profil

Rola Soni w przemianie wewnętrznej Rodiona Raskolnikowa – głównego bohatera „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego

poleca 85% 640 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Status: „morderca”. Tak można określić Rodiona Raskolnikowa – głównego bohatera powieści Fiodora Dostojewskiego pt. „Zbrodnia i kara”. Rodion jest byłym studentem prawa, poznajemy go w chwili, gdy zabija dwie staruszki, by udowodnić słuszność swojej teorii istnienia dwóch ras ludzi – tych zwykłych i geniuszy będących poniekąd poza prawem. Rodia po morderstwie popada niemalże w obłęd. Ma urojenia, wizje, wydaje mu się, że wszyscy odkryli jego tajemnicę, nikomu nie może zaufać. Poznaje jednak kogoś, kto wpływa na niego powodując całkowitą przemianę osobowości – Sonię.
Oboje wydają się być grzesznikami potępionymi przez społeczeństwo. Ona – kobieta lekkich obyczajów, on – morderca. Podobieństwo okazuje się jednak mylne. Tak naprawdę różni ich wiele, chociażby stosunek do religii. Sonia jest głęboko wierzącą jawnogrzesznicą, co Rodia pojmuje, za, jeśli nie fanatyzm religijny, to co najmniej za swoiste dziwactwo, które jednak jak niewidzialna ręka pociąga go ku niej. Raskolnikow z kolei zatracił swą wiarę w Boga, kierując się ku skrajnemu nihilizmowi. Sceną, w której zderzają się te dwie skrajne postawy, widzimy w trakcie rozmowy o Łazarzu. Sonia na życzenie Rodii czyta mu fragment czwartej Ewangelii o wskrzeszeniu martwego. W trakcie czytania następuje swoiste misterium. Słowa uderzają oboje z ogromną siłą wyrazu. Są skierowane tak jakby prosto do nich – grzeszników, którzy potrzebują odkupienia. Początkowo cicha i drżąca mowa Sonii zamienia się w piorun, który trafia i rozrywa serca. Zawarte są tam słowa, których tak bardzo potrzebują : „(...) Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A wszelki, który żyje, a wierzy we mnie, nie umrze na wieki.” Wiara, która okazuje się lekiem na wszelkie rany duszy, ciała i rozumu nadaje sens życiu Sonii. Mistyczny fragment Ewangelii o Łazarzu stanowi dla Rodii ważną wskazówkę do nawrotu na właściwą drogę wiary. Pomoc Sonii jest tutaj nieopisana. Zmienia punkt widzenia Raskolnikowa nie tylko rozmową, ale też samym sposobem czytania Biblii, czuje w niej wewnętrzną moc, która pokrzepia strapione serca.
Raskolinow zwraca się do Sonii prawdopodobnie dlatego, gdyż uważa ją za kogoś takiego samego jak on – potępionego i grzesznego. Staje się ona jego przyjacielem, oporą i spowiednikiem, któremu wyjawiane są wszystkie mroczne tajemnice. Sonia odkrywa przed nim sens cierpienia za grzechy i ponoszenia za nie kary. Raskolnikow po wykonaniu zbrodni przeżywał katusze. Jego sumienie nie pozwalało mu normalnie funkcjonować przejmując całkowitą kontrolę nad jego myślą i ciałem. Mimo całkowitego odrzucenia Boga, zasad moralnych i prawa ziemskiego, odzywał się w nim jakiś pierwiastek, zaszczepiony jeszcze w dzieciństwie, że morderstwo to nie tylko grzech, ale również łamanie naturalnego porządku życia i śmierci panującego w naturze. W efekcie Rodia przyznaje się do winy i zostaje zesłany na Sybir. Oczyszcza się dzięki pomocy i miłości Sonii, wierze, nowo poznanym sposobie na życie – ze świadomością istnienia kary i bólu za grzechy, modlitwie, odrodzeniu się w nowym sensie istnienia. Być może bez niej Raskolnikow prędzej popełniłby samobójstwo niż oddał się w ręce sprawiedliwości.
Kobiety mają niezwykle wielki wpływ na mężczyzn. Jak mawia pewne powiedzenie „Może i mężczyzna jest głową rodziny, ale kobieta jest szyją, która tą głową kręci” Sonia skierowała Rodię na odpowiednie tory. Pomogła mu odkryć na nowo aspekty wiary, powrotu do Boga, ale również nakłoniła do przyznania się do winny i poniesienia odpowiedniej kary za dokonana zbrodnię. Sonię można uznać za swoisty drogowskaz postawiony celowo na drodze Raskolnikowa. Znak ten wskazywał mu prostą drogę do odkupienia...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury