Dunny urodził się w wiosce Dziewięciu Olch. Był ostatni z rodzeństwa i najmłodszy. Wychowywał go ojciec kowal, ponieważ jego matka zmarła, kiedy był jeszcze mały. Kiedy doszła do niego wiadomość, że jego wioska jest atakowana przez wrogów ściągnął mgłę z okolicy i uniemożliwił najemcom atak. Dzięki temu wioska została ocalona a napastnicy spadli do kanionu. Przez to, że ged wypowiedział zaklęcie przy wszystkich, zapadł w śpiączkę. Z tej śpiączki wybudził go Ogion Milczący. Ogion umówił się z Dunnym, że wróci do niego w jego 13 urodziny i zabierze go do siebie na nauki. Tak jak mówił, tak zrobił, wróci i ochrzcił go gedem/krogulcem, czyli jego prawdziwym imieniem i zabrał go do siebie. Ged poznał dziewczynę w wiosce obok domu mistrza, która wykorzystała jego pychę i spowodowała, że przeczytał runy z zaklęciami przyzywającymi duchy, a potem wypowiedział je na głos przyzywając cień Cienia. Na szczęście Ogion przybył na czas i przegonił cień Cienia. Ged zdecydował, że pojedzie na wyspę Roke na naukę, ponieważ u mistrza się za wolno uczył. Niestety już nazwa statku przepowiadała złą przyszłość.
Jeszcze przed zaczęciem nauki Ged był niegrzecznym dzieckiem, nie lubił pracować i Był strasznie wybuchowy. Wydawał się silny, ale do końca taki nie był. Lubił dowcipy i ucieczki z pracy mówił „Tato zaraz tylko się przejdę a wracał po ¾ godzinach, ale nie do pracy tylko żeby pobawić się z kolegami. Zmieniło go dopiero podsłuchane zaklęcie ciotki, które związywało kozy. W tym epizodzie życia Geda nie stracił takich cech jak pycha.
Na Roke znalazł najlepszego przyjaciela i największego wroga. Najlepszym Przyjacielem Geda stał się Witch a największym wrogiem Nemerle. Właśnie przy zakładzie z Nemerle ged wywołał cień. Cień Zaatakował Geda i omal go nie zabił. Uratował go Arcymag który wykorzystał całą swoją moc na wyparcie z wyspy roke cienia. Ged wyleczywszy swoje rany dokończył naukę i opuścił szkołę na Roke, żeby bronić jednej z wysp archipelagu przed smokami licząc, że tam go cień nie będzie szukać. Na tej wyspie ugoszczono go w małym skromnym domu, który leżał niedaleko domu ślusarza, z którym zaprzyjaźniwszy się ged zaczął współpracę ze ślusarzem. Pechvarry uczył go żeglugi a ged nakładał zaklęcia bezpieczeństwa na jego łodzie. Kiedyś usłyszał, że dziecko ślusarza umiera niezwłocznie udał się w pogoń do krainy śmierci niestety nie dogonił dziecka, ale za to zobaczył cień. Ged ponownie zapadł w śpiączkę, z której wybudził go dopiero Otak który towarzyszył mu od połowy nauki na Roke. Ged postanowił dopuścić się desperackiego czynu i zabić wszystkie smoki. Wszyscy w wiosce myśleli, że zwariował bo wszyscy myśleli że jest to nie wykonalne . Ged pokonał wszystkie małe smoki i związał przysięgą najstarszego, że nigdy nie poleci na wyspy archipelagu. Ged potem postanowił, że będzie uciekał przed cieniem który próbował go zabić.
W tym czasie Ged był już bardziej dojrzały miał bardziej rozwinięty strach przed cieniem, ale jeszcze wtedy nie przepuszczał, że z cieniem zawalczy. Miał już około 18/20 lat. W tym czasie Krogulec wykazał się niezwykłą szlachetnością próbował uratować dziecko narażając się i zabił smoki związując najstarszego z nich przysięgą. Jego charakter w tym czasie był na skraju rozdarcia. Zwłaszcza po epizodzie ze śmiercią syna swojego przyjaciela
W czasie ucieczki zatrzymał się na wyspie, gdzie go dobrze ugoszczono i usłyszał o miejscu, którym, go nie dopadnie cień. Postanowił tam popłynąć razem z załogą statku Cień. Na tej samej wyspie wysiadł chłopak, który był opętany przez cień. Ten chłopak zgłosił się na przewodnika aż do zamku terenom. Zanim tam dotarł chłopak obumarł i cień zaatakował go. Wciągnięto go do środka zamku Terenom niestety w czasie walki z cieniem ged zgubił otaka który został zabity przez cień. W zamku mieszkała jego stara znajoma, czyli żona władcy zamku. W piwnicach zamku znajdował się kamień Terenom który powstał jeszcze przed Archipelagiem. Żona Władcy zamku namawiała go, żeby zapytał kamień o imię cienia, lecz ged wiedział, że kamień go opęta tak jak opętał władcę zamku. Na szczęście ged to spostrzegł i chciał z nią uciekać, ale strażnicy kamienia zabili żonę władcy terenom. Ged ledwo uszedł z życiem zamieniając się w orła i lecąc do ogona.
Przez to, że tak długo był orłem ledwo przemienił się w człowieka z powrotem i musiał jeść jeszcze przez 7 dni surowe mięso. Ogion pouczył go, że nie powinien uciekać przed cieniem tylko powinien zacząć go gonić. Tak jak mówił jego mistrz zaczął gonić cień w pewnym monecie wydawało mu się, że zaraz złapię cień, ale cień oszukał go i ged rozbił się na plaży. Na tej małej wyspie mieszkało 2 staruszków, którzy byli potomkami jednego z władców Archipelagu. Ged pożywił się i odbudował swoją łódź. W zamian za pożywienie Ged utworzył Słodką wodę dla staruszków. W późniejszych czasach Marynarze Nazwali tą wyspę „Wyspa słodkiej wody”.
W tym epizodzie Ged dostał odmiany życiowej i częściowo pozbył się pychy. Przeżył straszny bul tracą otaka i swoją znajomą. W tym czasie Ged poszedł za drogą wskazaną przez mistrza. Niestety w tym epizodzie nie stracił w pełni pychy.
Ged zdecydował, że popłynie do swojego przyjaciela i razem pokonają cień. Tak jak mówił, tak też zrobił. Będąc w jego prawdziwej miejscowości wypowiedział jego prawdziwe imię. Wtedy stawił się Witch razem ze swoją siostrą. Razem z Witczem Ged udał się do domu rodzinnego Witcza. Siostra Witcha Przepowiedziała, że wrócą głodni. A więc wyruszyli Na Morze Otwarte. Na końcu morza otwartego Znajdowało się połączenie pomiędzy królestwem śmierci a światem Archipelagu. Tam Też Na niewidzialnej wyspie stoczył wojnę z cieniem i się z nim połączył. Tak jak przewidział a siostra Witcha Zabrakło im jedzenia, ale dotarli do domu rodzinnego Wtcha.
Niestety nie wiemy zbyt wiele o jego wyglądzie krogulca Wiemy tylko że był wysoki, miał blizny na twarzy po spotkaniu z cieniem. Nosił długą szatę do podłogi z wielkim kapturem, w którym często się chowała jego zwierzę.
Podsumowując Ged/krogulec miał charakter: zadziorny, dumny, lubi się przechwalać i łatwo go sprowokować. Ged by sobie nie poradził, gdyby nie to, że był wspierany przez Ogiona. Na pewno nie był by takim silnym czarnoksiężnikiem, gdyby nie walka z cieniem to właśnie ta walka Nauczyła go wszystkiego, Pewnie by nadal siedział podłamany na jednej wyspie i czekał by ciągle na Smoka, który Zaatakował by wioskę razem ze swoimi już dorosłymi dziećmi.
Walka z cieniem Mocno zmieniła Gedda Dobrze przedstawia tutaj ten cytat co nas nie zabije to nas wzmocni- Friedrich Nietzsche.