profil

Bunt i afirmacja – dwie postawy wobec życia. Rozważania na podstawie wybranych utworów literatury polskiej.

poleca 85% 233 głosów

Henryk Sienkiewicz Mikołaj Rej

Bunt i afirmacja to dwie postawy jakże różne. Charakteryzo–wały one jednak człowieka od najdawniejszych czasów. Zarówno jedna postawa, jak i druga była potrzebna. Niezgoda na otaczającą rzeczywistość prowadziła bowiem do tworzenia się nowych form społecznych czy obyczajowych, zaś zgoda przedłużała tradycję i pozwalała na jej kontynuację.Literatura od najdawniejszych czasów ukazywała więc posta–wy zarówno buntu wobec życia, jak też i jego afirmacji.W dobie odrodzenia, w czasie rozkwitu gospodarczego I Rze–czypospolitej w utworach pisarzy tego okresu, np. M. Reja, J. Ko–chanowskiego, oczywiście przeważają postawy akceptacji wobec otaczającego świata. Zarówno gospodarz ziemski, Rej, jak i Kocha–nowski cenią sobie uroki wiejskie i pożytki płynące z pracy na roli. Świadczy o tym Żywot człowieka poczciwego M. Reja czy fraszki i pieśni Jana z Czarnolasu. Również życie dworskie, mimo intryg, przynosi obu poetom wiele satysfakcji, szczególnie spotkania w gronie wykształconych przyjaciół, z którymi można spędzać czas przy winie, muzyce i poezji (np. pieśni biesiadne J. Kochanowskie–go). Ale i w tej szczęśliwej epoce nie ma zgody na wszystko. Świadczy o tym chociażby taki utwór M. Reja, jak: Krótka rozpra–wa... czy O naprawie Rzeczypospolitej A. Frycza Modrzewskiego. Potrzebę zmian – reform politycznych w Polsce widzieli już wyk–ształceni ludzie tej epoki, a do takich z pewnością właśnie należeli pisarze. Słabość pospolitego ruszenia ukazuje np. Kochanowskiw swojej pieśni O spustoszeniu Podola. Proponuje tam szlachcie opodatkowanie się na wojsko i walkę na śmierć i życie z Turkami i Tatarami.W trudnej dobie oświecenia konieczność zmian ukazuje wie–le utworów literackich tego okresu. Czasy saskie i panowanie ostat–niego króla Polski, St. Augusta Poniatowskiego, przyniosły Polsce utratę suwerenności. Próby reform politycznych i uchwalenie Konstytucji 3 maja dokonały się za późno i nie przyniosły pożąda–nych efektów. Dlatego też cała literatura tego okresu (Krasicki, Niemcewicz) krytykuje zastaną rzeczywistość i stara się ją napra–wić w duchu oświecenia.Afirmację życia odnajdziemy jeszcze, co prawda, w sentymen–talnych utworach tej epoki, takich jak Laura i Filon F. Karpińskiego, ale te sielankowe pejzaże i uczucia szybko zostaną wyparte przez zsyłki na Sybir i popowstaniowe represje, które nadejdą wraz z u–tratą przez Polskę niepodległości.Powstania XIX wieku (listopadowe, styczniowe i inne) były ni–czym innym, jak niezgodą na niewolę narodową, wielkim buntem całego narodu wobec zaborców. Pisarze romantyczni, chcąc pod–nieść naród na duchu, tworzyli bohaterów zbuntowanych, poświę–cających całe swoje życie ojczyźnie. Mickiewiczowski Konrad Wal– lenrod buntuje się przeciwko potędze Krzyżaków, Konrad przeciw–ko represjom carskim, zaś Kordian Słowackiego ma zamiar nawet dokonać królobójstwa na carze, aby przywrócić Polsce utraconą niepodległość.W drugiej połowie XIX wieku, kiedy Polacy utracili wiarę w szybkie odzyskanie niepodległości na drodze zbrojnej, powstaje wiele utworów opiewających chwałę oręża polskiego w czasach historycznego „potopu” czy wojen krzyżackich (Krzyżacy H. Sien–kiewicza). Akceptacja dla staropolskiej tradycji i dawnego męstwa bije z kart tych książek, zaś ich bohaterowie to Polacy „z krwi i kości”, którzy afirmują nawet trudną rzeczywistość i starają się ją zmienić z korzyścią dla siebie, zaś przede wszystkim swojej oj–czyzny.Okres Młodej Polski to okres, w którym postawy buntu i braku afirmacji znów zaczynają przeważać zarówno w życiu, jak i w lite–raturze. I tak w wierszach poetów tego okresu dominują nastroje dekadenckie, pesymistyczne. Kazimierz Przerwa–Tetmajerw swoich najbardziej charakterystycznych utworach postuluje u–cieczkę od życia, które przynosi człowiekowi tylko ból i cierpienie. W Hymnie do Nirwany pisze:Od myśli i pamięci oderwij mą duszę Nirwano!Od oczu moich oderwij złe i nikczemne twarze Nirwano!...Zupełnie inne nastroje i postawy odnajdujemy w twórczości pisarzy i poetów okresu międzywojennego, którzy doczekali nie–podległości Polski.Afirmację życia, jego pochwałę odnajdujemy u poetów Ska–mandrytów, zaś szczególnie u Juliana Tuwima. Charakterystyczny jest tu wiersz Życie, z którego promieniuje optymizm i radość życia. Poeta zachwyca się samym faktem istnienia i woła: Jakie to szczęście, że krew jest czerwona... Również epopeja M. Dąbrow–skiej Noce i dnie jest pod tym względem utworem niezwykle inte–resującym. Pisarka ukazuje w swej powieści perypetie pary mał–żeńskiej, Bogumiła i Barbary Niechciców, ich problemy i trudną co–dzienność w latach zaborów. Bohaterowie ci są silnie skontrasto–wani. Różni ich prawie wszystko, prezentują bowiem dwie od–mienne postawy wobec życia.Bogumił jest ekstrawertykiem, czyli człowiekiem otwartym na otaczający go świat. Cechują go dobre kontakty z otoczeniem, przyrodą, ludźmi. Głównym sensem swego życia uczynił pracę, którą traktuje jako cel istnienia. Pracuje ciężko na roli i w dodatku cudzej, rozumie przyrodę i jej prawa i wie, że trzeba się jej podpo–rządkować. Ocenia rzeczywistość realnie i nie wysuwa wobec niej nierealnych roszczeń. Swój los znosi z pokorą, wytrwale walcząc z trudnościami życia.Przeciwieństwem męża jest Barbara, introwertyczka, skupiona na własnych przeżyciach i marzeniach. Barbara jest niezadowolo–na z życia i wciąż buntuje się przeciwko temu, co ją spotyka. Jest idealistką, żyje wśród marzeń i pragnień, których często nie udaje jej się zrealizować w życiu codziennym. Mimo iż popełnia wiele błędów, stara się być dobrą gospodynią i matką i to właśnie naj–bardziej godzi ją z otaczającym światem.M. Dąbrowska w swojej powieści Noce i dnie ukazuje, że wła–śnie te dwie odmienne postawy, buntu i afirmacji, reprezentowane przez Bogumiła i Barbarę, poniekąd dopełniają się wzajemnie.Niechcicowie po prostu uzupełniają się i być może dlatego, że ma–ją tak różne podejście do życia, stworzyli trwałe, udane małżeń–stwo. Można więc powiedzieć, że postawy wobec życia – zarównobuntu jak i afirmacji, choć na pozór sprzeczne – w rzeczywistości uzupełniały się i składały na to, co można nazwać człowieczeń–stwem.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut