profil

Analiza interpretacyjna wiersza „Apollo i Marsjasz” autorstwa Zbigniewa Herberta

drukuj
poleca 85% 491 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wiersz „Apollo i Marsjasz” autorstwa Zbigniewa Herberta nie jest liryką bezpośrednią, gdyż podmiot nie wypowiada się w pierwszej osobie l. poj i opisuje wydarzenia z pewnego dystansu, jednakże jest z pewnością liryką o charakterze intelektualno-filozoficznym, albowiem podejmuje tematy związane z egzystencją człowieka.
Utwór ten zaliczamy do grupy wierszów wolnych i białych ze względu na brak znaków interpunkcyjnych i rymów.Dominantą kompozycyjną tego stroficznego utworu o nieregularnej budowie jest metafora, czego dowodem może być fragment wiersza taki jak: „ zimowy wiatr kości nad solą pamięci”. Przenośnie mają tutaj duże znaczenie, gdyż prawidłowe rozszyfrowanie ich znaczeń pozwala na dogłębną interpretację dzieła o czym będzie mowa w dalszej części pracy. W wierszu doszukałam się również paralelizmu składniowego uwidocznionego przez powtórzenie słów „wstrząsany dreszczem obrzydzenia” w strofie trzeciej i szóstej.

Wiersz jest przykładem częstych w twórczości Herberta odwołań do tradycji antycznej, jednakże mit o Apollo i Marsjaszu zostaje tu przedstawiony w zupełnie innym świetle- poeta zastosował reinterpretację.

Według greckich mitów, Marsjasz był satyrem. Przypisywano mu wynalezienie aulosu i gry na tym instrumencie, jednak według podania ateńskiego wynalazczynią aulosu była Atena, której gra na instrumencie szpeciła twarz, więc odrzuciła go, grożąc strasznymi karami temu, kto by go podniósł. Niestety, uczynił to Marsjasz i jemu wymierzył karę Apollo. Satyr wyzwał na pojedynek boga grającego na lirze- satyr twierdził, że muzyka aulosu jest najpiękniejsza na świecie. Walkę zwyciężył Apollo, który pokonanego przeciwnika przywiązał do drzewa i obdarł ze skóry za to, że ten ośmielił się współzawodniczyć z bogiem.

Wiersz przedstawia moment wymierzenia kary, gdy "sędziowie przyznali zwycięstwo bogu", tuż po akcie odarcia ze skóry, jednakże dopiero wtedy rozpoczyna się prawdziwa walka i współzawodnictwo.
W pierwszej zwrotce istnieje pewne przeciwieństwo sformułowane tymi słowami: „ słuch absolutny contra ogromna skala”. Odnosi się ono do instrumentów, na których grali rywale, czyli liry i fletu, instrumentu wymagającego słuchu muzycznego a związanego z możliwościami wokalnymi.

Począwszy od drugiej strofy, podmiot liryczny przedstawia cierpienie satyra oraz postawę jego niedawnego przeciwnika w muzycznych zmaganiach.
Podstawowym obrazem utworu jest krzyk Marsjasza wyrażony przez samogłoskę A. Krzyk cierpiącego jest „tylko z pozoru(…) monotonny”, gdyż satyr wyraża nim ból, cierpienie i pełnię przeżywanych uczuć zarówno duchowych, jak i cielesnych. Owa głoska A opowiada „nieprzebrane bogactwo ciała [Marsjasza]”- „łyse góry wątroby, pokarmów białe wąwozy, szumiące lasy płuc, słodkie pagórki mięśni”. Powyższy fragment zwraca uwagę sprzecznością pomiędzy poetycką formą a banalnym opisem przedmiotu. Cielesność człowieka opisana została w zgodzie ze wspaniałym krajobrazem przyrody. Krzyk Marsjasza jest więc wyrazem sztuki bliskiej życiu, gdzie piękno i brzydota wzajemnie się przenikają ,a także podkreśla on stały związek satyra z naturą, który był jej wychowankiem.
Bohaterowie wiersza, Apollo i Marsjasz zostali wykreowani na zasadzie przeciwieństw. Satyr uosabia ludzkie cierpienie, jest bliski człowiekowi. Apollo to chłodny esteta, „wstrząsany dreszczem obrzydzenia” na dźwięk krzyku pokonanego. Bóg ten jest całkowicie obojętny na tragedię innych. „Czyści swój instrument”, traktując go jak narzędzie zbrodni. Apollo jest „bogiem o nerwach z tworzyw sztucznych”, gdyż nie potrafi przeżywać emocji, jest po prostu nienaturalny w każdym calu. Podmiot liryczny doskonale ukazuje jego okrucieństwo i brak uczuć, gdyż cierpienia nie dozna ten, kto sam je zadaje. Apollo jest przedstawicielem sztuki opartej na estetycznej wizji świata, czyli przeciwnej do „ludzkiej” sztuki Marsjasza. Bóg triumfuje w konkursie, ale przegrywa pod wpływem krzyku cierpiącego. Odchodzi więc \"żwirową aleją wysadzaną bukszpanem", lecz nawet ten pejzaż jest zgodny z artyzmem Apolla, nastawionego wyłącznie na urzeczywistnienie wzorów piękna.
Tak naprawdę zwycięzcą pojedynku jest Marsjasz. To on wygrał moralnie. Jego sztuka, w przeciwieństwie do sztuki Apolla, jest szczera. Fragment przedstawiający moment odejścia zwycięzcy to ironiczne zdemaskowanie Apolla i jego sztuki, ponieważ bóg zastanawia się czy z krzyku Marsjasza nie powstanie "nowa gałąź sztuki-powiedzmy- konkretnej". Refleksja ta dotyczy sztuki związanej z teraźniejszością i cierpieniem, które nieraz dane jest nam przeżywać. Podmiot liryczny ukazuje więc, że ta ostateczna, psychologiczna walka, daje przewagę satyrowi nad bogiem, czyli zwycięża sztuka ekspresywna i autentyczna, a przegrywa sztuczna i nienaturalnie idealna. Przedstawiona walka jest rywalizacją pomiędzy dwoma prądami artystycznymi.

W ostatniej strofie Apollo ukazuje swoje zdziwienie, gdy zauważa skamieniałego słowika i siwe drzewo, do którego był przywiązany Marsjasz. Ptak i drzewo są symbolem jedności z satyrem, gdyż umierają razem z nim.

Podmiot liryczny ukazuje, iż Marsjasz jest człowiekiem w dzisiejszym świecie-cierpiącym, zmagającym się z bólem, doświadczonym przez los. Filozofia Apolla nie sprawdza się, gdyż harmonijne, jasne i idealne opisanie ludzkich tragedii i nieszczęść stanie się nieszczere.
Sądzę, iż wiersz „Apollo i Marsjasz” ma wydźwięk ponadczasowy, tak jak inne utwory poetyckie opowiadające o wartościach takich jak miłość, cierpienie, tęsknota. Z pewnością składnia on do refleksji nad wyższością cierpienia nad przeżyciami estetycznymi, a także pobudza do zmiany tego, co w nas samych jest niewłaściwe i egoistyczne, jako że często przedkładamy walory estetyczne nad prawdziwą wartość człowieka i wrażliwość na jego uczucia, a wtedy stajemy się jak Apollo o nerwach z tworzyw sztucznych…


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
22.2.2017 (10:59)

Praca bardzo mi się podoba, zwróciłabym uwagę na szczegóły.
Dwa razy Marsjasza określa się - zgodnie z mitologiczną prawdą - satyrem, bliskim w cierpieniu człowiekowi a raz jest mowa o cielesności człowieka. Autor na pewno to wie, ale dobrze aby korzystający z pracy uczniowie byli świadomi, że Marsjasz był bóstwem, bogiem mniejszym, niższym w hierarchii od Apolla, śmiertelnikiem ale nie człowiekiem.
Mam też pytanie: dlaczego autor wiąże właśnie flet z umiejętnościami wokalnymi? Zgodnie z grecką tradycją śpiewano czy recytowano śpiewnie poezję, towarzysząc sobie na strunowych. Śpiew i jednoczesna gra na flecie wykluczają się, ale może jest w tym drugie dno? Jestem po prostu ciekawa.
Pozdrawiam autora i dziękuję za ciekawą interpretację.

17.10.2007 (18:44)

bardzo dobra praca :)

Teksty kultury