profil

Ułomność ludzkiego wymiaru sprawiedliwości

drukuj
poleca b/d

Kary wymierzane przez ludzi skłaniają do refleksji o ułomności ludzkiego wymiaru sprawiedliwości. Jego parodią, urągającą człowieczeństwu, są na ogół sądy wojenne, sądy stalinowskie czy absurdalne zbiorowe wyroki wydane przez Hitlera na Żydów czy Romów. Odwrotnym problemem jest nieadekwatność wyroków (wydawanych na zbrodniarzy hitlerowskich czy stalinowskich) wobec ich win. W Dekalogu V Krzysztofa Kieślowskiego wykonanie wyroku śmierci pokazane zostaje jako kolejna zbrodnia, akt zemsty, jaką społeczeństwo dokonuje na mordercy. Wiele filmów pokazuje zresztą procesy zakończone z braku dowodów,bezsilność prawa wynikającą z układów politycznych (np. film Przesłuchanie Ryszarda Bugajskiego czy Dom Jana Łomnickiego, Matka Królów Janusza Zaorskiego czy Człowiek z marmuru Andrzeja Wajdy), ale i zwyczajnej niemożności pokazania wszystkich okoliczności zbrodni... Filmy traktują też o niesprawiedliwych wyrokach, na mocy których karane i uniewinniane są niewłaściwe osoby. Przeciw niektórym nieludzkim, choć zgodnym z literą prawa, wyrokom buntuje się każdy wrażliwy człowiek (np. w filmie Tańcząc w ciemnościach Larsa von Triera skazano na śmierć ubogą, prawie niewidomą matkę za przywłaszczenie sobie pieniędzy, które przeznaczyła na ratowanie wzroku ślepnącego syna). Także Nora – bohaterka Domu lalki Henryka Ibsena, nie rozumie, dlaczego za sfałszowanie podpisu w celu ratowania męża miałaby odpowiadać przed sądem jak zwykła oszustka...

Przydatne hasło? Tak Nie