profil

Człowiek pod władzą despotyzmu. Rozważ problem, odwołując się do sceny "Sen Senatora" oraz innych wybranych fragmentów "Dziadów" cz. III Adama Mickiewicza.

drukuj
poleca 82% 684 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jak wiek wiekiem, na tronach wszystkich krajów zasiadali najróżniejsi królowie, książęta i carowie. Jednak nie zawsze ich rządy były sprawowane odpowiednio i sprawiedliwie. Wielu zapragnęło władzy całkowitej, oni to właśnie wprowadzili do kart historii despotyzm. Nikt nigdy nie dowie się, jak wielu ludzi cierpiało, straciło życie i rodzinę przez tę formę rządów. My i nam współcześni nie dowiedzą się także nigdy, jakie panowały wtedy warunki. Przybliżyć sobie tę sytuację możemy jedynie dzięki lekturom takim jak Dziady cz. III.

W utworze tym należy zwrócić największą uwagę na scenę Sen Senatora, gdyż romantycy uważali sny za niezmiernie ważne. Według romantycznej koncepcji, w nich właśnie miała ukazywać się prawdziwa twarz człowieka. Dzięki poznaniu snów, ludzie mogli się zmieniać, poprawiać to, co robią w życiu źle.

Scena ta jest również bardzo ważna ze względy na swoją budowę. Opiera się ona na zasadzie kontrastu. Jej główny bohater z początku przedstawiony jest jako bezwzględny, nie wahający się przed niczym władca, gdy cesarz obdarza go łaską;
’ Senator w łasce, w łasce, w łasce, w łasce’.
Jednak, gdy popada w niełaskę, jest wyśmiewany, niepotrzebny;
’ Senator wypadł z łaski, z łaski, z łaski, z łaski’.
We fragmencie tym diabły zsyłają na Senatora sen, który ma podsycić jego pychę. Na koniec jednak Szatan zapowiada mu straszną przyszłość. Za życia jest wielkim władcą, ale po śmierci zostanie poniżanym sługą;
‘I złe psisko uwiążem tam, na pograniczu: Tam pracuj, ręko moja, tam świstaj, mój biczu!’
We śnie marzy on o potędze, jaka mogłaby leżeć w jego rękach. Stoi na wysokim stanowisku, z wieloma przywilejami. Podlega już tylko carowi. W pełni wykorzystuje swoją władzę, co zmienia jego samego w zupełnie inną osobę. Trudno powiedzieć, ze człowieka.

Senator jest pysznym i zarozumiałym egoistą. Lubi być obiektem zazdrości;
‘A! – A! – Wielki marszałku! A… pękną z zazdrości!’.
Wywyższa się nad sobie ludźmi podległymi;
‘Nienawidzą mnie wszyscy, kłaniają się, boją’.
Najwyższymi wartościami są korzyści i wartości wytyczone przez niego samego. Są to władza, pieniądze i ordery oraz on sam;
‘…rubli sto tysięcy. Order! – Gdzie lokaj? Przypnij tu! Tytuł książęcy!’.
Takie podejście do życia sprawiło, że jest on samotny, a ludzie towarzyszą mu jedynie ze strachu. Ci, którzy mu nie podlegają, nie chcą mieć z nim nic wspólnego.

Senator jest opanowany władzą, można by się pokusić nawet o stwierdzenie, że jest od niej uzależniony. Poza rządzeniem nie potrafi właściwie nic innego. Dlatego wręcz obsesyjnie boi się utraty stanowiska, kontroli nad ludźmi i posłuchu, gdyż wie, że w takiej sytuacji nie poradziłby sobie z życiu.
Wie, że dzięki władzy dostał się na szczyt, ale ciąży nad nim również świadomość, że jeżeli się potknie, stoczy się na sam dół. Nikt nie wyciągnie do niego wtedy pomocnej dłoni, ponieważ wszyscy będą pamiętali, że i on nie pomagał nikomu. Ludzie pozostawią go samego sobie i zapomną o nim całkowicie;
‘Głos mi zamarł! – Ach, dreszcz, pot – ach, dreszcz ziębi, chłodzi!’
‘Ach, umieram, umarłem, pochowany, zgniłem’.

Jednak mimo to, niżej od niego postawieni urzędnicy, zazdroszczą mu. Jednocześnie boją się także jego decyzji względem nich i z tego powodu wypełniają bez zająknięcia wszystkie jego rozkazy;
’ kłaniają się, boją’.
Nikt nie chce stracić swojego stanowiska, a tym bardziej życia. Senator, mimo że zna ich motywacje, czerpie z ich służalczości ogromną przyjemność. Nie pragnie być lubianym, byleby wzbudzać strach, a tym samym respekt.

Pod wpływem władzy despotycznej, człowiek przestał być ludzki, a zmienił się raczej w przedmiot, rzecz. Władcy nie liczyli się z cierpieniem i potrzebami zwykłych ludzi. Nie znosili sprzeciwu ani buntu. Doskonałym przykładem może być historia fragment Ustępu, Przegląd wojska. Przeglądy takie miały służyć głównie ku rozrywce cara. Cena jego rozrywki jest jednak wysoka.
Akcja rozgrywa się na placu, którego widok jest szokujący. Po skończonym pokazie pozostaje tylko 20 trupów ludzi, którzy z wielkim oddaniem służyli carowi. Jedni zostali stratowani końskimi kopytami, inni zamarzli, niektórzy zostali uderzeni kolbą w głowę, kiedy zmylili krok w marszu.
Także wobec rannego człowieka, z poszarpanymi wnętrznościami, nie okazano żadnych ludzkich odruchów. Zabroniono mu nawet jęczeć, aby car nie zwrócił na niego uwagi, ponieważ nie będzie mógł zjeść z apetytem śniadania. Żołnierz oczywiście ślepo posłuchał danego mu rozkazu;
‘Żołnierz tak słuchać majora przywyknął,
Że zęby zaciął’.

Despotyzm zniewalał nie tylko ludzi lub rodziny. Pod jego ciężarem znajdowały się nieraz całe narody. W Dziadach cz. III, Rosjanie są jednym z zaborców Polski. Jednym z ich sposobów na ludzi walczących o niepodległość, prócz okrutnych przesłuchań, był Sybir. Ludzie byli wywożeni do ciężkich robót w ekstremalnych warunkach;

‘Patrz! Po drogach leci
Tłum wozów – jako chmury wiatrami pędzone,
Wszystkie tam w jedną stronę.
Ach, Panie to nasze dzieci,
Tam na północ – Panie, Panie!
Takiż los ich – wygnanie!’

Rządy tyranów wpływały także na sferę sacrum i wartości duchowe. Urzędnicy pragnęli jedynie bogactw, ale objawiało się to również u ludzi z polityką nie związanych. Jak choćby z Konradem, który w Wielkiej Improwizacji domaga się od Boga niczego innego, jak tylko władzy absolutnej nad ludźmi.

Człowiek pod władzą despotyzmu staje się wyrachowanym materialistą. Kieruje się swoimi interesami i karierą. Nie liczą się już dla niego żadne wyższe wartości. Rodzina i bliscy także przestają być ważni. Jedyne, przed czym czuje on strach, to zejście z piedestału.

Tu można pokusić się o porównanie ówczesnych władców do naszych, teraźniejszych narkomanów. Oni także powoli odchodzą od rodziny, znajomych, wyrzekają się siebie samych. A to, czego się boją, to ‘zejście’.

Mimo tego porównania, mi, i zapewne większości mi współczesnych
trudno wyobrazić sobie, jak wyglądało życie pod władcą takim jak Car. I jedyne, co przychodzi mi na myśl przy tym stwierdzeniu, to że powinniśmy się z tego niezmiernie cieszyć.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (13) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:21)

Praca OKEJ P.S. Co do porównania do teraźniejszości - narkomanów, to nie do końca prawda;) Kłaniam się.

27.7.2006 (12:21)

super praca ktora uratowala mi zycie!dzienks

27.7.2006 (12:18)

Bardzo mi się twoja praca podobała, aczkolwiek z niej nie skorzystałam

Teksty kultury