profil

Zemsta zza grobu

drukuj
poleca 67% 3 głosy

W utworach romantyków, zwłaszcza dramatach i balladach, zza grobu mszczą się także umarli na żywych. I tak np. w balladach Adama Mickiewicza panuje okrutna ludowa sprawiedliwość, nakazująca bezwzględnie mścić się na wiarołomnych małżonkach, niewiernych kochankach czy niesprawiedliwych najeźdźcach. W balladzie Świteź zamienione w kwiaty niewinne córki i żony wojskowych, którzy opuścili miasto, zabijają carskich najeźdźców (którykolwiek z nich dotknął roślin, padał trupem). Jest to zemsta za najazd na opuszczone przez wojska miasto, pełne bezbronnych niewiast... Kwiaty rosnące wokół jeziora Świteź (które kiedyś według podania było miastem) na pamiątkę tych niezwykłych legendarnych wydarzeń nazwano carami. W balladzie Lilije z grobu wstaje widmo zamordowanego męża i karze żonę mężobójczynię i zalotników– braci zmarłego, pragnących poślubić wdowę. Zemsta jest ślepa – taka sama kara dosięga mężobójczynię,jak i mniej winnych, bo nieświadomych jej zbrodni zalotników, ludzi zgromadzonych w kościele. Zza grobu mści się też bohaterka ballady Rybka i opiekujące się nią świtezianki: Krysia, uwiedziona i porzucona przez pana z dworu popełniła samobójstwo, skacząc do rzeki, w której zamieszkiwały „siostry świtezianki”. Gdy pan udał się z żoną na spacer brzegiem, nastąpił kataklizm: rzeka, nad którą spacerował niewierny kochanek, wyschła, a on został wraz z żoną zamieniony w kamień, kształtem przypominający dwoje ludzi. I znów zemsta jest ślepa: za zdradę płaci się śmiercią, jednakowo karany jest niewierny i jego niewinna żona...

Przydatne hasło? Tak Nie