profil

"Bogurodzica" - czas powstania i autor - hipotezy.

drukuj
poleca 75% 493 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Marian Dziwisz

Pierwszymi twórcami literatury w każdym narodzie są poeci, pierwsi poeci zaś są niepowtarzalni.
J.G. Herder

NOWA HIPOTEZA I NOWE DOWODY W SPRAWIE

POWSTANIA I AUTORSTWA BOGURODZICY

Nie ulega wątpliwości, że Bogurodzica jest pieśnią wyjątkową i odegrała szczególną rolę w życiu narodu polskiego. Tę wyjątkowość dostrzegali: Jan Długosz nadał jej miano carmen patrium i pisał o niej jako o hymnie bojowym zagrzewającym rycerzy do boju z Krzyżakami na polach Grunwaldu; Julian Ursen Niemcewicz, który przygotowując do wydania Śpiewy historyczne w 1818 roku, poprzedził pieśni własne jej przedrukiem; Juliusz Słowacki, gdy w czas Powstania Listopadowego, w swoim Hymnie pisał: Bogarodzico, Dziewico! // Słuchaj nas, Matko Boża, // To ojców naszych śpiew , podkreślając tym samym, że jest ona najdawniejszym świadectwem naszej mowy i zawierzenia losów ojczyzny Bogarodzicy; Krzysztof Kamil Baczyński w Modlitwie do Bogarodzicy, napisanej w marcu 1944 r. w okupowanej przez Niemców Warszawie, zwraca się do Tej Która wiodła jak bór pomruków // ducha ziemi tej skutego w zbroi szereg .

Jest więc Bogurodzica pierwsza pieśnią napisaną i śpiewaną w języku polskim i poprzez to niepowtarzalnym jest jej twórca, gdyż poprzez myśli, które zawarł w słowie naród otrzymał możność manifestowania swojego ducha i swojej kultury.

Omówienie dotychczasowych wyników badań.

Nie ulega wątpliwości, że najstarszym zapisem utworu, jest tekst odnalezione we wklejce tylnej okładki rękopisu znajdujący się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, opisany jako tzw. tekst krakowski I (Aa). Składa się on z dwóch zwrotek kończących się refrenem Kyrielejson. Rękopis, w którego okładkę został on wklejony, jest datowany na rok 1407. W przeciwieństwie do niego tekst w rękopisie krakowskim (Ab), datowanym na r. 1408 zawiera pieśń liczącą trzynaście zwrotek. Druk Bogurodzicy ze Statutów Jana Łaskiego, wydanych w Krakowie w 1506 r. obejmuje 15 zwrotek. Redakcje dłuższe niż dwie strofy tym różnią się od dwustrofowej, że dalsze, prawdopodobnie dodane później zwrotki, nie posiadają zwrotu refrenowego Kyrielejson a określenie Bogurodzica zostaje zastąpione słowem Bogarodzica. W tekście zamieszczonym w Statutach Jana Łaskiego zostało zmienione brzmienie strofy drugiej i to w sposób znaczący dla jej wymowy, gdyż treść pierwszego wiersza, mającego pierwotny zapis: Twego dziela Krzciciela, bożycze, został zmieniony na: Twego syna Krciciela zbożny czas.

Najpoważniejsze spory badaczy literatury polskiej koncentrowały się nie tyle wokół treści najstarszego zabytku języka polskiego, ile wokół czasu jego powstania i ewentualnego autorstwa. Większość z nich lokuje rodowód pieśni w XIII wieku . Pośród historyków literatury są jednak i tacy, którzy uważają, że powstała ona znacznie wcześniej. To głównie ci, którzy jej autorstwo pragnęli związać ze św. Wojciechem, lub też z rozwojem kultu biskupa – męczennika. Julian Krzyżanowski podkreśla jednak, że badania położyły tej legendzie .

Koncepcje wiążące Bogurodzicę ze św. Wojciechem, lub jego kultem, spotkały się z ostra krytyką językoznawców, w tym głównie T. Lehra-Spławińskiego , który w wyniku szczegółowej analizy wyrazów zwrotek tekstu krakowskiego I (Aa), wyprowadził wniosek, że czas powstania utworu jest zbieżny z czasem powstania bulli gnieźnieńskiej, pochodzącej z 1136 r. Jego zdaniem, na potrzebę przesunięcia czasu powstanie utworu na wiek XII wskazuje obecność w nim takich wyrazów jak: Bogurodzica, gospodzina, dziela, bożycze. A znaczenie ich można wyjaśnić odwołując się jedynie do języka starocerkiewnosłowiańskiego oraz takich języków żywych, jak ukraińskiego i białoruskiego.

Krzyżanowski podzielił pogląd językoznawców o wpływie języka staroruskiego na tekst, ale nie zgodził się z przesunięciem czasu jego powstania na wiek XII. Jest to o tyle niezrozumiałe, że sam, pisząc o wpływach języka ruskiego na język polski, wskazał ma małżeństwa królów i książąt polskich z księżniczkami ruskimi i uznał, że konsekwencje kulturalne tych związków z genialną intuicją uchwycił Słowacki w rapsodzie „Króla Ducha” o Bolesławie Śmiałym (V, 2, zwr. 1-15) .

Tak więc sam architekt odrzucił, przyciosany przez innych, kamień potrzebny do wznoszenia budowli czasu, w którym mogłaby zagościć Bogurodzica. Czy Odrzucił go po to, by stał się on kamieniem węgielnym dla innej budowli?

Konstrukcję własną oparł Krzyżanowski na hipotezie, że tekst pieśni powstał na przełomie XIV i XV wieku, gdy dziedzictwo Piastów przeszło do dynastii Jagiellonów. Na jej poparcie przytoczył następujący argument:

Oto z chwilą ukoronowania Jagiełły w świat polityki polskiej wkroczyło zagadnienie olbrzymich terytoriów ruskich wchodzących w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego z ich odrębną kulturą religijną, obyczajową, językową. Wyrazem praktycznym tego stanowiska był fakt, iż gdy kancelaria królewska w Koronie posługiwała się łaciną, w której wystawiano dokumenty, kancelaria wielkoksiążęca aż po koniec w. XVIII wystawiała je w języku ruskim czy raczej białoruskim .

Można by przyjąć takie uzasadnienie za słuszne, gdyby nie przekonanie że kanceliści nie tworzą pieśni, ale raczej wystawiają dokumenty.

Dowody na powstanie Bogurodzicy w czasach Jagiellonów, Krzyżanowski czerpie z tekstu krakowskiego (Ab) oraz tekstu warszawskiego (Ac) jak też cieszyńskiego (Af) i częstochowskiego (Ae) , w których raczej starano się pozbyć rusycyzmów. Poza tym, zachowując składniki redakcyjne pierwszej zwrotki, dopisano nowe o treściach pasyjnych, wielkanocnych oraz związanych z rodziną Jagiełły. Niewystarczającym zdaje się też być argument, że Bogurodzica była pieśnią towarzyszącą koronacji Kazimierza Jegiellończyka, trzech jego synów, Jana Olbrachta, Aleksandra i Zygmunta Starego, gdyż być może towarzyszyła również koronacji królów w czasach piastowskich.

Uważam, że należy się zatem zgodzić z poglądem językoznawców, którzy określają czas jej powstania na okres pomiędzy X a XII wiekiem. Co nie oznacza, że pieśń nie nabrała ponownie ważnego znaczenia w czasach Jagiellonów i wtedy została rozwinięta przez dopisanie kolejnych zwrotek. Można też zaryzykować hipotezę, że z jakiegoś powodu, niedługo po swoim powstaniu, stała się „pieśnią niechcianą” a tym samym ukrytą. Taki stosunek do niej potwierdzają bowiem i czasy późniejsze.

Jak zauważa P. Bańkowski , od bitwy pod Grunwaldem do czasów Zygmunta Starego była ona hymnem państwowym, czy raczej jak się okaże, hymnem dynastii. W XVI i XVII w. Bogurodzica – jak pisze – Krzyżąnowski – była raczej pieśnią gminu, wyśmiewaną przez takich twórców, jak Grzegorz z Żarnowca, Łukasz Górnicki, J. Kochanowski czy też K. Krański . Dopiero poeci romantyzmu przywrócili jej dawny blask.

W latach 60-tych, co tylko minionego stulecia, dyskusje ostatecznie zamknięto, uznając, że wszystko co było w tej sprawie do powiedzenia, zostało powiedziane. Stąd też Krzyżanowski wyraźnie nimi znudzony, swój referat na V Międzynarodowy Kongres Slawistów w Sofii w 1963 r. zatytułował Znowu o Bogurodzicy . Ostatecznie, autora nie ustalono, przyjmując, że zdecydowana większość pism średniowiecznych powstawała na chwałę bożą, stąd też jest anonimowa. Zgodzono się też co do tego, by czas powstania utworu datować na wiek XIII i tak już pozostało, co potwierdzają wszystkie podręczniki do nauki języka polskiego.

