profil

Różne oblicza władzy od średniowiecza do oświecenia

drukuj
poleca 84% 676 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Pisarze każdej epoki począwszy od starożytności, aż do oświecenia opisywali w swych utworach pewien model władcy. Wraz ze zmianą czasów zmieniały się cechy władców. Na początku opisywani byli silni władcy jak Zeus, Kreon, następnie władcy chrześcijańscy jak Karol Wielki i opętani żądzą wielkości jak Makbet.

W mitologii greckiej najwyższym bogiem był Zeus. Był on dobrym przykładem władcy opisywanego w literaturze. Zeus był zmienny jak niebo nad którym panował. Był krzewicielem uczuć szacunku, łagodności i miłosierdzia, przestrzegającym by ludzie nie byli względem siebie surowi i nie ubłagani. Stojąc na straży społeczeństwa żąda posłuchu dla praw moralnych. Zeus jako dobry i łagodny władca (bóg), otaczał troską każdą prace ludzką. Był typem władcy sprawiedliwego i nie znoszącego jakiegokolwiek sprzeciwu.
Sofokles przedstawił władcę o całkiem innym charakterze – Kreona. Kreon został opisany jako władca nie cierpiący – nie tolerujący – zdrady i stawiający zawsze na swoim. Jeżeli już coś powiedział to nie starał się tego w żaden sposób zmienić. Przykładem może być ukaranie zdrajcy Polinejkesa, którego zakazał pochować. Lecz jego siostra – Antygona – złamała zakaz i została skazana na śmierć. Podejmując tą decyzje, mimo iż kochał swoją siostrzenicę, bronił swego autorytetu, gdyż nie chciał by ludzie ujrzeli go jako uległego.
Kreon uważał wszystkich ludzi jako równych sobie.

Karol Wielki był przykładem króla chrześcijańskiego, kierował się poczuciem misji. W rządach wewnętrznych przyświecała mu realizacja państwa bożego na ziemi. Ideę tę zbudował na kanwie stwierdzenia, iż granica między państwem bożym, a państwem doczesnym przebiega w ludziach; autorstwa św. Augustyna, filozofa, którego cenił sobie najbardziej. Aby osiągnąć swój cel roztaczał opiekę nad Kościołem, ale często wtrącał się w jego sprawy wewnętrzne, a nawet usiłował decydować o dogmatach wiary. Ingerował do tego stopnia, iż nawet sam mianował biskupów i opatów, ale za to nadawał biskupstwom i opactwom immunitety, które zwalniały od ponoszenia większości świadczeń na rzecz państwa, choć nie zwalniały od obowiązku pomocy wojskowej. W swojej polityce kulturalno-oświatowej Karol W. najwięcej uwagi poświęcał duchowieństwu. Cesarz, wobec analfabetyzmu dzieci możnych, zapowiedział, że obsadzi biskupstwa i opactwa tylko najpilniejszymi uczniami, choćby byli niskiego stanu.
Makbet tytułowy bohater dramatu W. Szekspira był szkotem pochodzenia szlacheckiego. U źródeł jego czynów leży jego charakter, uleganie wpływom środowiska, podatność na sugestie. Odznaczał się także patriotyzmem i posłuszeństwem wobec króla. Wypełniał wszystkie jego polecenia, dzięki czemu zasłużył na miano szlachetnego rycerza. Podczas bitwy z Norwegami okazał się dzielnym i nie ustraszonym wojownikiem. W nagrodę za męstwo i zasługi wojenne został obdarzony wieloma przywilejami. Jednak odniesione sukcesy wpłynęły na jego postawę negatywnie. Ujawniły się jego wygórowane ambicje, żądza zaszczytów i władzy. Makbet zabił króla i przejął jego tron. Sprawował władzę despotyczną, z dnia na dzień jego rządy były coraz bardziej krwawe. Państwo pogrążyło się w otchłani zbrodni. Sprowadził cierpienie na cały naród. Cierpienie to przerwał Makduf, dokonując zemsty zabijając Makbeta za zabicie jego żony i syna.

Podsumowując to wszystko, moim zdaniem każdy z wymienionych przeze mnie władców był dla swojej epoki przykładem. Każdy władca panujący narzucał podwładnym swoją politykę i dostosowywał ich do niej.
Zeus zależnie od swojego nastroju (zmienny jak niebo) nagradzał lub karał swych podwładnych. Kreon za wszelką cenę chciał uchodzić za konsekwentnego władcę i wymagał od podwładnych ślepego posłuszeństwa. Karol Wielki krzewił chrześcijaństwo poprzez przymusowe nawracanie i chrzest pogan. Makbet moim zdaniem był chory psychicznie gdyż zaszczuty był ’słodyczą’ zbrodni nie liczył się z nikim i z niczym, najważniejsze było dla niego własne dobro.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
13.11.2008 (14:08)

dobry tekst bardzo mi pomógł