profil

„Nie wiemy sami, co się w sercach naszych dzieje” - literatura jako źródło wiedzy o grze ludzkich namiętności.

drukuj
poleca 85% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Ludzkie serce kryje w sobie wiele tajemnic. My, ludzie, sami nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, jak w danej sytuacji zareagujemy, jak zachowa się nasze wnętrze, czyli serce. Ta zagadka pewnie jeszcze długo nie zostanie wyjaśniona. Na przestrzeni epok wielu twórców literatury kreowało postaci, które owładała pewna namiętność. Za zwyczaj była to wszelkiego rodzaju miłość, bunt, i zemsta. Na podstawie wybranych przykładów postaram się przedstawić literackie wizerunki bohaterów kierujących się namiętnościami i głosem serca.

„Konrad Wallenrod” to powieść poetycka napisana przez Adama Mickiewcza w dobie romantyzmu. Główną postacią utworu jest Alf, który wychowywał się na dworze księcia litewskiego Kiejstuta. To tutaj poznał on historię Litwy i związał się z nią emocjonalnie. Również w tym miejscu zakochał się w córce księcia – Aldonie. W Alfie rodzą się dwie namiętności – miłość do ukochanej i miłość do Litwy – patriotyzm. Dramat uczuciowy bohatera, rozpoczyna się gdy Litwa staje wobec zagrożenia ze strony Zakonu Krzyżackiego. Ponieważ sytuacja jest beznadziejna, wymyśla on podstęp, który ma na celu obalenie Zakonu. Na drodze do realizacji tego planu staje Aldona. Nasza postać musi wybierać: dobro ogółu, czy dobro własne. Jednak namiętność do ukochanego kraju jest silniejsza, ponadto w przypieczętowaniu decyzji „pomaga” mu Pustelnica i jego towarzysz Halban. Alf wypełnia swoje postanowienie i przybiera imię zamordowanego rycerza krzyżackiego - Konrada Wallenroda. Wkrótce staje się on Mistrzem Krzyżackim, który doprowadza Krzyżaków do zguby. Intryga na Zakonie udaje się, ale Konrad nie daje rady oszukać swojego sumienia. Musi on ocenić swoje postępowanie i sam przed sobą przyznaje się do winy. Z powodu wyrzutów sumienia decyduje się na samobójstwo.
Konrad Wallenrod jest postacią tragiczną. Zmuszony do dokonania wyboru między dwiema rodzajami miłości, wybiera tę niespełnioną i nieszczęśliwą. Idea nadrzędna – wolność Litwy i honor stają na najwyższym miejscu w sercu Wallenroda. Konflikt wewnętrzny między wartościami, które wybrał, a tymi, które odrzucił, doprowadza go żalu. Konrad w tej walce był sam, w rzeczywistości jest samotnikiem. Ogólna depresja i niemoc w poradzeniu sobie z własnymi emocjami doprowadza go do śmierci samobójczej.

Innym przykładowym bohaterem o urozmaiconym wnętrzu jest Lord Jim, bohater powieści uniwersalnej o tym samym tytule, napisanej przez Josepha Conrada w dobie Młodej Polski. Tytułowy bohater miał zamiłowanie do dalekich podróży i przygód. W jego sercu drzemało przekonanie, że jest on stworzony do wielkich i bohaterskich czynów. Niestety ucieczka z Patny – statku rejsowego, który tonął, a na którym Jim był pierwszym oficerem – zaważyła o całym jego życiu. Jako człowiek Jim przegrywa. W jego sercu widzimy żal, który każe mu odpowiedzieć dobrowolnie za jego czyny. Jim staje przed sądem, jednak wyrok, któremu się poddał nie jest dla niego największą karą. Większy ból sprawia mu utrata wiary w siebie, hańba i życie z świadomością winy. Tak jak u Konrada Wallenroda, tak i u Jima budzą się we wnętrzu wyrzuty sumienia. To one od tej chwili nie pozwolą mu pozostać w jednym miejscu na dłużej. Każda wzmianka o felernym wypadku na statku, będzie odbierał jako aluzję w stosunku do jego osoby. Ucieka, bo musi. Pragnie on zapomnieć o całym tym wydarzeniu i rozpocząć życie od nowa. Propozycja wyjazdu do Patusanu była dla Lorda Jima życiową szansą. To właśnie tutaj znowu stał się kochany, ceniony, lubiany – jego serce zaczęło zapominać o wydarzeniach z przeszłości. Jednak nie trwało to długo. Nasz bohater staje się przyczyną śmierci swoich najbliższych, przez zaufanie jakim obdarzył Browna – wroga Patusanu. Wiara w ludzką dobroć i uczciwość doprowadziła go do klęski. W takiej sytuacji stwierdził, że dalsze życie jest bezsensu i decyduje się na samobójstwo. Tu również rozgrywa się konflikt wewnętrzny, albowiem Jim był żonaty. Żona darzyła go wielkim uczuciem, co również było odwzajemnione ze strony męża. Bohater postawiony przed wyborem: ja albo żona, wybiera siebie. Niestety honor jest ważniejszy i samobójcza śmierć Jima staje się faktem.
Jim jest bohaterem romantycznym i tragicznym. Jest samotny, tajemniczy i nie przystosowany do świata. W swoim życiu kieruje się namiętnościami. Niestety jego zamiłowania okazują się być cierpieniem dla innych. Wrażliwy na ludzką krzywdę, nie potrafi nikomu pomóc, a wręcz szkodzi. Jego odwzajemniona miłość do żony nie jest na tyle silna, aby pozostawić go przy życiu. Śmiercią samobójczą odkupuje swoje winy, ale tym samym dalej krzywdzi – żonę, zostawiając ją samą z własnymi uczuciami. Niechęć do zaprzestania kierowania się emocjami oraz obranymi przez siebie zasadami jest powodem śmierci tego bohatera.
Dwoje kochanków z powieści „Mistrz i Małgorzata” napisanej w okresie dwudziestolecia międzywojennego przez Michała Bułhakowa to ostatni przykład jaki chciałbym przytoczyć do tematu o grze ludzkich namiętności. Tytułowa bohaterka to trzydziestokilkuletnia kobieta, żona majętnego mężczyzny. Pomimo, iż Małgorzata ma wszystko czego dusza zapragnie, nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Nie darzy swojego męża uczuciem. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Mistrz, osoba w której to Małgorzata zakochuje się bezgranicznie od pierwszego wejrzenia, z odwzajemnieniem. To z nim chce wieść dalsze swoje życie i to jemu jest w stanie oddać się bezgranicznie i poświęcić mu wszystko. Kochankowie spotykają się potajemnie, ponieważ mają romans. Namiętnością Mistrza była literatura – pisał własną powieść. Tą pasją „zaraził” Małgorzatę, która wkrótce staje się muzą dla swojego artysty. Niestety krytyczne opinie recenzentów doprowadzają Mistrza do spalenia rękopisu i osadzenia pisarza w szpitalu psychiatrycznym. Główna bohaterka nie chce stracić swojego kochanka. To on jest jej jedynym sensem życia. Aby odzyskać tego, którego straciła musi wejść w układ z diabłem – reprezentowanym tutaj przez Wolanda. Małgorzata będzie musiała się poświęcić. Jej zadaniem będzie pełnienie roli gospodyni na balu u Szatana. Zadanie to jakże obrzydliwe, ohydne i złe nie przeraża bohaterki. Jej siłą, dzięki której pokonuje zło, jest olbrzymia miłość do Mistrza. Ostatecznie Woland uśmierca obydwoje kochanków i daruje im wieczne szczęście w zaświatach.
Najważniejsza namiętność cechująca dwoje głównych bohaterów to miłość. Tylko to uczucie sprawiło, że obydwoje byli szczęśliwi. Dzięki miłości oboje przetrwali, ale przetrwała też druga namiętność Mistrza – zamiłowanie do literatury. To Małgorzata odgrywa tutaj rolę osoby, dla której najwyższą wartością jest miłość do ukochanego, miłość, która przezwycięża zło.

Jak widać ludzkie serce nie zna granic swych możliwości. Emocje, które wyzwala nie są zazwyczaj do przewidzenia. Czasami zaskakują nas poczynania niektórych osób i zastanawiamy się dlaczego tak się dzieje. Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i każdemu serce inaczej gra. Drogą do szczęścia jest namiętność. Wytrwanie w niej, wzmacnia nas psychicznie i pogłębia duchowo („Mistrz i Małgorzata), ale poddawanie się emocjom, nie zawsze wychodzi na dobre, często zamiast zadowolenia jest klęska („Konrad Wallenrod”; „Lord Jim”).


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:21)

nie chce byc niemila, ale jesli chodzi o komentarz marilyn to uwazam,ze jest beznadziejnie pusty i głupi.jak ci sie cos nie podoba to napisz sobie sama takie wypracowanie, ktore bedzie ci odpowiadało i nie krytykuj pracy innych.poza tym zerknij od czasu do czasu w słownik ort. bo robisz zajebiste byki.

27.7.2006 (12:15)

niewiem dlaczego ta praca została oceniona na 5, bo na prawdę ona na nią niezasługuje. przez 5 godzin szukałam wszędzie pracy na ten temat, i teraz już wiem, że niebyło warto, bo nieznalazłam nic. niemożna w takiej pracy opisywać tak dokładnie wszystkich utworów, bo nie o to pytają Cię w temacie pracy. Z Twojej pracy niemogę niestety skorzystać, bo jest za mało utworów. właściwie to niewiem po co ta praca została tu zamieszczona, skoro niereprezentuje sobą żadnej wartości...