profil

Czy opinia Gerwazego o Jacku Soplicy jest sprawiedliwa?

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-16
poleca 85% 1054 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
Adam Mickiewicz Jacek Soplica Dzieje Jacka Soplicy Dzieje Jacka Soplicy

Mówi się, że pamięć człowieka jest wybiórcza, a ludzie mają skłonność do zapamiętywania tylko tego, co dobre i piękne. Jak jednak usprawiedliwić czyn, który, choć może podjęty zbyt pochopnie i pod wpływem impulsu, odbiera człowiekowi najważniejszą wartość, jaką jest życie? Tak więc czy Jacka Soplicy możemy uznać za bezwzględnego mordercę? A może po prostu za człowieka, który kochał, zabił w imię miłości i żałował? Czy jednak Gerwazy słusznie wyraził się o Jacku, czy jego opinia była sprawiedliwa? Moim zdaniem klucznik nie tylko nie sprawiedliwie osądził, ale również skrzywdził Jacka Soplicę!

Po pierwsze, Gerwazy przeinacza fakty, a wręcz manipuluje nimi, wyraża się ironicznie i z pogardą o Soplicy. Jacek w czasach swej młodości słynął z warcholstwa i był znanym na całą okolicę awanturnikiem, od sumiastych wąsów, nazywany „Wąsalem”. Biedny szlachcic, posiadający jedynie skrawek ziemi. Pomimo tego miał duże poparcie wśród szlachty i 300 głosów na sejmikach, głosami przyjaciół „rządził wedle woli”. Gdy ostatni z rodu Horeszków, Hrabia, chciał odsprzedać zamek Stolnika Soplicom, Gerwazy opowiedział mu, że szlachcice tylko śmiali się z czynów młodego Soplicy „wojewody zwanej przez żart”. Stolnik Horeszko wówczas zainteresował się osobą Jacka, ponieważ liczył na głosy w sejmie, które Soplica mógł mu zapewnić. Bogaty magnat zapraszał go na liczne uczty i polowania, mawiał, że jest on jego najlepszym przyjacielem. Ten fakt Gerwazy także przeinaczył, gdy uznał Jacka za nieproszonego gościa, a wręcz intruza na zamku u Horeszków.

Kolejnym dowodem jest zatajenie bardzo ważnych zdarzeń, jakie miały miejsce. Otóż Jacek, przy kolejnym spotkaniu ze Stolnikiem, poznał jego córkę Ewę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Ewa, jak się okazało, także go pokochała, jednak ich miłość nie była możliwa do spełnienia, ponieważ Jacek nie pochodził z zamożnego rodu. Gdy Stolnik otrzymał stanowisko senatora, pomoc Soplicy nie była mu już potrzebna, więc bez żadnych skrupułów odmawia i unieszczęśliwia zarówno Jacka, jak i Ewę, zaręczając ją z bogatym kasztelanem. Ewa, jak się okazuje, płakała i mdlała na swoim ślubie, bo nie chciała wyjść za mąż za kasztelana, gdyż wciąż kochała Jacka. Gerwazemu nie była na rękę taka wersja zdarzeń, więc zataja ważny epizod i nie mówi o odwzajemnionej miłości Ewy ani o jej tragicznym ślubie, z którego nie była zadowolona. Klucznik nie wspomina, iż jego pan, Stolnik Horeszko, wybaczył swojemu zabójcy, a wręcz bezczelnie roznosi nieprawdziwe plotki.

Największym grzechem popełnionym przez Gerwazego było kłamstwo. Klucznik, by pozbawić honoru Jacka, opowiedział, iż Soplica, gdy przyszedł po raz kolejny do zamku, chciał poprosić o rękę córki Stolika, jednak gdy siadł do stołu, został poczęstowany Czarną Polewką, co oznaczało w tamtych czasach ewidentne odmówienie zamążpójścia córki, wręcz zbesztanie chłopaka chcącego się oświadczyć. W rzeczywistości Jacek nie chciał, aby dobre imię jego i Sopliców zniknęło, postanowił usunąć się w cień, więc nie mógł dostać negatywnej odpowiedzi.

Gerwazy uważa, że wszystkie trzy argumenty są doskonałym poświadczeniem prawdy, tylko dzięki przedśmiertnej spowiedzi Jacka Soplicy. Gerwazy ukazał pewien fałszywy kontrast pomiędzy wyidealizowanym Stolnikiem Horeszką a czarnym charakterem Jackiem Soplicą, jednak Jacek nie jest bez winy. Może i pod wpływem emocji, ale zabił człowieka. Dlatego też konflikt pomiędzy Soplicami a Horeszkami jest tak ważny.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty