profil

Przyczyny upadku I Rzeczypospolitej

poleca 84% 149 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
Insurekcja kościuszkowska Zygmunt August Konfederacja barska

Szkoła krakowska i warszawska.

Pierwsze próby opisywania przyczyn upadku I Rzeczypospolitej miały miejsce w 2 poł. XIX wieku, kiedy to wykształciły się dwa odmienne punkty widzenia; szkoła krakowska oraz szkoła warszawska. Twórcą szkoły krakowskiej był ksiądz Walerian Kalinka. Za główną przyczynę upadku RP uznaję boską karę za grzechy społeczeństwa, głównie szlachty. Pisze on w „Ostatnich latach panowania Stanisława Augusta”: „Upadku swego Polacy sami są sprawcami i że nieszczęścia, które na nas spadły wówczas lub później, zasłużoną przez naród pokutą.”

Utworzona przez szlachtę demokracja szlachecka jest ustrojem według ucznia Kalinki, Józefa Szujskiego- złym, który zastąpić powinna monarchia z silną władzą królewską. Miałaby ona ukrócić anarchię, bezrząd i konflikty między panami. Bezrząd natomiast nie był wynikiem braku odpowiednich instytucji czy sądów, ale totalnym brakiem poszanowania prawa i zatracenia podstawowych pojęć państwa: rządu i władzy, które szlachta dzieliła między siebie, wywołując nierzadko bratobójcze lokalne wojny. Szujski w mniejszym stopniu podkreśla wady władzy królewskiej, która prowadząc manipulacje i gry polityczne skutkowała powolnym rozkładem państwowości. Najważniejszą przyczyną upadku według Szujskiego była szlachta, które przez swe opaczne rozumienie „złotej” wolności, samozadowolenia, poniżania innych warstw, i konflikty wewnętrzne była bezpośrednio przyczyniła się do destrukcji państwa.

Szujski za przyczynę uważa też hamującą rozwój Polski unię z Litwą, dalej w tych rozważaniach idzie kolejny przedstawiciel szkoły krakowskiej- Michał Bobrzyński. Uważał on, że Polska wypełniła ważną misję podniesienia stanu cywilizacyjnego na Litwie, płacąc tym samym obniżeniem własnego poziomu cywilizacyjnego, jak i wstrzymaniem rozwoju Polski i w konsekwencji- jej upadkiem. Krytykuje on również szlachtę, za jej bardzo słabą kondycję moralną, a wady Polaków uważa za wrodzone; obecne już od początków naszej państwowości.
W opozycji do szkoły krakowskiej stała szkoła warszawska, której przedstawicielami byli między innymi Adolf Pawiński czy Tadeusz Korzon. Uważali oni, że społeczeństwo polskie jest na drodze pozytywnych zmian, a za upadek Rzeczypospolitej winili praktycznie tylko czynniki zewnętrzne.

Podsumowując obie szkoły z perspektywy czasu nie miały zbyt wiele racji. Szkoła krakowska, zwana pesymistyczną, nie brała pod uwagę w ogóle czynników zewnętrznych, natomiast szkoła warszawska – optymistyczna, była zbyt naiwna z twierdzeniem, jakoby Polacy sami mogli wyleczyć swoje wady i nie doprowadzić wręcz do rozbiorów.
Przyczyny upadku

Pierwszych przyczyn można dopatrywać się już w XVI wieku, kiedy to Polska będąc silnym i liczącym się państwem winna przeprowadzić gruntowne reformy i umocnić się jeszcze bardziej. Nie zrobiono tego, a system polityczny ulegał powoli przestarzeniu i rozpadowi. Nie sprzyjał jednak temu ustrój Rzeczypospolitej- demokracja szlachecka, która nie była sama w sobie ustrojem złym, a według niektórych historyków gdyby zachowała się dłużej, nie doszłoby do rozbiorów. Trudno mówić bowiem, o tym że jeszcze w XVII i XVIII wieku takowa demokracja trwała, zepchnięta bowiem została przez oligarchię magnacką, która doprowadziła do katastrofalnej sytuacji Rzeczpospolitej.

Wśród reform, które powinny być przeprowadzone już w XVI, a najpóźniej w następnym wieku były:

1) Reforma gospodarcza; mająca polegać na zmiany przestarzałego systemu folwarczno-pańszczyźnianego, tak jak miało to miejsce na zachodzie. Nie udało jej się przeprowadzić, ponieważ decydującą w tej sprawie szlachta patrząc krótkowzrocznie nie widziała w tym dla siebie korzyści, dodatkowo sytuacja w gospodarce europejskiej zachęcała ich do zwiększenia produkcji zboża, niemal tylko poprzez drastyczne powiększanie odrabianych pańszczyzn.

2) Reforma skarbowa; militarna. Poprzez skutecznie ściąganie podatków miała by mieć miejsce modernizacja armii. I to nie udało się, a Polska została z niewielkim, anachronicznym, choć dobrze wyszkolonym pospolitym ruszeniem. Wojsko Rzeczpospolitej (ok. 35 tys. w 1763 r.) szczególnie blado wyglądało na tle wojsk Prus (ok. 140 000), Austrii i Rosji (po ok. 200 000), mimo tego iż Wettinowie, a później Stanisław August Poniatowski próbowali reformować wojsko.

3) Reforma urzędowa; polegająca na wzmocnieniu egzekutywy, nadaniu prawu nadrzędnego statusu i równości wobec niego.
Powyższe nieprzeprowadzone reformy były jednym z dwóch głównych nasilających się kryzysów w państwie. Drugim była magnateria. Do panowania Zygmunta Augusta polska polityka funkcjonowała dość sprawnie, natomiast po jego śmierci wraz z wprowadzeniem artykułów henrykowskich i pacta conventa, do władzy dążyła magnateria, która wykorzystała te prawa do wywyższenia się nad resztę szlachty i dbanie o prywatę; zaczęły się konflikty między domami magnackimi.

W warunkach wewnętrznego rozdrobnienia i konfliktów magnaterii w państwie nie dało przeprowadzić się żadnych reform, ni ustaw na Sejmie (nadużywane liberum veto), sparaliżowany był również aparat sądowniczy. Rzeczpospolita wkroczyła na drogę anarchii i prywaty szlachty, której najbogatsza część- oligarchia magnacka, faktycznie zaczęła rządzić krajem. Co gorsza, do konfliktów wewnątrz Rzeczypospolitej często sięgali oni po pomoc z zagranicznych dworów- i tak Familia (Czartoryscy i Poniatowscy) służyli dworowi Rosji, a Potoccy dworowi francuskiemu.

Rzeczpospolita pogrążała się w partykularnych konfliktach i chaosie, a nadchodził wiek XVII- zwany wiekiem nieszczęść i zniszczenia. Dodatkowo rządzący w 1-ej poł. XVII Wazowie realizowali zupełnie nie korzystną dla RP politykę. Wplątali nasz kraj w wojny ze Szwecją i Rosją, i nie wykorzystali szansy na inkorporację Prus Książęcych, z których parędziesiąt lat później miał się wyłonić zbyt silny do pokonania i oparcia się zaborca- Prusy. Po nich władzę objęli Wettinowie, którzy pogrążyli kraj do końca. Już wojny prowadzone za Wazów wyniszczyły Polskę, a wielka wojna północna za Augusta II przybiła gwóźdź do trumny suwerenności Rzeczypospolitej.

Stanisław August Poniatowski władał już krajem zniszczonym, a sytuację tę wykorzystała bezwzględnie caryca Katarzyna II- motor napędowy rozbiorów. Nakłoniła ona do rozbiorów Prusy, które posiadając niejasny statut lenny mogły pozwolić sobie na wojnę, czy raczej zabór. Katarzyna II planowała z Polski utworzyć swoisty bufor między Rosją a Europą Zachodnią, a rozbiory przyspieszyły wbrew założeniom i patriotycznym nastrojom zrywy niepodległościowe, jak konfederacja barska, uchwalenie Konstytucji 3-Maja czy zupełnie nieudana insurekcja kościuszkowska.

Polacy, gdy dojrzeli już do zmian i reform nie mieli szans już zachować niepodległości, a dodatkowo udział w zaborach miała magnateria, która uwikłana była w związki z państwami ościennymi.

Podsumowując, przyczyny upadku I Rzeczypospolitej to:

-wewnętrzne:

- przekształcanie się demokracji szlacheckiej w oligarchię magnacką,
- egoizm i „złota wolność” szlachty,
- niemoc władzy ustawodawczej (liberum veto, magnateria).
- decentralizacja władzy,
- sparaliżowanie głównych organów władzy jak Sejm i sądownictwo,
- słaba władza królewska,
- znaczenie hetmanów (magnaci wykorzystywali tę posadę do własnych interesów),
- konflikty między rodami magnackimi, dalszy ciąg decentralizacji,
- zła polityka podatkowa i słabe wojsko.
- rokosz Zebrzydowskiego i Lubomirskiego (upadek autorytetu tronu).
- zniszczenia gospodarcze i straty terytorialne w skutek wojen XVII wieku,
- zbyt późno podjęte reformy.

-zewnętrzne:

- wzrost potęgi państw sąsiednich (monarchie absolutne),
- porozumienie Rosji i Prus- 1732 r. Lowenwolda – w kwestii ochrony „wolności szlacheckich” – liberum veto, wolnej elekcji, swobód religijnych, narzucanie swojego kandydata na tron polski,
-ingerencje państw ościennych (na sejmach, najczęściej za pośrednictwem magnaterii polskiej),
-narzucanie aktów prawnych ( Sejmy Niemy, Targowica, prawa kardynalne),
-chęć Austrii do zagarnięcia polskich ziem, rekompensata za przegraną wojnę z Francją.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 7 minut