profil

Prawda rozumu czy prawda serca?

poleca 85% 107 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Bóg powiedział: ?Nie uczyniłem cię ani istotą niebiańską, ani ziemską, ani śmiertelną, ani nieśmiertelną, abyś jako swobodny i godny siebie twórca i rzeźbiarz sam sobie nadał taki kształt, jaki zechcesz?. Z powyższego cytatu wynika, że człowiek sam decyduje o tym, jaki chce być ? stworzyciel daje mu wolną wolę. W życiu spotykają nas różni ludzie, sytuacje i wydarzenia, zatem mamy możliwość kierowania się dwiema odmiennymi prawdami ? rozumu i serca. Którą z nich wybrać? Udzielenie odpowiedzi na te pytanie nie jest prostym zadaniem, jednakże postaram się to zrobić, dobierając odpowiednie argumenty.
Pragnę rozpocząć argumentację od prawdy serca. Zadaję więc sobie pytanie co to znaczy widzieć sercem? W świetle ballady Adama Mickiewicza pt. ?Romantyczność?, kierować się w życiu sercem i być idealistą znaczy poddawać się sile uczuć oraz słuchać uważnie, co podpowiada nam nasz wewnętrzny głos. Osobę taką poznajemy po tym, że posiada wyczuloną wrażliwość ? chętnie niesie pomoc innym ludziom, współczuje im, a także ma zdolność do empatii. Jestem zdania, iż taka osoba to prawdziwy skarb, ponieważ w wielu życiowych sytuacjach, np. gdy stanie się jakiś wypadek, osoba ta jest w stanie pomóc, pocieszyć i zrozumieć poszkodowanego. W literaturze mamy świetne przykłady, ukazujące prawdę, że najważniejsze jest serce. Antygona z tragedii Sofoklesa z całą pewnością propaguje taką postawę życiową. Za wszelką cenę, chce pogrzebać brata, jest dumna i honorowa oraz ma wielkie serce. Pokazała, że szanuje rodzinę i prawa człowieka ? ?Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić? ? mówiła. W moim przekonaniu takie postępowanie jest godne podziwu i naśladowania. Antygona z pewnością może być wzorem i autorytetem.
Z kolei przejdę do kontrargumentu. Czy bezgraniczne ufanie sercu jest zupełnie korzystne? Patrząc na to z boku uświadomiłem sobie, że ludzi, którzy widzą tylko i wyłącznie sercem postrzega się często jako nienormalnych, obłąkanych. Takie osoby zazwyczaj ciągle marzą, myślą, bujają w obłokach ? trzeba sprowadzać ich na ziemie. Myślę, że nie jest to do końca słuszne. Ktoś z silnie rozwiniętą wrażliwością o wiele mocniej przeżywa porażki i zawody ? otwiera swe serce przed innymi, przez to jest słabszy psychicznie. Jednocześnie wiąże się to z narażeniem na kpiny i pośmiewisko. Należy zaznaczyć, że wiara we własną intuicję oraz słuchanie swego wewnętrznego głosu prowadzi do skrajnej ufności, a z tym wiążą się pewne nie miłe konsekwencje. Trzeba mieć wielką odwagę, by brnąć dalej w tym kierunku. Dlatego też nie polecam kierować się tylko i wyłącznie sercem. Uważam, że takie nastawienie życiowe kryje za sobą więcej zagrożeń niż zalet.
A oto inne spojrzenie na życie ? prawda rozumu. Z pewnością każdy z nas zdołał zauważyć, że na świecie żyje o wiele więcej realistów i racjonalistów niż idealistów. Człowiek zmierzający przez życie z rozumem widzi liczby, wzory, daty i rachunki ? twardo stąpa po ziemi, często sięga po rozum do głowy. Nie wierzy on w zrządzenia losu, dla niego wszystko jest wytłumaczalne. Realiści odrzucają uczucia, wrażliwość i fantazjowanie, nie przejmują się życiem. Dla nich zachody słońca, piękne widoki i literatura nie znaczą nic. Myślę, że dobrą stroną tego stylu życia jest to, iż będąc realistami mamy możliwość poszerzania swych horyzontów, wiedzy. Dzięki temu następuje rozwój nauki i logicznego myślenia. Myśląc racjonalnie, gdyby nie taka postawa życiowa, nie byłoby miast, wysokiej technologii i ważnych dla świata odkryć. Dużo zawdzięczamy właśnie takim ludziom. Literatura przedstawia nam realistów w utworach tj. ?Romantyczność? ? starzec, którego atutami są oczy i szkiełko, ?Antygona? ? postać Kreona, stanowczego władcy swego państwa, czy ?Homo Faber? ? Walter Faber, racjonalnie myślący inżynier. Niewątpliwie bycie realistą jest prostsze i mniej stresowe ? jest to oczywistą racją i zaletą. Zatem dla niektórych ludzi, takie zachowanie może być warte naśladowania.
Na koniec, nie wolno też pominąć zagrożeń i wad, wynikających z kierowania się prawdą rozumu. Każdy z nas chce przeżyć swe życie jak najlepiej, doznać wielu radości, szczęśliwych chwil. Ale jak to zrobić widząc przed sobą wyłącznie mnóstwo cyferek i obliczeń, suchych faktów? Nie wolno pominąć tego, że realiści nie mają serca, towarzyszy temu bezduszność oraz brak wrażliwości i empatii. Jakże wielką słabostką jest nieumiejętność współdczuwania ? zdolność do empatii. Śmiem twierdzić, że życie racjonalisty jest nudne i bezbarwne. Z pewnością nie chciałbym postępować jedynie z rozumem. Jestem zdania, że przyjaźń od serca to coś pięknego ? niestety nieosiągalnego przez takiego typu ludzi, toteż potępiam to zachowanie. Najlepiej ilustrują to słowa:
?Widzę to, co widzę: zwykłe formy erozji, a także mój własny długi cień na piasku, ale nie upiory. Po co robić z siebie babę? Nie widzę też wcale potopu, tylko piasek w świetle księżyca, sfalowany przez wiatr jak woda (...) nie widzę w tym nic fantastycznego, tylko rzecz dającą się wytłumaczyć.? ? Max Frisch, ?Homo Faber?
Na zakończenie, wracając do pytania postawionego w temacie: ?Prawda rozumu czy prawda serca?? nie jestem w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Doszedłem do wniosku, że każda z prawd ma swoje wady i zalety. Nie chciałbym opowiadać się za konkretnym stanowiskiem. Według mego przekonania w życiu należy zachować obustronność, znaleźć złoty środek. W zależności od sytuacji podążyć drogą serca lub rozumu. Bycie realistą daje spokojne, ale nudne życie. Wbrew temu co mówią inni, sądzę, że warto od czasu do czasu wybrać serce. Jest to trudne, ale obie te sprzeczności są nieoddzielne, a żadna nie może istnieć bez drugiej ? innymi słowy bez realistów nie byłoby idealistów i vice versa. Niestety muszę stwierdzić, że w obecnych czasach idealistów jest coraz mniej, ponieważ dla współczesnych ludzi liczy się tylko to, co myślą o nim inni ludzie. To smutne lecz, prawdziwe.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut