profil

Ogród istnienia czy ogród śmierci?

drukuj
poleca b/d

Swoisty ogród wykreował ostatnio w swym tomiku wierszy Zachód słońca w Milanówku (nagrodzonym Nike) Jarosław Marek Rymkiewicz. Właściwie jest on przestrzenią przywoływaną we wszystkich wierszach. Ryszard Przybylski nazywa ten ogród ogrodem istnienia i pisze o nim: „Biada temu, kto pomyśli, że ten ogród rozpościera się w rzeczywistym Milanówku. Dokoła ogrodu nie znajdziemy bowiem ani ulic, ani willi, ani sąsiadów, ani przechodniów. Dokoła jest tylko skąpy podmiejski pejzaż. Jakieś laski, jakieś piaski, kolejka prowadząca nie wiadomo dokąd, ale – jak wszystko wskazuje– zapewne do Tworek. (...) ogród poety istnieje w Czasie i trwa w samym środku pięknego i strasznego Bytu-Świata”. To, zdaniem Przybylskiego, ogród metafizyczny, w którym Boga nie ma, bo Bóg gdzieś się chowa; w ogrodzie wszechpotężnym panem jest Czas-Kronos, stary i ślepy, ale nieniedołężny. Żyją tam rozmaite istoty, nie tylko człowiek, ale także rośliny i zwierzęta, rozmaite brzózki, stonogi, robaki, jeże i – zwłaszcza szczególnie tajemnicze i być może znające zagadkę bytu – koty. Niestety, wszystko w tym ogrodzie podlega prawom śmierci i rozkładu. Ogród jest zamknięty, są jednak dziury w płocie, przez które być może kiedyś będzie można zobaczyć kota, Boga lub inną tajemnicę:

Ja widzę w płocie wielką dziurę
O tam w istnienia samym środku
Coś przez nią wchodzi – szarobure
Podejdź tu do mnie miły kotku

(Jarosław Marek Rymkiewicz, Skośny deszczyk w połowie czerwca)

Warto zobaczyć

film Tajemniczy ogród, reż. Agnieszka Holland ; obrazy Dziwny ogród Józefa Mehoffera, Ogród rozkoszy ziemskich Hieronima Boscha

Przydatne hasło? Tak Nie