Zastanawia jednak to, że nikt z badaczy Bogurodzicy nie zwrócił uwagi, na równie stary zabytek piśmiennictwa polskiego, jakim jest niewątpliwie dołączony do Kodeksu Egberta Modlitewnik Gertrudy Mieszkównej. W przeciwieństwie do opracowań historii literatury rosyjskiej, nie wymienia się go podręcznikach do nauki o literaturze polskiej.

Można natomiast znaleźć o nim wzmiankę w opracowaniach historyków. Tak np. w Historii Polski do roku 1505 Jerzego Wyrozumskiego , czytamy: Siostrą tegoż (Kazimierza Odnowiciela) była Gertruda, żona księcia kijowskiego Izjasława, która nie tylko znała łacinę, ale układała nawet w tym języku modlitwy, które przechował tzw. kodeks Gertrudy.

O istnieniu kodeksu, lub raczej Modlitewnika Gertrudy, informował już historyków Władysław Abraham 9 marca 1900 r. na konferencji Towarzystwa Historycznego. Rok później ukazała się niemiecka edycja H.V. Sauranda i A. Haseloffa Der Pasalter Erzbischof Egberst von Trier. Codex Gertrudianus in Cividale (Trier 1901) recenzowana w 1902 r. przez A Darowskiego pt. Modlitwy księżnej Gertrudy. Kalendarz i nekrologium z XII wieku . Badania nad Modlitewnikiem były prowadzone przed II wojną światową, ale zyskały na dynamice dopiero po roku 1990, o czym szczegółowo informują Artur Andrzejuk oraz Teresa Michałowska .

Nowa hipoteza i argumenty

W świetle wspomnianych badań nad Modlitewnikiem Gertrudy można śmiało sformułować hipotezę, że Bogurodzica nie tylko postała w czasach Bolesława Śmiałego, ale także, że jej twórczynią była sama Księżna Gertruda.

Przemawiają za tym następujące argumenty:

1. W XI wieku doszło do bardzo istotnego zbliżenia pomiędzy królewskimi dworami Polski I Rusi. Kazimierz (Odnowiciel), syn Mieszka II i Rychezy, ożenił się z Marią Dobroniegą, siostrą Jarosława Mądrego z dynastii Rurykowiczów i zarazem ciotką jego syna Iziasława , który w 1043 r. pojął za żonę siostrę Kazimierza, Gedrtrudę. Tym samym na w obu rodzinach współistniały ze sobą dwa nurty kulturowe: łaciński i bizantyjski, a ściślej biorąc prawosławny. Było to o tyle istotne dla rozwoju kultury polskiej, że w czasach kiedy u nas nie było jeszcze nie tylko Bogurodzicy, ale także żądnego przekładu Pisma Św., Ruś Kijowska posiadała już przekłady Pisma Św. i ksiąg liturgicznych na język cerkiewnosłowiański oraz zdumiewający swym pięknym poemat Słowo o wyprawie Igora. W religijności Rusi nauka o Chrystusie była ściśle związana z nauką O Marii, czczonej przez kościół prawosławny „wyżej od aniołów”. Wszechstronnie przejawiało się to w hymnach liturgicznych, nabożeństwach, w ikonografii oraz w konsekrowaniu kościołów pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Ważnym wydarzeniom w rodzinach książąt ruskich towarzyszyły modlitwy i pieśni w narodowym języku. Na dworze polskim dominował natomiast język łaciński. Rola języka polskiego była drugorzędna.

W tych warunkach istniało naturalne zapotrzebowanie na jego wyeksponowanie. Bieda w tym, że nikt jeszcze nie stworzył alfabetu do zapisu jego brzmień. Znany w Polsce alfabet zarówno łaciński, jak też przez niektórych grecki czy też starosłowiańska cyrylica nie pozwalały na zapisanie wielu głosek. Jeżeli zatem rozwijała się jakaś twórczość rodzima, np. jeśli powstawały pieśni ludowe lun rycerskie, to nie mogły one być utrwalone na piśmie. Rękopis Bogurodzicy jest w tej mierze dziełem pionierskim.

