profil

Romantyczny model miłości między mężczyzną, a kobietą.

poleca 85% 408 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

"Miłość to coś bardzo małego i prostego
- ty żyjesz we mnie, a ja w tobie"


Miłość romantyczna to uczucie tragiczne. W wielu lekturach romantycznych oglądamy ją wciąż taką samą: zakochany, młody, wrażliwy romantyk wyznaje swój afekt wybrance. Ona jest mu przychylna. Poza uczuciem łączą ich podobne poglądy i zainteresowania, podobne spojrzenie na świat i poezję. Wszystko zatem byłoby dobrze, gdyby nie nieubłagana ręka opatrzności. Najczęściej konwenanse świata, wola rodziców, nikły stan majątkowy romantyka stają na przeszkodzie szczęściu. Rozstanie jest tragiczne w skutkach - obłęd i cierpienie odrzuconego kochanka prowadzi go do samobójstwa. Nie rozpatrujemy skutków tego czynu - tak czy inaczej bohater przestanie istnieć dla świata jako prywatna osoba, jest co najwyżej wyrazicielem sprawy społecznej.
Z motywem miłości romantycznej możemy się spotkać w niemal wszystkich utworach literackich romantyzmu. Wynika to z faktu, że typowy bohater romantyczny to nieszczęśliwy kochanek, a jego zawiedzione uczucie staje się motorem do dalszych - twórczych działań. W życiu codziennym także możemy zetknąć się z pojęciem romantyczna miłość - wielka, uwznioślona, szalona, ale bardzo często jednostronna i rozczarowująca, często dostarczająca niemiłych rozczarowań.
Romantyczna miłość jest jednym z kluczowych motywów romantycznych i występuje w każdym większym dziele tego okresu. Ma kilka cech wspólnych z miłością sentymentalną. Uczucia te są nieszczęśliwe i nie mogą być zrealizowane. W "Cierpieniach..." mamy zakochanego Wertera, którego miłość zostaje odrzucona przez przerażoną nadmiarem uczuć Lottę. Podobnie odrzucona zostaje miłość Gustawa w IV cz. "Dziadów", który wzorował się na Werterze. Mamy dwie bardzo do siebie podobne postacie i uczucia. Młody, zakochany artysta, lekko narwany i przejęty swym uczuciem, bez odwzajemnienia miłości nie chce żyć, więc się zabija.
Ale tu musimy zaznaczyć różnice między typami miłości romantyczne i sentymentalnej. Może jednak nie tyle miłości, lecz do sposobu zakończenia jej istnienia. Obaj bohaterowie wybierają śmierć. Ale jest to śmierć całkiem inna. Gustaw wyznaję zasadę romantycznego bohatera „ja jestem ważniejszy od reszty świata” i zgodnie z tą dewizą planuje najpierw krwawą rzeź na zaręczynach swojej ukochanej, a następnie chce zabić się. Z powodu jego nieszczęśliwej miłości zginie wiele osób, które nic jemu nie zawiniły. Inaczej sprawa się ma u Wertera. Ten młody człowiek swoją śmiercią chce rozwiązać swój problem, jakim jest niespełnione uczucie. Chce się zabić, ale jego postawa wykazuje chęci samobójstwa, w porównaniu do samobójstwa Gustawa, humanitarnego. Przed swoją śmiercią porządkuje wszystkie zaległe sprawy. Między innymi oddaje pożyczone wcześniej książki. Może część osób dopatruje się w tym pedantyzmu, ale ja jednak uważam, że postąpił właściwie.
W XVII stuleciu dokonało się odrodzenie idei neoplatońskich oraz rozkwit popularności literatury chrześcijańskiej, z którym to faktem można skojarzyć istnienia drugiego rodzaju miłości (utożsamianej z przyjaźnią - Caritas, Amor Sacer) - do rzeczy nieprzemijających, ponadczasowych. Rozgraniczenie to jest bardzo wyraźnie widoczne w wierszu "Przyjaciółka" Jana Andrzeja Morsztyna:

"Taką dziewczynę lubię do zabawy,
Co nie strzeże, nie wgląda w me sprawy (...)
Niech mi się nazbyt cnotliwą nie czyni (...)
Niech będzie gładką, żartem się nie brzydzi,
Dać się obłapić przy ludziach nie wstydzi.
Bo jeśli będzie czysta, bojaźliwa,
Dbała na sławę, zazdrosna, cnotliwa,
Do tej się serce moje nie przysiędzie;
(Brzydko i wspomnieć) - to już żoną będzie."

Miłość cielesna, owo pożądanie "uroków doczesnych" zainspirowało artystów do tworzenia coraz bogatszych i coraz bardziej rozwiniętych metafor i porównań, tak charakterystycznych dla tendencji epoki. Nowością było wprowadzenie przedmiotów jako składników porównań i przenośni mówiących o urodzie, szczęściu lub radości zmysłowej:

"Śnieg nie jest tak biały,
Wosk nie tak piękny, chociaż jest wspaniały.”

Symbolika miłosna w poezji Jana Andrzeja Morsztyna wywodziła się w większości ze średniowiecznych romańskich erotyków dworskich i była dość banalna. Były to wielokrotnie powtarzane i rozmaicie rozwijane ciągi skojarzeń wokół podstawowych paraleli: miłość-choroba (a więc: lekarz, rany, cierpienie, śmierć itd.), miłość-niewola (a więc: więzień, łyka, miłe pęta, okowy itd.). Za przykład może posłużyć fragment wiersza pt. "Do tejże":

"Piersi twe nie są piersi, lecz nieba surowy
kształt, który wolę naszą zabiera w okowy"

Miłość romantyczna jest inna. Nie opiera się przede wszystkim na żądzach cielesnych, lecz na ogromie uczuć, oraz więzi duchowej między dwoma kochankami.
W wierszy „Do M..” podmiot liryczny odtwarza okoliczności wspólnych spotkań i przeżyć. Rozdzieleni zostali w świecie materialnym, ale nie w świecie duchowym, gdyż ich miłość jest zbyt głęboka. Następny wiersz „Do***. Na Alpach w Splugen” wyraża chęć Mickiewicza do pobytu w górach, ze swoją ukochaną. Wyznaje, że po okresie siedmiu lat nadal za nią tęskni, uważa iż łączy ich powinowactwo duchowe „gwiazda północna”, chce wierzyć w to że nadal go kocha. Teraz nawet wśród nas jest wielu romantyków, którzy wolą ubóstwiać swoją jedyną na odległość, obserwując jej ruchy, zachowanie oraz wygląd. Wydaje im się, że jest ona jakąś świętą figurką, której dotknięcie spowoduje klątwę i tylko patrzą uważając czy nikt jej nie zaczepia w gotowości do przyniesienia pomocy „bez względu na konsekwencje”.
Miłość u romantyków jest pamiętliwa. Podkreśla to Mickiewicz w utworach „do M***”:

„Precz z moich oczu!... posłucham od razu,
Precz z mego serca!... i serce posłucha,
Precz z mej pamięci!... nie... tego rozkazu
Moja i twoja pamięć nie posłucha”

i „do ***. Na Alpach w Splugen”:

„Na lodowiskach widze błyszczące twe ślady,
I głos twój słyszę, w szumie alpejskiej kaskady,
I włosy mi się jeżą, kiedy się oglądam,
I postać twoją widzieć lękam się i żądam.”

Przedstawiony tu został ból człowieka, związany z jego budową psychiczną. Pamięć, która w wielu przypadkach jest rzeczą pozytywną, tu właśnie okazuje się powodem największych cierpień. To pozostanie w człowieku do końca. Pamięci nie da się wymazać i to możemy uważać za jedną z przyczyn samobójstw bohaterów romantycznych. Nie chcą oni cierpieć bólu z powodu tego co stało się kiedyś, ale nie potrafią zniszczyć w sobie sektorów pamięci w której zadomowiły się te wspomnienia.
Również w dziełach Słowackiego odnajdujemy ból związany z pamięcią o niespełnionym uczuciu.
„W sztambuchu Marii Wodzińskiej” to utwór dotyczący przemijania życia. Podzielić go możemy na trzy części. Pierwsza strofa opowiada o przeszłości. Przypomina radosne chwile, wspólnie przeżyte przygody. Następna strofa to część o teraźniejszości. Promieniuje ona radością. Dawni przyjaciele spotykają się na biesiadzie. Rozpoczyna się huczna zabawa. Trzecia strofa natomiast jest już pełna smutku. Okazuje się, że nie wszyscy zawitali na wieczerzę.

„Nikogo nie braknie, oprócz zapomnianych”

Przypominają sobie pewnego człowieka, który był miłością Marii. Rozpoczyna się smutek i nostalgia. Przypominają się wspaniałe chwile razem przeżyte. Użyta personifikacja:

„(...)Słowików gromada
Śpiewa na srebrnej brzozie cmentarza tka smutnie,
Że brzoza płacze.”

Ma ukazać nam jak głęboki smutek, jak głęboka strata targa sercem Marii. Płacząca brzoza jest tutaj użyta w celu pokazania niesamowitego bólu. Bólu który porusza nawet drzewa.
Metafora ta jest niesamowita. Przywołuje przed oczy obraz cmentarz i panującej nad nim atmosfery cierpienia.( Możemy się zastanawiać skąd u Słowackiego takie mistrzowskie obrazy, czy wywoływane były przez jego umysł, czy też zażywanego przez niego opium?? Ta sprawa chyba nie zostanie jednak do końca wyjaśniona).
Obrazy związane z pamięcią odnajdujemy również w „Beniowskim”:

„Niech o młodości pomarzę pół senny.
Czuję jak pachną kochanki warkocz,
Widzę, jak ma w oczach blask promienny;
Czuję znów smutki tęskne prorocze,
(...)”

Na końcu IV pieśni zaczyna komentować swoje własne mówienie o miłości. Zastanówmy się czego wpływem była ta opowieść. Czy naprawdę przeżytych uczuć, czy też „czary wychylonej”. Ten utwór daje nam do myślenia na ile romantycy przeżywali miłości o których mówili, na ile przeżywali rzeczywistość. Przecież mamy za przykład Hrabiego z „Pana Tadeusza”, który widząc Zosię widział boskiej urody nimfę wśród krzaków ogrodu.
Tak więc, jaka jest ta miłość romantyczna??
Na pewno jest pamiętliwa i przedstawiona bardzo realistycznie, ale nie koniecznie jest realna. Mogą to być jedynie wyimaginowane obrazy umysłu. Miłość ta jest pamiętliwa i sięga wieczności. Na ziemi jest niespełniona, a swoje szczęście odzyska jedynie po śmierci, w raju. Miłość pełna bólu i cierpienia. Miłość, która burzy wszystkie wcześniejsze pojęcia o miłości.
„Miłość jest pierwszą wśród nieśmiertelnych rzeczy. Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie. „

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 8 minut

Ciekawostki ze świata