Uważam, że przyczyny rozbiorów można doszukiwać się od samego początku istnienia państwa polskiego. Ponieważ jest to bardzo obszerny temat, skupię się tylko na dziejach Rzeczypospolitej z XVII–XVIII wieku, gdyż to one miały największy wpływ na rozbiory.
Krytyczny moment nastąpił w 1655 roku, kiedy zagrożony został byt naszego państwa. Podczas gdy wojska rosyjskie opanowały duży obszar Litwy, a na Ukrainę nacierał Chmielnicki, Polskę w dużej mierze opanowali Szwedzi. Inwazja ta mogła być spowodowana z kilku przyczyn:
- Trudność z utrzymaniem licznej armii, która przyzwyczajona była do życia ze zdobytego kraju.
- Wewnętrzne stosunki w Szwecji.
- Obawa przed wzmocnieniem Rosji, która odnosiła w tym czasie sukcesy na Litwie.
- Pojawienie się zachęty, jaką były nieudolnie prowadzone wojny na wschodzie przez Polskę.
Podsumowując, Rzeczpospolita prowadziła w tym okresie wojny z trzema państwami: Rosją, Szwecją i Turcją. Spowodowały one ogromne zniszczenia na ziemiach polskich. Wszystkie mniejsze miejscowości, takie jak wsie, były spalane, a większe miasta bardzo dużo utraciły cennych zabytków, co odbiło się zarówno na rozwoju kulturowym, jak i gospodarczym Polski. Podczas gdy władza i rozwój polityczny słabł, pobliskie narody stawały się bardzo silnymi państwami; we wszystkich niemal dziedzinach życia decydowała tam wola panującego władcy. Tak więc te trzy państwa: Austria, Rosja i Prusy w ciągu XVII wieku bardzo wzmocniły władzę monarszą, przeprowadzały reformę administracji, wojska i skarbu. Rody magnackie w Polsce były wykorzystywane do wysługiwania się sąsiednim państwom, a w skrajnych przypadkach były nawet przez nie opłacane. Nieraz nawet na pomoc wzywały sąsiednie mocarstwa. Trzy wcześniej wspomniane kraje, czyli Austria, Rosja i Prusy, chętnie tej pomocy udzielały. Państwa obce bardzo uważnie przyglądały się poczynaniom Polski. Czasem także mieszały się w jej sprawy wewnętrzne. Austria, Rosja i Prusy chciały wykorzystać Polskę, ponieważ nie życzyły sobie w Polsce żadnych zmian, reform; chciały na tronie polskim ujrzeć takiego króla, który podporządkowywałby się tym trzem państwom. Królem został więc zgodnie z ich oczekiwaniami August III. Już wcześniej wspomniane trzy narody, jeszcze przed elekcją, zawarły między sobą porozumienie zwane „Traktatem trzech czarnych orłów”, w którym zobowiązały się obmawiać i wspólnie ustalać każdego kandydata na tron naszej Rzeczypospolitej. W ten sposób Polska traciła swoją niezależność i wolność. Wojska z innych państw swobodnie wkraczały na tereny Polski, grabiąc i plądrując nasz kraj. Projekty rozbiorowe pojawiły się już w połowie XVII wieku, jednak przekraczały one możliwości projektodawców. Poważne, prawdziwe niebezpieczeństwo dla Polski pojawiło się wraz z rozpoczęciem polityki aneksjonistycznej przez Fryderyka II. Właściwością tej polityki było wcielanie przemocą obcych terytoriów, krajów, do własnego państwa. Od czasu wojny sukcesyjnej austriackiej bezbronna Polska stała się tematem różnych koncepcji zmiennych, proponowanych przez Wiedeń, Warszawę i Berlin, w których nasza Rzeczpospolita miała służyć jako odpowiednik dla Prus czy Austrii za Śląsk.
Do najważniejszych uzasadnień rozbiorów należą:
- Odmienność ustroju Polski od otaczających ją państw.
- Wyimaginowane uzasadnienia historyczne (np. prawa Austrii do spadku po węgierskich Arpadach, którzy na pewien czas podporządkowywali sobie księstwo halickie).
- Pierwszy rozbiór w istocie był zwykłym aktem gwałtu i przemocy; został on dokonany nie z powodu znalezienia się Polski w anarchii, ale dlatego, że usiłowała ona zmodernizować swoją organizację państwową, co wynikało z bezwzględnego dążenia do ekspansji kosztem słabszego sąsiada. Osłabione Barską zawieruchą wojska Rzeczypospolitej poddały się bez walki; nie były one wówczas zdolne nawet do demonstracyjnych akcji. Dlatego okupację dokonano bez większych oporów. Bezlitośnie wykorzystali to nasi zaborcy w celu poszerzenia swoich granic. Pierwszy rozbiór Polski nie doprowadził do ostatecznej likwidacji państwa polskiego, ale jego skutki bardzo obciążyły możliwości rozwoju gospodarczego, ponieważ utraciliśmy dolną Wisłę na rzecz Prus, a przez Austrię zostały zagarnięte kopalnie solne. Ponadto przejście zaludnionych terenów zamieszkałych przez Polaków pod panowanie pruskie i austriackie nie tylko umożliwiło rozpoczęcie akcji germanizacyjnej, ale przede wszystkim wpłynęło na niekorzystny układ stosunków narodowościowych w samej Rzeczypospolitej, osłabiając pozycję polskiego mocarstwa. Zaborcy nie zadowolili się dokonaniem samego aktu gwałtu, lecz zażądali jego uznania przez Polskę, pod groźbą poszerzenia rozbiorów.
Pod wpływem przywódców targowicy, którzy objęli rządy dyktatorskie, nie licząc się wcale z królem i jego stronnikami, nasze państwo nadal traciło na swojej stabilności. Był to okres prześladowań i niszczenia wszystkiego, co odbiegało od dawnej formy państwa. Wprowadzona została ostra cenzura, zawieszono wydawanie najbardziej wpływowych czasopism, a także poddano kontrolą pocztę. Bezwzględnie prześladowano zwolenników Konstytucji 3 Maja. Podważano Komisję Edukacji Narodowej, likwidowano wszelką myśl postępową, dotyczącą zwłaszcza wpływów Rewolucji Francuskiej. Najgorsze było to, że Rzesze Szlacheckie uwierzyły w zapewnienia wodzów targowicy, że to Sejm Wielki był przyczyną tych ogromnych nieszczęść, które spadły na nasz kraj. Cała ta gorliwość nie wystarczyła jednak protektorom. Również w otoczeniu Katarzyny II pojawiła się tendencja do znacznego uszczuplenia terenów Rzeczypospolitej. Przeprowadzona reorganizacja resztek państwowości polskiej nawiązywała do postanowień podjętych po pierwszym rozbiorze. Ustępstwami na rzecz późniejszych przemian były:
- Utrzymanie głosowania większością w sejmie.
- Zapewnienie mieszczanom nietykalności osobistej oraz prawa nabywania ziemi.
- Liczbę wojska zmniejszono do 15 000.
- Pozostawienie w państwie władzy kierowanej przez ambasadora carskiego.
Mając to wszystko na uwadze, mamy świadomość, iż polityka taka unicestwiła próbę naprawy ustroju w Rzeczypospolitej. Prusy, które miały być pomocne, jako pierwsze przyłożyły rękę do nowego rozbioru. W tej sytuacji najwłaściwszą drogą do odzyskania samodzielności pozostawało odwołanie się do najszerszych mas ludności w kraju i oparcie się na rewolucyjnych siłach Europy.
Drugi rozbiór Polski był tragiczniejszy w skutkach – stanowił nie tylko katastrofę polityczną, ale również gospodarczą. Gospodarka miejska stała w obliczu rozkładu, nie było lepiej na wsi, która z trudem znosiła wielkie ciężary kontrybucyjne na wojsko carskie. Ceny żywności wzrastały. Warszawa stała się jednym z najstarszych miast w Europie. Niezadowolenie ludności wciąż narastało, powtarzały się wystąpienia uciskanego chłopstwa wspierane przez ruchy zawiedzionego mieszczaństwa. Doszło do sytuacji, że jedyne wyjście upatrywano w powstaniu. I tak też się stało. 24 marca 1794 roku Tadeusz Kościuszko na rynku krakowskim, w obecności ludu i wojska polskiego, ogłosił akt powstania. Zniknięcie z mapy państwa polskiego po drugim rozbiorze było w zasadzie przesądzone. Podjęte powstanie dawało szansę zahamowania tych poczynań, a jedyną drogą była walka zbrojna. Wysiłek militarny Polski był olbrzymi; wojsko wspierali liczne rzesze uzbrojonej ludności, biorącej sporadycznie udział w walkach. Upadek powstania kościuszkowskiego był wynikiem przede wszystkim znacznej przewagi militarnej Rosji i Prus. Desperackie starcie osłabionej po klęsce drugiego rozbioru Polski z największymi potęgami ówczesnej Europy miało niewielkie szanse powodzenia. Stanisław August, pod presją zaborców do spłaty długów, ogłosił miesiąc później abdykację i udał się do Petersburga, gdzie zmarł w 1798 roku. Ostateczna konwencja o nowych nabytkach stanęła w Petersburgu 26 stycznia 1797 roku. Głosiła ona, że na zawsze ma być wymazana nazwa „Królestwo Polskie” z mapy Europy. I tak oto przez ponad 800 lat istnienia państwowego Polska przestawała istnieć. Przesądzenie losu Polski w dużym stopniu było zasługą jej własnego społeczeństwa, przez błędy i wąski egoizm szlachty i magnatów, oraz niedomogę ustroju politycznego, który spychał państwo w skrajną anarchię. Jednak zaniedbania Polaków w żadnym stopniu nie uzasadniają postępowania grabieżców, którzy aktem bezwzględnej przemocy zagarnęli nasze terytorium, a jedynym usprawiedliwieniem ich postępowania miała być rzekoma racja stanu silniejszego sąsiada.

nusiaczek87 praca jest spox ale brakuje jej dużo..
odpowiedz
maxthomas1 praca nie głupia... ale naucz się budować zdania
!!!
odpowiedz
praca jest dość dobra,ale brakuje w niej dat oraz bardziej dokładnych opisów