profil

Czy "syzyfowe prace" można nazwać radosnym hymnem życia?

poleca 85% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czy "syzyfowe prace" można nazwać radosnym hymnem życia? Mimo wielu argumentów zaprzeczających temu, uważam że tak. Gdyż mimo przeciwności losu bohaterowie starają się walczyć o swoje.
Pierwszym przykładem może być postawa Andrzeja Radka który mimo ciężkiej sytuacji w domu, za namową „Kawki” zaczął się kształcić i sam bez pomocy rodziny postanowił udać się do gimnazjum. Po drodze do gimnazjum spotkał pana Płoniewicza który zaproponował chłopakowi posadę korepetytora swoich dzieci. W zamian za to miał dach nad głową i pieniądze na naukę.
Jako drugi argument przytoczę pomoc udzieloną Andrzejowi przez Borowicza który pomógł mu gdy ten miał zostać wyrzucony ze szkoły za Bujkę do której został sprowokowany. Marcin wstawił się za nim u dyrekcji dzięki czemu Radek dostał jeszcze jedną szansę.
Następnym argumentem może być patriotyczna postawa Waleckiego który mimo zakazy używania języka polskiego w szkole cytował w swoim ojczystym języku „Redutę Ordona” napisaną przez Adama Mickiewicza. Chłopak recytował ją z przejęciem i należytą czcią wykazując się odwagą oraz swoją upartością.
Ostatnim potwierdzeniem tezy mogą być tajne spotkania „na górce u Gontali” gdzie Borowicz, Andrzej oraz inni uczniowie mający świadomość swojej narodowości spotykali się by studiować dzieła polskich pisarzy poetów oraz polskiej historii, mimo próby wyśledzenia ich przez prof. Majewskiego udało im się pozostać w ukryciu i zemścić na nim.
Z tego co napisałem wynika że wbrew przeciwnościom losu i zabiegom rusyfikacji opisanej w książce „Syzyfowe Prace” można nazwać radosnym hymnem życia na przekór wszystkiemu potwierdzają to argumenty podane powyżej.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta