profil

Druga wojna światowa polskie państwo podziemne

drukuj
poleca 85% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Istotą tworzenia się Polskiego Państwa Podziemnego był czwarty rozbiór Polski. Z terytorium kraju, liczącego 388 000 km2 Niemcy zabrały 186 000 km2 z ludnością liczącą 21 mln 800 tyś. ZSRR zabrało 202 000 km2 obszaru z 13 mln ludności. Wszystko to działo się po 17 września 1939 roku, zgodnie z umowami i tajnymi protokołami niemiecko – sowieckimi, gdzie 23 września 1939 roku została ogłoszona kapitulacja. Data ta jest znamienna, albowiem do tego czasu w całej Kampanii Wrześniowej 1939 roku walczyły regularne Polskie Formacje Wojskowe. Dlatego tworzenie Polskiego Państwa Podziemnego możemy liczyć dopiero, gdy Rząd Rzeczypospolitej i Naczelny Wódz był poza granicami kraju, a dowódcy po rozkazie rozformowania armii zwrócili się do żołnierzy słowami: „od tej chwili jesteście już ochotnikami”. Po internowaniu władz polskich w Rumuni we wrześniu 1939 urzędujący ówcześnie prezydent Ignacy Mościcki chcąc zachować ciągłość władzy zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji i na mocy uprawnień przyznanych mu przez konstytucję kwietniową z 1935 r. wyznaczył na swojego następcę gen. Bolesława Wieniawę – Długoszewskiego pełniącego wtedy funkcję ambasadora polskiego we Włoszech. Przeciwko kandydaturze tej sprzeciw swój wyraził rząd francuski, w związku z czym po dłuższych naradach na stanowisko prezydenta wyznaczony został Władysław Raczkiewicz. Po objęciu funkcji prezydenta korzystając z przysługujących mu uprawnień mianował na stanowisko premiera gen. Władysława Sikorskiego i powierzył mu misję sformowania nowego rządu polskiego. Rząd taki powstał w Paryżu w dniu 30 września 1939 r., w jego skład weszli przedstawiciele czterech głównych stronnictw będących w legalnej opozycji wobec sanacji: Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), Stronnictwa Ludowego (SL), Stronnictwa Narodowego (SN) i Stronnictw Pracy(SP), a także wielu przedstawicieli sprawującego jeszcze do niedawna władzę obozu sanacyjnego. Pierwsze próby budowy podziemia podjął gen. Michał Karaszewicz – Tokarzewski już pod koniec września 1939 roku. Została przez generała powołana Służba Zwycięstwu Polski, która była zbrojnym ramieniem państwa polskiego. W ten sposób SZP zaczęła rozciągać się na cały kraj tworząc aparat zwany siecią Komisarzy Wojewódzkich, przewidując również powstanie aparatu sądownictwa wojskowego, budując jednocześnie Polskie Państwo Podziemne. Należy nadmienić, iż SZP od samego początku swojego istnienia powiązana była z Władzami Naczelnymi państwa polskiego na obczyźnie, którymi przewodził z ramienia wojskowego gen.Sikorski. Pomimo, iż miał ona zastrzeżenia do generała Tokarzewskiego jeszcze z czasów przedwojennych, jako przedstawiciela lewicy sanacyjnej, podjął decyzje tworzenia Związku Walki Zbrojnej w oparciu o kadrę i dorobek SZP. Decyzja o powołaniu ZWZ podjęta została w dniu 13 listopada 1939 roku, gdzie w tym samym dniu w Paryżu utworzono Komitet Ministrów dla spraw w kraju, którego przewodniczącym został gen. Kazimierz Sosnkowski, jednocześnie awansując na Komendanta Głównego ZWZ. Jednak dowodzenie z odległej Francji organizacją w okupowanej Polsce, przy braku stałej łączności było właściwie niemożliwe. W styczniu 1940 Komendant Główny ZWZ swoją "Instrukcją nr 2" zarządził podział całego obszaru Polski na dwie części: okupację niemiecką - pod komendą płk. Stefana Roweckiego z siedzibą w Warszawie i okupację sowiecką - pod komendą gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza z siedzibą we Lwowie. Organizacja miała zajmować się wyłącznie sprawami wojskowymi. Kwestie polityczne miały roztrząsać inne, tworzone równolegle organizacje. Co także różniło ZWZ od SZP, albowiem to nakazywało powstrzymanie się od natychmiastowych akcji przeciwko Niemcom. Sikorski wolał przeznaczyć stosunkowo długi okres czasu na budowanie organizacji i szkolenie jej członków, niż ryzykować, że zostanie ona szybko rozbita. Początkowo więc Związek Walki Zbrojnej nie podejmował żadnych działań przeciwko okupantom. Budował zaś i wzmacniał struktury państwa podziemnego. Szkolono podchorążych i oficerów. W ramach Szarych Szeregów powołano do życia Organizację Małego Sabotażu "Wawer" dowodzoną przez Aleksandra Kamińskiego. Miała się ona zająć akcjami ośmieszającymi okupanta. Organizowanie operacji czysto militarnych leżało w rękach powstałego w kwietniu 1940 roku Związku Odwetu. Związek Walki Zbrojnej odpowiedzialny był za wymiar sprawiedliwości i karanie kolaborantów. Dla społeczeństwa polskiego przygotowano instrukcję jak ma się zachowywać w stosunku do okupantów. Pierwsze, wyjątkowe działania zbrojne przypadają na okres walk Francji z Niemcami w czerwcu 1940 roku, kiedy to oddziały Związku miały sabotować działania Niemców w celu osłabienia ich na froncie zachodnim. Podobny cel miały akcje przeprowadzane na rozkaz Sikorskiego z lutego 1941 roku, kiedy istniała realna możliwość podjęcia przez Niemców inwazji na Wyspy Brytyjskie. Akcje te były jak na razie względnie nieliczne. Należy przy tym zaznaczyć, iż w dowództwie organizacji, znalazło się także miejsce dla Komisarza Cywilnego, gdzie już 15 października 1939 roku zawiązał się Centralny Komitet Organizacji Niepodległościowych, mający skupić różne organizacje podziemne. Na czele CKON stanął inż. Ryszard Świętochowski. Wiadomo z historii, że gen. Sikorski jako oficer WP w służbie czynnej nie mógł przynależeć do żadnej partii politycznej, jednak sympatyzował ze Stronnictwem Pracy. Jednakże tworzenie Polskiego Państwa Podziemnego i trzeźwy umysł Sikorskiego nakazywał mu działanie wbrew osobistym sympatiom politycznym, albowiem trzon Rządu Polskiego we Francji stanowiły PPS, SL i SN. Tymczasem CKON pod rządami Świętochowskiego nie otrzymuje wsparcia z emigracji, co znacznie utrudnia realizację założeń politycznych. Ostatecznym ciosem, który przyczynił się do rozwiązania CKON był wyjazd jej twórcy 23 kwietnia 1940 roku do Paryża. Złapany na granicy Świętochowski zostaje wywieziony do Oświęcimia i tam zamordowany. Tymczasem w dniu 26 lutego 1940 r. zawarte zostaje porozumienie pomiędzy PPS – WRN, SL i SN, a dowódcą okręgu warszawskiego ZWZ - płk Stefanem Roweckim (Grot). Na mocy tego porozumienia przy KO ZWZ utworzono Polityczny Komitet Porozumiewawczy - PKP, w skład Komitetu weszli: z PPS – WRN - Kazimierz Pużak, ze SL – Stefan Korboński, a ze SN – Aleksander Dębski, Komendę Główną ZWZ reprezentował płk Stefan Rowecki. Na tym pierwszym spotkaniu ustalono konspiracyjne kryptonimy poszczególnych partii politycznych. PPS – WRN przydzielono kryptonim „Koło”, SL – „Trójkąt”, SN – „Kwadrat”, SP – „Romb”, zaś SD – „Prostokąt”. Początkowo w skład PKP nie weszło Stronnictwo Pracy, które utrzymywało bezpośrednie kontakty z gen. Sikorskim, ostatnie zaś ugrupowanie, Stronnictwo Demokratyczne wcale nie zostało dopuszczone do udziału w pracach PKP. Wchodzące w skład Komitetu partie polityczne zadeklarowały poparcie prac i zamierzeń ZWZ „jako jedynej, centralnej, powołanej przez rząd RP organizacji wojskowej” oraz zobowiązali się do przekazania ZWZ swych organizacji wojskowych. Polskie Władze Naczelne, choć znalazły się na emigracji, chciały nadal w sposób efektywny kierować walką z okupantem, także w okupowanym kraju. Dlatego w maju 1940 roku rząd Sikorskiego podjął decyzję o powołaniu swoich delegatów w kraju, ustalono, że w każdej części kraju (GG, ziemie wcielone do Rzeszy i ziemie wcielone do ZSRR) rezydować będzie samodzielny delegat. Na początku czerwca 1940 r. do Warszawy przybył emisariusz rządu emigracyjnego, płk Jan Skorobohaty – Jakubowski nawiązał on kontakty zarówno z ZWZ, jak i z PKP lecz organizacje te nie uznały go i nie podporządkowały mu się. W związku z klęską Francji i koniecznością przeniesienia rządu do Londynu, planu ustanowienia trzech odrębnych delegatów nie zrealizowano, zmianie uległy też relacje między rządem, a konspiracją w kraju. Natomiast już latem 1940 roku powołano cztery Departamenty i powołano ich Dyrektorów. Dyrektorem Departamentu Rolnictwa został Tadeusz Baird, Pracy i Opieki Społecznej Jan Jankowski, Przemysłu i Handlu Bolesław Rutkowski, Komunikacji Jan Dybowski. Tym samym opracowano podstawowe akty prawne, programowano reformy społeczne i gospodarcze, zastanawiano się nad nowymi rozwiązaniami w różnych dziedzinach. Jednakże Ruch oporu dążył do całkowitego usamodzielnienia się, jednak rząd nie akceptował tych posunięć, powrócono więc do idei PKP do którego dodatkowo na żądanie PPS włączone zostało Stronnictwo Pracy, reprezentowane przez Franciszka Kwiecińskiego. Dlatego 13 września 1940 roku Zbiorowa Delegatura została rozwiązana, tymczasowym delegatem rządu został zaś płk Skorobohaty – Jakubowski. Po opanowaniu tej kryzysowej sytuacji rząd Sikorskiego zajął się na nowo zorganizowaniem przedstawicielstwa w kraju, zrzucono koncepcję trzech odrębnych delegatów decydując się na wysłanie jednego. Dnia 3 grudnia 1940 r. gen Sikorski powołał Delegata Rządu na Kraj, został nim Cyryl Ratajski (SP). Stopniowo rozbudowywano aparat Delegatury Rządu, utworzono Biuro Prezydialne oraz samodzielne departamenty: Spraw Wewnętrznych, Informacji i Prasy, Oświaty i Kultury, Pracy i Opieki społecznej, Przemysłu i handlu, Rolnictwa, Sprawiedliwości, Likwidacji skutków wojny, Robót publicznych i odbudowy, Skarbu, Poczty i telegrafów oraz Komunikacji. Powołano do życia delegatury okręgowe, a w 1942 r. utworzono Biuro Zachodnie (od 1943 działało jako departament), zajmowało się ono terenami które w przyszłości według przewidywań rządu miały być rewindykowane od Niemiec (Prusy Wschodnie, Pomorze Zachodnie i Śląsk) oraz Biuro kontroli i Sekcję finansów. Rozbudowana delegatura zatrudniała setki osób, pieniądze niezbędne do jej utrzymanie przekazywane były z Londynu kanałami wojskowymi. Dzięki staraniom Delegatury i współpracy z Tajną Organizacją Nauczycielską zorganizowano rozbudowany system tajnego nauczania, ratowano dzieła sztuki, ewidencjonowano dzieła zniszczone i zagrabione, zbierano informacje o okupantach i ich polityce względem obywateli polskich i przesyłano je na zachód. Starano się także pomagać ludności Żydowskiej, zajmował się tym początkowo Komisja Pomocy Społecznej dla Ludności Żydowskiej (utworzona 27 września 1942 r. nazywana także Komitetem im. Konrada Żegoty). Od 1941 r. Delegatowi podlegało tzw. Kierownictwo Walki Cywilnej, na jego czele stał Stefan Korboński (SL). KWC opracowało instrukcje i zarządzenia dotyczące zasad postępowania społeczeństwa wobec okupanta. W efekcie Delegat Główny w osobie Cyryla Ratajskiego dla Generalnej Guberni, przebywający w Warszawie, został z upływem czasu w dniu 3 grudnia 1940 roku Pełnomocnikiem Rządu na Kraj. Dlatego z tą datą łączony jest realny i rzeczywisty dzień powstania Polskiego Państwa Podziemnego, łączące w sobie podziemie wojskowe i cywilne. Powstało Państwo Podziemne, które w swojej egzystencji miało wpisaną obronę swoich obywateli, które wspierane było przez ludzi gotowych w każdej chwili, o każdym czasie, stanąć i bronić swojej ojczyzny. Ponadto fakt okupowania kraju przez siły wrogiego państwa wywołuje zawsze zjawisko kolaboracji, które narzuciło się już swoim działaniem od września 1939 roku. Problem polegał na tym, że wiosną 1940 roku Delegatura Rządu na kraj jeszcze nie istniała, albowiem była dopiero w stadium organizacji. Stąd uznano, że nim służba cywilna nie rozwinie się dostatecznie, funkcję sądownictwa cywilnego przejmą Sądy Kapturowe ZWZ. Zatem w oparciu o powyższa uchwałę Komendant Główny ZWZ gen. Sosnkowski w maju 1940 roku wydał kodeks w oparciu o który rozpoczęły działalność sądy kapturowe ZWZ. Należy przy tym zważyć, że rozprawa prowadzona przez Sądy Kapturowe ZWZ była tajna, a sąd orzekał wyłącznie wyrok skazujący lub uniewinniający. Wyrok musiał zapadać zwykłą większością głosów. Następnie wyrok wraz z aktami sprawy przesyłany był i zatwierdzany przez Delegatów Rządu. Jak wiadomo z historii, pierwsze wyroki zapadły w 1941 roku, jednakże obecnie nie wiadomo, co było podmiotem osądzenia, albowiem rozprawy były tajne, a w związku z działaniami wojennymi żadne dokumentacje się nie zachowały. Zatem przez długi okres, aż do później jesieni 1942 roku funkcjonowały w okupowanej Polsce sądy związane z ZWZ i Armią Krajową, którą 14 lutego 1942 roku rozkazem Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych gen. Władysława Sikorskiego z ZWZ przekształcił się w Armię Krajową (AK). Tymczasem poprzestanę jeszcze na ZWZ, albowiem mamy pierwszą połowę 1941 roku. Pomimo prowadzonych różnych rozmów pomiędzy ZWZ i Delegaturą, już po upadku Francji i przeniesieniu całego Rządu do Londynu, Związek Walki Zbrojnej prowadził wywiad nie tylko na ziemiach polskich, ale i w Rzeszy. Zdobywał i dostarcza Naczelnemu Wodzowi szereg ważnych wiadomości, z których najważniejsze w tym okresie, o znaczeniu strategicznym, dotyczyły przygotowań niemieckich do uderzenia na Rosję. ZWZ określił, że Niemcy osiągną gotowość do uderzenia w czerwcu 1941 r. Atak niemiecki na Rosję wyruszył 22 czerwca 1941 roku, co diametralnie zmieniało politykę i walkę zbrojną Państwa Polskiego. Należy przy tym zauważyć, co potwierdzają historycy, iż gdyby nie napaść Niemiec na Rosję, istniało wielkie prawdopodobieństwo, że Stalin szykował się do stopniowego wywiezienia całej polskiej ludności z ziem zabranych i przywiezienia w to miejsce Rosjan. Następnego dnia tj. 23 czerwca 1941 gen. W. Sikorski w wygłoszonym przemówieniu, podkreślił fakt rozpadu sojuszu niemiecko - radzieckiego, a także zasygnalizował potrzebę normalizacji stosunków politycznych z Moskwą. Jednocześnie upomniał się o polskich więźniów politycznych i jeńców wojennych przebywających na terenie ZSRR. Te i inne warunki stały się podstawą rozpoczętych w Londynie rokowań polsko – radzieckich, którym pośredniczył Rząd Brytyjski. Mimo pojednawczego stosunku gen. W. Sikorskiego, rozmowy okazały się bardzo trudne. Pierwszą, najtrudniejszą kwestią, która nie została rozstrzygnięta, stała się sprawa granicy polsko - radzieckiej. Strona radziecka kategorycznie stawiała warunek utrzymania wszystkich terytoriów zagrabionych po 17 września 1939 roku. Ponadto ambasador ZSRR unikał zobowiązań dotyczących jakichkolwiek odszkodowań za mienie prywatne i państwowe na tym terenie. Nie kwestionowano żądań, odnoszących się do uwolnienia polskich jeńców wojennych i politycznych. Sprzeciwu nie wzbudzał także kwestia utworzenia w ZSRR oddzielnej armii polskiej, która miała utrzymać ten sam status co Polskie Siły Zbrojne. Jednakże już w dniu 30 lipca 1941 roku. w siedzibie Foregin Office w Londynie gen W. Sikorski i ambasador ZSRR Iwan Majski w obecności premiera Wielkiej Brytanii W. Churchilla i ministra spraw zagranicznych Anthonego Edena złożyli podpisy pod tekstem układu Sikorski- Majski, oficjalnie nawiązując stosunki dyplomatycznych pomiędzy dwoma krajami. Tymczasem składając swój podpis pod tekstem układu polsko – radzieckiego. gen W. Sikorski zawierał porozumienie samodzielnie bez akceptacji prezydenta RP Władysława Raczkiewicza, który dzień wcześniej w 29 lipiec 1941 roku, podzielając stanowisko Mariana Seydy, Augusta Zaleskiego i gen Kazimierza Sosnkowskiego odmówił upoważnienia gen. Sikorskiemu do podpisania ze strony polskiej układu i oficjalnego nawiązani stosunków dyplomatycznych. Dlatego w tej sytuacji stwierdzono, iż podpisanie w dniu 30 lipca 1941 roku układu Sikorski – Majski doprowadziło do poważnego kryzysu w rządzie emigracyjnym, z rządu ustąpili Sosnkowski, Seyda i Zaleski, ustąpieniem ze swego stanowiska groził także prezydent Raczkiewicz. Kryzys ten udało się zażegnać dopiero 22 sierpnia 1941 roku Prezydent pozostał na swoim stanowisku i wyraził zgodę na mianowanie nowych ministrów, Edward Raczyński objął ministerstwo spraw zagranicznych, Herman Lieberman został ministrem sprawiedliwości, zaś ministerstwo spraw wewnętrznych objął Stanisław Mikołajczyk. Ponadto Mikołajczyk został wicepremierem i przewodniczącym Komitetu do Spraw Kraju. Zmiany nastąpiły także w składzie Politycznego Komitetu Porozumiewawczego w kraju, PPS – WRN odmówiła uznania układu z ZSRR i we wrześniu 1941 roku wystąpiła z PKP, na jej miejsce dołączono czasowo ugrupowanie Polskich Socjalistów. Po ustąpieniu z Rządu generała Sosnkowskiego po akcie polsko-sowieckim z lipca 1941 roku, Naczelny Wódz, generał Sikorski, podporządkował ZWZ bezpośrednio sobie. Rozkazem z dnia 14 lutego 1942 roku przemianował ZWZ w Armię Krajową (AK), o czym już wspomniałem. Pierwszym dowódcą Armii Krajowej został Komendant Główny ZWZ, generał Rowecki. Zmiana była konieczna, albowiem generał Sikorski, także generał Sosnkowski chcieli mieć w kraju jedną organizację wojskową, w pełni dyspozycyjną i podporządkowaną ich rozkazom. Plan ten scalania Polskiego Państwa Podziemnego przyniósł w późniejszym okresie ogromne rezultaty, choć nie wszystko układało się według planu. Należy przy tym pamiętać, że na terenie okupowanej Polski działały organizacje legitymujące się odmiennym pochodzeniem politycznym. W tej sytuacji porażką generała Roweckiego, było niescalenie Armii Krajowej z Batalionami Chłopskimi, czy Armią Ludową, która od samego początku swojego istnienia nie uznawała Rządu Polskiego na obczyźnie. Jednakże w efekcie, większość samodzielnych organizacji wojskowo – politycznych weszło w skład AK. W efekcie kraj została podzielony na 3 obszary objęte działaniem Armii Krajowej. Obszar białostocki, lwowski i zachodni, które dzieliły się na okręgi, odpowiadając województwom, okręgi zaś na obwody – odpowiadające powiatom, a te na placówki – odpowiadające gminom. W końcu 1942 roku Armia Krajowa liczyła około 200 tysięcy żołnierzy. Przy dużym zaangażowaniu dowództwa do AK wcielono Socjalistyczną Organizację Bojową (związana z PPS-WRN), Obóz Polski Walczącej, Tajna Armię Polską, Związek czynu Zbrojnego, Polską Organizację Zbrojna, Tajna Organizację Wojskową. Autonomię utrzymała Straż Chłopska (związana ze SL), która jeszcze w 1942 roku została przemianowana na Bataliony Chłopskie – weszły do AK, choć uzyskała nadal autonomię i cześć jej członków wystąpiła z organizacji. W 1942 roku do AK wstąpiła połowa członków Narodowej Organizacji Wojskowej. Reszta połączyła się z narodowo-radykalną Grupą Szańca i Związkiem Jaszczurczym tworząc Narodowe Siły Zbrojne. W komendzie głównej Armii Krajowej zorganizowano Biuro Informacji i Propagandy, na czele którego stanął płk Jan Rzepecki. Z tegoż też wynika, że akcja scalania była prowadzona przez AK w sposób celowy i przemyślany. Obejmowała przede wszystkim organizacje wojskowe i wojskowo – polityczne. Jednakże nie tylko na tej płaszczyźnie dochodziło do tworzenia formacji zbrojnych, albowiem do ZWZ/AK w owym czasie napływało tysiące młodych ludzi, nigdzie nie zrzeszonych, którzy poszukiwali dla siebie miejsca w walce o niepodległość. Stworzyła się zatem potężna armia ochotnicza w skład której wchodzili ludzie, zaciągnięci ze swojej własnej nieprzymusowej woli. Dzięki niezłomnej i przychylnej dla AK postawie społeczeństwa mógł dowódca Armii Krajowej rozbudować różne działy pracy. Szkolenie oddziałów konspiracyjnych prowadzone było w myśl wypracowanej w sztabie AK doktryny walki powstańczej i na podstawie specjalnie opracowywanych i wydawanych regulaminów i instrukcji. Liczne tajne szkoły podoficerskie i szkoły podchorążych kształciły niższych dowódców. Położony został nacisk na rozszerzenie konspiracyjnej produkcji broni i materiału bojowego. Usprawniono konspiracyjną łączność radiową, która zapewniała stałe porozumienie dowództwa AK ze sztabem Naczelnego Wodza. Uruchomiono zorganizowane przez sztab Naczelnego Wodza w Londynie zaopatrywanie kraju drogą zrzutów lotniczych w materiał bojowy, w lekki sprzęt uzbrojenia oraz w wykwalifikowanych na Zachodzie specjalistów do różnych działów służby w AK. Wywiad AK w tym okresie kontrolował w poważnym stopniu siły wojska i lotnictwa niemieckiego na froncie wschodnim oraz rozszerzył swój zasięg na przemysł niemiecki i na porty Rzeszy. Ważną zdobyczą wywiadu AK było rozpoznanie niemieckiego ośrodka doświadczalnego broni w Peenemünde przy ujściu Odry. Na podstawie meldunków AK lotnictwo brytyjskie zbombardowało skutecznie ten ośrodek w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku. Nasilona została dywersyjna akcja propagandowa pośród Niemców, rozpoczęta w roku 1941 a mająca za zadanie działać rozkładowo na żołnierza niemieckiego i na funkcjonariuszy okupacyjnych. W sztabie AK przepracowano, w porozumieniu z Londynem, plan przyszłego powstania powszechnego. W okresie tym ustalone zostały zasady i zakres służby kobiet w AK oraz służby bezpieczeństwa na okres powstania. Według koncepcji generała Roweckiego czynny opór wobec okupanta przejawiał się w sabotowaniu wszelkich poczynań okupanta, wyzyskujących materialnie kraj i wyniszczających jego ludność. Wyższy stopień oporu czynnego obejmował akcję dywersyjną z bronią w ręku. Działalność ta nie tylko zadawała nieprzyjacielowi straty, ale utrzymywała społeczeństwo polskie w gotowości do walki z najazdem. Akcja bojowa była prowadzona planowo, to znaczy - nasilana lub osłabiana zależnie od ogólnego położenia wojennego. Dużym osiągnięciem polskiego podziemia było utworzenie sprawnie działającego systemu kształcenia kadry dowódczej i podchorążych. Zorganizowano szkoły dla podchorążych rezerw piechoty i szkoły oficerskie, opracowano dla nich kursy nauczania. Prowadzono kursy specjalistyczne dotyczące zwalczania czołgów, prowadzenia dywersji. Członkowie Szarych Szeregów zorganizowali także harcerską szkołę podchorążych "Agrykola". Szkoły takie i kursy w 1943 roku miały ponad 3 tys. słuchaczy. Utrzymywano stały kontakt z Naczelnym Dowództwem w Londynie, rozwijano sieć tajnych radiostacji, szkolono kurierów. Powrócę jeszcze do wybuchu wojny niemiecko – radzieckiej, która wywarła rozstrzygający wpływ na rozwój bieżącej walki. Powstały zatem warunki do podjęcia walki bieżącej na większą skalę. Początkowo walkę prowadziły równolegle organizacja wojskowa i organizacja cywilna. Były to Związek Odwetu z ramienia ZWZ i Kierownictwo Walki Cywilnej KWC z ramienia Delegatury Rządu. Przy czym po scaleniu o którym wspomniałem powyżej, na jesień 1942 roku zorganizowano Kierownictwo Walki Konspiracyjnej, a dotychczasowy organ wykonawczy Związek Odwetu, został zreorganizowany jako Kierownictwo Dywersji – KEDYW, który wyróżniał się w swych bohaterskich akcjach bojowych. KWK przetrwało tylko kilka miesięcy, albowiem zauważono, że walka organizacji wojskowych zazębia się z walką cywilną. Dlatego doszło do zjednoczenia KWK i KWC i powołano Kierownictwo Walki Podziemnej. Odtąd całość znalazła się w rękach Komendy Głównej AK. Tymczasem w kwietniu 1943 roku dokonano przez Niemców odkrycia masowych grobów oficerów polskich rozstrzelanych wiosną 1940 roku pod Katyniem w Kozich Górach i ujawniono to światu. Fakt tego odkrycia spowodował kryzys w szeregach Armii Krajowej, albowiem nie mieli oni żadnej wątpliwości co do autorów tej masakry. Władze sowieckie zareagowały natychmiast, wydając fałszywy komunikat, jakoby zbrodni tej dokonali Niemcy w 1941 roku. Rząd Polski na obczyźnie zwrócił się zatem do Międzynarodowego Krzyża z prośbą o komisyjne zbadanie odkrytych grobów. Ten akt władze sowieckie uznały za wystarczający powód do zerwania wszelkich umów z RP, co wyraziły w swojej nocie z 25 kwietnia 1943 roku, oskarżając Polaków o współpracę z Hitlerem w szkalowaniu Rosji Sowieckiej. Były to już ostatnie dni życia Naczelnego Wodza, albowiem w katastrofie w Giblartarze ginie gen. Władysław Sikorski i 4 lipca 1943 roku naczelnym Wodzem zostaje generał Kazimierz Sosnkowski, stanowisko premiera objął Stanisław Mikołajczyk. Śmierć Naczelnego Wodza, zbiegła się kolejnym poważnym wstrząsem dla AK, którym było aresztowanie 30 VI 1943 roku komendanta głównego, gen. Roweckiego. Został on przewieziony do centrali Gestapo w Berlinie, a następnie do Sachsenhausen, gdzie został zamordowany w sierpniu 1944 roku. Komendantem głównym AK został awansowany na generała Tadeusz Bór - Komorowski. Po tych wydarzeniach pod koniec 1943 roku obradował w Londynie rząd emigracyjny z zaproszonym Wodzem Naczelnym generałem Sosnkowskim. Przede wszystkim chodziło o określenie nowego zadania dla kraju w związku ze zmienną sytuacją wojenną. W wyniku narad opracowano i wysłano w dniu 1 listopada 1943 roku nową instrukcję do delegata rządu i komendanta głównego AK. Decyzja praktycznie nie wnosiła nic nowego za wyjątkiem tego, że niebawem do Polski wkroczą wojska sowieckie w pogoni za Niemcami, oraz naciskała na akcje sabotażowe skierowane przeciwko Niemcom. Jednakże w wyniku szczegółowej analizy tych postanowień osądzono w Komendzie Głównej Ak i opracowano jeszcze w listopadzie 1943 roku, zarządzenie Komendy Głównej pod kryptonimem „Burza”. W dniu 26 listopada 1943 roku, gotowy był meldunek Komendanta AK do gen. Sosnkowskiego o treści; „schowanie i utrzymanie w konspiracji naszej obecnej, szeroko rozbudowanej organizacji będzie pod okupacją sowiecką niemożliwe….” W ten sposób „Burza” była już w swojej najgłębszej istocie działaniem zwróconym przeciwko Niemcom i politycznie przeciwko sowietom. Zarządzenie „Burza”, wydane zostało około 1 grudnia 1943 roku, komendom obszarów i okręgów. Jednakże „Burza” zabraniała kategorycznie podejmowania walki z Armią Radziecką i starała się unikać nawet zadrażnień. Natomiast Rząd emigracyjny w porozumieniu z gen.Sosnkowskim zatwierdził „Burzę” ostatecznie w dniu 18 lutego 1944 roku. Szybki bieg wydarzeń polityczno – wojennych spowodował, że w nocy z 31 grudnia 1943 r. na 1 stycznia 1944 r. ugrupowania lewicowe utworzyły Krajową Radę Narodową, w odpowiedzi na to posunięcie Delegat Rządu powołał w marcu 1944 r. Radę Jedności Narodowe. W skład Rady która miała być przeciwwagą dla KRN wchodziło 17 osób: po trzech przedstawicieli miały PPS – WRN, SN, SP, i SL po jednym zaś Zjednoczenie Demokratyczne, Chłopska Organizacja Wolności „Racławice”, „Ojczyzna”, duchowieństwo oraz ruch spółdzielczy. Rada kierowana była przez 5 osobową Komisję Główną z Kazimierzem Pużakiem na czele. W tym czasie front parł do przodu bardzo szybko, albowiem w nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku wojska sowieckie przekroczyły po raz drugi od 1939 roku polską granicę wschodnią. Tymczasem bezpośrednie skutki braku porozumienia się z rządem sowieckim spadły w pierwszym rzędzie na tę cześć polskiego podziemia, która stanowiła w kraju polityczne i wojskowe ramię rządu emigracyjnego. Wkraczające do Polski wojska, a za nim władze radziecki, nie związane żadnym porozumieniem z rządem emigracyjnym, traktujące go nieprzyjaźnie, przenosiły to nastawienie na krajowe organa tego rządu, czyli Delegaturę i Armię Krajową. W związku z dokonującymi się w szybkim tempie przemianami sytuacji politycznej w Polsce, rząd emigracyjny postanowił rozszerzyć kompetencje Delegatury. W dniu 26 kwietnia 1944 roku Delegat Rządu, Jan Stanisław Jankowski mianowany został wicepremierem, nieco później 3 maja 1944 roku otworzył on Krajową Radę Ministrów. Działania te miały na celu wzmocnić pozycje Delegatury w obliczu zbliżającej się walki o wpływy w Polsce z obozem lewicy cieszącej się poparciem Rosji. Walka ta przybrała poważne rozmiary po utworzeniu przez Polską Partię Robotniczą i wspierające ją ugrupowania w dniu 21 lipca 1944 roku Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. W odpowiedzi na utworzenie PKWN i w związku z obawami, że lewica może pokusić się o opanowanie stolicy kraju i przejęcie pełni władzy, rząd emigracyjny podjął decyzję o przyznaniu Delegaturze dużej swobody w dziedzinie podejmowania decyzji adekwatnych do aktualnej sytuacji w kraju. W dniu 26 lipca 1944 roku premier Mikołajczyk w imieniu rządu upoważnił Delegata jako osobę najlepiej orientującą się w aktualnej sytuacji do podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do utrzymania władzy w kraju, łącznie z decyzją ogłoszenia powstania. Prosił jedynie aby, jeśli to możliwe powiadomiono go wcześniej o podjętych działaniach. W tym samym dniu mianowano trzech zastępców Delegata Rządu na Kraj, mieli oni wystąpić jawnie razem z Delegatem. Byli to, Adam Bień (SL), Antoni Pajdak (PPS) i Stanisław Jasiukowicz (SN). W dniu 14 lipca 1944 roku Komenda Główna AK meldowała do Londynu, wobec postawy PPR, że; „bezczynność AK w chwili wkraczania sowietów na nasze ziemie nie byłaby równoznaczna z biernością kraju. Inicjatywę do walki z Niemcami da w tym wypadku PPR i znaczny odłam społeczeństwa może się przyłączyć do tego ruchu. Wtedy faktycznie kraj poszedłby na współpracę z Sowietami, przez nikogo już nie hamowaną. Sowiety nie zastałby na naszych ziemiach AK posłusznej Rządowi i Naczelnemu Wodzowi, lecz swych zwolenników witających ich chlebem i solą. Nie byłoby wtedy przeszkody, aby upozorować wolę narodu polskiego stworzenia 17 republiki sowieckiej”. Nie oznaczało to jeszcze, że postawa PPR zmusi AK do zmiany planu „Burzy”, albowiem front od Warszawy był jeszcze dość daleko. Ostateczna decyzja wywołania powstania w Warszawie zapadła w dniu 31 lipca 1944 roku, jednakże do podjęcia decyzji doprowadziły Komendę Główną AK rozwoje wypadków pomiędzy dniem 22 a 30 lipca 1944 roku. Trzy miesiące poprzedzające wybuch powstania stały pod znakiem gwałtownych zmian czynnika politycznego skupionego w około Krajowej Rady Narodowej i Związku Patriotów Polskich w Moskwie. Także wyjazdu premiera rządu emigracyjnego Stanisława Mikołajczyka do Moskwy. W dniu 23 maja 1944 roku, Zarząd Główny ZPP zawiadomił o przybyciu do Moskwy Krajowej rady Narodowej. Po tym spotkaniu w dniu 23 czerwca 1944 roku Prezydium Rady Najwyższej Związku Radzieckiego wydało dekret o prawie przyjmowania obywatelstwa polskiego, przede wszystkim przez mieszkańców Republiki Ukraińskiej i Białoruskiej. W dniu 23 czerwca 1944 roku ZG Związku Patriotów Polskich uchwalił rezolucję, oświadczając, iż nie uznaje prawomocności polskiego rządu emigracyjnego, opierającego się na nielegalnej konstytucji z 1935 roku. Natomiast uznaje Krajową Radę Narodową, jako właściwe przedstawicielstwo polskiego narodu. Po tych wydarzeniach w dniu 21 lipca 1944 roku, KRN uchwaliła dekret o utworzeniu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – PKWN, jako tymczasowej władzy wykonawczej. Następnego dnia PKWN ogłosił Manifest, w którym zaznaczył, iż ustanawia ustrój demokratyczny w oparciu o Konstytucję z 17 marca 1921 roku, przyjaźń i nawiązanie współpracy ze Związkiem Radzieckim… wszystkie te fakty docierały natychmiast do Warszawy i było jasne, że organizacje polityczne przeciwstawne rządowi emigracyjnemu i jego organom krajowym, tworzą nową Polskę w oparciu o Związek Radziecki. Były to wystarczające powody, żeby w interesie Delegatury Rządu i Komendy Głównej AK przejść do czynnego działania. W dniach 22 – 24 lipca 1944 roku w Komendzie Głównej AK i Delegaturze Rządu trwały narady w których ustalono, że w tej sytuacji Warszawa powinna być opanowana przez Armię Krajową jeszcze przed wkroczeniem wojsk radzieckich. W związku z obowiązującym od 25 lipca 1944 roku stanem gotowości w KG Armii Krajowej, doszło do omówienia z komendantem okręgu warszawskiego płk. Chruścielem – „Monter” – roli okręgu w możliwym podjęciu walki zbrojnej. W tym miejscu pojawia się znacząca rola płk. Chruściela, albowiem w dniu 27 lipca 1944 roku, Niemcy wygłosili wezwanie o obowiązku stawiennictwa wszystkich obywateli warszawy do budowy umocnień fortyfikacyjnych. Reakcja ‘Montera” była natychmiastowa, około godziny 19 bez porozumienia z KG Armii Krajowej wydał rozkaz; „alarm. Wobec dzisiejszych zarządzeń niemieckich nadanych przez megafon zarządzam, co następuje…zgrupować się na stanowiskach wyczekiwania i czekać na ogłoszenie godziny W…”.W dniu 28 lipca 1944 roku, położenie Warszawy było nadal niekorzystne, albowiem Niemcy nadal otrzymywali posiłki. Dlatego w tych warunkach Komendant AK odwołał rozkaz Chruściela. Po tym wszystkim okazało się, że w dniach 28 i 29 lipca 1944 roku nikt nie stawia się na wezwanie niemieckie, ale także Niemcy nie zastosowali żadnych represji. Sytuacja, która panowała w stolicy zobowiązała KG AK do podjęcia kolejnej decyzji. W dniu 29 lipca 1944 roku Komenda Główna AK wydała decyzję o treści; „w porozumieniu z płk. Chruścielem i na jego wniosek postanowiono, że wybuch powstania w Warszawie nastąpi o godzinie 17;00”. Już pierwszego dnia powstania 1 sierpnia 1944 roku, w warszawskim Ratuszu pojawił się Okręgowy Delegat Rządu Marceli Piotrowski podejmując urzędowanie. Zadaniem Delegata i jego współpracowników było zorganizowanie aparatu terenowego ODR. 8 sierpnia 1944 roku powstał Ośrodek Opieki Społecznej i Zdrowia, stanowisko Cywilnego Komisarza Aprowizacyjnego, który miał koordynować zaopatrzenia miasta w żywność. Powołano Inspektorat Propagandy, na którego czele stanął znany działacz podziemia Jerzy Braun, były przewodniczący „Unii”. Pomimo, iż KG Armii Krajowej wydała decyzję o wybuchu powstania, Delegatura Rządu na Kraj była tym faktem zaskoczona. Krajowa Rada Ministrów dowiedziała się o terminie wybuchu dopiero w dniu 1 sierpnia 1944 roku około godziny 13. Jednocześnie Delegat Rządu wraz z przewodniczącym RJN Kazimierzem Pużakiem udał się do KG Armii Krajowej. W ten sposób władze cywilne podzieliły się, albowiem jego zastępcy Adam Bień, Stanisław Jasiukowicz i Antoni Pajdak od 3 sierpnia przebywali razem na Śródmieściu, nawiązując kolejno kontakt z Dyrektorami Departamentów, by 16 sierpnia 1944 roku, wraz z Krajową Radą Ministrów dokonać aktów o podstawowym znaczeniu. Przede wszystkim opublikowano dziennik ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Do ważnych obowiązków bieżących Delegatury Rządu należało przygotowanie do objęcia władzy cywilnej w chwili ustania okupacji, ale także pomoc i ochrona przed grabieżą kulturalną i gospodarczą ze strony okupanta, propaganda i akcje charytatywne. Sprawnie funkcjonowały organa bezpieczeństwa Delegatury Rządu, Państwowy Korpus Bezpieczeństwa, który stanowił konspiracyjną policję, Straż Samorządowa, podziemna policja terytorialna oraz Straż Obywatelska. Powstanie zakończyło się 2 października 1944 r., po jego upadku Delegatura Rządu skoncentrowała swe agendy w Krakowie, RJN w Piotrkowie, zaś nowy Komendant Główny AK - gen. Leopold Okulicki (Niedźwiadek) ulokował się w Częstochowie. Już 18 października 1944 r. Delegat wydał odezwę informującą społeczeństwo, że RJN i Krajowa Rada Ministrów kontynuują działalność. Jednak w związku z przejmowaniem przez PKWN władzy nad coraz to nowymi terenami Polski oraz w wyniku akcji prowadzonej przez radzieckie służby bezpieczeństwa działalność ta była coraz bardziej utrudniona. Wielkim ciosem dla Delegatury i KRJ była rezygnacja Mikołajczyka z funkcji premiera rządu emigracyjnego i wycofanie się Stronnictwa Ludowego z rządu emigracyjnego. W tej sytuacji zorganizowano w dniach 15 – 16 grudnia 1944 r. w Piotrkowie obrady RJN i Krajowej Rady Ministrów, ostatecznie uzgodniono,, że ludowcy pozostaną w strukturach konspiracyjnych państwa podziemnego. Nowym premierem został przybyły niedawno do Londynu Tomasz Arciszewski (PPS). Ani Dowódca AK gen. „Bór”, ani Dowódca Powstania gen. „Monter” nie poszli w chwili klęski na moralny kompromis, albowiem podzielili los swoich podwładnych. Także Delegat Rządu na kraj, wicepremier Jankowski, trzej Ministrowie Bień, Jasiukiewicz, Pajdak i członkowie RJN, podzielili los ludności cywilnej, nie domagając się dla siebie żadnych przywilejów. Zaraz po wydostaniu się z obozu przejściowego powrócili do pracy w podziemiu. Po zajęciu przez Armię Czerwoną ziem zachodnich Rzeczypospolitej, na podstawie decyzji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - generał Okulicki rozkazem z dnia 19 stycznia 1945 roku rozwiązuje Armię Krajową. Dla nich nie był to jeszcze koniec walki o wolną Polskę, albowiem posunięcia władz lubelskich i radzieckich zmierzały do rozbicia struktur Delegatury. W pierwszej dekadzie lutego 1945 rok, gdy Milanówek i jego okolice były już w rękach sowietów i NKWD w Jałcie odbywała się kolejna konferencja Wielkiej Trójki. Powstający wówczas porządek jałtański, zakreślił, iż Polskę, jako kraj znajdujący się w strefie wpływów ZSRR. Był to niewątpliwie cios dla całej Polski Walczącej. Kolejnym ciosem były szykany stosowane przez aparat bezpieczeństwa NKWD, wobec żołnierzy Armii Krajowej. Aparat bezpieczeństwa ZSRR od dawna poszukiwał przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, szczególnie Dowódcy Armii Krajowej. Najpierw w lutym 1945 roku zwrócono się do Leopolda Okulickiego z propozycją nawiązania kontaktu z generałem Żukowem. Jednakże Oklulicki po spotkaniu z współtowarzyszami z AK odrzucił taką możliwość. Podobną propozycję otrzymał Delegat Rządu na kraj, także bez żadnych konsekwencji. Następna próba rozmowy miała miejsce na początku marca 1945 roku, choć miała dziwny charakter, albowiem zaproszono tylko Okulickiego. Ponadto pismo nie podpisał Żukow, tylko pułkownik Gwardii Pimienienow, który proponował spotkanie Iwanowem, który tak naprawdę był