profil

Śląsk w monarchii piastowskiej (990-1138).

drukuj
poleca 90% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Śląsk znalazł się w granicach tworzonego przez Piastów państwa polskiego w końcu wieku X. Dokonało się to za panowania pierwszego historycznego władcy polskiego, Mieszka I, prawdopodobnie między rokiem 985 a 990. Śląsk zamieszkiwały wówczas różne plemiona słowiańskie: Ślężan, Trzebowian, Opolan, Bobrzan i Gołęszyce.

Znaczna część śląskiej ziemi, pokryta w tych czasach lasami, była słabo zaludniona. Nie wiemy dokładnie ilu ludzi zamieszkiwało wówczas ziemię śląską. Przypuszcza się, że na terytorium tym, wynoszącym niecałe 40 tys. km2, żyło około tysięcznego roku ponad 300 tys. ludzi. Gęstość zaludnienia była wyższa niż na pozostałych ziemiach, podległych władzy Piastów.

Stolicą Śląska stał się Wrocław, gdzie w roku 1000 (za Bolesława Chrobrego) utworzono biskupstwo. Istniało na Śląsku szereg mniejszych i większych grodów - wiele z nich pochodziło jeszcze z czasów przedhistorycznych. Grody te i gródki służyły zarówno do obrony kraju przed najazdami wrogów, jak również były to siedziby możnych panów feudalnych. Nie znamy dokładnie liczby grodów. Było ich co najmniej sto. Do znaczniejszych należały: Wrocław, Opole, Racibórz, Cieszyn, Legnica.

Wiele grodów posiadało tak zwane podgrodzia, gdzie skupiali się głównie rzemieślnicy i kupcy, którzy zaspokajali bieżące potrzeby pana grodu, jego dworu i załogi. Zaspokajaniu tych potrzeb służyły również znajdujące się w pobliżu grodów tzw. osady służebne. O ich przeznaczeniu mówią same ich nazwy, tj.: Kowale, Owczary, Kuchary, Psary, Skotniki (od skot, inaczej bydło), Szczytniki (wytwarzające tarcze) itp. Na wsi śląskiej była również pewna, raczej niewielka liczba niewolników, głównie jeńców wojennych. Od nich pochodzą takie nazwy jak: Niemcza, Pomorzany, Węgrzynów, itp.

Głównym zajęciem ludności, źródłem utrzymania, było rolnictwo. Uprawiano roślinność (proso, żyto, len i konopie), hodowano drzewa owocowe (głównie śliwy i czereśnie). Szeroko rozwinięta była również hodowla zwierząt domowych: świń krów, owiec, wołów i koni. Liczne barcie dostarczały miodu i cukru. Cała ziemia należała do panującego i feudalnych panów. Chłopi byli obowiązani do świadczeń na rzecz swego pana.
Na Śląsku krzyżowały się ważne szlaki handlowe. Mieszkańcy Śląska utrzymywali rozległe stosunki handlowe z innymi polskimi ziemiami oraz z dalszymi krajami. Pierwsze śląskie monety pojawiły się za czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Bito je w mennicy wrocławskiej.
W okresie pierwszych wieków liczba mieszkańców Śląska znacznie wzrosła. W poł. wieku XIV doszła już do ponad 475 tys. Był to skutek przenoszenia się ludności wiejskiej do miast a także napływu ludności z innych krajów.

Rozwój gospodarczy kraju przyczynił się do ożywienia handlu, do bogacenia się miast. Górnictwo, zwłaszcza złota i srebra, i związane z nim hutnictwo zachęcało jeszcze bardziej do osiedlania się w Polsce przybyszów z innych krajów. Górnicy (tzw. gwarkowie), coraz częściej pracowali na własny rachunek, zachowując dla siebie wydobyte kruszce, panu feudalnemu płacąc jedynie tzw. dziesięcinę. W miarę rozwoju górnictwa niezbędne okazały się pewne usprawnienia, zastosowano wówczas m.in. pompy wodne i młoty poruszane siłą wodną. Górnictwo śląskie skupione było w trzech głównych okręgach: srebra i ołowiu wokół Bytomia i Rept na Górnym Śląsku, złota w okolicach Lwówka, Złotoryi i Legnicy na Dolnym Śląsku, i wreszcie złota i srebra po obu stronach Sudetów. Rudę żelaza wydobywano w okolicach Milicza, Trzebnicy i bytomia. Istniały nieliczne kopalnie miedzi w Miedziance na Dolnym Śląsku. Na Śląsku Cieszyńskim wydobywano miejscami sól. Powstawały też nowe gałęzie hutnictwa, głównie szkła, w Międzylesiu i Szklarskiej Porębie.

W rzemiośle, zorganizowanym w cechach, dokonywała się coraz dalej idąca specjalizacja. Również w dziedzinie handlu wewnętrznego i zagranicznego nastąpił rozwój. Przybywali na Śląsk coraz liczniej zagraniczni kupcy, przywożąc cenne, drogie towary dla bogacących się miejscowych feudałów. Dla miast Śląskich duże znaczenie posiadał handel tranzytowy. Liczne szlaki łączyły Śląsk z pozostałymi polskimi ziemiami, a także z innymi krajami. Do ważniejszych, łączących Śląsk z reszta Polski, należały: droga z Wrocławia przez Milicz, Żmigród do Poznania, przez Oleśnicę i Kalisz do Torunia, przez Pyskowice, Bytom, Będzin lub przez Głubczyce, Racibórz, Żory do Krakowa i dalej na wschód do Lwowa i Kijowa. Z Morzem Bałtyckim łączyła Śląsk Odra i biegnąca wzdłuż niej droga do Szczecina.

W ciągu kilku pierwszych wieków dokonał się więc we wszystkich dziedzinach gospodarki niemały postęp i rozwój. Należy zaznaczyć, że na Śląsku te przemiany dokonały się znacznie szybciej niż na innych ziemiach polskich, toteż śląska dzielnica wysunęła się wówczas na czołową pozycję w kraju. Stąd szły nowe metody i wzory gospodarki. Śląsk przodował ponadto na polu kultury. Tutaj najwyższy poziom osiągnęło piśmiennictwo i tutaj najwięcej było uczonych. Znane były z wysokiego poziomu liczne śląskie szkoły, zakładane i prowadzone przede wszystkim przez instytucje kos cielne. W pierwszej połowie wieku XIII istniały na Śląsku w dwóch miastach 3 szkoły, w drugiej połowie tego stulecia było ich już 14 w jedenastu miastach, a w wieku XIV aż 43 w czterdziestu dwóch miastach. Szczególną, uzasadnioną sławą cieszyła się, nie tylko na Śląsku, ale i na pozostałych polskich ziemiach, katedralna szkoła wrocławska. Istniały również szkoły parafialne, zakładane w różnych miastach i miasteczkach, a nawet w niektórych wsiach.

Śląska młodzież, i to nie tylko szlachecka, ale i mieszczańska, a nawet chłopska, studiowała w wyższych szkołach zagranicznych, ponieważ Polska nie miała jeszcze wówczas własnego uniwersytetu. Szczególną wziętością i uznaniem cieszyły się przede wszystkim uniwersytety włoskie i francuskie.

Zakładano, zwłaszcza przy klasztorach, częściowo również w miastach, księgozbiory i biblioteki. Powstawały uczone traktaty i kroniki, utwory poetyckie, pisane po łacinie. W klasztorze cysterskim w Henrykowie napisana została tzw. „Księga Henrykowska”, a w niej zanotowane pierwsze, polskie zdanie. Na Śląsku też powstała prawdopodobnie pierwsza rycerska epopeja pt.: „Pani zabiła Pana”.
Budowano na Śląsku kościoły, klasztory, pałace książęce i możnych feudałów. Jednym z najstarszych zabytków kościelnej architektury jest romańska kaplica św. Mikołaja w Cieszynie, pochodząca z wieku X. Budynki, zwłaszcza kościoły, wznoszono najpierw w stylu romańskim, a od wieku XIII w nowym, gotyckim. W tym pięknym stylu zbudowany został wspaniały ratusz wrocławski, jedna z najwspanialszych budowli tego rodzaju w Europie. Od początku XIII wieku na pieczęciach śląskich książąt i rycerzy pojawiły się herby. Godło śląskich Piastów: orzeł, przyjęty został później również przez inne linie piastowskie.

Śląsk, jako dzielnica leżąca przy zachodnich granicach państwa polskiego, spełniał od samego początku istnienia państwa zaszczytną, ale jakże zarazem trudną i wieloma ofiarami i stratami opłacaną rolę przedmurza. Tutaj w pierwszym rzędzie stawiano opór najazdom niemieckich władców, dążących do podporządkowania sobie państwa polskiego oraz feudalnych panów nadgranicznych marchii. Stawał się też Śląsk niejednokrotnie terenem najazdów czeskich władców. Zachodziły nieraz mniej lub bardziej długotrwałe zmiany terytorialne, w szczególności ziemia opawska, a zwłaszcza pograniczny gród Kłodzko niejednokrotnie przechodziły z rąk do rąk.

W czasie wielkiej wojny Bolesława Chrobrego z cesarstwem, która toczyła się w początkach XI wieku, zresztą przeważnie poza terytorium Śląska, przeszła jednak i przez te ziemię, przez północną jej część w roku 1005 wyprawa cesarskiego rycerstwa, zdążającego pod Poznań. Stoczono wtedy z najeźdźcami kilkudniową bitwę, która miała zatrzymać dalszy jej pochód i uniemożliwić przeprawianie się pod Krosnem przez rzekę Bóbr. Również w roku 1011 ziemia śląska stała się terenem wyprawy niemieckich feudałów. Walki toczyły się przede wszystkim o gród Głogów, którego uporczywie bronił i ostatecznie utrzymał w swych rękach Bolesław Chrobry. Nie był jednak w stanie uchronić środkowej części śląskiej ziemi przed spustoszeniem przez posiłkujące cesarza zastępy czechów. W walkach z niemieckimi i czeskimi najeźdźcami zarówno w tym czasie, jak i niejednokrotnie później, brało udział nie tylko rycerstwo, nie tylko załogi grodów i mieszkańcy podgrodzi, ale również ludność wieśniacza.

Cały prawie Śląsk stał się w 1017 roku terenem potężnej wyprawy niemieckiego rycerstwa i wspomagających je czeskich zastępów oraz pogańskich Lutyków. Gdy najeźdźcom nie udało się zdobyć bronionego uporczywie Głogowa, podeszli pod gród Niemczę, którego jednak również, mimo trzytygodniowego oblężenia, nie zdołali zdobyć. Wyprawa skończyła się wprawdzie niepowodzeniem najeźdźców, ale pociągnęła za sobą poważne spustoszenie Śląska. Wyprawy cesarskiego rycerstwa i jego pomocników na ziemię śląską stanowiły część wojny, jaką Bolesław Chrobry prowadził z cesarstwem. Wojna zakończyła się dopiero w roku 1018 pokojem w Budziszynie, zatwierdzającym zdobycze (Morawy, Milsko, Łużyce) dokonane w czasie wojny przez polskiego władcę. Sukcesy osiągnięte w polityce zagranicznej umożliwiły Bolesławowi koronację na króla Polski w 1025 r. Śmierć Bolesława Chrobrego w 1025 r. przyczyniła się do dużego kryzysu państwa, bowiem jego następca Mieszko II musiał uporać się z opozycją młodszych braci, Bezpryma i Ottona, wspartych przez sąsiadów. Już w 1030 r. utracił Milsko i Łużyce, na Śląsku zaś przejął władzę Otto. Sam książę schronił się w Czechach, gdzie został wykastrowany. Rządzący krajem Bezprym odesłał insygnia królewskie do Niemiec, a w 1032 został zamordowany. Korzystając z pomocy carskiej, Mieszko wrócił do kraju, ale wkrótce zmarł.

