Występowanie zła na świecie jest nieuniknione. Wiele osób postrzega walkę z nim jako konieczność. Czy jednak rzeczywiście jest to powinność każdego z nas, a może wybór zależny od jednostki? W tej pracy udowodnię, że walka ze złem jest wyborem, a nie koniecznością.
W literaturze pojawiło się wielu bohaterów, którzy walczyli ze złem. Jednym z nich był Kordian - tytułowy bohater dramatu Słowackiego. Poznajemy go jako wrażliwego, uczuciowego młodzieńca - ten fakt potwierdza nawet jego imię, ponieważ "cor" z łaciny oznacza "serce". Z biegiem czasu Kordian przechodzi przemianę w typowego, romantycznego buntownika. Podczas swojej podróży po Europie wielokrotnie przekonuje się, że świat nie jest taki, jaki mu się wydawał. Po powrocie do ojczyzny bierze udział w spotkaniu spiskowców, którzy tworzą plan zamachu na cara, będącego symbolem zła. Ostatecznie jednak na drodze głosowania plan nie zostaje wdrożony w życie - spiskowcy rezygnują z zamachu. Kordian jednak nie poddaje się i decyduje się wziąć sprawy w swoje ręce. Sam podejmuje się zamachu, który, niestety dla niego, kończy się niepowodzeniem, ponieważ Strach i Imaginacja młodzieńca uniemożliwiają mu dokonanie zbrodni.
W stosunku do zła można przyjmować różnorodne postawy. Utworem, w którym wiele z nich zostało przedstawionych jest "Dżuma" Alberta Camusa. Jako że jest to powieść paraboliczna, opisaną przez autora epidemię możemy interpretować jako ogólnie rozumiane zło. Z jednej strony, w książce występują bohaterowie walczący z nim - przykładem jest chociażby doktor Rieux czy Jean Tarrou. Postrzegali oni dżumę jako zło, z którym bezwzględnie należy walczyć. Z tego względu podejmowali oni działania, np. zakładali oddziały sanitarne, które miały na celu pomóc obywatelom Oranu i doprowadzić do wyeliminowania epidemii.
Nie każdy bohater "Dżumy" miał jednak podobną postawę wobec choroby. Taką osobą był Cottard, którego wręcz cieszyła postępująca epidemia, ponieważ oddalała od niego uwagę władz, dzięki czemu uciekał od odpowiedzialności za popełnione w przeszłości występki. Cottard z wyboru nie zdecydował się walczyć z dżumą, ponieważ widział w niej okazję na osiągnięcie własnej korzyści.
Jeszcze inny stosunek wobec choroby przyjął dziennikarz Rambert. Początkowo niechętny do pomocy, twierdził, że epidemia go nie dotyczy. Nie czuł się częścią społeczności Oranu i próbował za wszelką cenę wydostać się z miasta, by wrócić do ukochanej. Z biegiem czasu jednak mentalnie zjednoczył się z obywatelami miasta i wybrał czynną pomoc u boku Bernarda Rieux.
Mówi się, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To powiedzenie sprawdza się, jeżeli spojrzeć na powyższe przykłady. Często o przyjęciu postawy wobec zła decydują czynniki zewnętrzne, ale i wewnętrzne danej osoby, jak np. emocje. Z tego powodu uważam, iż można stwierdzić, że walka ze złem jest osobistym wyborem każdego człowieka, a nie koniecznością.