2. Osobą, która mogła stworzyć oryginalny tekst polski, lub znacząco wpłynąć na jego powstanie, mogła być i najprawdopodobniej była księżna Gertruda, która po roku 1036 wyjechała z matką Rychezą do Niemiec. Wychowując się w jednym z niemieckich klasztorów benedyktyńskich, nie tylko opanowała łacinę, ale także ukształtowała własną wrażliwość duchową i religijną. Zaowocowało to później własną twórczością modlitewną, szeroko opisaną we współczesnych badaniach nad Modlitwami Księżnej Gertrudy z Psałterza Egberta w Cividale .

Duży wpływ na rozwój osobowości księżnej wywarło też środowisko Kijowskie. Będąc bowiem żoną Iziasława, znalazła się pod opieką jego babki, córki bizantyjskiego cesarza Anny, w atmosferze umiłowania ksiąg i sztuki . B. Kürbis pisze:

Jak wynika z tradycji zapisanej w Paterykonie i w Żywocie Teodozjusza, pióra Nestora hagiografa pieczarskiego [...] kniahini, żona Izjasława cieszyła się dużą przychylnością. To ona łagodziła we wczesnych latach sześćdziesiątych spór między księciem a klasztorem w sprawie mnicha Antoniego, powołując się przy tym na wydarzenia w Polsce. [...] Wolno przeto wyobrazić sobie Gertrudę z jej łacińskim Psałterzem w kaplicy pałacowej uczestniczącą w obrzędach liturgicznych i zgromadzeniach publicznych, w pełni akceptowaną przez dostojników kościelnych i świeckich. I ją samą akceptującą miejscowe ceremoniały, jak również nauki moralne głoszone przez mnichów .

W takiej to atmosferze mogła księżna rozwijać swoje umiejętności pisarskie i artystyczne, w tym pisać modlitwy. Wśród których ważne miejsce zajmują, te kierowane do Bogarodzicy. Pisząc je dbała o to by umiejętnie łączyć elementy wyznania prawosławnego z nauką Kościoła zachodniego. Jak pisze A. Andrzejuk:

Gertruda miała jasne poczucie zarówno tożsamości narodowej, jak i religijnej (...) czując się Polką była zarazem obywatelką całej europejskiej „Christianistas” .
Prawdopodobne okoliczności i motywacje powstania Bogurodzicy


Do 1068 roku księżna Gertruda żyła szczęśliwie. Jej małżonek wespół z braćmi Świętosławem i Wsiewołodem rządził krajem, budował kościoły, kodyfikował prawa. W tym czasie powstał kodeks nazwany Prawda Jarosławowiczów. Prowadził też zwycięskie walki.
We wrześniu 1068 książęta ponieśli jednak klęskę w walkach prowadzonych w obronie przed Połowcami. Przegrana została wykorzystana przez mnichów pieczerskich, którzy obawiali się umocnienia związków dworu kijowskiego z Kościołem zachodnim, do podburzenia ludności Kijowa. W konsekwencji buntu Iziasław wraz z rodziną opuścił Ruś i udał się do Polski szukając pomocy u Bolesława Śmiałego. Bolesław nie odmówił pomocy i w kwietniu 1069 r. Iziasłw powrócił na tron. Po czterech latach szczęśliwego panowania zrodził się jednak nowy konflikt – tym razem z braćmi Księcia - , który spowodował ponowną ucieczkę rodziny Książęcej do Polski. Tym razem pobyt w ojczystym kraju Gertrudy trwał znacznie dłużej. Bolesław nie chciał podejmować ponownej interwencji na Rusi, gdyż sam obawiał się ataku na Polskę ze strony cesarza Henryka IV, który już 1073 r. szykował się do wojny. Wolał więc porozumieć się z braćmi Iziasława. Stąd też rodzina książęca najpierw szukała pomocy u cesarza Henryka IV, a gdy ten odmówił zwróciła się o pomoc do tylko co powołanego na tron piotrowy papieża Grzegorza VII , który był bliski także Bolesławowi Śmiałemu. Papież skierował dwa listy do Bolesława, w których oczekiwał udzielenia pomocy wygnańcom. Bolesław w tym czasie troszczył się o dokończenie odbudowy Katedry Gnieźnieńskiej, zniszczonej wcześniej przez najazd czeski oraz przygotowywał się do koronacji na króla Polski. Księżna Gertruda w tym właśnie czasie rozpoczęła układanie swoich modlitw .

Zrozumiałym jest, że w pierwszym rzędzie zapragnęła zawierzyć Bogu losy swoich najbliższych, stąd też modliła się o wstawiennictwo do św. Piotra Apostoła, ale zapewne była również zatroskana o losy Polski i swojego bratanka, księcia Bolesław. Pomyślność Polski i księcia mogły bowiem zagwarantować powrót jej rodziny do Kijowa. Postanowiła więc również Bogu zawierzyć losy swojej ojczyzny matki. Zapewne przypomniała sobie swój pobyt w Niemczech w okresie młodości oraz ostatni na dworze Henryka IV i to, że Niemcy uważają Polskę za kraj pogański, jak też to, że są oni dumni ze swych narodowych pieśni. Być może słyszała w sobie, owe pieśni zwane lajzami od litanijnego refrenu „leis”, śpiewane przecież nie tylko przez rycerstwo przed bitwami. Brzmiało jej w uszach refrenowe „Kyrielejson”. Może nawet była to pieśń „Krist ist erstanden”, która wg źródeł pruskich śpiewana była później przez Krzyżaków na polach Grunwaldu. Być może pomyślała, to co później głośno powiedział i napisał Rej z Nagłowic Niech narody wsze postrnone znają, iż Polacy nie gęsi i swój język mają. Mają swoje religijne pieśni Niemcy, mają je i Rusini, czas zatem by mieli je również Polacy. By inni słysząc je wiedzieli, że są narodem chrześcijańskim. Musiała więc taka pieśń zawierać słowa, w których owo chrześcijaństwo by się wyrażało. Dla Słowian treść będzie zrozumiała dla Niemców i innych muszą być zrozumiałe przynajmniej te słowa, które pozwolą rozpoznać pieśń chrześcijańską (Maria i Kyrjelejson). W pamięci Księżnej głęboko zapisało się chłopskie antykościelne powstanie z czasu panowanie jej brata Kazimierza (Odnowiciela), uznane za bunt pogański i dla wrogów Polski będące dowodem, że jest ona wciąż krajem pogańskim. Myślała wiec Gertruda o pieśni takiej, która i przez lud byłaby przyjęta jako jego własna, by stała się pieśnią nie tylko królewską ale i gminą, potwierdzającą przynależność ludu do narodów chrześcijańskich. Komuż zatem pomyślność matki ojczyzny i jej narodu mogła zawierzyć, jak nie Matce Jezusa – Bogarodzicy ?

Przygotowania do koronacji księcia Bolesława na króla Polski tworzyły właściwy klimat by taka pieśń powstała i by po raz pierwszy zabrzmiała podczas uroczystości. Była by więc ona zarówno darem dla Matki Boskiej, dla króla i narodu. Darem zresztą nie jedynym na tę okoliczność przez Księżną Gertrudę przygotowanym. T. Michałowska wskazuje bowiem na jeszcze inny dar – paliusz (szatę kościelną), na którym zdaniem badaczy ręką Gertrudy został wyhaftowana modlitwa z prośbą o udzielenie przez Boga łask Iziasławowi, księciu Rusi. Paliusz ów został ofiarowany przez Gertrudę i Iziasława arcybiskupowi gnieźnieńskiemu w czasie koronacji Bolesława i z tej właśnie okazji w dniu 25 grudnia 1076 r.

Jeżeli sformułowana hipoteza jest słuszna i prawykonanie Bogurodzicy miało miejsce podczas koronacji Bolesława Śmiałego, to zrozumiałym jest, że stała się ona stałym elementem w liturgii w Katedrze Gnieźnieńskiej pielęgnowanym aż po czasy reformacji, to jest do XVI wieku.

Za autorstwem Księżnej Gertrudy przemawiają następujące fakty:
Treść najstarszych zwrotek posiada ścisły związek z ikonografią bizantyjską a język z językiem starocerkiewnosłowiańskim. Modlitewnik Gertrudy zawiera miniatury ikonograficzne o symbolice starochrześcijańskiej i wyraźnych wpływach orientalnych (bizantyjskich) . Spośród nich szczególną uwagę zwracają Narodziny Jezusa. Scena w stajence (f, 9 v ) i Tronująca Maria z Dzieciątkiem (f., 41 r) .

Treści wspólne dla Bogurodzicy z innymi modlitwami maryjnymi Gertrudy a szczególnie z modlitwą zatytułowaną Alia rozpoczynającą się od słów:
Święta Maryjo, zawsze Dziewico, przez umiłowanie Syna Bożego....
ze słowami polskiej pieśni współbrzmią słowa cytowanej:
Święta i chwalebna, błogosławiona i przesławna Boża Rodzicielko, najczystsza Dziewico Maryjo [...] Ciebie chwalił poprzednik Chrystusa [Jan Chrzciciel] wraz z wszystkimi prorokami....(podkreślenia M. D)

Tak więc, zarówno w Bogurodzicy, jak też w cytowanym fragmencie Alii wyraźnie pojawia się Deesis (współwystępowanie Chrystusa, Marii i Jana Chciciela) charakterystyczne dla tradycji wschodniej.

W Modlitewniku Gertrudy odnajdujemy więc wszystko to czego poszukiwali badacze Bogurodzicy, tacy jak:

1) Stanisław Urbańczyk, który pisał:
Myślę, że nad argumentami zwolenników wpływów bizantyjskich nie powinno się tak lekko przechodzić; należy się im przyjrzeć i wartość ocenić. Również i literatury w języku staro-cerkiwno-słowiańskim nie należy a priori wyłączać z pola widzenia . I chociaż sam Urbańczyk krytycznie odnosił się do tezy, według której koronnym argumentem związków Bogurodzicy z chrześcijaństwem wschodnich był motyw Deesis, pisząc: ....zanim się uzna argument oparty na występowaniu Deesis, trzeba sprawdzić, czy nie ma tekstu literackiego, gdzie by Chrystus, Maria i Jan Chrzciciel występowali razem! , to właśnie Modlitewnik Gertrudy słuszność tego argumentu potwierdza.

2) Roman Mazurkiewicz, który uważa, że przyjęcie nawet zachodnioeuropejskiego rodowodu „Bogurodzicy” nie wyklucza wszakże związku pieśni z kręgiem tradycji wschodniego chrześcijaństwa . Zapewne zapoznanie się z Psałterzem Egberta i dołączonym do niego dziełem Gertrudy, pozwoliłoby znacznie wzbogacić jego obszerne rozważania na temat Deesis w Bogurodzicy

Pieśń została zapisana alfabetem łacińskim, którym posługiwała się Gertruda. Nie są znane jej teksty pisane cyrylicą. Niemniej jednak wpływ pisowni rosyjskiej, ze względu na zapis niektórych głosek w Bogurodzicy jest znaczący. Litera e obecna w alfabecie łacińskim i rosyjskim artykułowana jest jako głoska ie. Pełni też funkcję zmiękczającą. Takie właśnie funkcje fonetyczne pełni w takich słowach Bogurodzicy; dzewicza, bogem, slawena, dzela. Uwagę zwraca także zapis słów: yosz i gegosz wymawianych jako jąż i jegoż. W zapis i artykulacja słowa jegoż nie zaskakuje, gdyż w języku rosyjskim jest on znany z takich słów jak: geniusz, generał (pisany jeszcze przez Mickiewicza jak jenerał), jednak przed nosowa na oznaczenia głoski j zostaje użyta łacińska litera y. Zapis tekstu świadczy o dużej wrażliwości muzycznej jego autora. Taka wrażliwość potwierdzają inne modlitwy Gertrudy pisane po łacinie, poprzez swoją rytmizację i swoistą melodykę.

Określenie okoliczności, motywacji stworzenia pieśni, jak też analiza porównawcza treści Bogurodzicy z innymi modlitwami maryjnymi Gertrudy pozwalają udowodnić słuszność postawionej hipotezy. By jednak mieć pewność, nie tyle do czasu powstania utworu, bo ta uważam, że dostała dowiedziona ponad wszelką wątpliwość, ale co do autorstwa należy odpowiedzieć jeszcze na parę pytań oraz przeprowadzić badania natury technicznej.
Pytanie pierwsze: jeżeli autorką pieśni jest Księżna Gertruda, to dlaczego nie znalazła się ona w zbiorze modlitw Psałterza Egberta w Cividale?

Jak podaje B. Kürbis H.V. Saurlend wyróżnił cztery nawarstwienia w Psałterzu:
1) najstarsze, na które składa się 150 psalmów, 10 hymnów, Te Deum/ Modlitwa Pańska i Credo;
2) nieco późniejsze, zawierające Litanię do Wszystkich Świętych, teksty konfesyjne oraz pouczenia, jak odprawiać oficjum;
3) najmłodsze, którego stanowią właśnie tzw. Folia Gertrudiana – karty doszyte na początku kodeksu wraz z kalendarzem i modlitwami;
4) ostatnie zawiera wpisy nekrologiczne do Kalendarza z XII w.

T. Michałowska, przeprowadzająca szczegółową analizę zawartości psałterza odnotowuje, że nie wszystkie jego składki są kompletne. I tak w składce I Foliów brakuje jednej karty (pergamin B), w II dwóch kart (pergamin C) . Zdaniem autorki analizy braki kart w kodeksie rodzą przypuszczenie, że obecnie mamy do czynienia nie z całym modlitewnikiem w jego pierwotnej postaci, a zaginione karty pochodzą ze składek na kartach których Gertruda zaczęła spisywać modlitwy. Jeżeli zatem na tych kartach były zapisane, to znajdujące się na nich tekst są zaginione. Ponieważ brakuje dwóch kart końcowych składki II, więc nie pozwala się to zorientować, w którym momencie kolejność modlitw została zmącona. Wiadomo jednak, że tę fazę układania modlitewnika rozpoczynają pierwsze modlitwy do św. Piotra, które można datować na 1075 r. , stąd jest niemal pewne, że zaginione dwie kartki, jeśli były zapisane to w czasie od schyłku 1075 do końca 1976. W tym czasie rodzina książęca przebywała w Niemczech już prawdopodobnie po rozmowach z Henrykiem IV i papieżem Grzegorzem VII, pragnęła przeczekać wojnę domową, która wybuchła w Niemczech w spokojnym podówczas Brauwiler. Czyżby zatem wtedy powstała polska pieśń?

Z opisu powstawanie Modlitewnika wynika, że był on spisywany na luźnych kartach z poszczególnych arkuszy pergaminu, zaś ułożenie kompozycyjne całości i oprawa introligatorska nastąpiły później, gdy składki były już zdekompletowane .

Przeprowadzenie badań porównawczych karty na której została zapisana Bogurodzica (tekst krakowski I (Aa) z kartami modlitewnika znajdującego się w Psałterzu pozwoliłoby potwierdzić lub wykluczyć autorstwo Gertrudy.

Jeżeli nawet ustali się to ostatecznie, to tajemnicą pozostanie przez kogo tekst został przechowany i dlaczego został ukryty jako wklejka okładki. Czy mógł on być dowodem w sprawie? Myślę bowiem, że jeżeli prawykonanie pieśni miało miejsce podczas koronacji Bolesława Śmiałego, a i później była ona śpiewana na Wawelu to naruszało to porządek łaciński w kościele. Jej napisanie i upowszechnianie mogło być traktowane jako poważne wykroczenie, jeśli nie przestępstwo. Jeśli w dodatku zauważono w jej treściach wpływy bizantyjskie, to biorąc pod uwagę fakt, że od czasu schizmy, spowodowanej poprzez oddzielenie się Kościoła grecko-prawosławnego od Kościoła rzymskiego upłynęło zaledwie dwadzieścia parę lat, mogła być uznana za dzieło heretyckie. Czy zatem śpiewanie Bogurodzicy na dworze Bolesława Śmiałego, nie było jedną z przyczyn konfliktu z biskupem Szczepanowskim ? Czy nie było uznane za jeden z ciężkich grzechów, za które biskup odważył się rzucić klątwę na króla?

Te pytania zapewne pozostaną be odpowiedzi.

Bibliografia:
A. Darowski, Modlitwy księżnej Gertrudy. Kalendarz i nekrologium z XII wieku. Biblioteka Warszawska. t. 3, ss.148-153.
A. Andrzejuk, Wnuczka Bolesława Chrobrego pierwszym polskim pisarzem. ”akcent” Nr 2/ 2006;
T. Michałowska, Ego Gertruda. Studium historycznoliteracki PWN, Warszawa 2001

Ze względu na oboczność pisowni imienia księcia kijowskiego Iziasław: Izjasław, w wypowiedzi własnej będę pisał Iziasław (jak w większości polskich opracowań tego okresu historycznego) w cytatach jednak zachowuję pisownię Izjasław.

Z pośród wielu opracowań na szczególną uwagę zasługują: Modlitwy Księżnej Gertrudy z Psałterza Egberta w Cividale, Przełożyła i opracowała: Brygida Kürbis, Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 1998;
T. Michałowska, Ego....op. cit.; A. Andrzejuk, Wnuczka Bolesława.....op. cit.
Zob. A. Andrzejuk, Wnuczka Bolesława...., op. cit.
Modlitwy Księżnej Gertrudy.....,op. cit., ss. 25, 26.
A. Andrzejuk, Gertruda Mieszkówna i jej Modlitewnik. Streszczenie książki przygotowywanej do druku pod tym samym tytułem [na:] www. mediawistyka.net/content/view/127/42, s. 4.

T. Michałowska pisze: Izaisław ruszył zatem z Kijowa 22 marca 1073 r., jeszcze chyba w śniegu. [....] Wielkanoc wypadała 31 marca, mogli więc nie zdążyć przed świętami. Ale najdalej w pierwszych dniach kwietnia dotarli na Wawel, powitani zapewne życzliwie przez Dobroniegę i (z pewnym zniecierpliwieniem) przez księcia Bolesława, zaaferowanego komplikującymi się sprawami międzynarodowymi.[...] Wzbierająca na dworze niemieckim już od 1072 r. niechęć do Bolesława osiągnęła swój punkt kulminacyjny właśnie teraz. W Zielone Święta, przypadające w r. 1073 dnia 19 maja, Henryk IV ogłosił wielką wyprawę wojenną przeciwko Polakom.[ Ego Gertruda...., op. cit., s. 150.]

Jak podaje T. Michałowska 21 kwietnia 1073 r. zmarł papież Aleksander II i już w następnych dniach po jego pogrzebie, pod presją tłumu kardynałowie i kler zatwierdzili wybór nowego papieża, co rodziło niepewność co do przyszłych stosunków między Polską a Rzymem, a także – między Stolicą Apostolską a Niemcami. [Ibidem, s. 151-152.]
Ibidem, s. 51.
Johanes von Possigle, Chronik des Landes (1360-1419). Scriptores rerum Prussicarum, Leipzig 1866, Bd. III, s. 316.
T. Michałowska, Ego Gertruda.....,op. cit., ss. 96, 98.
Ibidem, s. 85.
Ibidem, wklejka z ilustracjami pomiędzy ss. 48 a 49.
Ibidem, s. 180.
S. Urbańczyk, „Bogurodzica”. Problemy czasu powstania i tła kulturalnego, „Pamiętnik Literacki” 1978, z. 1, s. 38; Tym samy S. Urbaniczyk nawiązywał do poszukiwań takich badaczy Bogurodzicy jak: N. Narbrzan-Bętkowski i Konstanty Małkowski, którzy tezę o inspiracjach bizantyjskich pieśni sformułowali w drugiej połowie XIX wieku.
S. Urbańczyk, Dopisek do tekstu I. Szlesińskiego, W sprawie genezy „Bogurodzicy”, „Język Polski” 1981, z. 1+2, s. 83.
R. Mazurkiewicz, „Bogurodzica” w świetle tradycji chrześcijaństwa wschodniego. www.opoka.org.pl/bibloiteka/I/IL/bogurodzica.html, s. 1.
R. Mazurkiewicz, Bogurodzica – między pieśnią a ikoną. „Znak” 1983, nr 5-6, s. 762-758.
Por.: Modlitwy Księżnej Gertrudy.....op. cit., s. 12.
T. Michałowska, Ego...., op. cit, s. 48.
Ibidem, s. 51.
Ibidem, s. 52.

Nota o autorze: Marian Dziwisz (1943), polonista i filozof, doktor nauk humanistycznych; były sekretarz redakcji i redaktor „Zdania” oraz „Pisma Literacko Artystycznego”; adiunkt w Instytucie Kształcenia Nauczycieli ODN w Krakowie; redaktor antologii tekstów Taoizm. Biblioteka „Pisma Literacko - Artystycznego” KWP, Kraków 1988, 224 s. – redakcja tekstów, opracowanie przypisów i bibliografii; Judaizm. Biblioteka „Pisma Literacko – Artystycznego”, KWP, Kraków 1989, redakcja tekstów, opracowanie Chronologii historii Żydów, przypisów i bibliografii; Interpretacje. MOW KORONA, Kraków 1999, 159 s. (wydanie II rozszerzone 2000, 174 s.; autor haseł z zakresu filozofii i religioznawstwa do Popularnej Encyklopedii Powszechnej. Oficyna Wydawnicza „FOGRA”, Kraków 1994-1998, a także do Multimedialnej Encyklopedii Powszechnej – Edycja 2000. FOGRA multimedia, Kraków 1999, na płycie CD; nagrodzonej i wybranej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej dla polskich szkół; hasła jak w wydaniu książkowym.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi