profil

Interpretacja i analiza wiersza Józefa Czechowicza pt. „Modlitwa żałobna” .

drukuj
poleca 83% 638 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Modlitwa to wypowiedź skierowana do Boga. Zawiera w sobie: wielbienie Go za to, Kim jest, dziękowanie Mu za to, co zrobił; wyznawanie grzechów i przedstawianie Mu próśb. Jest to najprostsza definicja modlitwy, jednakże modlitwa to dla każdego z nas coś innego, coś osobistego, nasza jedyna więź z Bogiem. Każdy z nas, gdy czuje, lęk odwołuje się do Boga wiedząc, że jest to osoba, która zawsze wysłucha żali i zawsze ma dla każdego czas. Podobnie Józef Czechowiczm, mimo iż nie jest osobą głęboko wierzącą, woła o pomoc do stwórcy poprzez utwór „Modlitwa żałobna”.

Wiersz zbudowany jest z czterech strof. Strofy posiadają rożną liczbę wersów, również i liczba sylab w wersach jest różna. Forma wiersza jest awangardowa, ponieważ nie posiada żadnych znaków interpunkcyjnych. Cały wiersz to monolog liryczny podmiotu mówiącego, którym najprawdopodobniej jest sam autor. Rymy występują jedynie w pierwszych trzech strofach wiersza, posiadają budowę typu ABAB. Występujące rymy są: dokładne (dom- grom), niedokładne (mus- rósł), męskie(dna- kra), żeńskie(topieli- uweselić). W tekście zawarta jest liczna ilość epitetów na przykład :wielki, niebieskich, młodość, cichy... nadających plastyczności obrazowi końca świata oraz próśb podmiotu mówiącego. Oprócz wymienionych środków stylistycznych można odnaleźć w tekście: porównanie ”dzwonów co jak bukiet”, personifikacje– „zamilknie czas”; „śpiewanie gwiazd i raf”; metaforę „wodnista chusta” oznaczająca powódź oraz oksymoron „światłość muzyk”.
Tematem utworu jest koniec świata. Można zaobserwować wyraźny podział tekstu na dwie części: pierwszej składająca się z początkowej strofy opisującej koniec świata oraz reszty tekstu będącej apostrofa do Pana Boga.

Pierwsza część wiersza zaczyna się słowami „że pod kwiatami nie ma dna” wyraża wątpliwości podmiotu mówiącego w życie po śmierci oraz w cały ład przyjęty przez kościół katolicki, potwierdzeniem tego jest dalsza część strofy „wszyscy uśniemy”. Podmiot mówiący przedstawia apokalipsę w dwóch fazach najpierw spadnie z nieba „wielki grom” który zburzy obraz znanego nam spokojnego świata „cichy dom” bym potem cały świat pochłonęła powódź „wodnista chusta” po której to już nie pozostanie nic nawet nieśmiertelny czas „zamilknie czas potłucze czas”.
Reszta utworu to apostrofa do Boga na co wskazuje zwrot znajdujący się w ostatniej strofie „Panie bolesny”. W drugiej i trzeciej zwrotce podmiot mówiący prosi o proste rzeczy jak na przykład bezbolesne życie –„niech się nie stanie by ból rósł”, pachnących lasów- „pachnących bukiem lasów”. Ostatnia strofa w której podmiot mówiący zwraca się do Boga „Panie bolesny” jest kontrastem w stosunku do pierwszej zwrotki, w której podmiot mówiący odwraca się od przyjętego przez katolików ładu, który został ustanowiony przez samego Boga. Podmiot mówiący prosi w tej zwrotce, by dni pozostałe do dnia ostatecznego wypełniał muzyka, by życie nie było puste „od żywota pustego bez muzyki bez pieśni chroń nas”, ten zwrot jest również nawiązaniem do filozofii epikurejskiej i motta „carpe diem”, czyli cieszenia się każdym dniem.
„Modlitwa żałobna” Józefa Czechowicza jest prośba poety do Boga, w którego za bardzo nie wierzy, o spokojne życie do momentu, w którym wszystko się skończy. Wiersz był napisany zapewne z powodu lęku przed śmiercią lub też przeczuciem nadchodzącej tragedii jaką była 2 wojna światów druga a na co może wskazywać data wydania wiersza 1939.


Polecasz? Tak Nie
W słownikach:
Komentarze (3) Brak komentarzy
30.1.2008 (13:20)

prośba do Boga raczej o bezbolesne życie- "niech się nie stanie by ból rósł" :p
trochę dziwnie napisane... nie jest zamieszczone wszystko co powinno być... interpretacja trochę zbyt prosta... pare zdań się przydało... :)

27.7.2006 (12:19)

Uwarzam,iż praca jest bardzo dobra.

27.7.2006 (12:10)

Nie chciałabym być źle zrozumiana, ale ta praca nie jest najlepsza. Przede wszystkim, sporo jest błędów merytorycznych (choćby to, że "światłość muzyk" to nie oksymoron, a synestezja). Propnowałabym również zwrócić dokładniejszą uwagę na tytuł... "Modlitwa ŻAŁOBNA". Żałobna czyli - pośmiertna... heh... a co powiecie o tym, że może i ten wiersz mówi o końcu świata (w sumie nie ma przecież czegoś takiego jak "jedyna poprawna" interpretacja poezji), ale z tego, co wiem, Czechowicz napisał ten utwór po śmierci Karola Szymanowskiego. Szymanowski był bardzo bliskim przyjacielem Czechowicza (prawdopodobnie więzy tej przyjaźni zacieśniał fakt, że obaj byli gejami, jak to artyści miewają :P) i dlatego według mnie wiersz może mówić głównie o lęku przed śmiercią, być refleksją nad tym trudnym skądinąd tematem, podejmowanym po odejściu bliskiej osoby. Wprawdzie nigdzie nie pada nazwisko Szymanowskiego, ale można powiedzieć, że w wierszu jest obecny jego duch - nie zapominajmy, że był on kompozytorem - wskazuje na to melodyjność tekstu, ciągłe odwołania do muzyki w warstwie leksykalnej tekstu, metaforyka (np. "chcemy śpiewania gwiazd i raf"), oczywiście tytuł oraz ostatnie wersy
"od żywota pustego bez muzyki bez pieśni
chroń nas."
Można by więc przyjąć, że chodzi tu o koniec świata w ujęciu zdecydowanie bardziej prywatnym, jednostkowym... O śmierć przyjaciela bądź rozważania na temat świerci samego podmiotu lirycznego, choć to mniej prawdopodobne, bo podmiot jest przecież zbiorowy.
wiem, że to dość przyziemna, może i plotkarska interpretacja... ale czy nie ciekawa? ;)
Uff... ale się rozpisałam... :P Pozdrawiam i życzę przyjemnej analizy poprzez nieco ciekawszy niż "szkolny i ugrzeczniony" pryzmat :)