profil

Obraz życia środowisk społecznych w "Ludziach Bezdomnych" Stefana Żeromskiego.

drukuj
poleca 85% 134 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

* ULICĘ CIEPŁĄ zamieszkuje ciotka Pelagia i brat Judyma-Wiktor wraz z rodziną. Na ulicy Judym dostrzega brud i biedotę. (żydówkę sprzedająca gotowany bób, fasole czy roznosicieli wody sodowej ze szklankami oblepionymi syropem). Jedna z roznosicielek była prawie naga. Na podłodze znajdowała się "kupa błota". Po tym błocie chodziły dzieci w brudnych i niechlujnych ubraniach. Na ulicy znajdował się warsztat szewski, w którym czuć było nieprzyjemny fetor. Obok można było dostrzec fabrykę peruk, które używały Żydówki. Ludzie byli bardzo schorowani, wynędzniali i brudni.

* ULICE KROCHMALNĄ nie zmieniło nic. Judym był tam ostatni raz. Po jednej i drugiej stronie znajdowały się sklepiki z otwartymi drzwiami, na podłodze zaś zaschnięte błoto.

* FABRYKA CYGAR - na pierwszym piętrze była duża sala wypełniona przez tłum kobiet. Kobiety szybko zwijały cygara. W fabryce było duszno i panował smród z ciał pracujących w upale. W drugiej sali pracowało 300 kobiet. Znajdowały się tam maszyny suszące liście, młyn mielący tabakę i sieczkarnie krające różne rodzaje tytoniu i izby, gdzie pakowano gotowy towar. Judymowa pracowała w izbie, w której okna zastawione były siatkami z drutu. W kątach leżały Sieki grubo krajanego tytoniu. Judymowa pracowała z mężczyzną, który czapkę miał opuszczoną na twarz.

* STALOWNIA - Wiktor oprowadzał Judyma po sali, gdzie heblowano sztaby żelaza i borowano w nich dziury za pomocą świdrów. W jednym miejscu nitrowano kruty mostów za pomocą rozgrzanych śrub. W innej hali spajano relsy. Pracowali tam silni mężczyźni. Obok potężnego kowala stał młody mężczyzna, który uderzał młotem w żelazo. Z szopy Kowalskiej wchodzi się do odlewni żelaza i stali. Parował tam zapach różnych kwasów i duszone powietrze. W rogu szopy stało naczynie w kształcie gruszki. Była ona naładowana warstwami surowca i koksu. Gdy koks spalił się całkiem zaczął buchać wielki płomień. Robotnicy po zmieniającym się kolże oceniali czy stal się już wygrzała.

* DOM NOCLEGOWY W PARYŻU - Chateau rouge. Gość ma prawo siedzenia przy stole do godziny 2:oo. W czasie mroźnych dni bezdomni leżą jeden na drugim. Później udają się oni na Hol centralnych, żeby zjeść zupę z ryżu i w dzień pomagać urzędowym tragarzom. W zimowy wieczór w Cheteau- Rouge przebywa 500os. W 1szej izbie z piecem znajdują się kobiety i dzieci. W 2giej izbie na podłodze leżą sami mężczyźni. Za prawo snu o 2:oo pobierana jest opłata 10centynów. W 3ciej izbie ludzie śpią na stołach i ziemi. Śpią tam akrobaci, drobni rzemieślnicy, ludzie którzy otwierają dorożki przy drogach kolejowych, wyłaniają zdechłe koty. W "salonie umarłych" leżą pijani, chorzy lub ooby cieszące się względami u gospodarza.

* GÓRNICY mieszkali w murowanych, piętrowych domach. Jeden obok drugiego. Jedną z ulic zajmowały się dwa długie budynki przypominające owczarnie. Zewnętrzne mury były obłupane z tynku,brudne i z zaciekami wilgoci. Od frontu i z tyłu znajdowały się drzwi i sienie, przed którymi gniły kałuże pomyj i leżała sterta śmieci. Za osadą stały murowane chaty nieotynkowane. Mieszkała tam chora kobieta w szarej sukience i brudne, smutne dziecko. Słychać było świsty lokomotyw, sygnały kopalniane i dźwięk maszyn.

* CHŁOPI W CISACH mieszkali w czworakach, które mieściły się z wilgotnym parkiem w pobliżu rzeki płynącej w łakach. Były tam owczarnie, obory i mieszkania służby folwarczej. Woda rozlewała się w parku. Powodem tego dzieci chorowały na frybrę i malarię. Najbardziej chore były zabierane przez Judyma do szpitala. Mieszkania były murowane z cegły tak jak stodoły, spichlerza i owczarnie. Nie było możliwości umieszczenia rodzin w innym miejscu ze względu na koszty.

* ARYSTOKRACJA - Pani Niewadzka wraz z wnuczkami Wandą i Natalią i guwernatką Jo.Podborską zeidzały liczne zabytki Paryża (posąg z Milo, Amora i Psycho, Luwr, Wersal)Kobiety znajdowały się na sztuce. Wydają spore pieniądze na stroje.

* WŁAŚCICIELE KOPALNI - Dom Kalinowiczów. Na podłodze u Kalinowicza leżał puszysty dywan. Kzresła wyścielone były atłasem. Na ścianach wisiały obrazy w ozdobnych ramach. W salonie znajdował się nowy zegar kupiony w Monachium. W gabinecie znalazły się różne sprzęty: figurynki, fotografie w ramach.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury