profil

Czy władcy elekcyjni panowali czy sprawowali urząd w Rzeczpospolitej?

poleca 85% 241 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Według mnie sytuacja w Polsce w XVI wieku jest zbliżona do systemu rządów w Anglii: monarcha króluje, a państwem rządzi parlament. W Rzeczypospolitej Obojga Narodów w dobie wolnej elekcji, prerogatywy władcy są bardzo ograniczone. Praktycznie cała polityka wewnętrzna i zewnętrzna państwa jest podporządkowana Sejmowi i jego uchwałom. Konstytucja Sejmu z 1505r. zwana nihil novi jako pierwsza w znaczny sposób uniezależniła władze monarszą od szlachty. Mówiła ona o tym, iż żadne nowe prawo nie może być wydane bez zgody obu izb sejmowych, czyli Senatu i Izby Poselskiej. Konstytucja ta jest uznawana za fundament demokracji szlacheckiej w Polsce.

Po śmierci w 1572r. ostatniego władcy z dynastii Jagiellonów – Zygmunta Augusta, szlachta zdawała sobie sprawę, że po tron polski sięgną przedstawiciele państw ościennych, którzy po objęciu władzy będą chcieli wprowadzić swój system rządów. Takie zmiany mogły znacząco naruszyć bardzo dogodną pozycje szlachty w państwie. Rozwiązanie tego problemu szlachta widziała w obwarowaniu objęcia tronu polskiego kompletami warunków. Nowy elekt, aby stać się prawowitym władcą musiał zaprzysiąc artykuły henrykowskie i pacta conventa. Te pierwsze były zbiorem najważniejszych zasad ustrojowych Rzeczypospolitej, które były stałe i niezmienne. Potwierdzały elekcyjność tronu, zobowiązywały króla do zwoływania Sejmu, co najmniej raz na dwa lata, podporządkowywały politykę wewnętrzną i zewnętrzna państwa kontroli Sejmu, ustanawiały radę złożona z senatorów, która miała stale rezydować przy królu – Senatorowie rezydenci, a także wymieniały możliwość wypowiedzenia posłuszeństwa władcy w przypadku, gdyby ten złamał prawo państwowe, lub przywileje szlachty. Do artykułów henrykowskich dołączono akt konfederacji warszawskiej. Zawierała ona zobowiązanie do zachowania pokoju religijnego, gwarantowała wolność wyznania w państwie polsko-litewskim. Pacta conventa, natomiast były indywidualne – spisywane oddzielnie dla każdego władcy, zawierały zobowiązania króla, które miał zrealizować w czasie swojego panowania. Poprzez takie działania szlachta chciała zabezpieczyć swoją pozycję w państwie, a mianowicie chciała jak najbardziej uzależnić króla od siebie, aby w ten sposób móc w sposób permanentny kontrolować politykę prowadzoną przez króla i nie pozwolić mu na wprowadzanie reform, które mogłyby wzmocnić jego władzę.

Do prerogatyw króla nadal należało powoływanie urzędników na najwyższe urzędy państwowe, mianowanie biskupów i opatów. Do niego należało zarządzanie dochodami korony, a także prawo do zwoływania Sejmu.

Moim zdaniem władza królewska w okresie elekcyjnym była znacznie ograniczana przez szlachtę. Każda decyzja monarchy wymagała kontrasygnaty obu izb Sejmu, tak więc król nie miał szans na prowadzenie własnej polityki , był „marionetką” w rękach szlachty, a w przypadku, gdyby zbuntował się przeciw takiej sytuacji, mógłby utracić swój urząd. Co prawda w jego gestii pozostało jeszcze kilka decyzji, lecz ich znaczenie w polityce państwa było niewspółmierne w stosunku ograniczeń króla. Król raczej sprawował urząd, niż faktycznie panował. Szlachta prawie w zupełności ograniczyła możliwości działania władcy, objęcie urzędu królewskiego obwarowała kompletami warunków, a w przypadku, gdyby władca je złamał, lub próbował uniezależnić władze królewska od woli szlachty, artykuły henrykowskie groziły restrykcjami. Taka sytuacja zawężała pole działania władcy, który jeśli nawet był dobrym politykiem i dążył do reform, które miały by wzmocnić Rzeczypospolitą, szlachta nie dawała mu szans na ich wprowadzanie, obawiając się utraty swojej – dominującej – pozycji. Drogą do pozyskania przychylności szlachty w jakiejś sprawie, mogły być ustępstwa. Na przykład w przypadku Stefana Batorego – dla uzyskania poparcia szlachty na wojnę o Inflanty, w 1578r. Stefan Batory powołuje Trybunał Koronny, który był najwyższa instytucją sądową o charakterze apelacyjnym dla szlachty w Rzeczypospolitej, działająca w sposób ciągły. Powołanie Trybunału Koronnego uważa się za koniec formowania się ustroju monarchii mieszanej. Jak widać, władcy w czasie wolnych elekcji byli praktycznie ubezwłasnowolnieni, jeśli chodzi o decyzje o nadrzędnym znaczeniu dla państwa. I mimo tego, że był głową państwa, jednym ze stanów sejmujących, przewodniczącym obradom Senatu, to faktyczne rządy leżały po stronie szlachty i możnowładztwa, a wiec obu izb sejmowych. Uważam, że stwierdzenie, że władcy tylko sprawowali urząd w Rzeczypospolitej, było by nie do końca prawdą. Rola władcy w rządzeniu państwem rzeczywiście była znikoma, możliwości jego działania niewspółmierne do stanowiska jakie piastował, jednak w jego gestii pozostawało nadal zwoływanie sejmów, jak w przypadku Stefana Batorego powoływanie trybunałów, czy uczynienie funkcji hetmana urzędem dożywotnim. Według mnie, stwierdzenie, że władcy elekcyjni sprawowali urząd w Rzeczypospolitej nie było by do końca precyzyjne, ale chyba najbliższe prawdzie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty