profil

Konfrontacja rzeczywistości II Rzeczpospolitej z mitem „szklanych domów”. Określ jej znaczenie w powieści „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego.

poleca 85% 508 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Pierwsze poważniejsze zetknięcie Cezarego z Polską następuje, gdy wraz z cudem odnalezionym ojcem jadą pociągiem przez ogarniętą rewolucją Rosję. Ojciec, pragnąc przekonać syna do powrotu do ojczyzny przodków, opowiada mu mit o szklanych domach. Według opowieści ojca, w Polsce rozkwitła nowa cywilizacja oparta na genialnym w swojej prostocie wynalazku, który umożliwił produkcję niezwykle trwałego szkła, z którego powstają domy oraz całe osiedla i miasta. Szkło uzyskuje się ze zwykłego, bezużytecznego piasku, którego wielkie ilości można za bezcen zdobyć nad Bałtykiem, natomiast cała energia potrzebna do funkcjonowania niezbędnych w procesie produkcji maszyn pochodzi z wykorzystania sił natury. Nowe, szklane domy są czyste, wygodne, funkcjonalne i estetyczne, łatwe w montażu i przede wszystkim niezmiernie tanie.

Poprzez ten wynalazek (którego autorem miał być według ojca Cezarego ich kuzyn – też Baryka) dokonała się rewolucja cywilizacyjna. Całkowicie zmieniła oblicze polska wieś, zasadniczej poprawie uległy warunki higieniczne chłopskiego bytowania – gdyż prócz szklanych domów powstały elektrownie wykorzystujące energię wody i napędzające urządzenia, które ułatwiają pracę ludzi i czynią ją bardziej efektywną. Ludzie żyją zdrowiej i dostatniej, wykorzystując siły natury. Baryka zapewnił wszystkim pracę i tanie mieszkania, a także zdrowe życie. Jest idealistą, który „nie chce stawiać nic innego w miastach i na wsiach, oprócz domów robotniczych, szpitali, muzeów, domów dla pracującej inteligencji, dla przeciętnych, szarych ludzi, dla zmęczonych dzisiejszą walką.”

W kraju dokonała się reforma rolna a zakłady przemysłowe przeszły w ręce robotników. Mało tego – przemianie uległa cała dotychczasowa hierarchia wartości. Pieniądze straciły swoje znaczenie, najważniejszymi wartościami stały się praca, zdrowie, spokój wewnętrzny. A wszystko to za sprawą ludzkiego geniuszu, poświęcenia i umiejętnego zagospodarowania natury.

Mit o szklanych domach to oczywiście utopia można by rzec, techniczna czy technologiczna, bo zbudowanie idealnego świata miałoby się dokonać drogą wynalazku. Tego typu utopia ma swój jeszcze dziewiętnastowieczny rodowód i spotkaliśmy się już z nią choćby w „Lalce” Prusa (marzenia Wokulskiego – najpierw o skonstruowaniu perpetuum mobile, potem o statkach latających). Trudno powiedzieć, czy sam Seweryn Baryka wierzy w to co mówi synowi, czy to rojenia ciężko chorego, żyjącego nadzieją powrotu do ojczyzny człowieka, a może raczej próba wzbudzenia w Cezarym zainteresowania tą nieznaną i tajemniczą Polską. Syn z pewnością przyjmuje rewelacje ojca sceptycznie, choć jednak chyba po części zaczyna wierzyć w jego słowa. Dla nas interesujące jest jednak co innego – otóż Polska szklanych domów to ten właśnie ideał, ta właśnie kraina marzeń, o której może naiwnie, ale w dobrych intencjach – śnili na jawie Mickiewicz, Słowacki, Norwid i ich następcy, a wśród nich Żeromski. Tak mniej więcej wyobrażali sobie niepodległą Rzeczpospolitą ci, którzy o nią walczyli bronią, piórem czy mozolną pracą. Żeromski konstruując taki obraz, jawnie naiwny i ewidentnie utopijny – rozlicza się z tymi mrzonkami, także własnymi i boleśnie obniża ich nierealność. Dlatego tak bardzo dramatyczna jest scena pierwszego kontaktu Cezarego z Polską – zamiast szklanych domów widzi zaraz po minięciu granicy „ohydne budynki, stawiane, jak to mówią, psim swędem, z najtańszego materiału, kryte papą, którą wiatr poobdzierał a zimowe pluty podziurawiły doszczętnie”. Dostrzega brud, brzydotę i nędze. Polska, do której przyjechał, to nie Arkadia, lecz borykające się z licznymi problemami państwo, to nie spełnione marzenie idealistów – lecz brutalna rzeczywistość. Rzeczywistość, z którą teraz trzeba było się zmierzyć – świadom tego był Żeromski i świadomość tę zdobywał także jego bohater.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty