profil

Stanisław Wokulski - studium samotności człowieka w społeczeństwie.

poleca 87% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Mówi się że człowiek może być samotny nawet wśród ludzi. Poznając życie Stanisława Wokulskiego, bohatera "Lalki" nie mamy żadnych wątpliwości co do prawdziwości tych słow. Na jego samotność składają się rożne czynniki: bycie niezrozumianym przez społeczeństwo, zawieszenie miedzy odchodzącym światem romantyków a nadchodzącą epoką pozytywistyczną, nieszczęśliwa miłość. W takich też kategoriach można dokonać analizy osoby Stanisława Wokulskiego.

Począwszy od młodości, Stanisław nie znajdował zrozumienia wśród otoczenia. Gdy był jeszcze subiektem w sklepie Hopfera rozpoczął naukę, najpierw w Szkole Przygotowawczej, później w Głównej śmiano się z niego że "chce być uczonym". Za udział w powstaniu styczniowym został zesłany w głąb Rosji gdzie zajął się prowadzeniem badań naukowych. Po powrocie do Warszawy nie mógł odnaleźć swojego miejsca - kupcy zarzucali mu bycie naukowcem, naukowcy - bycie kupcem. Dopiero dzięki protekcji wiernego przyjaciela - Ignacego Rzeckiego znalazł pracę w sklepie Minclow. Po śmierci Jana Mincla ożenił się z owdowiałą Małgorzatą. U jej boku nie znalazł miłości a jedynie finansową stabilizację. Musiał porzucić książki, zająć się sklepem i żoną.

Kilka lat później Małgorzata zmarła, a Stanisław wziąwszy pieniądze odziedziczone po niej wyjechał do Rosji. Wrócił z ogromnym majątkiem, który przysporzył mu nowych problemów. Dotkliwie odczul co oznacza ludzka pycha, chciwość, zazdrość, nietolerancja, postrzeganie ludzi w kategorii klasy społecznej, do której nalezą. Arystokracja, żyjąca z pieniędzy odziedziczonych po przodkach, skupiająca się głownie na ich trwonieniu, opływająca w luksusy i odrzucająca wszystkich spoza swej sfery, nieprzychylnie patrzyła na Wokulskiego, widząc w nim tylko kupca galanteryjnego i marnego dorobkiewicza. zarzucała mu brak patriotyzmu i prowadzenie podejrzanych interesów. Według niej, pieniądze mogą przyjść tylko dzięki pochodzeniu, nie zaś drogą ciężkiej, sumiennej pracy. Z kolei mieszczaństwo, bierne i niezdolne do odważnego posunięcia, wykluczało go ze swojego grona. Uważali, ze dzięki majątkowi Wokulski chce się wkupić w łaski arystokracji. Mówią : "karierę zrobił! za młodu wysługiwał się takim jak my, a ku starości chce mu się fagasować wielkim panom".

Wokulski był przedstawicielem "straconego pokolenia", żyjącego w okresie, który według samego Prusa "zaczął się poezją, a skończył nauką, zaczął się rycerskością, a skończył kapitalizmem, zaczął się poświęceniem, a skończył geszefciarstwem, gonitwa za pieniądzem".

W Stanisławie cechy bohatera romantycznego ścierają się z nowym, pozytywistycznym wzorcem osobowości. Wokulski za swoją wrażliwość, dusza romantyka wini poetów mówiąc "bo któż to miłość przedstawiał mi jako świętą tajemnicę? kto nauczył mnie gardzić zwykłymi kobietami a szukać ideału?". To sprawiło że odrzucił możliwość spokojnego życia u boku mądrej i dobrej Heleny Stawskiej na rzecz poszukiwania niedoścignionego ideału, którym stała się piękna, pusta, acz intrygująca Izabela Łęcka. Wokulski ma poczucie wewnętrznego rozdarcia "we mnie jest dwóch ludzi, jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?" z drugiej jednak strony realizuje program pracy u podstaw, ceni pieniądz , ma zdolność do interesów, co nakazuje widzieć w nim także człowieka epoki pozytywizmu. Zabiera z ulicy prostytutkę Marię i pomaga jej dostać się do zakonu magdalenek, wspomaga finansowo furmana Wysockiego, którego rodzina znalazła się na skraju ubóstwa, węgielkowi umożliwia rozwijanie talentu rzemieślniczego i odbudowanie własnego zakładu. Wokulski znał wartość pieniądza, wiedział ile może zdziałać, ilu ludzi uratować "jakże oni szczęśliwi, ci wszyscy, w których tylko głód wywołuje apatie, a jedynym cierpieniem jest zimno. i tak łatwo ich uszczęśliwić. Nawet moim skromnym majątkiem mógłbym wydźwignąć parę tysięcy rodzin" . Sądził że pieniądz jest siłą, która może zbliżyć go do ukochanej, dlatego zainwestował w wiele rzeczy, w istocie zbędnych jak kamienica Łęckich, ich srebrna zastawa , wykup weksli pana Tomasza, klaczy barona Krzeszowskiego, prezentów dla artysty Rossiego. Wszystko po to, by zaimponować pannie Izabeli.

Jak stwierdził doktor Szuman, długo kumulowane w sercu Wokulskiego uczucia w momencie spotkania Izabeli wybuchły z zwielokrotniona siłą. Niestety, jego wybór padł na niewłaściwą kobietę - próżna, zamknięta w światku wyidealizowanego pojęcia o życiu, zmanierowana, kokieteryjna, przekonana o wyższości arystokracji nad reszta społeczeństwa. Traktowała Wokulskiego z góry, mówiła o nim z lekceważeniem "widzę, że nie należy do kategorii osób, których można się obawiać. Uwielbia mnie po cichu, to prawda, ależ tak samo będzie mnie uwielbiał nawet wówczas, gdybym wyszła za mąż. Wielbicielom tego, co Wokulski gatunku wystarcza spojrzenie, uścisk ręki". Stanisław idealizował ją, usilnie tłumacząc sobie jej wady - kokietowanie mężczyzn było dla niego kobiecą naturą, wyuczone zachowania - spontaniczna reakcja. Gdy wreszcie przekonał się jak złudne było to co nazywał miłością, chciał się zabić. Był sam ze swoim cierpieniem, dotąd sensem życia była dla niego Izabela, pozbawiony ochoty do życia popadł w apatię, stal się wrakiem człowieka. Dalsze losy bohatera nie są znane. Mówiono, że wyjechał do Paryża oraz że popełnił samobójstwo.

Za klęskę Wokulskiego można winić społeczeństwo, Izabelę, jego samego. Jednak człowiek, w którym współistnieją dwie osobowości - jedna szalona, gorąca, namiętna, druga chłodna , kalkulująca, jest z góry skazany na klęskę. Jest sam w swoim rozdarciu, gdyż nie należy do żadnego z pokoleń, nikt go nie rozumie. Urodził się na przełomie epok, nie identyfikuje się z żądną z nich, nie umie pogodzić w sobie cech romantyka i pozytywisty. "umarł - powiedział o nim Szuman - przywalony resztkami feudalizmu".

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut

Teksty kultury