. Oddaje swoje szczęście , aby móc realizować swój cel. Przyczynia się do upadku wroga ale sam ponosi klęskę - składa największą ofiarę: Miłości i życia. Przecież Konrad mógł żyć spokojnie z Aldona na dworze Kiejstuta. Co nim kierowało? Każdy człowiek ma prawo do miłości. Konrad był jej szczególnie spragniony- jako dziecko wychowywany był bez rodziców, przyjaciół, wśród obcych ludzi. Czy możemy sobie wyobrazić, że Konrad dobrowolnie pozostawia ukochaną ? A jednak tak się stało. Konrad wiedział, że gdyby pozostał na dworze Kiejstuta i prowadził spokojne życie - nie byłby szczęśliwy. Czułby się winny, miałby poczucie , że nie spełnił obowiązku wobec ojczyzny. Jednakże tragedia Konrada polega tez na tym, że nie może walczyć otwarcie- jak prawdziwy średniowieczny rycerz.. nie jest więc lwem, ale lisem. Jego honor jest splamiony.
Bohater "Ludzi bezdomnych" -Tomasz Judym ma wiele wspólnych cech z Konradem Wallenrodem. A przecież i czasy inne i motywy działania jakże równe. Co ich zbliża ? Judym - tak jak Konrad -jako dziecko wychowuje się bez rodziców, był spragniony miłości. St. Żeromski przepięknie odmalował stan duszy swego bohatera w rozdziale zatytułowanym "Przyjdź" Jest to wręcz wołanie samotnego serca do ukochanej istoty. Jak więc zaskakuje nas decyzja Judyma, który rezygnuje z małżeństwa z Joanną. Mówi jej, że gdyby założył rodzinę stałby się jednym z dorobkiewiczów -zebrałby "ładna sumkę" , leczyłby bogatych pacjentów. Jego ideały odeszłyby na dalszy plan, z czasem by o nich zupełnie zapomniał . A on przecież miał wobec tych ludzi , spośród których się wywodził , olbrzymi dług do spłacenia. Judym wykształcił się , studiował, został lekarzem, ale nie zapomniał o ulicy Miłej, o wilgotnych kamienicach, o dzieciach o twarzach starców . Mówił do Joanny: "Ty nie wiesz co to motłoch. A ja się z niego wywodzę?" dlatego leczył biedaków, walczył z ciemnota i głupotą. Nie pozwalał aby kierownictwo "uzdrowiska" w cisach przyczyniało się do pogarszania stanu zdrowia mieszkańców i pacjentów (sprawa ze stawami). W środowisku lekarzy uchodził za dziwaka, był bojkotowany. Jego upór i ciągła walka przyczyniły się do jego trudnego położenia I w tym miejscu pojawiają się pytania. A gdyby Judym nie walczył ...założyłby gabinet lekarski.. Odpowiedź jest prosta, nigdy nie czułby się szczęśliwy. Widzimy więc, że każde wyjście jest i klęską i sukcesem. Jedne jest pewne - pełne szczęście nie jest osiągalne. I tu ujawnia się los, przeznaczenie. Los w ujęciu .. Sofoklesa. Człowiek może podjąć decyzję, może dokonać wyboru, ale jest to wybór pozorny, z góry skazany na klęskę. Tak jak Antygona musiała pogrzebać brata - tak Judym musiał pomagać biedocie a Konrad Wallenrod walczyć z wrogiem. Gdyby któryś z bohaterów zrezygnował ze swej misji, do której został powołany - nie tylko nie byłby szczęśliwy - jego życie byłoby pozbawione ideałów , wartości wyższych.
Postać Kanrada Wallenroda i Tomasza Judyma choć niewątpliwie szlachetne i godne podziwu, w pewnym sensie są wręcz "naddoskonałe" i "nadludzkie". Wydaje mi się, że obaj bohaterowie są "posągami cierpienia i szlachetności". Budzą się we mnie wątpliwości i pytanie: jak wielu ludzi zachowałoby się tak jak Judym czy Konrad ?
Kto zniósłby cierpienie samotności w imię dobra innych ? Oczywiście - zdarzają się tacy ludzie, którzy dają innym całego siebie we mnie jednak jest wiele lęku i niepewności: czy dawanie sienie nie przestaje być piękne, gdy zaczyna się budzić w sercu żal, że się dajemy innym a sami cierpimy ? Przecież nie zawsze dobroć inni odpłacą nam wdzięcznością. Wszystkie moje wątpliwości i pytania zostają bez odpowiedzi. Każdy człowiek może dać inną odpowiedź. Każdy człowiek może dać inną odpowiedź. Bo też względne jest pojęcie klęski i kariery, porażki i sukcesu.
Kariera i klęska wpisana w ludzki los ... Przeraża mnie słowo los, przeznaczenie. Jeśli rzeczywiści o życiu człowiek decydują siły wyższe już na początku jego istnienia , to działanie człowieka jest pozbawione sensu - z góry skazane na porażkę, albo uwieńczone sukcesem. Czy jesteśmy zabawkami w rękach losu ? Zakończę słowami zaczerpniętymi z tytułu obrazu, który widziałem ....
"Kim jesteś? Skąd przychodzisz ?
Dokąd idziemy ? "


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy