profil

Analiza i interpretacja wiersza Adama Asnyka "Szkoda!"

drukuj
poleca 85% 132 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Szkoda!
Adam Asnyk

Szkoda kwiatów, które więdną
W ustroni,
I nikt nie zna ich barw świeżych
I woni.
Szkoda pereł, które leżą
W mórz toni;
Szkoda uczuć, które miłość
Roztrwoni.
Szkoda marzeń, co się w ciemność
Rozproszą,
Szkoda ofiar, które nie są
Rozkoszą;
Szkoda pragnień, co nie mogą
Wybuchać,
Szkoda piosnek, których nie ma
Kto słuchać.
Szkoda męstwa, gdy nie przyjdzie
Do starcia,
I serc szkoda, co nie mają
Oparcia.

1868

Chciałabym przyjrzeć się utworowi Adama Asnyka „Szkoda!”. Przyciągnął moją uwagę, ponieważ zaciekawiła mnie jego forma. Ale o tym później.
Wiersz „Szkoda!” możemy zaliczyć do liryki refleksyjnej (miłosnej), która jest ekspresją życia wewnętrznego człowieka — wyraża przeżycia, często przeżycia osobiste autora, utożsamiającego się z podmiotem lirycznym. Omawiany przeze mnie utwór posiada te cechy. Poeta pisze o żalu, a wiec wyrażając uczucia. podmiotu lirycznego, którym jest autor.

W tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę na osobę Adama Asnyka, którego życie (przynajmniej „sercowe”) nie było usłane różami. Najpierw rani go ukochana kobieta — odchodząc. Później jego żona umiera rok po ślubie (co miało miejsce już po napisaniu przedstawianego wiersza). Można się więc domyślać, że tak smutny utwór, jak ten, który omawiamy, ma swoje pochodzenie właśnie w tym, co się działo z twórcą.
„Szkoda!” składa się z dwudziestu wersów nie podzielonych na zwrotki. Zauważamy tu pewien szczególny schemat: najpierw pojawia się wers ośmiosylabowy, gdzie akcent pada na co drugą sylabę (od pierwszej poczynając), następny wers zaś ma tylko trzy sylaby, a akcent pada na środkową z nich. I tak na zmianę. Pojawiają się tu rymy sąsiadujące, żeńskie. Należy tu jeszcze zaznaczyć, że rymy te występują tylko w krótszych wersach, przez co zwracają uwagę na ich „zawartość”. Jeszcze jedną rzeczą, która „rzuca się w oczy”, gdy patrzymy na wiersz jest powtórzenie (anaforyczne) wyrazu „szkoda” na początku większości z dłuższych wersów. Sądzę, że w połączeniu z rymami i taką wersyfikacją wpływa to na rytm utworu i powoduje, że łatwo się go recytuje (czyta).

Powtórzenie ma też na pewno inny cel: powoduje, że zwracamy uwagę na to, co dla autora było ważne. Czytamy w co drugiej linijce to samo smutne słowo „szkoda” i od razu wyobrażamy sobie, jak bardzo musiał cierpieć podmiot liryczny. Sądzę, iż czuł się on niepotrzebny. Przedstawia on to w każdych dwóch wersach, tylko za każdym razem pod inną „postacią”: „szkoda pereł, które leżą na dnie morza” czy też „szkoda piosnek, których nie ma kto słuchać”. Myślę, że taki zabieg można tu nazwać metaforą, gdyż pod postacią pereł, czy piosnek kryje się tak naprawdę sam autor (podmiot liryczny) i jego miłość. Zwrócić tu należy też uwagę na linijki krótsze, które wyraźnie się odznaczają od reszty utworu, przykuwają wzrok do tych części zdań, w których autor pisze, dlaczego „szkoda”.
Gdy weźmiemy pod uwagę przyczynę powstania utworu, a także to, co powyżej napisałam, wyłoni się główny motyw poematu: odrzucenie przez kochaną osobę, co właśnie wydarzyło się Adamowi Asnykowi..


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury