profil

Plan wycieczki po starożytnym Rzymie - oferta biura podróży.

poleca 83% 949 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Szanowni Państwo !

Zapraszamy Państwa na wycieczkę po Starożytnym Rzymie.

Będzie ona trwała pięć dni, w ciągu których zwiedzicie Państwo wiele wspaniałych miejsc. Obok zamieściliśmy plan całej wycieczki. Namawiamy Państwa serdecznie do skorzystania z naszej oferty. Wycieczka nie jest droga, za to wrażenia są bezcenne.

Biuro Turystyczne Merkury

Dzień 1


„Na siedmiu wzgórzach piętrzy się Rzym !”

Na początku były to zaledwie maleńkie osady rozsypane na siedmiu wzgórzach nad brzegami Tybru: Palatyn, Awentyn, Celius, Eskwilin, Wiminał, Kwirynał i Kapitol. Miasto powstało z połączenia tych osad, lecz życie Rzymian skupiało się głównie na okolicach Kapitolu i na nim samym, a poza tym Kapitol był miejscem najważniejszych uroczystości państwowych. Znajdowała się tam także świątynia poświęcona Jowiszowi, Minerwie, Junonie. Dawniej wierzono, że z wyżyn Kapitolu Jupiter Maximus („Najlepszy-Największy „) czyli Jowisz roztacza opiekuńcze skrzydła nad Rzymem. Od czasu wzniesienia świątyni w 509 r.p.n.e., nazywany jest Jowiszem Kapitolińskim. Kiedy podczas kopania dołów pod fundamenty natrafiono na ludzką czaszkę, etruscy wróżbici orzekli, iż jest to znak, że z tego miejsca sprawowane będą rządy nad światem.

Dzień 2


Drugiego dnia pójdziemy na Forum Romanum – najważniejszy plac w Rzymie. Na południowej stronie Forum Romanum wznosi się okrągły budynek świątyni Westy. Do kultu Westy – czyli bogini ogniska domowego – Rzymianie byli szczególnie przywiązani. Wewnątrz świątyni zobaczymy płonący wieczny ogień, symbol wieczności miasta. Opiekę nad świętym miejscem sprawowało sześć westalek, wybranych spośród dziewczynek pochodzących z arystokratycznych rodów. Na Forum Romanum było również wiele bazylik, budowli administracyjnych oraz świątyń. W bazylikach było zazwyczaj najwięcej ludzi. Nauczano tam, dyskutowano, a także robiono zakupy na straganach. Bazyliki zawsze budowano według pewnego schematu. Na pewno musiały w niej być kopuła, łuki oraz kolumny. Będziecie Państwo mieli okazję obejrzeć tę wspaniałą architekturę oraz kupić pamiątki i upominki.

Dzień 3


„Chleba i igrzysk !”- wołali najbiedniejsi.
Dziś pójdziemy do Koloseum na walki gladiatorów, następnie pójdziemy do Term Trajana. Gdy będziemy już w Koloseum trzeba będzie zająć swoje miejsca. My mamy zawarty specjalny układ z władzami Rzymu i możemy usiąść z przodu, lecz musimy najpierw ubrać białe szaty. Ma to wielkie znaczenie, ponieważ tylko bogacze zasiadali z przodu i byli właśnie ubrani w białe szaty. Z tyłu zaś siadali biedniejsi ubrani na brązowo. Pod koniec walki gladiatorów publiczność wybiera czy zwycięzca ma zabić przeciwnika czy też pozostawić go przy życiu. Uniesienie kciuka w górę oznacza życie, opuszczenie go w dół – śmierć. Zobaczymy również kilka walk gladiatorów ze zwierzętami, a później wyruszymy do cyrku. Tu jest podobnie jak w Koloseum - z przodu bogaci, z tyłu – biedni. Po obejrzeniu wyścigów pójdziemy do wspaniałych Term Trajana. Ludzie przychodzili do term (czyli do łaźni) wypoczywać, wykąpać się, pójść na masaż lub po prostu poplotkować z przyjaciółmi.

Dzień 4


Dziś pójdziemy zobaczyć akwedukty. Akwedukty są to po prostu wodociągi, lecz rzymskie akwedukty są bardzo piękne i wyglądem nie przypominają wodociągów. W akweduktach również są łuki, które rzymianie tak sobie cenili. Dla uczczenia zasłużonych obywateli i ich czynów Rzymianie budowali pomniki – łuki triumfalne. Niedaleko znajduje się łuk cesarza Septymiusza Sewera, więc korzystając z okazji również możemy go obejrzeć. Następnie obejrzymy Via Appia – najstarszą rzymską drogę – prowadzącą z Rzymu do Kapui. Drogi budowali niewolnicy oraz wojsko. Drogi te to misternie poukładane obok siebie kamienie. Oczywiście trzeba było odpowiednio dopasowywać, więc nie było takie łatwe. Drogi te składały się też z kilku warstw. Później pójdziemy do Koloseum obejrzeć „bitwy morskie”. Przez całą noc, pracowało tam wielu niewolników. Trzeba było pozalepiać dziury i nalać wodę. Zapewniam, że wrażenia z bitwy naprawdę będą wspaniałe.

Dzień 5


Pompeje – miasto w cieniu Wezuwiusza.
Pompeje w 79 r.n.e. pogrążył w lawie wybuch wulkanu Wezuwiusz, lecz my umożliwiamy Państwu odwiedzenie go, za jego najlepszych czasów. Dziś odwiedzimy rzymski dom, poznamy zwyczaje jego domowników oraz zjemy rzymską kolację.
Rzymianie cenili luksus. Bogatych stać było na wspaniałe domy i taki my odwiedzimy. Rzymianie nie używali zbyt wielu mebli. Najważniejszym meblem było łóżko. Bogacze spędzali wiele czasu przyjmując gości, jedząc i odpoczywając, a robili to wszystko leżąc w rzymskich domach było zazwyczaj kilka sypialni, pokój dzienny, triklinum, czyli jadalnia, kuchnia, gabinet, atrium czyli dziedziniec, czasami łazienka oraz niekiedy ogród. Rzymianie kochali mozaiki oraz freski. Były prawie w każdym pokoju w ich domu. W atrium zazwyczaj znajdował się ołtarzyk poświęcony geniuszowi opiekującemu się danym domem oraz basenik nazywany impluwium. Atrium nie było przykryte dachem, więc basenik zbierał wodę deszczową. Jadalnie były tak budowane, by można było jeść wewnątrz i na zewnątrz. Cały dom ogrzewa centralne ogrzewanie znajdujące się pod podłogą, nazywane hypocaustum.Rzymianie jadali śniadanie i obiad, lecz najważniejszym posiłkiem była kolacja, która mogła trwać godzinami. Czasami goście tak dużo zjedli, że potem wymiotowali. Robili to w specjalnym pomieszczeniu zwanym wormitorium.Na naszej kolacji będą podane typowe dania, czyli kruki, koszatki i strusie mózgi, a podczas kolacji zabawiać nas będą tak jak w starożytnym Rzymie tancerze i muzycy.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut