profil

Rozwój sarmatyzmu i kultura baroku w Rzeczypospolitej

poleca 83% 733 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Zwyczajowo przyjęło się uważać XVII wiek i pierwszą połowę wieku XVII jako czas epoki Baroku oraz czas rozwoju i największego przenikania do świadomości szlacheckiej sarmatyzmu, jako sztandarowej ideologii tego okresu. Nie są to jednak granice jasne i ostre, końcowa faza Baroku przenika się ze wstępną fazą Oświecenia, formując ciekawy okres przejściowy, natomiast sarmatyzm, jak się okaże, na długo pozostanie w świadomości polskiej.
Najogólniej rzecz przyjmując, okres Baroku (epoki historyczno – literackiej) obejmuje w Polsce (później niż w innych krajach europejskich) zasadniczo wiek XVII, jeden z najbardziej niespokojnych w dziejach Rzeczypospolitej. Miały wtedy miejsce wydarzenia takie, jak wojna z Turcją, „potop” szwedzki, woja rosyjska, powstanie Bohdana Chmielnickiego lub odsiecz Wiednia. Od czasów niespokojnych – królowania Jana Kazimierza, aż do „nocy saskiej” – kryzysu podczas panowania Augusta II Mocnego oraz Augusta III.
Potęga ówczesnej Polski (drugiego co do wielkości państwa Europy) nie równoważyła panujących w niej konfliktów narodowościowych i społecznych. W wielonarodowościowej Rzeczypospolitej Polacy stanowili zaledwie ok. 40 % ludności, a liczba obywateli obcej narodowości zwiększała się wraz z włączaniem do jej obszarów nowych ziem wschodnich. Do głosu dochodziły powiększające się różnice społeczne i majątkowe pomiędzy stanem szlacheckim i coraz bardziej wyzyskiwanym stanem chłopskim. Konflikty te przybierały często bardzo radykalne formy, a na ziemiach południowej Ukrainy doprowadziły do wybuchu powstania Kozaków zaporoskich w roku 1648. Były to pierwsze oznaki schyłku świetności Rzeczypospolitej. Wszystkie te wydarzenia miały niemały wpływ na kształtowanie się życia obyczajowego , kulturalnego oraz społecznego w ówczesnej Rzeczypospolitej.
Barok to okres skomplikowany i kontrowersyjny, pełen wewnętrznych sprzeczności, odbijających się na wszystkich dziedzinach twórczości kulturalnej - obejmował on fanatyzm i mistycyzm aż po racjonalizm, od scholastyki na nowo przywołanej do życia, aż do zdobyczy nauk przyrodniczych i ścisłych. Dodatkową trudność w jego ocenie nastręcza wybitnie jednostronnie negatywna ocena kronikarzy i pisarzy Oświecenia. Można przyjąć, że działo się tak z powodu skrajnych form, które pod koniec epoki przyjęły pozytywne wartości propagowane przez Barok oraz ideologię sarmacką. Należy również dodać, że na obszarze Polski doszło do uformowania się Baroku sarmackiego, różnego od tego w innych krajach europejskich, aczkolwiek oddziaływującego również na kraje sąsiednie. W Baroku sarmackim stopiły się w całkiem udany sposób elementy Baroku zachodnioeuropejskiego z wpływami orientalnymi, a także rodzimymi polskimi tradycjami. Powstałe w ten sposób piśmiennictwo, sztukę i obyczajowość uważa się za typowe dla Rzeczypospolitej szlacheckiej.
Wśród wpływów europejskich do szczególnie znaczących należy wpływ Włoch, pozostały takim jeszcze od doby Odrodzenia. Obecność na dworze polskim licznych artystów włoskich lub podróże Polaków do Italii bądź na uniwersytety, bądź na pielgrzymki nie były rzadkością. Od połowy XVV w. wzrastały w Polsce również inspiracje kulturą francuską (w czym dużą rolę odegrały królowe – Ludwika Maria i Maria Kazimiera). Liczne kontakty oraz pogłębiająca się znajomość języka francuskiego ugruntowały wysoką pozycję kultury francuskiej w Polsce. Niemałą rolę odegrała również wyraźna orientalizacja gustów – wzory tatarskie, tureckie, perskie znajdowały swe miejsce w zdobnictwie, strojach i życiu codziennym. Nadal także czerpano niemało z ruskiej kultury ludowej, co wiązało się przecież z pełnym przyjęciem ideologii sarmatyzmu, która właśnie nad brzegami Morza Czarnego, w członkach szczepu Sarmatów, dzielnych wojowników, którzy w pierwszych wiekach naszej ery podbili obszary rozciągające się od Dniepru po Wisłę, doszukiwała się (zresztą błędnie) protoplastów „narodu szlacheckiego”. Nie brakowało także opinii, według których dzieje Sarmatów można wywieść już od czasów biblijnych.
Sarmatyzm i kontrreformacja stanowiły ideologiczną podstawę kultury polskiej doby Baroku i one też decydowały o jej charakterze. W ciągu wieku XVII nastąpiło stopienie się tych ideologii, gdyż katolicyzm uświęcał sarmatyzm, nadawał mu cechy posłannictwa. Dodatkowych impulsów do utożsamiania Sarmaty z katolikiem dostarczył dokonany wszak przez innowierców "potop" szwedzki oraz równolegle dwukrotne zagrożenie tureckie. Właśnie to legło u narodzin koncepcji przedmurza chrześcijańskiej Europy, którym miała być Rzeczpospolita, i ukształtowało mesjanizm szlachty polskiej. Umocniło się powszechne przekonanie, że Polska jako naród wybrany powinna stać się powszechną „ostoją wolności” - wzorem dla społeczeństw skazanych na rządy absolutne. Autonomia szlacheckiego dworu zaowocowała z jednej strony doktryną egalitaryzmu szlacheckiego, z drugiej - sprzyjała wzrostowi znaczenia sejmików szlacheckich, jako tych zgromadzeń, na których szlachta mogła zająć stanowisko w najważniejszych sprawach państwa. Niestety z czasem duma narodowa przekształciła się w narodową megalomanię, a mesjanizm sarmacki, jako ten, który obejmował wszak jedynie stan „wyższy” – szlachtę, stawał się pretekstem do samouwielbienia i nadużywania władzy wobec niższych klas. Wojny XVII wieku, świadczące o zagrożeniu ze strony obcych, przyczyniły się do narastania postaw ksenofobicznych, pierwotnie obcych sarmatyzmowi. Broniąc się przed cudzoziemszczyzną, Sarmata ulegał wpływom orientu, zwłaszcza w sferze stroju, (kontusz – wierzchni strój męski, długi, zapinany z przodu, z rozciętymi rękawami, żupan , pas) i estetyki (przepych pałaców, kościołów, wystawność uczt).
Z biegiem lat w ideologii sarmackiej pojawiły się akcenty pacyfistyczne. W XVIII wieku szlachta sprzeciwiała się powiększeniu wojska także z przekonania, iż słabość państwa stanowi gwarancję jego dalszego istnienia, dla którego decydujący jest fakt, że Rzeczpospolita nikomu nie przeszkadza i nikomu nie zagraża. Jego ideałem stało się życie ziemiańskie, zasklepione w ramach ciasnego zaścianka, gdzie kultywowane miały być wszystkie cnoty obywatelskie, co stawiało szlachtę polską na pierwszym miejscu w świecie, sprzyjając zacofaniu kulturalnemu, wstecznictwu oraz wyzwalając ksenofobię narodową (pogardę i niechęć do cudzoziemców). Politycznym skutkiem tej ideologii była niechęć do zmian ustrojowych, a w zakresie kultury doprowadzało to do stagnacji i nietolerancji wobec każdej myśli, naruszającej zbiorowy porządek.
Katolicyzm nadawał sarmatyzmowi ów „powiew boży”, iskrę religijną, ale sam znalazł się również pod wpływem ideologii sarmackiej. W wieku XVII nastąpiła pewnego rodzaju polonizacja katolicyzmu, polegająca na podkreślaniu akceptacji wobec stosunków społecznych i politycznych panujących w Rzeczypospolitej i przystosowaniu do nich pojęć i wyobrażeń religijnych. Dodatkowo w Kościele polskim, w odróżnieniu od innych europejskich, nie nastąpiło poważniejsze zróżnicowanie poglądów – brak większego zainteresowania prądami mistycznymi lub jansenizmem (nurtem teologicznym opartym na pesymistycznej wizji natury ludzkiej, podkreślającym skażenie człowieka przez grzech pierworodny, niegodność człowieka, konieczność surowej ascezy) wywołał niejaki zastój intelektualny, co odbiło się ujemne na rozwoju kultury polskiej. Zwycięska kontrreformacja była za słabym źródłem, aby w pojedynkę poruszyć i ożywić zasapane umysły sarmackie.
Dopiero w XVIII w. można mówić o początkach reformy kleru, nakazanej przecież wytycznymi soboru trydenckiego. Upowszechnia się wtedy instytucja seminariów, usprawnia się organizacja kościelna, zwiększa się sieć szkół wewnątrzklasztornych, tak samo jak liczba samych klasztorów. Pierwsze miejsce pod względem liczebności zajmują bernardyni, a po nich jezuici. Wpływ kleru z powodu utrzymującego się długo niskiego poziomu umysłowego duchowieństwa oddziaływał fatalnie na społeczeństwo, powodując szerzenie się fanatyzmu, ciemnoty i zabobonu (przejawiające się nawet czasami w procesach o czary). Do elementów bardzo niekorzystnie oddziaływujących na rozwój kultury należy dorzucić ogłoszenie kościelnego Indeksu ksiąg zakazanych, na którym znajdowały się od 1617 roku nieprawomyślne dzieła.
Nie ustawały ciągle wystąpienia przeciwko protestantom, a przede wszystkim arianom. W czasie wojen ze Szwecją sejm skazał tych, którzy najdłużej trwali przy Karolu Gustawie, na wygnanie z kraju. Co do tych, którzy mimo wszystko nie opuścili kraju, zaostrzono rygory oraz wprowadzono specjalny rejestr ariański obejmujący sprawy związane z tym wyznaniem, a z czasem przede wszystkim sprawy o ateizm lub apostazję (świadome odejście ochrzczonego od wiary). Uprawnienia innych odłamów protestanckich ulegały również stałemu ograniczaniu, a wszystkie zakazy wobec nich zebrała uchwała sejmu 1733r. pozbawiająca protestantów znacznej części praw politycznych oraz obejmowania urzędów. Przyznać należy jednak, że przypadki krwawego prześladowania były nader rzadkie, a Polska w porównaniu z innymi krajami stanowiła swoistym azylem dla prześladowanych.
Ugruntowanie się wpływów sarmatyzmu i kontrreformacji oraz słabości rozwoju kulturalnego Polski były w niemałym stopniu rezultatem obniżenia się poziomu szkolnictwa. Po zwycięstwie nad reformacją polski Kościół katolicki stracił zainteresowanie dla spraw edukacji. Decydujące jednak były raczej spustoszenia wojenne i wyczerpanie ekonomiczne kraju po wojnach z połowy XVII w. Mimo wysiłków podejmowanych w pierwszej połowie XVIII w. nie zdołano przywrócić ani ilości szkół sprzed wieku, ani ich poziomu – nastawione były one przede wszystkim wychowanie w duchu przywiązania do religii i wolności szlacheckich. Najdłużej okres stagnacji przeżywało szkolnictwo wyższe. W Akademii Krakowskiej i Zamojskiej oraz istniejących obok nich dwóch szkół jezuickich kwitła głównie teologia i filozofia, nie licząc elementów prawa i medycyny w Krakowie.
W tych warunkach osiągnięcia naukowe były skromne; na polu międzynarodowym odznaczył się przede wszystkim obserwacjami nieba astronom gdański Jan Heweliusz. Dobrze natomiast rozwijała się podporządkowana ideologii sarmackiej historiografia (Wawrzyniec Jan Rudawski, Stanisław Temberski, Wespazjan Kochowski). Najwybitniejszym dziełem z tej dziedziny okazała się jednak herbarz Kaspra Niesieckiego Korona Polska zawierający informacje o polskich rodzinach szlacheckich.
Literatura piękna doby Baroku nie może się wprawdzie poszczycić dziełami i autorami porównywalnymi z ówczesnym poziomem literatury europejskiej, wniosła ona jednak wiele nowych rodzajów literackich i nowa tematykę. Rozwija się wręcz wybujała epika – głownie religijna, ale również historyczna i fantastyczna, obok formy wierszowanej występuje pisana prozą powieść. Rozwija się sielanka (tematyka sielankowo-pastoralna w romansach) oraz liryka religijna i miłosna, ukazując rozmiłowanie w kwiecistej formie i wyszukanym, nieraz przyciężkim, stylu. Utwory te powstawały nie na dworze królewskim, lecz w mecenatach dworów szlacheckich i magnackich lub klasztorach. Niestety obfitość dzieł nie szła w parze z ich jakością (częste zjawisko grafomanii), a szeroko zakrojona cenzura kościelna odstraszała od prób publikacji.
W ramach takich okoliczności powstawały i rozwijały się różnorodne nurty twórczości. Najsilniejsze powiązania z wzorami zachodnioeuropejskimi ukazywał konceptyzm (marinizm), starający się oddawać urodę życia. Nurt ten charakteryzował się starannym wyszlifowaniem formy. Wybitnym przedstawicielem tego kierunku był Jan Andrzej Morsztyn (ok. 1613-1693), związany z dworem królewskim. Tematyka jego utworów (tomy Kanikuła albo Psia gwiazda lub Lutnia) obracała się wokół spraw dworskich i miłości. Był on również znakomitym tłumaczem (Cyd P.Corneille’a).
Twórczość szlachecka ulegała wyraźnie wpływom sarmatyzmu i „regiljanctwa”. Lecz i tam poglądy nie były bynajmniej jednorodne: nurt realistyczny, krytyczny stosunku do rzeczywistości reprezentuje w szczególności dwóch poetów spod Krakowa, związanych z arianizmem. Pierwszym z nich jest Zbigniew Morsztyn, żołnierz, który musiał spędzić połowę życia na wygnaniu w Prusach Królewskich. Drugim, najwybitniejszym poetą polskim tej doby, jest Wacław Potocki. Opisywał swoje rozterki duchowe oraz blaski i cienie życia szlachcica-ziemianina. Najbardziej znane swe dzieło : Transakcję wojny chocimskiej napisał pod wrażeniem zagrożenia ze strony Turcji, natomiast Poczet herbów stanowi wielki wierszowany opis przemian stanu szlacheckiego: od rycerskości do hreczkosiejstwa. Potocki przeżywał niesprawiedliwości społeczne, nietolerancję, ucisk i poniżenie chłopa, nadużywanie złotej wolności. Przekonanie o wartości ustroju państwa nie zamknęło mu oczu na dręczącą świadomość, że rozstrojona „Rzeczypospolita ginie”.
Nie podzielał tego rodzaju obaw gloryfikator sarmatyzmu i katolicyzmu Wespazjan Kochowski, który przedstawiał swe poglądy na sens życia ludzkiego i misję polskiego „narodu szlacheckiego”, który, mimo, że zdegenerowany wewnętrznie, dzięki opiece boskiej zdoła się odrodzić.
W prozie zauważamy przede wszystkim twórców pamiętnikarskich, a szczególnie Jana Chryzostoma Paska, którego opisy obyczajów wojennych oraz ziemiańskich nie mają sobie równych w całej literaturze europejskiej.
W tym okresie zamiłowania do udziwnień i ukwieceń język polski przybiera wiele słów cudzoziemskich – makaronizmów. Ponadto pod wpływem nauki szkolnej wykształcił się zwyczaj wprowadzania zapożyczeń łacińskich, nadawania słowom łacińskich form gramatycznych oraz wzorowania się na stylistyce łacińskiej. Wiele dzieł politycznych oraz naukowych było publikowane po łacinie.
W muzyce trwały nadal wpływy włoskie, podporządkowane przede wszystkim potrzebom kościelnym. W kościołach kontynuuje się wprowadzanie organów, czego najpiękniejszym przykładem są organy u bernardynów w Leżajsku, dzieło Jana Głowińskiego z 1682r. Przy kościołach i klasztorach działały też liczne kapele i chóry. Nie zaniknęła przy tym muzyka świecka (głownie przy dworach królewskich lub magnackich) oraz muzyka ludowa – przeważnie mazur.
Doskonałe odbicie znalazł barok w architekturze polskiej. W tej dziedzinie sztuki krzyżowały się wpływy włoskie, holenderski, północnoniemieckie oraz coraz silniejsze francuskie. Połączywszy się z rodzimymi tradycjami, dały oryginalną polską postać baroku. Głównym mecenasem była magnateria i Kościół. Fundacje kościelne i klasztorne wzorowały się na baroku rzymskim, ze wspaniałymi fasadami, często ozdobionymi dwoma wieżyczkami oraz panującą nad budynkiem kopułą. Imponowały rozmiarami zarówno ołtarz, jak i kazalnica (np., w kościele jezuickim w Poznaniu lub Św. Anny w Krakowie), a uwagę przyciągały sute dekoracje, szczególnie sufitowe (np. kościół bernardynów na Czerniakowie). Malarstwo świątynne miało również charakter zdobniczy.
W budownictwie świeckim nastąpił odwrót do form bardziej intymnych, czego przykładem budowa pałaców stwarzających dogodniejsze warunki bytowania. W Warszawie powstał nowy typ pałacu-dworu, zachowującego mieszkalny charakter dworku szlacheckiego, ale wprowadzającego elementy monumentalności w reprezentacyjnej sali wejściowej, we wspaniałości elewacji i przepychu dekoracji (np. pałac Jana III Sobieskiego w Wilanowie zaprojektowany przez Augustyna Locci). Panował w tych wnętrzach również kult formy oraz teatralność, połączone jednocześnie z kontrastowością i alegorycznością. To przejście od posągowości do praktyczności ułatwiło wprowadzenie innego prądu architektonicznego: rokoka, cechującego się fantazją i miękką i płaską linią.
Rzeźba i malarstwo nie znalazły wybitniejszych przedstawicieli; ta pierwsza odgrywała raczej rolę pomocniczą; to drugie rozwijało się dzięki mecenatowi Jana III, ale dlatego powstawały przede wszystkim sceny historyczne związane z sukcesami króla i portrety króla i jego rodziny. Typowe dla sarmatyzmu było malarstwo portretowe na zamówienie (niekiedy postaci zmyślonych z powodu mody na szczycenie się galeriami przodków dokumentującymi świetność rodu). Szczególnym zjawiskiem są konterfekty trumienne potrzebne przy uroczystych obchodach pogrzebowych („pompa funebris”).
Jakkolwiek Barok nie przyniósł tylu świetnych dzieł co spójniejsze i programowo bardziej jednolite czasy Odrodzenia, to kultura polska do początków XVIII w. nadal pełniła rolę w rozprzestrzenianiu się nowych osiągnięć kulturalnych między Wschodem a Zachodem. . Język polski stał się w tym czasie językiem międzynarodowym, używanym w dyplomacji Europy południowo-wschodniej (przez Tatarów, Rosjan, Wołochów i Mołdawian, czasami Niemców z terenów przygranicznych). Ta siła oddziaływania była ważnym elementem w procesie asymilacyjnym obcej etnicznie ludności w Rzeczypospolitej. XVII w. to czas polonizacji większości szlachty litewskiej oraz znacznej części ruskiej. O wiele trudniej natomiast było przeniknąć z ideami przystosowawczymi do mieszczaństwa i chłopstwa. Dlatego też więzi z nieszlachecką ludnością Śląska i Pomorza uległy w tym czasie znacznemu osłabieniu, a mimo panującego przekonania o ujednoliceniu językowym i kulturalnym Rzeczypospolitej, nie wychodziło ono poza sfery „wyższe” – szlachtę i magnaterię.
Wraz z końcem XVIII wieku następuje powolny odwrót sarmatyzmu. Jeśli chodzi o sarmacką ideologię, to przebieg wypadków wykazał fatalny wpływ (jej części politycznej i ustrojowej) na losy Rzeczypospolitej. Dłużej przetrwały te nurty ideologii sarmackiej, które uzasadniały uprzywilejowane stanowisko społeczne szlachty, zwłaszcza wobec chłopów. Rysy ksenofobiczne sarmatyzmu, osłabione przez kosmopolityczne Oświecenie, doznały wzmocnienia najpierw na skutek upadku państwa, później zaś - jeszcze wyraźniej - w rezultacie walk narodowowyzwoleńczych w XIX wieku i następujących po nich represji. Cierpienia narodowe wzmocniły sarmacką megalomanię, co zostało szczegółowo opisane przez badaczy literatury romantycznej.
Reasumując, epoka Baroku to okres wielkich sprzeczności – w głównej mierze rozbrat pomiędzy ideologią a rzeczywistością społeczną. Sarmatyzm gloryfikował rycerskie cechy szlachty akurat wtedy, gdy w skali masowej osiadła ona na roli porzuciwszy rycerskie rzemiosło. Republikańskie akcenty sarmackiej myśli politycznej wzmagały się, mimo że stanowisko króla w Rzeczypospolitej słabło i - obiektywnie biorąc - coraz bardziej nikłe były szanse na monarchiczny zamach stanu. W miarę upływu czasu szlacheccy ideologowie skłonni byli uznawać za naruszenie status quo nawet najbardziej niewinne posunięcia władcy. Tym samym umiłowanie wolności zamieniło się w warcholstwo i nadużywanie praktyk liberum veto. Znamiennym staje się, że po zerwaniu w 1652 roku sejmu przez tylko jednego posła, za Augusta II zerwano 17 sejmów, a za Augusta III oprócz koronacyjnego nie doszedł do skutku ani jeden. Niemniej skutki tej „epoki kryzysu” trwały będą długo, a sarmatyzm (głownie w pozytywnym – pierwotnym tego słowa znaczeniu : jako umiłowanie wolności, prawość, szczerość, odwaga, gościnność, dobroduszność, wymowność, indywidualizm, niezależność) zachowa się w pamięci jako nieodłączna ideologia polskiego szlachcica, czego ślady odnajdujemy na przykład w postaciach „ziemiańskich żołnierzy” z Trylogii Sienkiewicza.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 15 minut