Ogromnemu zniszczeniu uległ Śląsk w czasie wielkiego ludowego powstania oraz najazdu księcia czeskiego Brzetysława I w latach 1037 i 1038. Powstanie było reakcją ludności przeciwko nakładanym na nią, rosnącym ciężarom i powinnościom. Zniszczone lub wywiezione zostały ze Śląska cenne rękopisy, roczniki biskupie itp. Najazd ten spowodował, że Śląsk przeszedł na kilkanaście lat pod czeskie panowanie. Zajął go oręznie i odzyskał około roku 1050 dopiero Kazimierz Odnowiciel. Wmieszał się w ten polsko – czeski spór i zatarg cesarz Henryk III i przy jego pośrednictwie, na podstawie pokoju zawartego w roku 1054 w Kwedlinburgu, Brzetysław musiał zwrócić Polsce Śląsk. Zatrzymał jednak ziemię opawską, a ponadto władcy Polski zobowiązani zostali do płacenia Czechom rocznego, pieniężnego trybutu. Płacili go wszyscy, z wyjątkiem Bolesława Szczodrego, aż do śmierci Władysława Hermana. Pokojowe początkowo stosunki z Czechami, uległy zaognieniu w 1069 r., w wyniku czego Bolesław Szczodry zaprzestał płacenia trybutu. Śląsk stał się wówczas terenem parokrotnych zbrojnych najazdów ze strony władców Czech i czeskich feudałów. Nie była to zresztą jedyna przyczyna zbrojnych czesko – polskich zatargów i walk. Z drugiej bowiem strony również polskie rycerstwo wyprawiało się poza granice swego kraju, przede wszystkim w celu odzyskania utraconej ziemi opawskiej. Oprócz tego walki z Czechami związane były ze sprawą znacznie szerszą, ze stosunkiem cesarstwa do Polski, Czech i Węgier. Z jednej strony Polska uderzając na Czechy, stale prawie sprzymierzone z cesarstwem, starała się ochraniać w ten sposób sojusznicze Węgry, przeciwko którym niejednokrotnie skierowane były ataki cesarstwa. Z drugiej zaś strony niektórzy władcy Polski, zwłaszcza Bolesław Szczodry, mieszali się w wewnętrzne sprawy czeskie, w toczone tam bratobójcze walki o tron książęcy czy stolec biskupi. Dopiero za czasów Władysława Hermana, doszło do złagodzenia wrogich do tej pory przeważnie stosunków. Władysław Herman spowinowacił się z władcami Czech przez małżeństwo z Judytą, córką czeskiego księcia Wratysława. Zgoda nie trwała długo. Po śmierci bowiem Wratysława jego następca Brzetysław II wmieszał się w wewnętrzne sprawy polskie. Gdy mianowicie Władysław Herman odmówił zapłacenia trybutu, Brzetysław stanął po stronie buntującego się przeciw ojcu Zbigniewa i w roku 1093 urządził wielką wyprawę na Polskę. Wyprawa ta dokonała ogromnego spustoszenia prawie całego lewobrzeżnego Śląska. Władysław został zmuszony do zapłacenia trybutu, oprócz tego Czesi zagarnęli przygraniczny gród Kłodzko. W wirze walk prowadzonych z Czechami, pragnąc zaspokoić chociażby częściowo pretensje buntującego się syna Zbigniewa, Władysław Herman oddał mu w roku 1093 we władanie Śląsk. Nie zadowoliło to jednak buntowniczego syna. Wkrótce znowu wystąpił przeciwko ojcu, został jednak pokonany, a Śląsk bez miasta Wrocławia, objął jego młodszy brat Bolesław, zwany później Krzywoustym. W czasie tych wewnętrznych sporów i zatargów, w wirze walk toczonych z najeżdżającymi kraj wrogami rosła coraz bardziej rola i wpływy śląskiego możnowładztwa, od którego coraz bardziej zależny stawał się Władysław Herman i obaj jego, wzajemnie się zwalczający, synowie. Do politycznego znaczenia dochodziło również mieszczaństwo, zwłaszcza wrocławskie. I jego bowiem poparcia i pomocy, przede wszystkim pieniężnej, potrzebowali i o nią zabiegali zarówno książęta jak i możni panowie.
Po śmierci Władysława Hermana (1102) doszło w Polsce do walki między jego synami, Zbigniewem i Bolesławem. Ponieważ obaj szukali pomocy również u sąsiadów, stąd walki te przybrały rychło charakter wojen z innymi państwami, przede wszystkim z Czechami. Terenem ich był w pierwszym rzędzie Śląsk. O ten kraj zresztą w pewnym stopniu chodziło, a mianowicie o ów trybut, z którego płaceniem ociągali się niektórzy polscy władcy. Należał do nich następca Władysława, Bolesław. To w dużym stopniu stało się przyczyną liczącej 13 lat wojny, w czasie której ziemia śląska padła kilkakrotnie ofiarą najazdów czeskiego rycerstwa. Nie pozostał im dłużny Bolesław Krzywousty. W roku 1108 urządził wyprawę na Czechy i zdobył Racibórz. Wmieszał się wtedy w spór czesko – polski cesarz Henryk V, który zamierzał osadzić na tronie polskim Zbigniewa i narzucić Polsce swoje zwierzchnictwo. W tym celu wysłał w roku 1109 zbrojną wyprawę. Początkowo odnosiła ona niewielkie sukcesy, nie udało się jej sforsować pod Krosnem Odry, napotkała tez zacięty opór pod Głogowem. Gród ten został otoczony, ale bohatersko odpierał wszelkie ataki. Krzywousty, który toczył w tym czasie walki z Pomorzanami, przysłał szybko Śląskowi posiłki, wzywając mieszkańców kraju do stawiania wrogowi oporu. Nie udało się napastnikom zdobyć Głogowa. Cesarz musiał odstąpić od oblężenia, po czym ruszył pod Wrocław. Ścigało go, nękało ustawicznie niespodziewanymi atakami śląskie rycerstwo i chłopi, prowadząc nieustępliwą walkę podjazdową. Nie udało się wojsku cesarskiemu zdobyć również Wrocławia. Poniosło ciężką klęskę na Psim Polu. Nie pozostało więc cesarzowi nic innego jak zarządzić odwrót. Wojska cesarskie pomaszerowały przez Bramę Kłodzką do Czech. Tak więc dzięki męstwu mieszkańców Śląska zachowana została niezawisłość polskiego państwa.

Była to na pewien czas ostatnia wyprawa niemieckiego i czeskiego rycerstwa, która miała na celu podporządkowanie cesarzowi Polski i jej piastowskich władców. Nie ustały natomiast spory i zbrojne zatargi z czeskimi książętami i feudałami, przy czym zawsze, niezależnie od wyniku walk, Śląsk, jego poszczególne części, ulegały poważnym zniszczeniom. Tak stało się między innymi w czasie trzech kolejnych wypraw czeskiego księcia Sobiesława w latach1132 – 1134. Nie znamy bliżej warunków pokoju, zawartego w roku 1137, ale przy Czechach pozostała ziemia opawska i Kłodzko. Odechciało się natomiast już czeskim władcom wracać do sprawy owego trybutu, o który przez tyle lat upominali się i staczali walki.

W roku 1138 zmarł dzielny władca Polski, Bolesław Krzywousty. Zapragnął on uniknięcia bratobójczych sporów o władzę między jego synami i postanowił podzielić Polskę na części. Rozpoczął się dla Polski okres rozbicia dzielnicowego.
Śląsk niewątpliwie pełnił ważną rolę w dziejach Polski i jej rozwoju. Rzec można, że stanowił jedną z najważniejszych (jeśli nie najważniejszą) części polskiego kraju.


Bibliografia
Czapliński M., Historia Śląska, Wrocław 2002
Popiołek K., Śląskie dzieje, Warszawa – Kraków 1976
Garlicki A., Poczet królów i książąt polskich, Warszawa 1991



Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
15.10.2009 (08:45)

Całkiem niezłe