profil

Wokulski - studium samotności człowieka.

poleca 85% 126 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czym jest samotność? Każdy z nas wie. Każdy kiedyś to przeżył bądź przeżywa, jest to po prostu odczuwany brak czegoś, a raczej kogoś. Kogoś, kto mógłby nas wysłuchać i dzielić z nami nasze troski, zmartwienia i żale, ale także być z nami w chwilach szczęścia i radości. Samotność to brak ciepłego spojrzenia na naszej twarzy, brak ciepłej i pomocnej dłoni na naszym ramieniu. Czujemy się wtedy odrzuceni i niepotrzebni, cały świat jest dla nas nieprzyjazny i taki obcy zimny i mroczny.

Jedną z największych kar, jakie mogło spotkać człowieka na Ziemi jest samotność. Zwykle wiąże się ona z cierpieniem i udręką. Człowiek potrzebuje kontaktu z innym człowiekiem, ponieważ oddziaływania międzyludzkie są swoistego rodzaju symbiozą. Ludzie wzajemnie wymieniają się wiedzą, kulturą oraz rodzajami zachowań. Dzięki temu kontakty z innymi osobami wzbogacają nas samych. Człowiek odizolowany od społeczeństwa przez dłuższy okres, nigdy nie będzie w stanie dostosować się do niego – będzie tak samo obcy dla innych jak inni dla niego. Z drugiej strony ludzie samotni są bardzo uduchowionymi i spełnionymi w sobie istotami. W samotności odkrywają swoje wnętrze, znajdują wyjaśnienia na wiele problemów. W pewnym okresie życia przychodzi nam wybierać drogę, którą będziemy chcieli dążyć. Wtedy to decydujemy się na życie w samotności, na odkrywanie własnego wnętrza lub życie wśród przyjaciół czasami wrogów. Wielcy autorzy różnych dzieł literackich przedstawili swoich bohaterów jako samotników zarówno z wyboru jak i konieczności – „Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, którzy są do niej zmuszeni” – powiedział W. Tatarkiewicz.

Bolesław Prus w swoim utworze „Lalka” tez pokazał nam samotnika. Wokulski jest samotnikiem ukrywającym swoje uczucia przed innymi ludźmi, a jednocześnie obdarzony dużą samoświadomością. Nasz bohater mówi o sobie: „We mnie jest dwu ludzi”. Jeden to „rozsądny”, przedsiębiorczy kupiec, kapitalista potrafiący powiększyć swój majątek, społecznik i naukowiec. Drugi to raczej „wariat”, marzyciel pragnący wszystko poświęcić ukochanej Izabeli, idealista, samotny, posuwający się nawet do prób samobójstwa.

Stanisław jest postacią wykształconą i kontrowersyjną. W życiu liczą się dla niego dwie wartości: nauka i miłość, lecz on sam nie wie, co jest dla niego ważniejsze...?

Wybrankę swojego serca poznaje przypadkowo. Izabela Kęcka diametralnie zmienia jego życie. Wokulski zaczyna starać się o jej względy, chce być przez nią zauważony, doceniony, a w konsekwencji pokochany. Jego miłość jest nieodwzajemniona, przez co Stanisław jest nieszczęśliwy i samotny. Doznaje wielu upokorzeń. Widzi jak okrutnie traktuje go ukochana. Jest często zazdrosny, widząc liczne flirty Izabeli. Nie może przestać jej kochać mimo jej wielu wad. Nie potrafi w sposób krytyczny spojrzeć na jej zachowanie. Początkowo była ona dla niego ideałem i przez długi czas nie mógł się wyzbyć tego wizerunku. Wokulski nie zdaje sobie sprawy, że obiektem jego uczuć jest kobieta niezdolna do miłości, chłodna, ponad wszystko dbająca o pozycję towarzyską. Izabela nie potrafi docenić rzeczywistej wartości człowieka. Kocha się w Rossim, flirtuje ze Starskim i Molinarim. Za Wokulskiego decyduje się wyjść za mąż tylko pod naciskiem rodziny, liczy na jego pieniądze Izabela skazuje Stanisława na cierpienia, duchową samotność w wyniku, której on postanawia popełnić samobójstwo. W Skierniewicach przeżywa dramat. Wokulski widzi jak Izabela kokietuje Starskiego i rozmawiają w języku angielskim. Treść rozmowy wywołuje szok u Stanisława. Na najbliższej stacji prosi konduktora, by przekazał fikcyjny telegram wzywający do powrotu. Chce popełnić samobójstwo i kładzie się na torach. W ostatniej chwili zostaje uratowany. Wraca do Warszawy i długie tygodnie spędza w domu pogrążony w apatii, nikogo nie przyjmując. To wydarzenie świadczy o tym jak bardzo kochał Izabelę. Był słaby psychicznie i nie potrafił znieść tak wielkiego bólu, jaki zadała mu ukochana. Próba samobójstwa nie była jednak ostatnia, gdyż w Zasławku sytuacja odebrania życia się powtarza, co jeszcze bardziej podkreśla tragizm bohatera. Samotność Wokulskiego jest nie tylko spowodowana Łęcką, ale i społeczeństwem, w którym nie potrafi się odnaleźć. W każdej warstwie czuje się źle. Nazywa to „Więzieniem bez ścian”. Ma jedynego przyjaciela, jest nim Ignacy Rzecki i tylko jemu bezgranicznie ufa. Osoby, które wypowiadają się dobrze o Stanisławie to Szuman, Helena Stawska i Julian Ochocki:
„To człowiek przejściowej epoki... Stopiło się w nim dwoje ludzi:romantyk sprzed 1863 roku i pozytywista lat siedemdziesiątych”
Inni mówią o nim pogardliwie np. Węgrowicz:

„...Wariat, wariat, awanturnik...”

Samotność Wokulskiego jest uzasadniona, bo nie był on obdarzony sympatią wśród otaczających go ludzi i czuł się z tym źle. Jest skrytym człowiekiem, nikomu się nie zwierza, nawet przed Rzeckim dużo rzeczy ukrywał. Jego indywidualizm to także pewnego rodzaju samotnictwo. Stanisław był też słaby psychicznie, podatny na depresję i ból istnienia. Zamiłowanie do podróży też było dla niego formą bycia samemu, zadumy nad własnym losem, sensem życia. Nawet końcowe losy bohatera nie są do końca znane. Nie wiemy, co się z nim stało. Czy zginął w ruinach zamku zasławskiego, czy może wyjechał za granicę, uciekając przed nieżyczliwymi mu ludźmi?

Uważam, że stadium samotności Wokulskiego trwało przez całe życie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty