profil

Antygona

poleca 85% 527 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tadeusz Sinko napisał, że "Antygona pada ofiarą nie klątwy rodzinnej, lecz swojego charakteru". Jakiego charakteru? - rozwiń tę sugestię i ustosunkuj się do niej.

Antygona jest główną bohaterką tragedii Sofoklesa. Autor, pisząc swój utwór, słusznie wybrał i opisał tylko część Mitu Tebańskiego - skupił się wyłącznie na tragedii jaką spotkała Antygonę i jej późniejszych skutkach. Główna bohaterka była postacią nadzwyczaj tragiczną, gdyż wywodziła się z rodu Labdakidów - dynastii, na którą spadła wielka klątwa, przed którą nie ma ucieczki. Już sam Lajos próbował zmienić los, lecz dowiódł tylko tego, iż przed przeznaczeniem nie ma odwrotu. Czy więc Antygona miała szansę uniknięcia klątwy rodzinnej? Czy gdyby nie jej charakter, mogłaby liczyć na ustatkowane i dogodne życie?

Aby dać odpowiedz powyższym pytaniom, należy zastanowić się wiec, jakimi to cechami charakteru cechowała się Antygona gdyż to właśnie dzięki tym wartościom postąpiła tak a nie inaczej. Najlepszym tego zilustrowaniem będzie prześledzenie poczynań Antygony od samego początku.

Jak wiadomo bohaterka była w dość młodym wieku, co tłumaczy jej porywcze zachowanie. W rozmowie za swoją siostrą - Ismeną postanowiła kategorycznie sprzeciwić się rozkazowi władcy. Zdecydowała pochować swego brata Polinejklesa, mimo, iż wiedziała, że czeka nią za to śmierć. Postąpiła tak, jak dyktowało jej serce, nie zastanawiając się nad tym długo. Nie bała się bronić swoich przekonań, nawet za cenę najwyższą jaką była śmierć. Jak też postanowiła, tak też zrobiła - ośmieliła się "symbolicznie" pochować swojego brata - Polinejklesa - przysypała go ziemią, tak jak kazał obyczaj. Postąpiła tak, aby nikt przy tym jej nie zobaczył. Wiedziała co za to grozi i jaki rozkaz wydał władca. Kreon jednak okazał się nieugięty - ciało jej brata zostało na nowo wystawione na wieczne potępienie, a trud Antygony okazał się bezużyteczny. Wtedy to Antygona stanęła przed wyborem. Obie podjęte decyzje zakończyły by się w pewnym stopniu klęską: albo pochowałaby brata, postąpiwszy zgodnie z zapatrywaniami boskimi, ale za cenę własnego życia, albo przyjęłaby wolę Kreona. Wtedy Polinejkles nie zaznałby spokoju w niebie, a sama Antygona być może zostałaby ukarana przez bogów już po śmierci. Nad tym trudnym wyborem zaważył jej charakter, gdyż bohaterka wolała godną śmierć, niż haniebne życie, a poza tym była bardzo związana ze swoją rodziną. Celowo dała się złapać, gdyż tylko tak mogła pochować ciało brata. Stawiona przed oblicze Kreona, była nieugięta, broniła swoich przekonań a każdy argument jaki wysuwał Kreon na swoją obronę - negowała. Nie prosiła także o litość, gdyż poniekąd nie miało to sensu, ponieważ władca chciał uchodzić za godziwego króla, przez co nie mógł złamać własnego zakazu (jak się później okaże, jego przekonania doprowadziły do serii nieszczęść).

Mimo swojego silnego charakteru, Antygona w pewnym momencie złamała się. Jednak było już za późno na ewentualne przeciwdziałanie. Najwidoczniej zdała sobie sprawę, że jest jeszcze za młoda, aby umierać. Jak się potoczyły losy nikt nie był w stanie przewidzieć. W końcu Kreon pod naciskiem Tyrezjasza zmienił rozkaz. Jednak było już za późno, gdyż bohaterka postanowiła odebrać sobie życie, a razem z nią jej ukochany - Hajmon, który był jednocześnie synem króla. Gdy Eurydyka (matka Hajmona) się o tym dowiedziała, popełniła samobójstwo. Kreon został sam.

Przekleństwo rodu spełniło się. Antygona zmarła. Ale czyż mogła postąpić inaczej niż jej nakazywało sumienie? Myślę, że główna bohaterka padła ofiarą swojego charakteru, gdyż właśnie to te cechy szczególne, które posiadała w sobie, zaważyły nad tym jak się zachowała. Były to przede wszystkim wielka miłość do swojego zmarłego brata, głębokie wierzenia duchowne, odwaga, a także upór i samozaparcie. Dla poparcia moich wniosków warto wysunąć fakt, iż jej siostra wcale nie śpieszyła się z pomocą dla Polinejklesa, a przecież na niej spoczywały takie same obowiązki pochowania brata, jak na Antygonie. Przeznaczenie, mimo iż z góry ustalone nie zaważyło na śmierci Antygony, choć nie twierdzę, że nie miało na nią wpływu.

Na koniec warto wspomnieć, iż każdy jest panem swojego losu. Naszego życia nie określa przeznaczenie, lecz sposób w jaki wykorzystujemy możliwości.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Więcej informacji