profil

Harmonia i niepokój doświadczeniem człowieka renesansu.

drukuj
poleca 84% 492 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Renesans, jako epoka w literaturze miał za zadanie, po ciemnych wiekach średniowiecza, pokazać społeczeństwu zalety bycia człowiekiem. Wszelkie dzieła sztuki, teksty czy pieśni pokazywały piękno ludzkiej natury i harmonię, jaką człowiek tworzy z przyrodą. Jednym z najwybitniejszych polskich przedstawicieli odrodzenia był Jan Kochanowski. Ten wybitny uczony umiał pogodzić bycie ojcem z rolą pisarza-filozofa. Jako młodzieniec Kochanowski podejmował się różnych zajęć, studiował języki starożytne we Włoszech, dużo podróżował, służył na dworze królewskim. Osiadłszy na stałe w Czarnolasie w pełni oddał się swojej pasji: pisaniu. To właśnie z okresu najspokojniejszego, kiedy jako młody gospodarz zaręczony z Dorotą Podlodowską tworzył piękne, nieco zabawne fraszki, pochodzi „Panna XII”, fragment „Pieśni świętojańskiej o Sobótce”. Jest to utwór o charakterze optymistycznym. Podmiot liryczny wychwala pracę rolnika i jest pod wrażeniem jego rzetelności i uporu. Poeta chwali harmonię i przywiązanie człowieka do ziemi i zwierząt. Symbioza, łącząca naturę i człowieka trwa od stworzenia świata i szanując ją należycie możemy mieć zagwarantowanie dostatnie życie doczesne. Uwagę przyciąga fakt, że po każdej pracy przychodzi czas na odpoczynek. Świeżość emanująca z utworu jest odzwierciedleniem stanu emocjonalnego Kochanowskiego. Widać, że przyszłość maluje się przed nim w jasnych barwach a sam autor jest przekonany o dobru i miłości, jaka go zewsząd otacza.
Zupełnie inny obraz zawarty jest w „Trenie XVII”. Utwór ten, napisany w czasie ponurej żałoby po śmierci dziecka jest niemal zaprzeczeniem wcześniejszej postawy. Smutek i żal, które na różne sposoby są ukazane w trenie zawierają niemą skargę do Boga i świata za ból, jaki poeta odczuwa. Cóż warte jest całe życie wobec tak ogromnej tragedii? Śmierć Urszuli, ukochanej córeczki była wstrząsem, jakim dla każdego rodzica jest utrata dziecka. My, ludzie dwudziestego pierwszego wieku mamy psychologów, specjalistów od radzenia sobie z ludzkim smutkiem, natomiast Kochanowski miał tylko papier i pióro. Wszystkie swoje uczucia przelewał na kartki tworząc nowy rozdział w polskiej literaturze a swoją córkę ustanawiając symbolem wszystkich zbyt wcześnie zabranych przez Boga dzieci. W „Trenie XVII” pokazuje, że cierpienie jest czasami tak duże, że zaburza zdolność logicznego myślenia i trzeźwość w ocenie sytuacji. Razem z chorobą duszy, choruje rozum. Żałoba powoduje zwątpienie w wyższe wartości i emocjonalne ubezwłasnowolnienie człowieka. Jednak ostatnia strofa wiersza poza smutkiem wnosi też nadzieję pokładaną w Bogu. Tym samym doskonale widzimy, że człowiek renesansu potrafi żyć zarówno w smutku, jaki i radości. W jego życiu kluczowe znaczenie ma światłość umysłu oraz przyroda. W najczarniejszych godzinach może jednak zwrócić się do Boga, który jest nieśmiałym promyczkiem światła po długich miesiącach mroku cierpienia, bo jeśli nie w Panu, to, w kim mamy pokładać wiarę w lepsze jutro?


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy