profil

Zapoznaj się z filozofią formy Gombrowicza. Spójrz na funkcję polskości Trans-Atlantyku z perspektywy tej filozofii.

poleca 85% 182 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Zapoznaj się z filozofią formy Gombrowicza. Spójrz na funkcję polskości Trans-Atlantyku z perspektywy tej filozofii.


(Z góry przepraszam z brak „ć ”, komputer szwankuje).

Filozofię formy Witolda Gombrowicza bardzo streszczając można przedstawic jednym zdaniem, mianowicie "każdy człowiek jest indywidualną jednostką, kosmosem, pryzmatem, który w jedyny i niepowtarzalny sposób załamuje świat". Słowa te znajdują zastosowanie w powieści Trans-Atlantyk, której głównym bohaterem jest sam Witold Gombrowicz.
Akcja Trans-Atlantyku zaczyna się gdy statek "Chrobry" z Polakami (m.in młodym pisarzem Gombrowiczem) na pokładzie cumuje w Argentynie. Gdy tylko statek dobija do portu pasażerów obiega wiadomośc, że Niemcy napadły na Polskę, że lada chwila rozpocznie się II Wojna Światowa. Wśród pasażerów Chrobrego panuje poruszenie, chcą wracac do ojczystego kraju, podjąc się jego obrony. Wiedzą, że w obliczu nadchodzącej II Wojny Światowej powrót do Polski może byc trudny, postanawiają więc wypłynąc w kierunku Anglii, zaciągnąc się do armii sojuszniczej Polsce. Gombrowicz już na samym początku powieści daje czytelnikowi do zrozumienia, że nie wierzy w coś takiego jak ojczyzna, że bardziej uważa się za obywatela świata niż za Polaka. Ani myśli wstępowac do armii i narażac własnego życia za sprawy Polski. "(...) A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego! Płyńcież do Stwora tego św. Ciemnego co od wieków zdycha, a zdechnąc nie może!" - wręcz wyklina Polskę i polski naród. Postanawia zdezerterowac, osiedlic się w Argentynie. Jasno oznajmia nam, że nie ma zamiaru dac zniewolic się formie, formie Polaka, obrońcy narodu i krzewiciela Polskości, która jest głęboko zakorzeniona w osobowości i charakterze większości jego rodaków. Witold formą gardzi, tak samo jak gardzi rodakami i ojczyzną.
Gombrowicz po osiedleniu się w Argentynie napotyka na swojej drodze wiele dziwnych postaci. Jedną z nich jest Minister – typowy Polak. Minister chce wykorzystac wizerunek Gombrowicza, de facto wielce utalentowanego pisarza, by pomóc polskiej sprawie, by poprawic wizerunek Polaka na obczyźnie. Oprócz tego głosi on patriotyczne hasła w obliczu nadchodzącej wielkimi krokami klęski polskiego narodu (powieśc Gombrowicza jest groteską) co bardzo irytuje Gombrowicza. Główny bohater powieści szczerze nienawidzi tego człowieka.
Kolejnym przykładem typowego Polaka jakiego Gombrowicz spotyka jest Tomasz. Tomasz jest patriotą, emerytowanym majorem, człowiekiem bogobojnym i honorowym. Ma syna Ignacego, którego planuje wysłac na front, by i on mógł stac się wielkim patriotą, a przede wszystkim obrońcą narodu.
Zupełnym przeciwieństwem Tomasza jest Gonzalo – Gombrowicz poznaje go na bankiecie, wtedy też Gonzalo staje się jego sojusznikiem i towarzyszem. Gonzalo jest homoseksualistą, którego pochodzenie nie jest do końca wiadome, bowiem autor opisuje go w następujący sposób: "Portugalczyk lub Metys, jego matka pochodzi z Persji lub Turcji" – dziwny człowiek. Gonzala można określic jako typowego obywatela świata, który dąży do postępu i odrzucenia stereotypów. Pomimo jakby się zdawało zupełnej odmienności Gonzala i Tomasza, łączy ich jednak pewien fakt – obaj kochają Ignaca, z tym że Tomasz darzy syna miłością ojcowską, zaś Gonzalo jest w nim zadurzony. Dla Tomasza oczywiście zniewagą jest to, że homoseksualista zabiega o względy jego syna. Zgodnie z "kodeksem honorowego Polaka" wyzywa Gonzala na pojedynek na pistolety. Gonzalo boi się stanąc oko w oko i pojedynkowac się z Tomaszem na zasadach fair play. Prosi o pomoc swego towarzysza Gombrowicza. Chce by pojedynek i owszem odbył się, lecz bez kul. Gombrowicz, choc niechętnie, przystaje na propozycje Gonzala i gdy dochodzi do pojedynku chowa kule w rękaw. Autor Trans-Atlantyku ewidentnie drwi ze sposobu rozstrzygnięcia sporu jaki proponuje Tomasz. Nie popierał pojedynków z użyciem broni, wolał pojedynkowac się słownie.
Pomiędzy Tomaszem, a Gonzalem zachodzi jeszcze jeden konflikt, mianowicie konflikt ideologiczny. Tomasz w tym konflikcie reprezentuje postawę Polaka, który troszczy się o sprawy kraju, jest bogobojnym patriotą, jednym słowem poeta określa taką postawę jako "ojczyznę". Gonzalo zaś reprezentuje postawę "indywidualnej jednostki", postępowca, „synczyznę”. Neologizm, który stworzył autor oznacza mniej więcej zerwanie z tradycją, uwolnienie się od zniewolenia formy, prawo jednostki do realizacji własnych pragnień. Synczyzna to także niedojrzałość, nieukształtowanie, młodość, witalność.
Oczywiście główny bohater, jak i sam autor, skłaniał się ku synczyznie.
Czy w kontekście tego co napisałem powyżej można nazwac Witolda Gombrowicza dezerterem, zdrajcą narodu polskiego? W mojej opinii nie, ale na pewno nie był patriotą. Gombrowicz sam siebie określał nie jako Polaka, lecz człowieka wyższego niż Polak. Dla niego pojęcie ojczyzna praktycznie nie miało żadnego znaczenia. Czuł się obywatelem świata, bezpaństwowcem. W Trans-Atlantyku kpi z wielu cech Polaków, śmieszy go ich martyrologia, przywiązanie do ojczyzny, chęc walki za ukochany kraj. Skłaniał się ku synczyźnie czyli praktycznie rzecz biorąc, ku temu co napisałem we wstępie – każdy człowiek jest indywidualną jednostką, ma prawo decydowac o swoim życiu, który niekoniecznie musi godzic się na przyjmowanie stereotypów, na narzucanie mu jakiejkolwiek formy postępowania. Gombrowicz czuł się po prostu zupełnie wolnym człowiekiem.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Teksty kultury