oficerem NKWD. W tym czasie było szereg rozbieżności, albowiem Stanisław Mikołajczyk, opuściwszy stanowisko rządowe w Londynie, zdecydował się na wzięcie w rozmowach o przyszłość Polski podczas negocjacji w Moskwie. O wstępnych rozmowach z Pimienowem informowany był Rząd Polski i Sztab Naczelnego Wodza, którym od 26 lutego 1945 roku dowodził gen.Anders. trudno jest dziś powiedzieć, co zaważyło na tym, iż „podziemie” zgodziło się na spotkanie. W dniu 27 marca 1945 roku na zaproszenie do domku w Pruszkowie stawili się, Przewodniczący RJN Kazimierz Pużak, Delegat Rządu na Kraj Jankowski, Dowódca AK gen.Okulicki. Następnego dnia do domku przybyli kolejni przywódcy Polski Poziemnej, Józef Chaciński – przewodniczący Stronnictwa Pracy, Eugeniusz Czarnowski – przewodniczący Zjednoczenia Demokratycznego, Franciszek Urbański – reprezentant SP w RJN, Kazimierz Bagiński – reprezentant SL w RJN, Zbigniew Stypułkowski – reprezentant Stronnictwa Narodowego w RJN, Adam Bień – członek władz Sn, Minister KRM, Antoni Pajdak – działacz PPS – WRN, Minister KRM oraz Stanisław Mierzwa Sl, Kazimierz Kobylański SN i Stanisław Michałowski ZD. W czasie gdy już wszyscy przybyli na miejsce i znaleźli się w dyspozycji NKWD, przywódcy podziemia zostali aresztowani i przewiezieni do więzienia moskiewskiego na Łubiance. Po aresztowaniu Londyński Rząd, reprezentowany przez Tomasza Arciszewskiego rozpoczął naciski na Rząd Brytyjski w sprawie Polaków. Nie przyniosło to skutku, albowiem Mołotow oświadczył, że są więźniami i czeka ich proces. To samo w dniu 18 maja 1945 roku, kłamiąc stwierdził Stalin, że nie zostali oni zaproszeni, tylko aresztowani, bowiem rząd nie rozmawia z tymi, którzy łamią prawo. 18 czerwca 1945 roku rozpoczął się proces, zakończony po 4 dniach z wyrokami łagodnymi, na sytuację która miała miejsce w Rosji i to, co robiono tam z ludźmi. Dziwne jednak były okoliczności osadzenia Polskich Bohaterów, albowiem już na początku dwóch z nich zmarło, trzecim był gen.Okulicki, ci którzy powrócili do kraju zostali tu osadzeni, za popełnione inne przestępstwa według ówczesnej władzy. Podobny fikcyjny proces oczekiwał generała Emil Fieldorfa, który w sierpniu 1942 roku został mianowany dowódcą Kedywu KG AK. Służbę na tym stanowisku pełnił do lipca 1944 roku, gdy został mianowany zastępcą dowódcy Armii Krajowej, gen. Leopolda Okulickiego. 7 marca 1945 został aresztowany przez NKWD w Milanówku pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki i nierozpoznany został zesłany do obozu pracy na Uralu. Po odbyciu kary, w październiku 1947 powrócił do Polski i osiedlił się pod fałszywym nazwiskiem w Białej Podlaskiej. W odpowiedzi na obietnicę amnestii w lutym 1948 ujawnił się. 10 listopada 1950 został aresztowany w Łodzi przez UB. Przewieziony do Warszawy i osadzony w areszcie śledczym MBP na ul. Koszykowej. Później przewieziony do więzienia przy ul. Rakowieckiej. Pomimo tortur Fieldorf odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Wkrótce został przeniesiony do więzienia UB przy ul. Rakowieckiej i oskarżony przez prokurator Helenę Wolińską o wydawanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantów radzieckich. Po sfingowanym procesie został 16 kwietnia 1952 skazany w Sądzie Wojewódzkim dla m.st. Warszawy przez sędzię Marię Gurowską na karę śmierci przez powieszenie. Rewizja w Sądzie Najwyższym nic nie dała, a prośba rodziny o ułaskawienie została odrzucona. Prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Jednakże to jeszcze nie był koniec Polskiego Państwa Podziemnego. Generał Okulicki odjeżdżając na spotkanie w Pruszkowie na swego następcę wyznaczył płk. Jana Rzepackiego. Zdaniem Rzepeckiego, w konsekwencji postanowień konferencji jałtańskiej i utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej opór zbrojny nie mógł doprowadzić do wyzwolenia kraju. Na miejsce DSZ utworzono Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Ukierunkowano na działania polityczne, propagandę wyborczą, ujawnianie zbrodni komunistów i zapewnianie niezależnej od nich informacji. Jednak w związku z działaniami NKWD i MBP nie zdołano w pełni zdemobilizować oddziałów zbrojnych, które stały się jedynym zabezpieczeniem konspiratorów i lokalnej ludności przed represjami komunistów. Jednakże działania NKWD pozostawionego w Polsce przez Berię doprowadziło w 1947 roku do rozbicia organizacji i aresztowania jej zarządu. Pozostający w konspiracji działacze liczyli, że wolność uda się odzyskać w konsekwencji konfliktu zbrojnego między zachodnimi aliantami a Sowietami lub że Zachód dopilnuje przeprowadzenia w Polsce wolnych wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Nadzieje te przekreśliła bierna postawa aliantów wobec wyborczego fałszerstwa z 1947 r. W połączeniu z coraz skuteczniejszymi akcjami bezpieki, decydowało to o podjęciu przez wielu konspiratorów decyzji o zaprzestaniu działań. Z możliwości ujawnienia skorzystało ok. 53 tys. osób. Doprowadziło to do likwidacji silniejszych ognisk oporu. W dniu 27 września 1946 roku ogłoszono w Warszawie komunikat Rady Ministrów o pozbawieniu obywatelstwa polskiego 75 generałów i wyższych oficerów „za organizowanie i popieranie walki dywersyjnej w kraju, za niepodporządkowanie się polskiemu dowództwu”.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy