profil

Czy miłość do rodziny może tłumaczyć nieposłuszeństwo wobec władzy?

drukuj
poleca 85% 352 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Miłość to jedno z największych i najpotężniejszych z gamy uczuć człowieka. To miłość wiąże ludzi na zawsze i nie łatwo zerwać takie kontakty. Rodzinę obdarzamy wyjątkowym uczuciem. Rodząc się, najbliżsi są nam rodzice, później także bliska rodzina. Tak więc, dorastając, obracamy się w towarzystwie osób z którymi wiążą nas nie tylko uczucia, wspomnienia ale także drzewo genealogiczne, przynależność do rodu. Władza natomiast, jest pojęciem przyziemnym, nie wywołującym u zwykłych ludzi wielkich emocji, takich, jakimi może nas postraszyć miłość. Jednak musimy być jej posłuszni, jeśli pragniemy żyć w świecie prawym, sprawiedliwym i dobrym. Czy zawsze władza jest sprawiedliwa? Czy można zaufać decyzji jednostki, człowieka, którego naturą jest popełnianie błędów? Nie zawsze jesteśmy pewni co do tego. Nakazy i zakazy władcy, które są być może słuszne wobec ogółu, mogą się okazać nieodpowiednie dla jednostki. Dlatego ludzie nie potrafią się do końca podporządkować prawu.
Czy więc miłość do rodziny, może tłumaczyć nieposłuszeństwo wobec władzy?
Moim zdaniem, owszem. Ludzie w wielu sprawach się mylą. Nie potrafią podjąć odpowiedniej decyzji, zadowalającej wszystkich. Przykłady nieudolnych władców spotykamy często na lekcjach historii, jednocześnie badając ich decyzje. Niektóre z nich wydają nam się wręcz niedorzeczne. Uważam więc, że prawo nie zawsze jest odpowiednie dopasowane do sytuacji.
Miłość do rodziny usprawiedliwia nieposłuszeństwo wobec władzy, ponieważ każdy z nas wie jakim skarbem są dla nas najbliżsi. Nie potrafię postawić się w sytuacji Antygony, bohaterki tragedii Sofoklesa, która mimo zastrzeżeń władcy ? Kreona, pochowała swego brata. Jednak popieram i rozumiem jej wybór. Antygona, która kochała brata, pragnęła dla niego okazania szacunku, jak wobec każdego zmarłego. Dlatego uznała, że miłość do Polinejkesa jest dla niej ważniejsza niż śmierć i warta tego, by złamać dla niej nakaz króla, skonfrontować się z jego racjami i ponieść w następstwie najcięższą karę. Miłość usunęła jej strach i wątpliwości oraz uświadomiła, że nie należy bać się przeciwstawiać złym wyrokom władców.
Kolejnym przykładem może być serial ?Skazany na Śmierć? w którym mężczyzna, ratuje swojego brata znajdującego się w więzieniu i skazanego na śmierć. W tym celu musiał złamać wiele zakazów i praw, nie tylko ludzkich ale i boskich. Mimo wszystko, zaufał bratu. Przeciwstawił się decyzji sądu, postanowił uratować niewinnego człowieka. Kierowała nim miłość do rodziny, właściwie do jedynego, żyjącego jej członka (tak przypuszczał).

Podsumowując, miłość jest silniejsza niż śmierć, a tym bardziej niż wszelkie zakazy oraz władza i nie ma sensu się jej sprzeciwiać. Kreon, który uważał, że głos serca, w szczególności kobiecego, ma mniejsze znaczenie niż wydany przez niego dekret, był w błędzie i przekonał się, że władca, choćby najlepszy, może się pomylić. Zrozumiał także, że oślepiony władzą, nie zdołał dostrzec krzywdy, jaką wyrządził własnej rodzinie.


Polecasz? Tak Nie
Polecane teksty:
Komentarze (1) Brak komentarzy
6.10.2008 (13:29)

Bardzo podoba mi się tu przytoczenie "Skazanego na śmierć" : ))

Formy wypowiedzi