profil

Czy i dlaczego syzyfowe prace można nazwać "radosnym hymnem życia a przekór wszystkiemu"?

poleca 85% 226 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Syzyfowe prace radosnym hymnem życia na przekór wszystkiemu ? Uważam iż zdania na ten temat nie są zróżnicowane, większość ludzi zapewne odpowie : tak są . Lecz moje zdanie jest inne . W przypadku gdy w książce znajduje się więcej przeciwności losu niż dobrych wydarzeń nie ma opcji nazwania powieści ‘radosnym hymnem życia na przekór wszystkiemu’. Miłych chwil może być sporo ale zazwyczaj złe wydarzenia zasłaniają szczęście.
Po pierwsze strata matki była dla Marcina wielkim bólem, pomimo to że znalazł przyjaciela w Bogu nie miał już tak wielkiej j bratniej duszy wśród żywych jaką była jego rodzicielka. Myślę żę dzięki Chrystusowi zrozumieć można wiele, lecz nie aż tak wielką stratę.
Biorąc pod uwagę postać Andrzeja Radka zauważam problemy finansowe które wystąpiły takżę u Marcina Borowicza . Poszczęściło się Andrzejowi ponieważ dostał propozycję od pana Płoniewicza by udzielał Korepetycji dzieciom z jego domu a w zamian będzie mógł u niego mieszkać. Miał on swój ciepły kont lecz jedzenia nie dostawał zbyt dużo a o pieniądzach mógł pomarzyć, nie mógł kupić sobie czego kol wiek gdyż nie miał w ogóle oszczędności .
Nie mogę pominąć też tego że nie wolno było używać języka polskiego, był on powszechnie zakazany w zaborze rosyjskim. Mimo że łamano tez oto zakaz , zawsze był strach przed użyciem polskiej mowy . Tak jak i czytanie polskiej literatury romantycznej (np. Mickiewicz, Słowackiego) było wielkim przestępstwem .
Po czwarte łatwo było ulec zabiegom rusyfikatorów. To oni faworyzowali uczniów, zapraszano ich do swoich domów. A kto nie lubi pochwał z strony starszych ? to właśnie Borowicz uległ rusyfikatorom . Zapomniał on kim jest, jakiej jest narodowości jakiego tak naprawdę języka powinien używać
Kolejną sprawą, którą chcę poruszyć jest wyjazd ukochanej Marcina – Biruty . W książce mamy ukazane piękne zauroczenie głównego bohatera w ślicznej Annie. Początkowo jest to nieśmiała miłość , mimo że nie rozmawiają z sobą, widać że oboje czują do siebie wielkie uczucie . Na koniec powieści miłość zostaje zniszczona Biruta wyjeżdża . Czy takie zdarzenie mogło być dla Marcina Radosnym hymnem życia ?? myślę że na pewno nie.
Pragnę też zwrócić uwagę na powstać kolegów ze szkoły wobec Andrzeja . Wyśmiewano go , przedrzeźniano , jeżeli pochodził ze wsi, jest inną osobą niż wszyscy ? Ludzie tak go postrzegli . To właśnie przez te kpiny naraził się on rusyfikatorom , jeżeli nie było by interwencji z strony Marcina , Jędrek musiał by opuścić szkołę.
Niech moje argumenty wesprze autorytetem Ajschylosa, który powiedział „Nasze smutki są radościami naszych wrogów. ” Gdy polska była pod zaborami cały kraj ogarnięty był smutkiem i mimo że w powieści zauważamy szczęśliwe wydarzenia, zawsze będą zasłaniane postępem wrogów, którzy osiągają swój cel. Więc jeśli bohaterowie postępowano na przekór wszystkiemu to i tak władza stłumiła ich bunty.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty