profil

Rozważania na temat milości.

drukuj
poleca 89% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

"Miłość jest radością życia, wesołą melodią
na pustyni, a wy co z niej zrobiliście" -
powie Wokulski. Niech słowa te staną się
początkiem twoich rozważań na temat miłości.

Niewielką mam wiedzę i małe doświadczenie w tej dziedzinie, bo jestem młodym człowiekiem, ale tyle już wiem, że miłość jest najwspanialszym, najbardziej ludzkim uczuciem, motorem działania i pobudką do najszlachetniejszych czynów, włącznie z tymi zbrodniczymi. Literatura wspomina o wielu przypadkach miłości, zarówno o tych szczęśliwych, jak i o licznych niespełnionych, czego doskonałym przykładem są utwory epoki Romantyzmu. To nieporównywalne z niczym innym uczucie wywarło ogromny wpływ na ludzkość, jej historię, rozwój i dlatego tak wiele artystów poświęca jej swe dzieła i niewątpliwie mają rację, gdyż czym jest człowiek bez miłości - ubogą w uczucia jednostką toczącą swe bezsensowne, szare życie. Każdy z nas odczuwa to pragnienie bycia kochanym i chęć obdarzenia swego partnera podobnym "prezentem".

Jednak rzeczywistość jest brutalna i pokazuje, jak ludzie naszego pokroju potrafią zbesztać ten dar, wykorzystują go do swych celów, z pomocą miłości uzależniają innych od siebie lub odpłacają za swe krzywdy stając na drodze parze szczęśliwych kochanków. Świetnym literackim przykładem takiego postępowania są dwie historie - Tristana i Izoldy oraz Romea i Julii. Pierwsi z wymienionych musieli dla swego uczucia zrezygnować z honoru, cnoty, moralności, byli szczęśliwi, a zarazem nieszczęśliwi. Tych drugich do końca rozdzielały zasady narzucone im przez swe rody, które były ze sobą nawzajem skłócone. Dopiero śmierć pozwoliła im się połączyć na zawsze.

Przykładem niespełnionej miłości jest także część IV "Dziadów", w której to poznajemy postać Gustawa, który popadł w całkowity obłęd, co doprowadziło go do samobójstwa, gdyż nie mógł znieść, iż nie będzie mógł spędzić ze swą ukochaną Ewą reszty swego życia, tak jak pragnął z całego serca.

Ciekawym utworem opisującym te niezwykle skomplikowane uczucie jest "Świtezianka". Jest to historia pewnego chłopaka, który nierozważnie przysiągł swej kochance dozgonną miłość, lecz wkrótce tę obietnicę złamał, za co spotkała go surowa kara. Jest to wspaniała nauka dla tych nieroztropnych osób, które te słowa traktują zbyt błaho, szastając nimi na lewo i prawo.

Miłość dwojga osób może być naprawdę wspaniała, lecz może być też przyczyną wielu cierpień i upokorzeń, tym bardziej jeśli jest nieodwzajemniona. Jeśli jest ona w pełni szczerym uczuciem, to łamie wszystkie zasady i nawet sprzeciwienie się i stanięcie na jej drodze nie przyniesie niczego. Tak potężne uczucie należy szanować i pielęgnować. Jeśli chce się osiągnąć pełnię szczęścia należy robić wszystko, by miłości nie stracić, nie należy się nią bawić. Czasem jest to bardzo nieprzyjemne, jeśli osoba, którą kochamy nie odwdzięcza się tym samym, lecz w jeszcze trudniejszej sytuacji znajduje się ten, który wie, iż jest kochany, lecz sam do swej niedoszłej partnerki nic nie czuje. Postawienie sprawy jasno i wytłumaczenie jej, że nie jest się zainteresowanym jest chyba najlepszym i najprzyzwoitszym zachowaniem, lecz za każdym razem przyniesie wiele bólu i rozpaczy szczególnie dla tej ze stron, która wciąż marzyła o byciu razem.

Bardzo smutnym przykładem jest związek Bogumiła i Barbary z powieści Dąbrowskiej pt. "Noce i dnie". Barbara, czując, iż jest w "uprzywilejowanej" sytuacji wykorzystywała jak tylko mogła swego męża i bez skrupułów wytykała mu, że jest nieszczęśliwa, choć on spełniał jej każdą zachciankę i kaprys. W taki sposób unieszczęśliwiała ona nie tylko inną osobę, lecz także siebie, gdyż wyszła za niego z rozsądku, nie zaznała prawdziwej miłości i dlatego stała się nieznośna.

W "Granicy" Zofii Nałkowskiej główny bohater, Zenon Ziembiewicz, by osiągnąć materialny sukces i dopomóc sobie w swej karierze wykorzystuje uczucie Elżbiety. Jednak w jego życiu jest jeszcze jedna kobieta, Justyna, która ma dostarczyć to, czego pierwsza mu nie daje, staje się jego kochanką. Takie postępowanie doprowadza ostatecznie do wielu nieszczęść i zniechęca wielu do szukania w sobie tej miłości i znajdowania tej jedynej, gdyż jak można wyobrażać sobie to uczucie jako pełnię szczęścia, gdy na każdym kroku stajemy w obliczu jego egoistycznego wykorzystywania do swych niecnych celów. Każdy w swym życiu pragnie dorobienia się czegość, ale nie oznacza to, że musimy do swego celu dążyć "po trupach" i krzywdzić wszystkich wokół.

"Ojciec Goriot" Balzaca nie jest tu wyjątkiem. Tytułowy bohater jest materialnie wykorzystywany przez swe córki. On w imię rodzicielskiej miłości spełnia ich zachcianki, a one w efekcie doprowadzają go do ruiny. Smutne, ale możliwe.

Moim zdaniem karygodne jest też odrzucanie miłości drugiej osoby, nawet w imię wzniosłych celów. Dobrymi przykładami są tutaj choćby Judym z utworu "Ludzie bezdomni", który poświęca uczucie Joanny i oddaje się pomocy ubogim. Cel jego jest wielki, ale niekonieczne było krzywdzenie drugiej osoby, gdyż kochanie kogoś wcale nie oznaczałoby, że przestanie się on interesować losem biednych. Podobnie jest w przypadku Wallenroda, który swe uczucie do Aldony "zamienił" na chęć pomocy ojczyźnie.

Miłość jest niewątpliwie najpotężniejszym uczuciem i przeciwstawienie się jej może doprowadzić do zguby. Obowiązkiem każdego z nas jest korzystanie z niej, lecz w sposób rozsądny, delikatny, a wtedy zapewni ona nam i partnerom pełnię szczęścia, w przeciwnym wypadku stanie się powodem licznych kłótni, sprzeczek, samobójstw i ostatecznie może doprowadzić, że zapomnimy o je prawdziwym - tym wesołym - obliczu, a będziemy tylko dostrzegać ją jako powód goryczy i rozpaczy, straci ona całą swą magię, otoczkę tajemniczości. Pozbawi nas wielu pozytywnych doznań wzbogacających naszą wyobraźnię i czyniących nas prawdziwymi ludźmi, podkreśli nasze człowieczeństwo i uczyni nas lepszymi
>


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (5) Brak komentarzy
14.9.2008 (09:27)

pięknie i na temat ale ciut za długo jak dla mnie NIE LUBIE PISAĆ ;P

27.7.2006 (12:21)

dobra... bez kitu :D podoba mi sie, zwlaszcza te kawalki gdzie opisujesz uczucue nie na podstawie książek ale sam... tak poprostu zabieram sie do pisania swojej pracy na temat milości :D

27.7.2006 (12:17)

bardzo mi sie podoba ta praca
zawiera ona duzo pouczen i skrutowe opisy wazniejszych lektur szkoly sredniej

piece!