profil

Praca w "Biblii" – przekleństwo, kara czy źródło rozwoju?

drukuj
poleca 71% 27 głosów

Rozumienie pracy jako kary nieobce jest także Biblii, konkretnie tym scenom Starego Testamentu, w których Bóg wypędza Adama i Ewę z raju i przepowiada Adamowi ciężką pracę, a Ewie rodzenie dzieci w bólach.W tym ujęciu praca wydaje się karą za grzech. Dopóki pierwsi rodzice nie zgrzeszyli, żyli przecież w raju beztrosko, otoczeni opieką Boga i mnogością roślin i zwierząt. Dopiero wygnanie z raju zmusiło ich do pracy nad zdobywaniem pożywienia. Wtedy też mieli pierwszy raz zetknąć się z trudnościami: oporem kamienistej ziemi porośniętej chwastami, zimnem, przeszkodami w codziennym funkcjonowaniu. Potomkowie Adama i Ewy już pracują, na ogół zajęci rolnictwem, pasterstwem i polowaniem. Bóg na ogół błogosławi ich pracy (choć np. konflikt między Kainem i Ablem wynika z nierównego traktowania braci i ich ofiar – składanych z owoców ich pracy – przez Boga).
Nieco inne jest podejście do pracy w Nowym Testamencie. Jezus wielokrotnie wyjaśnia sprawy dotyczące Królestwa Niebieskiego na przykładzie prac rolnych (siew, robotnicy w winnicy). Niekiedy wprawdzie odrywa od pracy – rybaka Szymona i jego krewnych czy celnika Mateusza oraz siostrę Łazarza, Marię, która zamiast pomagać Marcie przy posługiwaniu gościom, słucha mistrza – generalnie jednak docenia ludzką pracę, np. w przypowieści o talentach mówi, że nie wystarczy zakopywać ich w ziemi, trzeba pracować nad ich pomnażaniem.

Przydatne hasło? Tak Nie