profil

Tartuffe - charakterystyka postaci

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-12
poleca 85% 207 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Świętoszek” to jedna z najlepszych komedii napisanych przez Moliera. Jest ona swego rodzaju komedią charakterów, jak i komedią obyczajową, mimo iż Molier nie przywiązuje zbyt dużej wagi do opisywania ubrań, pomieszczeń, potraw i innych szczegółów, które są bardziej szczegółowo przedstawiane w sztukach innych twórców.

Postać tytułowa – Świętoszek, a właściwie Tartuffe, to tajemnicza osoba w średnim wieku, potrafiąca zręcznie manipulować ludźmi. To na nim skupia się uwaga odbiorców. Mimo iż pojawia się dopiero w trzecim akcie, jest główną postacią dialogów prowadzonych przed jego wejściem „na deski”. Taki zabieg ze strony Moliera wzbudza jeszcze większą chęć poznania Tartuffe’a.

Ze względu na styl pisania, o wyglądzie Tartuffe’a wiemy niewiele. Na początku utworu jest on biednym przybłędą, ubranym w nic niewarte szaty i podarte buty. Wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się, że Orgon, przyjaciel Tartuffe’a, zadbał o to, by żyło mu się lepiej.

Postać Świętoszka jest ukazana niejednoznacznie, a opinie na temat jego zachowania są podzielone. Jedna grupa jest ślepo zapatrzona w poczynania Tartuffe’a, zaś druga widzi w nim „drugie dno” i ma zupełnie odmienne opinie. Do pierwszej grupy zaliczamy Orgona, który kocha głównego bohatera bardziej niż rodzinę i ufa mu bezgranicznie, co potwierdza jego zachowanie po powrocie Tartuffe’a z dwudniowej nieobecności w rodzinnych progach. Bardziej interesuje się stanem Tartuffe’a, pytając ciągle o niego, niż zdrowiem swojej żony – Elmiry. Orgon nie widzi świata inaczej, co odbija się na jego zachowaniu. Przez swoją zadziorność i upartość ciągle musi odbierać słowa krytyki od własnej rodziny, która bezskutecznie, niestety, próbuje pokazać, że „medal ma dwie strony” i nie wszystko jest „drogie, co się świeci”.

Podczas rozmowy z Kleantem, bratem Elmiry, Orgon używa historii poznania się z Tartuffe’m jako argumentu potwierdzającego słuszność własnych przekonań. Orgon mówi, jak Świętoszek urzekł go swoją pobożnością, która później okaże się fałszywa. Wspomina go jako człowieka niezwykle pobożnego, świętobliwego, kochającego bliźnich i szczerze modlącego się. Z zachwytem informuje, że to po jego przybyciu do domu Orgona, zapanowała tam harmonia i spokój. Beztrosko wierzy w jego opiekuńczość nad Elmirą, co jest tylko złudzeniem. Był gotów wyrzucić z domu własnego syna, na rzecz Świętoszka, któremu niedługo później przepisał cały majątek.

Tartuffe był bardzo sprytny, potrafił robić dobre wrażenie, a nawet udało mu się opanować myśli Orgona. W tym wszystkim jednak połapały się osoby takie jak Elmira czy Kleant – szwagier Orgona. Dostrzegli oni w Świętoszku kłamstwo i hipokryzję. Na przykład Elmira szybko pojęła zamiary Tartuffe’a ze względu na jego stosunek do jej osoby, bowiem miał on niezwykłą słabość do płci pięknej, o czym świadczy fakt, iż nakazał Dorynie zasłonić dekolt chusteczką wbrew woli jej umysłu i popędu, jaki odczuwał patrząc na kobiece wdzięki. Innym faktem jest adorowanie Elmiry, co Orgon odebrał jako troskę o jej dobro, czym zresztą był zachwycony.

Mimo umiejętności zachowania pełnej kontroli nad sobą, podczas spotkania w cztery oczy z żoną, Orgon dał ponieść się emocjom i ukazał swój jedyny, szczery cel, pokazując słabość, którą bez wątpienia jest zmysłowość. Traci kontrolę od razu, gdy pobudzone zostają jego zmysły. Nie krył bowiem swoich uczuć w kierunku Elmiry. Powiedział jej to w bardzo umiejętny sposób. Postanowił zaryzykować utratę zdobytej pozycji w domu Orgona, tylko po to, by spróbować nakłonić Elmira do zdrady. Zachowanie Tartuffe’a nie podoba się Elmire i postanawia ona zdemaskować jego drugie oblicze przed mężem.

Inną postacią usiłującą przekonać Orgona do zmiany poglądów jest Kleant, popierający opinie Doryny. Uważał Tartuffe’a za hipokrytę i obłudnika. Nie krył się z tym przed szwagrem, krytykując Świętoszka prosto w oczy Orgonowi. Wiele razy podejmował próbę otworzenia mu oczu i pokazania prawdziwej natury Świętoszka. Mówił o jego fałszywej pobożności, robieniu wszystkiego na pokaz oraz wykorzystywaniu naiwności, której bez wątpienia nie brakowało Orgonowi. Kleant był bardzo szczerą osobą, która nie tolerowała kłamstwa. Po wyrzuceniu z domu Damisa, jego syna, postanawia osobiście porozmawiać z oszustem i nakłonić go do przyznania się do prawdziwego oblicza, które tak doskonale ukrywa.

Tartuffe nie ma dobrego charakteru. Jest okrutny, bez litości, skrupułów, bezwzględny i zdecydowany. Dopiero, gdy po zdemaskowaniu go przez podstęp Elmiry, Orgon poznał prawdziwą naturę Świętoszka, było już za późno. Rodzina żyła pod presją, ponieważ oszust chciał ich wyrzucić z domu i ugruntować swoją pozycję jako właściciela budynku. Podjął się nawet szantażu, którym chciał uwięzić Pana domu w więzieniu. Na szczęście nie udało mu się to i wszystko skończyło się radośnie. Cała ohyda postaci Tartuffe’a polegała na potraktowaniu pobożności i sposobie, w jaki chciał omamić ludzi naiwnych oraz zdobyć ich przychylność, a nawet majątek. Za maską pobożnego Tartuffe’a kryje się zmysłowość, bezwzględność, materializm i okrucieństwo.

W moim przekonaniu Świętoszek był negatywną postacią całego utworu, mimo tego, iż taki dobór cech charakteru i umieszczenie w jednym ciele dwóch innych osób nadało sens tej komedii. Uważam, że takie zachowanie, jakie prezentował Tartuffe, było prostackie i kipiało egoizmem. Fakt, że był hipokrytą, nie stanowi tu już większego znaczenia. Postać nie jest godna naśladowania – przynajmniej ta zła część.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Epoka